kamper podróże z małymi dziećmi

Kamperem przez Warmię

Jak wybrać, co spakować, dokąd jechać

Kamperem przez Warmię
Dominika Hull Kazek / Joanna Barchetto

Tego lata wielu z nas zamieni karty pokładowe na GPS i bagażnik na dachu, dalekie wypady w nieznane – na odkrywanie cudów tuż za rogiem. Podróżowanie na kółkach to dla wielu jedyna forma wypoczynku, bo kto raz wyruszy kamperem…

Dominika, Mateusz i ekipa. Mają 4 dzieci i 3 kampery. O tej zgranej paczce przeczytacie tu. Ona, zapalona aktywistka w sferze kultury i muzyki, on – inżynier i surfer. Wspólna pasja? Podróże. Wszystkie ich domy na kółkach mają niejeden wyjazd na liczniku i zapewne pamiętają czasy, gdy nie było tylu autostrad i korków. Choć to drogowi emeryci, na emeryturę bynajmniej się nie wybierają, a nawet z chęcią dają się wypożyczać. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z taką formą podróży, proszę bardzo – oto kilka porad od zaprawionych w bojach i zakochanych po uszy w tych stylowych autach. A w pakiecie pomysł na trasę po Warmii przygotowany przez Joannę Barchetto z Warming Magazyn, fotografkę, która z dalekiego Nowego Jorku wróciła do rodzinnych stron i organizuje plenerowe sesje oraz tropi najciekawsze miejsca. Sesje odbywają się w okolicznych agroturystykach, na lawendowych polach, w lesie i na łąkach. W drogę!

Dlaczego kamper, co wam daje taka forma podróżowania?

Podróżowanie kamperem daje nam poczucie wolności. Nie spieszymy się na pociąg czy samolot, co dla nas zawsze jest stresujące, zwłaszcza że podróżujemy z dziećmi. Nie śpieszymy się, nawet pakując kampera, bo właściwie od razu jesteśmy na wakacjach.

Samochód z duszą! Wolicie staruszków?

Kiedy poznałam Mateusza, on już mial kampera Westfalie z lat 80. Moja pierwsza myśl, gdy Mati zaproponował nam wyjazd tym kamperem? O, nie, nigdzie tym nie pojadę! Potem wsiadłam, pojechałam i się zakochałam w tym samochodzie absolutnie. Mieliśmy okazje kilka razy podróżować nowym kamperem i to zdecydowanie nie nasz klimat. W pewnym momencie pasja do starych kamperów wymknęła się i staliśmy się posiadaczami trzech. Naturalne wiec stało się, że muszą zacząć na siebie zarabiać, w końcu są już po trzydziestce (śmiech). Na razie zdecydowaliśmy się wynajmować jednego z nich.

 

 

Tego lata kampery wypożyczają się jak gorące bułeczki. Na co zwrócić uwagę, gdy decydujemy się na wynajem? 

Dla nas najważniejsza jest sprawna lodówka, niezależne ładowanie ze słońca, bo unikamy podłączania się do sieci 230 V oraz często stajemy „na dziko”. Jeżeli chodzi o model, to ciężko nam polecić konkretny, bo jesteśmy zwolennikami starej motoryzacji. Warto sprawdzić, czy pasy bezpieczeństwa pasują pod fotelik, my musieliśmy dorobić mocowania isofix, którego często nie ma też w nowych kamperach. Dla nas ważne było, żeby zabudowa kempingowa była fabryczna, co daje komfort jazdy i oddaje klimat dawnych lat, chociaż czasami jesteśmy pod wrażeniem tego, jak ludzie potrafią odpicować swoje kilka metrów, skroić na własne potrzeby.

Wynajmować czy kupować? 

Na pewno warto wynająć, zanim podejmiemy decyzję o kupnie. Nie każdy ma też gdzie trzymać taki niemały domek na kółkach, który wymaga serwisowania i dopieszczania.

Jak ja się do tego spakuję… Mateusz, jakieś rady?

Hasło przewodnie: MINIMALIZM. Dopiero mieszkając w kamperze, widzimy, ile tak naprawdę rzeczy jest nam potrzebnych do życia. Lampki, roślinki, świeże zioła – o tym zawsze pamięta Domi, bo to tworzy klimat. Deska surfingowa, rakietki, piłki dla dzieci, krzesełka, fajna mata przed kampera, kafetierka, patelnia i garnek, nóż szefa kuchni – to podstawowe minimum, do tego ciuchy na zmienną pogodę, jeżeli jeździmy w naszym klimacie. Dobra muzyka jest zawsze z nami, plus gry planszowe, kolorowanki, kredki i gadżety, które umilą podróż pociechom. Do kampera nie pakujemy się do walizek na kółkach i podobnych sztywnych konstrukcjach, u nas sprawdziły się torby z IIKE itp.

Na pewno z rzeczy, które musimy sobie darować, to pośpiech, który pamiętam z wyjazdów z rodzicami i czasów sprzed kampera. Urlop zaczynamy pod domem i pamiętajmy, gdziekolwiek nie staniemy, jesteśmy w domu.

Trasa. Planować czy spontan po drodze?

U nas zazwyczaj to jest spontan, czasem mamy lekki zarys, ale potrafimy też, wracając z Suwalszczyzny, w okolicach Warszawy, zawrócić nad morze. Dzieci budzą się, myśląc, że są pod domem w Warszawie, a wychodzą… nad samiutką zatoką. To chyba była jedna z najlepszych niespodzianek, jakie zrobiliśmy sobie i dzieciakom podczas podróży.

Od lat wracacie na Warmię…

Warmia jest miejscem magicznym, jest tutaj wiele miejsc, o  których mało kto wie, ale jest też Asia, która założyła magazyn Warming i zna te wszystkie świetne miejsca. Jednym z obowiązkowych, do których zajeżdżamy, jadąc na Warmię, są jagodzianki w Olsztynku, a na samej Warmi staramy się korzystać z lokalnych produktów i odwiedzać ciekawych ludzi. Trzeba wpaść na Lawendowe Pole i spróbować chleba z lawendą, wypić kawę z syropem z lawendy i rozkoszować się panującym tam chillem. Warmia jest też takim miejscem, z którego zawsze wyjeżdżając, mamy niedosyt!

*

Na koniec film Dominiki i Mateusza (autorstwa wspomnianej już Asi) z wyjazdu na Warmię, który mówi wszystko i powoduje, że mamy ochotę już pakować torby. A w pakiecie lista top miejsc, których nie można na Warmii pominąć.

Co poleca Joanna, założycielka Warming Magazyn, w którym odkrywa dla nas najpiękniejsze miejsca na Warmii, prowadzi szlakiem kulinarnym i podpowiada najlepsze adresy? Oddaje jej głos.

CEGIELNIA ART & BISTRO  

Letycja Pietraszewska, artystka ceramiczka oraz gospodyni tego niezwykle sielskiego miejsca, w tym domu spędziła swoje dzieciństwo. Teraz gości rodziny z dziećmi, pysznie gotuje i zaprasza do swojej pracowni. Zwolennicy zabaw w błocie tu mogą oddać się uciechom wygniatania gliny. W weekendy oranżeria zamienia się w kawiarnię, gdzie właściciel serwuje crepy, kawę i lemoniady.

GALERIA KAWKOWO

Serce Nowego Kawkowa. Skarbnica sztuki. Położona w centrum wsi galeria to miejsce, w którym można nie tylko nacieszyć oko kolorami, poznać lokalnych artystów, ale też smacznie zacząć dzień. Ania Grądzka serwuje tarty z sezonowymi owocami, ogrodowe herbatki i kawę. Można tu zostać na noc, w domu są pokoje gościnne. Rano obudzi was zapach i smak wypiekanych w kuchni chałek, z domową konfiturą i mlekiem od sąsiada.

LAWENDOWE MUZEUM ŻYWE

Na wzgórzu w Nowym Kawkowie, od połowy czerwca lato pachnie wyjątkowo relaksacyjnie. W tym magicznym miejscu nawet niebo przybiera kolory lawendy podczas zachodów słońca. Tu powstała pierwsza w Polsce, ekologiczna plantacja lawendy. Miejsce przyjazne rodzinom z dziećmi, wyposażone w kącik sanitarny i solarny prysznic. Jeśli słowo „muzeum” kojarzy się wam z klasyczną ekspozycją, po wizycie w Lawendowym Muzeum Żywym zmienicie zdanie. Na miejscu powstają lawendowe kruche ciasteczka, syrop lawendowy do naleśników i kosmetyki do pielęgnacji ciała z lawendową nutą.

ŁAN SZTUK

Łan Sztuk to dom, który kocha gwar rodzinnego życia. Ukryty przed światem, położony z dala od wsi, w otoczeniu lasów, pagórków i łąk. Eliza i Artur są miłośnikami antyków, także salon i kuchnia utrzymane są w tradycyjnym, dworkowym stylu. Gospodarze w ofercie dla tych, którzy chcą na chwilę zwolnić – oferują pikniki, przygotowane na specjalne zamówienie. Na kocu, pośród łąk kwitnących kwiatami i ziołami, a w przypadku niepogody jest stary garbus lub przyczepa kempingowa.

PERMAKULTURA SKOLITY

To pierwszy wielkogabarytowy, spiralny ogród permakulturowy na Warmii, który stworzyli Kama i Hirek. Otwórz oczy i spójrz, jak zielono! Ogród oferuje ekologiczne, świeże warzywa, zioła i kwiaty. Hirek prowadzi warsztaty budowania i projektowania ogrodów permakulturowych stacjonarnych i mobilnych. W okresie letnim, w weekendy można zjeść tu pizzę z warzywami i lokalnymi serami.

CAMP SPA & GLENDORIA

Miejsce, w którym traci się rachubę czasu. SPA & Wellness – w niepowtarzalnej odsłonie. Od podstaw zaprojektowane w oparciu o proekologiczne rozwiązania – spa wyrasta wprost z otaczającej natury i tworzy harmonię między światem człowieka a przyrodą. Zabiegi, rytuały oraz masaże oparte są wyłącznie o naturalne substancje i kosmetyki skomponowane tak, by przywrócić wewnętrzną równowagę i pogodę ducha.

Polecamy waszej uwadze nasze poprzednie publikacje o wakacjach w kamperze. Swoje doświadczenia opisywała Kasia Traczyk – znajdziecie je tu, i Marta Greber – przeczytajcie tu. Spójrzcie też na nasz kamperowy przegląd kont instagramowych.

Gotowi na wyprawę? Zainspirujcie nas swoimi wakacyjnymi szlakami.

Dodaj komentarz