Autor: adminpa
Maja Święcicka to przedsiębiorcza mama 2-letniej Franki i partnerka Krzyśka, z którym wychowują córkę i prowadzą kultowy stołeczny Vegan Ramen Shop. Maja to już też moja kumpela, bo ma masę fajnych cech i wyznaje podobne do mojego podejście do rodzicielstwa, dzięki czemu czuję się przy niej superbezpiecznie, a i ona chyba podobnie o mnie myśli. Może i pasowałoby, żebyśmy rozmawiały nad miskami obłędnie pachnących azjatyckich rosołów, ale z uwagi na tłok w Ramenie siedzimy u mnie
Mam takie zdjęcie sprzed 4 lat, kiedy starszy syn pomaga młodszemu, gdy temu utknął gumiak w błotnistej kałuży w lesie. Kilka sekund wcześniej Michał wołał, że sobie nie poradzi, ja stałam w oddali i wierzyłam, że jeśli poczekam, to da radę. I w tym czasie Antek podbiegł i podał mu rękę. Oniemiałam. Zrobiłam zdjęcia. To był pierwszy raz, odkąd urodził się Michał, kiedy zobaczyłam, jak starszy w czymś mu pomaga. 1+1=?
Jest taka sytuacja, w której aż 75% matek i ponad 87% ojców odtrąca swoje dziecko. Tak dzieje się w chwili, kiedy ujawni ono swoją homoseksualność. Trzy z czterech matek odwrócą się wtedy plecami. Formy nieakceptacji są różne: przemoc psychiczna, przemoc fizyczna, wyrzucenie z domu. Połowa nastolatków nieheteroseksualnych w ogóle nie podejmie rozmowy z rodzicami w obawie, że tego nie udźwigną. Ta tajemnica sprawi z resztą, że relacja między nimi będzie się rozpadać.
O sile rodzeństwa w rozmowie z Basią Gadomską
Kanary mnie zauroczyły, ale moje serce skradł archipelag położony nieco dalej na południe. Wyspy te oficjalnie należą do mojego ukochanego kontynentu, jednak mieszkańcy odżegnują się od czarnego lądu. No i faktycznie – kultura tego miejsca nie jest jednolita; utkana została z wpływów portugalskich i afrykańskich, a jej najbardziej spektakularnym owocem jest unikatowa muzyka, która rozbrzmiewa wszędzie i przez cały czas. To idealny kierunek dla tych, którzy marzą o Afryce, ale z jakichś powodów boją się
Historie porodowe: Maria Miklaszewska
Opowiedz, jak rodziłaś
Znam dziecko, które budowało się z niebycia. Mówiono: dziecko takie ładne, tak ładnie nie jest. Słowo znikanie ma 17 synonimów w słowniku: dematerializacja, ginięcie, marnienie, niknięcie, obumieranie, przepadanie, topnienie, ubywanie, więdnięcie, zamieranie, zanikanie, wyparowanie, zniknięcie, stronienie, uchylanie, unikanie, wykręt. Niebycie to forma adaptacji w życiu, które zewsząd wymaga od ciebie znikania. Masz problem? Nie miej. Masz emocje? Stłamś. Masz potrzeby? Poczekaj. Chcesz ufać?
Rozmowa z Mileną Nowotniak
Rzućmy wszystko i jedźmy w Bieszczady! No, co tak patrzysz? Będziemy owce paść, sery robić i dziergać sweterki. Tak się tu duszę w tym mieście. Ludzie pędzą, a nie wiedzą, po co pędzą. O 10.30 zerkają na zegarek i mówią, że muszą iść na kolejne spotkanie, na którym omówią kolejny, znakomity „secret project”, bez którego świat nie może się obejść. Kochanie, no, rzućmy wszystko i jedźmy! – Ale mamy kredyt – odpowiada współkredytobiorca. – Kredyt! Przecież wiem, że mamy
Był listopad. Strugi deszczu. Wszechogarniająca szarość. Szare domy, niebo, samochody, chodniki i kałuże. Szare myśli, szary nastrój. Cała spowita beznadziejną szarością brnęłam przez szare podwórko swej szarej kamienicy. I nagle ujrzałam blask. Bił od mojej sąsiadki. Była uśmiechnięta, wypoczęta i zadowolona. W listopadowym pejzażu wyglądała aż nierealnie. – Jak można się tak cieszyć i tak dobrze wyglądać w takich warunkach atmosferycznych? –
z Aleksandrą Szachta, właścicielką marki Minikid
Przepraszamy, wybrany numer nie istnieje
Znam ten numer od przedszkola. 617 – 44 – 24. Po latach doszły dwie dwójki z przodu. Istniał przez całe moje życie. Dziadek odbierał swoim: no, cześć Paulińsko! Ostatni ruch należy do niej. Despotyczna, nieubłagana, podobno, jak pisał Wolf Erlbruch, bywa przy nas, tak na wszelki wypadek. Dziadkowi towarzyszyła od kilku miesięcy, początkowo dyskretnie, by w ostatnich tygodniach zamęczać go swoją obecnością. Ale śmierć nie jest przecież duszą
W tym roku znowu to poczułam – wakacyjne spięcie, że już koniec czerwca, a ja nie wykupiłam pobytu, nie porozmawiałam jeszcze z nikim o wspólnym wypadzie, nie przejrzałam ofert kolonii, a przecież starszy syn już ma prawie 9 lat, mógłby pojechać, coś przeżyć, nauczyć się czegoś, prawda? Może jakieś last minute? Ale nie, nie chcemy takich wakacji, to już mamy jasne. No to co ja będę z nimi robić, żeby nie zmarnować tego czasu?! A co z sobą, skoro
Rozmowa z Agnieszką Sukiennik
Nie identyfikuję się z tą grupą, ale i jestem matką, i używam Instagrama. Czy to czyni mnie Instamatką? Nie używam hasztagu #mojewszystko, ani #jestembojestes, więc do grupy nie pasuję. Ale dużo mnie z nią łączy, zapewne. Nie lubię metek ani szufladek, więc mnie to uwiera – przyglądając się zawartości tej szuflady, będę głośno protestować i krzyczeć: „Wyjmijcie mnie stąd, ale już!”. Trudno, żabę trzeba przełknąć – jestem Instamatką, gdyż – tu zastosuję powtórzenie – używam Instagrama
Za chwilę skończę czterdzieści lat. Mamą jestem od siedmiu, od pięciu podwójną. Zebrałam sporą kolekcję doświadczeń. Dużo energii poświęciłam na poukładanie jej w porządek pozwalający na spokojny sen. Trudny i piękny to był proces. Mam dobry czas. Nie oznacza to bynajmniej życia w wacie cukrowej, każdy dzień rzuca wyzwanie. Budujące. Jestem sobie wdzięczna, że doszłam do tego punktu. Piątka, Paulinko! Poniżej znajdziecie historię z innego życia. Oczywiście fikcyjną.
Rozmowa z Belą Komoszyńską
Zanim na dobre się rozkręcę, wypada mi się przedstawić, i o sobie, i tych swoich wędrówkach powiedzieć. Podróżuję chyba od zawsze. W dzieciństwie moim idolem był Włóczykij, a treść piosenki ze słuchowiska „Robinson Crusoe” pamiętam w całości do dziś. („Nie dla nas przy piecu ciepły kąt I ciepłe bambosze z szafy, Niejeden z nas widział taki ląd Gdzie w trawie tańczą żyrafy…”. Przepraszam za dygresję, ale musiałam to sobie zaśpiewać.) Zaczynałam, jeżdżąc


















