Przemyt warzyw – mamy sposoby!

Głodny Wilk Na Tropie

Jedni mają wilczy apetyt na warzywa, inni w pomidorze widzą same zło. Ogórek jest zdecydowanie za długi i za zielony, a dynia owszem fajna, ale jako osłonka na świeczkę. Jak ośmielać dzieciaki i odczarować w menu warzywa – oto dzisiejsze proste tipy. I smaczne!

Niedawno pisałyśmy o tym, że na rynku grasuje nowy gatunek wilka, którego absolutnie do jedzenia warzyw przekonywać nie trzeba – nie żywi się niczym innym. Naturalne przekąski Głodny Wilk Na Tropie sprytnie ukryły w sobie dużą dozę warzyw i owoców, co podało nam myśl, żeby pomysłów na warzywne przemyty szukać wkoło nas. Marchewki, buraki, jabłka czy truskawki podane w formie soczystych żelków to trop numer jeden. Jakie są kolejne tropy? Jak dziecko oswajać z warzywami? Oto nasza lista prostych kroków z Olą i jej ekipą!

 

*

WSPÓLNE GOTOWANIE

Powiedzmy, że macie w domu wielce antywarzywnego osobnika. Warzywa są zbyt włochate, kleiste, pestkowe, brudzące, gąbczaste, mdłe (niepotrzebne skreślić). Pierwszym krokiem, zanim wylądują na talerzu i napotkają na skwaszoną minę adresata, powinna być… wspólna lektura książek kulinarnych. Pokażcie swoje ulubione perełki z półki, oglądajcie razem zdjęcia potraw, bawcie się w odgadywanie składników bez zaglądania w listę zakupową. Poczytajcie o witaminach bez lekarskiego i edukacyjnego zadęcia – na przykład dzięki książce „Przekroje. Warzywa i owoce” – bo co to oznacza, że warzywa są zdrowe? Poznajcie wspólnie panię Pektynę, która cały dzień sprząta i uwija się, albo Magnez, który zawsze tryska dobrym humorem, a potem tropcie je w przekrojach warzyw i owoców.

Przyjrzyjcie się propozycjom na rodzinne gotowanie w książkach kulinarnych, polecamy choćby świetną „Więcej warzyw na talerzu” Magdy Gembackiej. A może na chybił trafił otwórzcie jedną na podanym przez dziecko numerze – niech będzie to wyzwanie i menu na kolejny weekend!

*

ZABAWA W RESTAURACJĘ

Pomidory, pory, buraki, sałaty lądują w jednym garnku. W przepis się nie mieszamy, bo w kuchni rządzi mały szef. Szefowa z charakterem, siostra wpada co i rusz i miesza, oj mieszać te panie potrafią! Drewniane klocki owocowo-warzywne ze sklepu Tublu idą w ruch, nie dość, że oswajamy jakże przyjemną czerwoną kapustę, rozbierając ją z burgundowej liściastej sukienki, to ćwiczymy koordynację oko-ręka. W zestawie warzyw Plan Toys znajdziecie mały drewniany nożyk do krojenia czosnku czy brokułów i pięć drewnianych warzyw. Witaminowy atak trwa, dziewczyny do warzyw dokładają drewniane owoce w skrzynce, dziś w menu iście wegański obiad. A gdy od stołu zejdziemy w rejony parteru, w ruch idzie kolejna warzywna rozgrywka, czyli gra planszowa Warzywna Loteria Janod. Dziewczyny rzucają kostkami, starając się uzyskać najkorzystniejszą dla siebie kombinację oczek, a w nagrodę zbierają warzywa i owoce (żetony) do swoich koszyków-plansz (są 4 do wyboru), zgodnie ze znajdującymi się na nich dziewięcioma rysunkami. Gra ćwiczy myślenie strategiczne i koncentrację, a przy okazji uczy rozpoznawać warzywa i owoce.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

 

*

SPRYTNY I GŁODNY WILK NA TROPIE

O zdrowych żelkach Głodny Wilk Na Tropie, które kryją w sobie niejedną witaminę, pisałyśmy już tu. Poszłyśmy po ich tropie. Głodny Wilk ma się dobrze, zbiera owoce i warzywa, żeby przygotować z nich sprytne żelki i – auuuuu! – zachęca dzieciaki do zdrowszych przekąsek.

Lubimy ciekawe połączenia smakowe, co powiecie na żelki o smaku czarnej porzeczki i buraka? A może dynię i truskawkę w wydaniu kwaśnym? Głodny Wilk nie musi długo namawiać, dzieciaki dołączyły do wilczej watahy i podczas zabawy edukacyjnej uczestniczą w poważnym przemycie na wielką skalę. A dokładniej przemycie WARZYW! Czyli 1 z 5 zalecanych porcji zdrowia. Nagle okazuje się, że dynia nie straszy, a marchew w duecie z mango to małżeństwo doskonałe, a burak… buraczek czerwony w połączeniu z czarną porzeczką smakuje wyśmienicie! Dodajemy do tego gry edukacyjne, które znajdziecie w każdym siedmiopaku od Głodnego Wilka – zbieracie wielopaki, wycinacie karty i tworzycie własny zestaw do leśnej gry.

Zaczynamy sezon na zbieranie tropów z opakowań i ich wymianę na wilcze nagrody (wybieramy je spośród zestawów szkolnych czy maskotek), a jedzenie warzyw zamienia się w świetną zabawę. Gdy nadejdzie jesienna słota, a z pokoju usłyszycie nieśmiertelne Mamooo, nudzę się…, Głodny Wilk ma na to sprytne rozwiązanie – zestaw zadań, łamigłówek i kolorowanek, które możecie sobie wydrukować bezpośrednio ze strony. Głodny Wilk wiedział, co robi!

*

SPRYTNE PRZEPISY

Warzywa i owoce oswojone, szefowe z lekkim uczuciem głodu – gotowe na dalsze wyzwania. Dobrze się składa, bo kolejny krok to prawdziwe gotowanie. Chcemy, żeby dzieci jadły warzywa? Szukajmy sposobów na zaangażowanie ich w gotowanie w kuchni. Które dziecko nie lubi zamieszać na kuchennym blacie, pograć na garnkach, zrobić lekki kulinarny i bardzo artystyczny bałagan? Ola przygotowała dziś dla nas czipsy jarmużowe, bajgle dyniowe oraz najprostsze pod słońcem warzywa z piekarnika. Nomenklatura czyni cuda: gdy jarmuż okazał się czipsem, a nie zieleniną, zniknął z talerza w mig. Zrobicie go łatwo – wystarczy jego małe kawałki posmarować oliwą i posypać różnymi  przyprawami, wedle gustu – Ola użyła soli, pieprzu, papryki wędzonej i słodkiej oraz czarnuszki. Gdy mocno podpieczony jarmuż posypiecie jeszcze granatem… wygląda i smakuje nieziemsko. Podobnie potraktujmy warzywa bulwiaste – marchewki i pietruszki – obtoczone w oliwie i przyprawach lądują w piekarniku, a ich smak ulega totalnej transformacji. Mały kucharz nie uwierzy w ich słodycz, dopóki sam nie spróbuje.

 

Bajgle dyniowe to już wyższa szkoła kulinarnej jazdy, ale spokojnie, skoro Ola przy dwójce małych rozrabiaczek dała radę i jeszcze w międzyczasie ugościła nas kawą… Otwieramy książkę „Burczy mi w brzuchu. Śniadania” Marty Śliwki i Tosi Kolo. Kroimy 300 g dyni hokkaido, układamy na blasze, przyprawiamy solą, pieprzem, oliwą i gałązką rozmarynu. Pieczemy 30 minut w 200 stopniach, po czym miksujemy. Mieszamy: 450 g mąki, 2 łyżki drożdży instant, sól i zmiksowaną dynię. Dodajemy stopniowo 70 ml letniej wody i wyrabiamy ciasto mikserem. Dajemy mu odpocząć pod ściereczką, przez godzinę, a następnie na oprószonym mąką blacie formujemy 8 bajgli. Po 30 minutach gotujemy litr wody z łyżką cukru, obgotowujemy bajgle, odsączamy i przekładamy na blachę. Smarujemy kurzym białkiem na wierzchu i pieczemy bułki przez 15 minut w 200 stopniach. Tak podanej dyni dzieciaki jeszcze nie jadły! Dziewczyny zgodnie stwierdziły, że zapraszają dziadków na ucztę warzywną, nawet zaproszenia powstają na iście owocowej papeterii Meri Meri!

*

 

I tak od Głodnego Wilka i zabawy przez gotowanie i wspólne wertowanie książek kulinarnych spędzamy urocze popołudnie, bardzo wczuwając się w rolę rasowych przemytników warzywnych. Żegna nas pytanie jednej z Szefowych kuchni: Mamo, czy jutro na śniadanie też będzie dynia?

Publikacja powstała przy współpracy z marką Głodny Wilk na Tropie, Janod i Tublu.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.