electrolux x ładne bebe rodzinny dom współpraca reklamowa

Sensoryczne mieszkanie w Sopocie

Sopociaki zapraszają!

Sensoryczne mieszkanie w Sopocie
Maria Miklaszewska

Czy jesteśmy w bajce? W sumie tak! To kolorowe nadmorskie miejsce dla rodzin z dziećmi ma fantazyjny klimat, a przy tym zawiera wszystko, co niezbędne, by pomieszkali i wypoczęli tu duzi i mali.

Dziś, w ramach cyklu Rodzinny dom, gościmy was ciut nietypowo. Zaglądamy bowiem do Sopociaków – sensorycznego mieszkania na wynajem krótkoterminowy w Trójmieście, które stworzyła Alicja Safarzyńska-Płatos. Alicja jest psycholożką, połową bloga Dzikie Matki i mamą trójki, zajmuje się też wykańczaniem wnętrz, kocha szalone pomysły i niesztampowe rozwiązania, kolory i miejsca z duszą (możecie kojarzyć ją z łamów Ładne Bebe – m.in. z tego odcinka o jej domu). W Sopocie połączyła wszystko, co kocha, tworząc mieszkanie dla dzieci i ich rodziców – pełne barw, zakamarków i patentów na sztormową pogodę!

Gdzie dokładnie znajduje się mieszkanie i jaką ma powierzchnię?

Sopociaki znajdują się w Dolnym Sopocie, przy ul. Kościuszki 44. Mieszkanie jest ulokowane wśród malowniczych willowych uliczek, zaledwie 5 minut od dworca i 10 minut od plaży. Jest tu 90 m² – na wysokim parterze w zabytkowej kamienicy z początku XX wieku. Sama kamienica jest niezwykła, a jej oryginalna i niepowtarzalna klatka schodowa przyciąga pasjonatów z całego świata. Sopociaki to mieszkanie na wynajem krótkoterminowy dla rodzin z dziećmi.

Jak wpadliście na ten nietypowy pomysł i na czym polega koncept?

Jako rodzice trójki dzieci (6, 4 i 2 lata), ludzie aktywni i przede wszystkim wielbiciele Trójmiasta często chodzimy tropem atrakcji dla dzieci. Spędzamy od zawsze dużo czasu nad Bałtykiem, kochamy go zarówno latem, jak i zimą, dlatego dobrze znamy problem niepogody nad „polskim morzem” i kombinowania, co robić z dziećmi w czasie deszczu. Wyobraziliśmy sobie mieszkanie, do którego można przyjechać ze znajomymi i ekipą dzieci – mieszkanie samograj, gdzie dzieci mają masę atrakcji i miejsca do zabawy, z kolei dorośli strefę dla siebie. Mieszkanie, w którym można spędzać czas w trakcie „sztormów”, gdzie są zabawki, wspinaczki, antresole, książki i inne ułatwienia dla najmłodszych, a jednocześnie pralka, zmywarka, wyposażona kuchnia, czyli to, co ułatwia życie rodzicom.

W skrócie – marzyło nam się miejsce, gdzie dzieci nie jęczą i można wypić ciepłą kawę. (śmiech) Do tego jako psycholożce bliska mi jest filozofia Montessori i „niekulkowe” atrakcje dla dzieci. Postanowiliśmy zatem stworzyć wnętrze estetyczne, przytulne, pełne sensorycznych elementów i jakościowych urządzeń – takie, w którym można doświadczać, tworzyć i odpoczywać.

Tak powstały Sopociaki. Można je wynająć krótkoterminowo przez cały rok (a rezerwować na Bookingu, Airbnb albo na profilu IG). Wsiąść z przysłowiowymi „majtkami” do pociągu i znaleźć się w przestrzeni, gdzie wszystko jest na miejscu – od przewijaka, przez plażowe gadżety, po hulajnogi i wózek. Gdzie wszędzie jest blisko, zarówno na plażę, jak i na słynny Monciak, gdzie można zamówić catering pod drzwi i naprawdę odpocząć.

Co było kluczowe w podziale i urządzaniu/projektowaniu tej przestrzeni?

Kluczem urządzania była wygoda rodziców i atrakcyjne zaaranżowanie miejsca dla dzieci. Stąd powstał pomysł antresoli. Wnętrze ma ponad 3,60 metra wysokości, dlatego w obu sypialniach powstały drewniane antresole. Pierwsza jest ogromna na pół pokoju, ma zjeżdżalnię, liczne skrytki, miejsca do wspinania i zabawy, a także przestrzeń do spania. W drugiej sypialni jest czytelnia na antresoli z siatką, poduchami i książkami. W każdym z pokoi mieści się rodzina 2+2, a nawet 2+3 – można zatem przyjechać w 8–9 osób.

Jednocześnie chcieliśmy stworzyć miejsce przyjemne dla rodziców, dlatego mamy strefę wypoczynku zaaranżowaną na klasycznej sopockiej werandzie. Bardzo istotne było również dopasowanie miejsca do potrzeb rodzin z dziećmi. Dlatego w łazience zamiast prysznica jest wanna, pralka i przewijak, w sypialniach są ciemne rolety, aby dało się długo pospać, w kuchni mały zlew dla dzieci i świetne drewniane kitchen helpery, aby można było wspólnie przyrządzić posiłek. Są foteliki do karmienia, bezprzewodowy odkurzacz, a także masa sensorycznych elementów do dotykania i zabawy. Nasi zaprzyjaźnieni partnerzy wyposażyli mieszkanie w niesamowite mebelki, z których stworzyliśmy kącik plastyczny i strefę wypoczynku, skrzynie z zabawkami Montessori, magnetyczne klocki piankowe, urocze, klimatyczne lampki, gimnastyczne piłki, huśtawki i wiele innych!

Skąd czerpałaś inspiracje przy urządzaniu?

Inspiracje przychodziły zewsząd. Zwiedzając różne muzea, sale zabaw i strefy dla dzieci, przyglądałam się każdemu z elementów i przeprojektowywałam go w głowie, tak aby był jak najbardziej estetyczny i funkcjonalny. Sama lubię też wymyślać elementy designu. Tak powstała np. sklejkowa ścianka z dziurkami na drewniane patyczki używane jako podstawki na piłeczki golfowe (tee). Wykorzystaliśmy też zastane we wnętrzu przedmioty, odnawiając je i odpimpowując – tak powstały kolorowe lampy w sypialni, które moja siostra owinęła barwnymi włóczkami.

Z kolei w łazience mieliśmy problem ze ścianami. Zastane kafelki były, krótko mówiąc, okropne. Moglibyśmy je usunąć i położyć nowe, ale okazało się, że w tak starym budynku niektóre ściany są drewniane! Skucie kafelków wiązałoby się z burzeniem i budowaniem ścian na nowo, na co finansowo nie mogliśmy sobie pozwolić. Dlatego znalazłam świetną artystkę, która specjalnymi farbami do glazury pomalowała łazienkę w szalone wzory. Właściwie w całym mieszkaniu królują pomalowane fantazyjnie ściany.

Ważną ideą, która towarzyszy nam zawsze przy urządzaniu wnętrz, jest zachowanie ducha danego miejsca. Kochamy stare przestrzenie z duszą i zawsze staramy się jak najwięcej uratować. Tu udało się zachować podłogi, posadzkę lastryko w kuchni i korytarzu, odrestaurować drewniane skrzynkowe okna i solidne drzwi wewnętrzne. Uratowaliśmy również malowane kafelki, pozostałość po piecu kaflowym. Kocham sztukę, dlatego chciałam, aby w mieszkaniu czuło się artystyczny klimat, a równocześnie mogło się wszystkiego doświadczać wieloma zmysłami, stąd panele sensoryczne z różnymi tkaninami czy przelewającą się kolorową wodą.

Bez którego mebla albo elementu nie wyobrażasz sobie tego mieszkania?

Myślę, że to, co nadaje klimatu mieszkaniu, to namalowane na ścianach w kuchni pływaczki i półokrągła różowa ściana z kafelków. To chyba moje ulubione elementy. Zwłaszcza w połączeniu z wielkimi oknami, które wychodzą na ogród.

Czy któryś z przedmiotów ma ciekawą historię?

Wiele z mebli zostało upolowanych przeze mnie na pchlich targach. Tak było np. z gdańską szafą w pokoju, która okazała się na tyle wielka, że nie chciała zmieścić się w drzwiach. Na szczęście mieliśmy genialną ekipę (Panie Rajmundzie, oddaję cześć i pokłony), która nie dość, że wyremontowała całe mieszkanie w zaledwie 3 miesiące, to jeszcze widząc problem z szafą, odcięła jej nóżki, wniosła na miejsce i przykleiła z powrotem nóżki! Po inne meble jeździliśmy do różnych miast w Polsce, jest więc nadstawka z Bydgoszczy i kanapa z Mazur. Stare meble są połączone z tymi nowymi i praktycznymi, jak superkanapołóżko, podwójne biureczko dla dzieci czy bujakowspinacz.

Co ciekawego dla rodzin z dzieciakami znajduje się w okolicy?

Sopot, a właściwie całe Trójmiasto, ma przebogatą ofertę miejsc dla dzieci. W samym Sopocie są wspaniałe drewniane place zabaw na plaży, kawiarnie i restauracje z kącikami dla dzieci, jest Miniteka – cudowna biblioteka dla najmłodszych – i księgarnia Ambelucja, w której można zostawić miesięczną pensję. Jest kapitalne Muzeum Eksperymentu w Gdyni i mnóstwo świetnych miejsc w Gdańsku. Wszystkie atrakcje Sopotu znajdziecie na naszym profilu @dzikiematki!

Dokończ zdanie : Ten dom jest…

Spełnieniem marzeń mojego wewnętrznego dziecka!

*

Alicja, śliczne dzięki za ugoszczenie nas w waszych pięknych sensorycznych progach! A was, drodzy czytelnicy, odsyłamy do naszej działki Rodzinny dom po jeszcze więcej inspiracji wnętrzarskich.

*

Materiał powstał we współpracy z marką Electrolux. Alicja korzysta z odkurzacza bezprzewodowego Electrolux Ultimate 700 Turbo Drive.

Coś dla Ciebie

Rodzinny dom Ewy

Rodzinny dom Ewy

Dodaj komentarz