współpraca wyprawka z ładne bebe

Wyprawka z Ładne Bebe i konkurs dla was

Przygotowała Magda Ratajczak z 6-tygodniową Różą

Wyprawka z Ładne Bebe i konkurs dla was
BEATA ZIĘBA-ZABOREK

Przed ciążą nigdy nie rozumiałam szumu związanego ze słowem WYPRAWKA. Kompletnie nie zdawałam sobie sprawy, ile rzeczy musi pojawić się w domu wraz z narodzinami maluszka! Nie miałam zbyt wiele koleżanek-mam, nie bywałam w domach z niemowlakami, a cały bobasowy świat wydawał się dla mnie kosmosem, do którego (jeszcze!) nie mam wstępu.

Temat zakupów dla Różyczki odkładałam miesiącami, aż… nadszedł 5-6 miesiąc ciąży i mój wewnętrzny control freak poczuł, że do tej sprawy warto podejść jak do kolejnego zawodowego wyzwania! Podpytałam obserwujące mnie na Instagramie mamy o elementy, bez których nie wyobrażały sobie swojej wyprawki. Ściągałam gotowe arkusze excelowe, czytałam internetowe opinie, oglądałam vlogi i zapisane relacje na parentingowych profilach, powoli oswajając się z nieznaną planetą!

Zawodowo od 7 lat działam jako Social Media Manager, pomagając markom budować atrakcyjną i spójną komunikację online, dlatego lubię otaczać się rzeczami ładnymi. Szukając rzeczy dla maluszka, ten aspekt musiałam pogodzić przede wszystkim z bezpieczeństwem i funkcjonalnością. Choć na początku wydawało się to wyzwaniem, udało mi się znaleźć takie marki i produkty, które łączą w sobie świetny design, porządną jakość i dopasowanie do wymogów małego człowieka.

Jesteście ciekawe, na co postawiłam? Zapraszam was do mojego mieszkania – chodźcie poznać moją małą Różyczkę, męża Mikesa i elementy, które finalnie wylądowały w naszej wyprawce!

DLA MAMY

Liczba dostępnych źródeł wiedzy o ciąży i macierzyństwie potrafi trochę przytłoczyć – sama na początku wpadłam w wir googlowania wszystkich objawów w ciąży i sprawdzania każdej najmniejszej rzeczy w internecie. Odkryłam jednak, że nie sprzyja to regulacji moich emocji, a wręcz nakręca niepokój i zaburza codziennie funkcjonowanie. Postanowiłam wybrać jedno źródło, z którego będę czerpać wiedzę o rozwoju maluszka w brzuchu i po narodzinach.

Książki wydawnictwa Rebis to światowy bestseller, i lektura polecana mi przez innych znajomych rodziców – to już setne wydanie tego tytułu. Tom „Pierwszy rok życia dziecka” aktualnie traktuję jak encyklopedię – leży na moim stoliku nocnym, pełna dopisków, pozaginanych stron i podkreślonych fragmentów! Znajdziecie tu wyczerpujące, oparte na najnowszych badaniach naukowych informacje na temat przebiegu ciąży i porodu, badań prenatalnych, diety ciążowej oraz wszystkich innych aspektów przyszłego macierzyństwa i ojcostwa. W tym wydaniu autorka poświęciła sporo uwagi problemom, które są ważne dla nowoczesnych rodziców w zmieniającym się szybko świecie, m.in. badaniom prenatalnym, aktywności fizycznej, pracy oraz podróżom w ciąży.

Nie zawsze starcza mi czasu na zagłębienie się w papierową wersję książki, dlatego w ciepłe popołudnia wsadzam małą w wózek, zabieram airpodsy, odpalam audiobook i ruszam nad pobliskie Jezioro Maltańskie. Ostatnio świetnie słuchało mi się pozycji ulubionego wydawnictwa Natuli – „Jak zrozumieć małe dziecko”. Choć pozycja dedykowana jest rodzicom dzieci od 0 do 3 lat, już na tym wczesnym etapie sporo wniosła do mojego postrzegania świadomego rodzicielstwa. Super, że narracja prowadzona jest z lekkością i dużym szacunkiem do intuicji i decyzji samych rodziców.

Czy można przetrwać bez tych rzeczy pierwsze tygodnie? Pewnie tak, ale codziennie łapię się na tym, jak bardzo przemyślana i mądra wyprawka ułatwia nam odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Przyszłe mamy: pytajcie, sprawdzajcie, testujcie – znajdźcie rzeczy, które pokocha wasz bobas! I najbardziej ufajcie sobie – to wasz głos liczy się tu najbardziej.

W SZAFIE RÓŻYCZKI

Nie ukrywam, że proces kompletowania garderoby dla małej Róży z całej historii wyprawkowej ekscytował mnie chyba najbardziej. Sama przez wiele lat fascynowałam się modą i choć teraz na co dzień wybieram proste i wygodne rozwiązania, wciąż lubię wyrażać swoje JA przez to, co mam na sobie. Dla malutkiej znalazłam sporo skarbów z drugiej ręki, korzystając z komisów online czy portalu Vinted, ale sporą cześć jej szafy stanowią także nowiutkie, miękkie produkty.

50% bawełny i 50% miłości – tak w skrócie można opisać Petit Bateau. Spójrzcie tylko na ten uroczy komplet w słoneczka czy cieplutki sweterek tej francuskiej marki! Wczytując się w ich historię, kompletnie przepadłam – wiecie, że projektują ubrania od 123 lat? To właśnie Petit Bateau stworzyli ratujące życia mam rozwiązanie w postaci zatrzasków w malutkich bodziakach.

Po kilku tygodniach życia z Różą wiem, że od niemowlęcych ubranek – oprócz przyciągającego oko designu – oczekuje także wytrzymałości i łatwości w obsłudze. Ciuszki muszą dobrze znosić niekończące się sesje prania, spowodowane plamami od mleka, kupy i kilkoma innymi brudnymi awariami!

Jak na małą damę przystało, czasem Różyczka wyskakuje z wygodnych i mięciutkich bodziaków. Na specjalne okazje i słoneczne dni super sprawdzają się lekkie i przewiewne ubranka od PomPom. A ich akcesoria dopiero robią robotę! Zobaczcie te urokliwe kapelusze i zawieszki do smoczka. Wykonane z przepięknych tkanin i zdobione dziewczęcą koronką są idealne na lato!

DOMOWI TOWARZYSZE

Pamiętam rozmowę ze znajomym tatą, który na wieść o moim procesie kompletowania wyprawki rzekł jedno: „Madzix, musicie mieć oczyszczasz powietrza!”. Zareagowałam dość wątpiąco – dla mnie był to kolejny przedmiot, na który trzeba znaleźć miejsce w już powoli zapełniającym się od bobasowych rzeczy mieszkaniu…

Po krótkim researchu wiedziałam już, że oczyszczacz trzeba dopisać do wyprawkowej listy. Jakość powietrza, którym oddycha maluch od pierwszych dni życia, ma ogromne znaczenie dla rozwoju mózgu i układu odpornościowego. Chcieliśmy dać Róży najlepsze możliwe warunki tuż po powrocie ze szpitala. Wybraliśmy dopasowany do naszego wnętrza, zgrabny model Electrolux Well A5 – po pierwsze z uwagi na zaufanie do samego producenta (większość sprzętów AGD w domu mamy od nich!), po drugie – po analizie parametrów technicznych. Sprzęt jest cichy, wydajny i stosunkowo zgrabny: dzięki 4-stopniowemu systemowi oczyszczania wiemy, że powietrze w mieszkaniu sprzyja wszystkim domownikom.

PS Jeśli wśród was są fani bardziej szalonych wzorów, ucieszy was to, że do oczyszczacza można dokupić specjalny set zmieniający jego wygląd, np. w bardziej dziką i kolorową wersję dopasowaną do dziecięcego pokoju w zwierzęcych klimatach.

Wieczorne rytuały umila nam wanienka Beaba z dopasowaną wkładką dla niemowląt i stojakiem umożliwiającym kąpiel małej w dowolnym miejscu w mieszkaniu. Róża od pierwszych dni w domu pokochała wodę, a wieczorne kąpanie małego ciałka to ulubiony czas dla nas wszystkich! Wanienkę cenimy sobie za ergonomiczny kształt i szerokie krawędzie – dzięki temu jej przenoszenie i podnoszenie jest naprawdę proste. Bardzo pomocne są też uchwyt na słuchawkę prysznicową oraz korek z systemem odprowadzania, dzięki którym nie trzeba dźwigać wanienki po kąpieli, żeby wylać wodę. Wkładka zapewnia bezpieczeństwo i ułatwia cały proces.

A po kąpieli – pora na zadbanie o skórę Róży. Tu zaufałam marcei ich emolientom na bazie naturalnych olejów, przeznaczonym dla skóry . Produkty tworzą na powierzchni skóry barierę ochronną, a do tego wzmacniają płaszcz hydrolipidowy naskórka i zapewniają prawidłowy rozwój jego struktury u noworodków od pierwszego dnia życia! Na ten moment bardzo chwalimy sobie emulsję do kąpieli i balsam nawilżający.

Dodatkowo, zestaw akcesoriów do higieny maluszka od Beaba sprawdza nam się świetnie – zarówno w domu jak i podczas weekendowych podróży. Mała kosmetyczka skrywa absolutnie wszystko, czego potrzeba do pielęgnacji Róży – od termometru, przez akcesoria do paznokci, po gryzak, aspiratorek do nosa i małą szczoteczkę. W tym krótkim czasie już kilkukrotnie zestaw ratował nam tyłek w najbardziej nieprzewidzianych sytuacjach, szczególnie podczas pobytów poza domem.

A po wieczornym spa… pora spać! Chcieliśmy mieć Różyczkę blisko siebie w naszej sypialni, więc zdecydowaliśmy się na dostawkę do łóżka. Co prawda – w pierwszych tygodniach Róża głównie spała z nami, ale ostatnio coraz częściej staramy się ją kłaść spać do dostawki. Padło na rozwiązanie Natt od marki skiddoü – z uwagi na jej uniwersalność (to dostawka, łóżeczko turystyczne i wolnostojące w jednym), prosty design i szybkość zarówno rozkładania, jak i składania. Wystarczy kilka prostych ruchów, by mebel złożył się na płasko! Do zestawu można dobrać torbę, który ułatwia przewożenie łóżeczka, np. na weekend poza miastem czy u dziadków. A dzięki regulowanej wysokości można dopasować produkt do różnych łóżek w różnych domach.

Szczególne miejsce w naszej sypialni zajmuje pluszowy wieloryb Måns – tata Mikes jest największym fanem tych ssaków! Maskotka czeka cierpliwie, aż tylko Różyczka podrośnie – wtedy stanie się mięciutkim pretekstem do wciągających opowieści o oceanach i podwodnym życiu.

W TERENIE

Pozostając w temacie małych podróży – razem z Mikesem planowaliśmy, że po pojawieniu się maluszka nie chcemy rezygnować z częstych wyjazdów i lokalnych eksploracji. Szukając rozwiązania, które pomogłoby nam spacerować i spędzać czas w bardziej wymagających miejscach (bez wózka!), trafiliśmy na nosidło od Stokke. Póki co stawiamy na chustę, ale już niedługo Różyczka wskoczy w nosidełko, które jest zdecydowanie łatwiejsze w użyciu. Przemyślany system pozwala dostosować kształt do rozmiarów maluszka. Nasza Róża uwielbia przebywać blisko taty, a noszenie pomaga jej na, niestety powracające, bóle brzuszka.

Przed pojawieniem się malucha i w czasie ciąży byłam bardzo aktywna, sporo czasu spędzałam poza domem. Zależało mi na karmieniu naturalnym, ale jednocześnie chciałam zachować cześć swojej niezależności i zapewnić Róży zapasy mleczka wtedy, gdy akurat muszę wyjść i nie mogę zabrać małej ze sobą.

Olbrzymim ułatwieniem dla mnie okazał się kultowy laktator Medela Swing Maxi. Pozwala mi zaoszczędzić mnóstwo czasu, odciągając jednocześnie pokarm z dwóch piersi, jest cichutki i naprawdę prosty w użyciu. W dodatku w najnowszej wersji jest jeszcze ładniejszy!  Korzystamy z tego sprzętu praktycznie codziennie – dzięki temu tata może karmić Różyczkę, np. gdy mama realizuje dla swoich klientów sesje zdjęciowe na mieście.

Magda Ratajczak – twórczyni MYTUJEMY, jednego z największych w Polsce jedzeniowych kont na Instagramie, kulinarnego przewodnika po Poznaniu i nie tylko. Zawodowo, tworzy strategie social mediowe i zajmuje się kompleksową obsługą marek z sektora food, interior & lifestyle. Od 6 tygodni debiutująca mama, dzieląca się migawkami z macierzyństwa i codziennymi kadrami na swoim Instagramie.

*

KONKURS

Wyniki konkursu: 

Dziękujemy za wasze rymowanki! Wyprawkową nagrodę niespodziankę wyślemy Marcie, której odpowiedź bardzo nas rozbawiła. Marta, niebawem skontaktujemy się z Tobą, i życzymy Ci powodzenia z twoim Ładunkiem!

Oto odpowiedź Marty:

Będę mamą podwójnego ładunku. Trochę ekstaza, a trochę ‐ ratunku!

Mamy dla was konkurs! W komentarzu pod materiałem odpowiedzcie na pytanie: dla kogo szykujecie właśnie wyprawkę – dwa zdania, jeden rym. Autor/ka tego, naszym zdaniem, najciekawszego wygra paczkę niespodzianek od marek: Wydawnictwo Rebis, Medela, PomPom, Petit Bateau, Skiddou. Emotopic i Beaba. Na rymowanki czekamy do 3 lipca, a następnego dnia ogłosimy tu wynik.

Regulamin naszych konkursów znajdziecie tu.

Materiał powstał we współpracy z: Beaba, PomPom, Medela, Stokke, Petit Bateau, skiddoü, Electrolux, Rebis, Natuli, Emotopic.

Dodaj komentarz