przedmioty, Wyprawka

Franek idzie do żłobka

Wśród naszych redakcyjnych koleżanek znajdziecie pełne spektrum wrześniowych wyzwań. Pola idzie do szkoły, Tosia do przedszkola, a mały Franek i jego mama Ania muszą się zmierzyć z trudnym zadaniem, czyli żłobkiem. Ania jest pozytywnie nastawiona, a Franek bardzo ciekawy świata, odważny i wesoły, więc mamy przeczucie, że misja rozpocznie się sukcesem. To, że się nim skończy jest pewne.

Franek jeszcze słodko śpi, ale mama już krząta się z fotografką Ewą Przedpełską po kuchni. Kawa, redakcyjne plotki i wspólne tematy. Synek Ewy, Tymek jest troszkę starszy i żłobkowe historie mu nie obce. Co się przyda, co nie, co było trudne, jak reagować na płacz i tęsknotę? Tego każda mama boi się najbardziej. Jest jednak mnóstwo plusów: kontakt z dziećmi, nowe zadania, budowanie relacji społecznych, praca w grupie, mnóstwo ciekawych zajęć każdego dnia i pełna opieka podczas, gdy mama wraca do pracy.

Podglądamy, więc Frania i jego mamę Anię podczas przygotowań, kompletowania wyprawki i wypytujemy o emocje jakie towarzyszą im chwilę przed wielkim wydarzeniem. Spędzamy dzień w ich minimalistycznym mieszkaniu pełnym prawdziwych designerksich perełek, rozglądając się bez skrępowania okiem fotografa. Chodźcie z nami. Franek już się budzi!

zlobek-1

pościel Mumla // poduszka Maki Mon Ami // piżamka Kółko i Krzyżyk // łóżeczko Rafa Kids//  plakat królik Miniwilla

W jakim wieku jest Franio i jakim jest chłopcem? To ważne pytanie, bo od tego zależy bardzo dużo…

Franek niebawem skończy rok i siedem miesięcy…kiedy to minęło? Jest naszym małym odkrywcą. Już od pierwszych dni był tak ciekawy otaczającego go świata, że sen wydawał mu się ogromną stratą czasu. Ja miałam odwrotnie – marzyłam o wspólnych drzemkach, relaksie przy karmieniu, kawie i nadrabianiu lektur z listy, żeby nie było, znam takie przypadki. Rzeczywistość okazała się dla mnie zupełnie inna i mówiąc szczerze nie mogłam się z początku odnaleźć w mojej nowej roli.

Trochę czasu minęło zanim się z Frankiem dotarliśmy i nauczyłam się akceptować jego żywe usposobienie. Franek zdecydowanie najlepiej się czuje, kiedy może ciągle czegoś doświadczać, sprawdzać, jak będzie się zmieniać rzeczywistość pod wpływem jego działań i jakie są reguły rządzące światem. Jak obserwuje, to ze 100% skupieniem. Gdy coś poznaje, to rozkłada to na czynniki pierwsze.

Kiedy z kimś rozmawia, używa języka emocji i po swojemu gestykuluje. Jest przy tym zarówno kochany i zabawny. Mówię na niego „pan miniasty“, bo w tej gestykulacji czasami przechodzi samego siebie. Jest niezwykle pogodnym chłopcem, który uwielbia psocić, wygłupiać się i pędzić przed siebie w poszukiwaniu nowych wrażeń.

zlobek-74

zlobek-35

 

czarny lakierowany plecak Muesli // plakat królik Miniwilla  //  czarna piżamka Kółko i Krzyżyk // worek i naklejki podpisane.pl // wieszak RedHangGang

Czy jakoś się przygotowujecie się do żłobka? Czy ty się przygotowujesz, bo pewnie dla ciebie to będą trudne momenty oddania malucha w obce ręce…

Muszę przyznać, że jestem pozytywnie nastawiona do nowego etapu w naszym życiu i na ten moment widzę więcej plusów, niż minusów. Nie byłoby to możliwe bez Frankowego temperamentu, który z pewnością ułatwił mi podjęcie tej decyzji. W głębi serca czuję, że Franek jest gotowy na zupełnie nową przestrzeń, nowych ludzi i nowe zasady. Cieszę się na myśl, że będzie miał styczność z fajną grupą dzieciaków w różnym wieku, bo wiem jak bardzo uwielbia towarzystwo innych. A przeróżne zajęcia, w jakich będzie miał okazję brać udział powinny zaspokoić jego niespożytą energię i kreatywne pomysły.

Jeśli chodzi o przygotowania to trochę trudno takiemu maluszkowi wyjaśnić nadchodzące zmiany. Staramy się akcentować temat żłobka w naszych codziennych czynnościach i jasno podkreślać elementy z nim związane, np. mówiąc, że w żłobku też będzie mył ząbki razem z innymi albo będzie miał swój czas na drzemkę, wyciszenie, czy zabawę.

zlobek-53

zlobek-28

pasta do zębów i szczoteczka bio Jack’n’Jill // kubeczek z króliczkiem / naklejki podpisane.pl

Szlifujemy też samodzielną naukę jedzenia, ubierania się i podstawowe zwroty „proszę”, „dziękuję”, „daj” itp. Natomiast chwilowo ulubione słowa Franka to „tam“ „bam“ i „nie“ – jego pierwsze słowo – więc nie ma mowy o dwustronnej komunikacji i moim wewnętrznym poczuciu, że „fajnie, mamy to dogadane“.

Nie czytamy książek o żłobku bo Franek zdecydowanie woli inny rodzaj wspólnej zabawy, np. siedzieć w kuchni i przygotowywać z nami posiłki, także te wirtualne. Wierzę, że wszystko pójdzie swoim naturalnym torem i czeka nas pozytywny finał.

zlobek-40

zlobek-39

 

tapeta Ferm Living // książeczka Tough Guys rzeczownik // łóżeczko Rafa Kids 

Czy Franio zostawał pod opieką opiekunki lub innych osób? Jak to wyglądało i jakie masz doświadczenia?

Mamy to szczęście, że babcia Frania jest na emeryturze i chętnie do niego przyjeżdża, czasem 2-3 razy w tygodniu. Bywa, że jestem wtedy w domu, staram się pracować i z doskoku zajmuję się Franiem; czasem wychodzę do biura i widzimy się późnym popołudniem. Jest więc przyzwyczajony, że są takie dni kiedy przez wiele godzin nie widzi ani mamy ani taty i liczę, że pomoże mu to w zaakceptowaniu nowej sytuacji.

Dodatkowo, Franek jest niezwykle kontaktowy, chętnie zagaduje nieznajomych, częściej próbuje nawiązać rozmowę z babciami na placach zabaw niż z dziećmi i jest do wszystkich pozytywnie nastawiony. Wierzę, że panie w żłobku szybko zaskarbią sobie jego sympatię i zaufanie i obejdzie się bez większych problemów przy porannych rozłąkach.

zlobek-76

zlobek-96

Gdzie Franek pójdzie do żłobka i jak wyglądał wybór przedszkola?

Szukając miejsca dla Frania kierowałam się głównie opiniami przyjaciół i znajomych, których dzieci są nieco starsze i mają oni za sobą wiele różnych przygód, zarówno w państwowych, jak i prywatnych placówkach. Z wielu opowieści usłyszałam, że „wszystko zależy od pani przedszkolanki”, także na dzień dobry daje duży kredyt zaufania i nie skupiałam się na niektórych detalach związanych z wystrojem czy dietą.

Zależało mi natomiast, aby przedszkole miało duży ogród, w którym Franio będzie mógł się do woli wyszaleć oraz abyśmy mieli w miarę blisko do domu. Udało się znaleźć przedszkole z grupą żłobkową na Saskiej Kępie w fajnym, przestronnym domu z piękną przestrzenią na zewnątrz oraz ciekawym programem.

Dla mnie będzie to pierwsze takie doświadczenie, więc tym bardziej jestem ciekawa na co finalnie będę zwracać uwagę w trakcie trwania semestru.

zlobek-44

zlobek-43

drewniane klocki Janod // klocki Uncle Goose // książka Metropolis

Czy jest coś czego ty się obawiasz? 

Moje główne obawy dotyczą temperamentu Frania, który ja już dobrze poznałam i kocham całym sercem. Chciałabym, aby inni też widzieli jego charyzmę, spontaniczność, czy kreatywność zamiast nadpobudliwości czy hałaśliwości. Odnoszę wrażenie, że takim energicznym dzieciom (kinestetykom) bardzo łatwo jest przylepić łatkę zwyczajnego urwisa i tu liczę na profesjonalizm opiekunek, które będą umiały odpowiednio wykorzystać potencjał jaki w nim drzemie i pomogą mu znaleźć swoje miejsce w grupie.

Wiem też, że Franio będzie musiał zmienić swoje nawyki w kwestii popołudniowych drzemek, gdyż zazwyczaj zasypia w wózku i niezbyt radzi sobie z zasypianiem w domu. Niemniej sala do spania to trochę inny klimat niż nasza sypialnia, wierzę, że szybko załapie o co chodzi i w razie problemów otrzyma pomocną dłoń – w przenośni i dosłownie, bo zasypiając uwielbia bawić się rękawem (śmiech).

zlobek-2

Na czym się skupiasz jeśli chodzi o wyprawkę? 

Cała wyprawka Franka to ubrania na zmianę i… zestaw pieluch (śmiech). Na szczęście to jeszcze nie szkoła i wyprawkowa lista nie jest długa, ba! jest wręcz krótka i bardzo praktyczna. Jako miłośniczka detali, kontrastów i minimalizmu nie miałam zbytnio okazji zaszaleć.

Franek do żłobka zabierze ze sobą dobrze mu znane przedmioty, które towarzyszą nam w domu i na spacerach jak np. pudełko na mokre chusteczki i torba worek na różne szpargały od Skip Hop. Na naszej wyprawkowej liście znalazła się też szczoteczka do zębów i pasta Jack’n’Jill, którymi co rano Franio myje zęby.

zlobek-6

zlobek-7

zlobek-55

worek na mokre rzeczy Skip Hop // pojemnik na mokre chusteczki  Skip Hop // skarpetko-kapcie Collegien // szczoteczka do zębów  Jack’n’Jill

Do tego bidony, czy pojemnik na przekąski – u nas królują borówki i maliny – marki Lifefactory, z którymi się właściwie nie rozstajemy. Na naszej wyprawkowej liście znalazła się też pościel Mumla, choć wątpię czy się przyda, Franek i tak śpi najczęściej odkryty.

zlobek-14

zlobek-63

zlobek-59

zlobek-29

torba na śniadanie słonik Skip Hop // czarny bidon Lifefactory // szary talerzyk z podstawką EZPZ // zdrowe batoniki Urwis

W domu Franio zazwyczaj biega boso, ale w żłobku będziemy testować trzy różne modele kapci  – skórzane mokasyny Marta Made It, miękkie Titot oraz z oddychającą podeszwą Collegien. Zobaczymy co nam się najlepiej sprawdzi. Na popołudniowe drzemki mamy piżamki od Kółko i Krzyżyk, które zachwyciły mnie swoimi czarno-białymi kontrastami.

zlobek-10

Czarne mokasyny Marta Made It // miękkie  kapcie Titot // piżamka Kółko i Krzyżyk // krzesełko Les Gambettes 

Franio jak kot chodzi własnymi drogami, więc dostał niedawno czarnego kota przytulankę, którą najczęściej gryzie w nos, dziarsko nią rzuca i dumnie krzyczy „bam!“(śmiech). Nie przyzwyczaja się wcale do rzeczy, czym się na razie różnimy, więc i ja mam do jego całej wyprawki duży dystans.

zlobek-32

zlobek-25

 przytulanki Blabla Kids, Lucky Boy Sunday, Philomena Kloss,  Jellycat 

Masz jakieś ulubione rzeczy z wyprawki?

Zakochałam się absolutnie w piżamkach Kółko i Krzyżyk i to chyba najfajniejsza rzecz z naszej wyprawki – ich jakość jest cudowna, materiały niezwykle przyjemne w dotyku, a detale pięknie dopracowane. Wielkie brawa dla projektantek, którym mocno kibicuję.

Bardzo spodobały mi się także plecaki na Frankowe drobiazgi, przekąski czy ubranka na zmianę – czarny od Muesli oraz w kształcie rakiety Little Life. Z pewnością przydadzą się nam nie tylko w drodze do żłobka, ale i podczas licznych wycieczek po mieście, które uwielbiamy.

zlobek-34

 

zlobek-22

kosmiczny plecak // czarny lakierowany plecak Muesli // plakat królik Miniwilla 

Czy jakoś zmieniasz pokój dziecięcy?

Czasem się śmieję, że powinnam przenieść najważniejsze rzeczy Franka do kuchni, bo właśnie tam spędzamy najwięcej wspólnego czasu. Oboje z mężem lubimy gotować i poznawać nowe smaki, ale takiego zamiłowania kuchnią – niekoniecznie jedzeniem – ze strony tak małej osóbki się nie spodziewałam.

Dobrze, że Franek ma w pokoju mini wersję z IKEA bo inaczej ugrzęzłabym przy naszych blatach na dobre! (śmiech) Niedawno zmieniliśmy Franiowi łóżeczko, od samego początku śpimy razem więc w pokoiku było właściwie zbędne. Cieszę się na kolejny nowy etap, choć jeszcze nie jesteśmy gotowi na definitywną rozłąkę – sama nie wiem kto bardziej i dajemy sobie jeszcze trochę nocnego przytulania. W planach mamy stworzenie jakiegoś małego kącika do rysowania, malowania farbkami, czy układania puzzli (trochę jak w żłobku), ale zupełnie nie mam z tym ciśnienia. Na razie w pełni wystarcza nam rodzinny stół.

zlobek-72

zlobek-65

farbki do malowania palcami Djeco //  kredki zwierzątka Djeco

Jak już jesteśmy w domu, Franek cały czas biega po całym mieszkaniu, potrafi zaadoptować każdy jego kąt na wspólną zabawę i nie chciałabym mu tego zabierać. Poza tym lubimy razem leżeć na dywanie lub na podłodze w kuchni i tam bawić się w układanie, zakupy czy sklep. Jak zawsze w przypadku Franka sztywne ramy się nie sprawdzają i duża elastyczność na razie wychodzi nam na dobre. Tego się trzymamy!

IMG_0262

 kredki zwierzątka Djeco // puzzle Mała Akademia Czu Czu

fot. Ewa Przedpełska / fafel

Tutaj znajdziecie wszystkie posty w ramach naszego wrześniowego cyklu >>>  Ahoj, żłobku! Halo, przedszkole! Witaj, szkoło!

***

baner_poziomy-2

 

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Leave a comment 8 komentarzy

  1. Piękne mieszkanie, fajny Franio! Od kiedy śpi w „dużym” łóżku? Nasza Olka ma 15 miesięcy i chodzi mi po głowie ten pomysł, ale że sen ma mało spokojny, wierci się i siada na łóżku, to wciąż to odkładamy 🙂

    1. Dziękuję pięknie 🙂 Franio cały czas śpi razem z nami w sypialni, ale czasem jak uda mi się zgrabnie wrócić ze spaceru na początku drzemki, przekładam go do jego nowego łóżeczka. Mam nadzieję, że się przyzwyczai. Też często się budzi i siada, wtedy szybko przybiegam, koniecznie z długim rękawem, układam się obok i pozwalam mu na nowo zasnąć 😉

  2. Moja córeczka poszła do żłobka w podobnym wieku i uważam, że był to dobry ruch. Wprawdzie nie należy do zdobywców świata, jest raczej nieśmiała, ale nową sytuacje zaakceptowała jako naturalna kolej rzeczy.
    Przedszkole oczywiście wybrane starannie, długa (1 tydzień) adaptacja i poszło bezboleśnie.
    U nas na szczęście nie trzeba było dawać piżamki, ani pojemników na jedzenie. W wyprawce były kapcie, kalosze, strój na deszcz, ubrania na zmianę, pieluchy i chusteczki do pupy, krem na słońce i na zimę, spray na komary, ręczniczek i szczoteczka z pastą, oraz ewentualnie smoczek i przytulanka do spania. No i fartuszek do prac plastycznych. 🙂
    Oczywiście skorzystałam z okazji i kupiłam Madame z tej okazji plecak (ten najmniejszy model skip-hop zoo).

    1. To jest właśnie fajne w dzieciach, że jeśli są gotowe, to niezależnie od charakteru potrafią łagodnie wejść w grupę i zaakceptować nową sytuację. Franek o ile jest odważny i kontaktowy w dużych grupach staje się obserwatorem i trochę mu czasu zajmuje na rozkręcenie się 😉 A do wyprawki faktycznie jest jeszcze strój na jesienny deszcz, więc musimy pomyśleć nad jakimś kombinezonem lekkim. Kalosze mamy po znajomych, ale znając Franka druga para pewnie się przyda 🙂 pozdrawiam

  3. Podstawa to ubrania na zmianę a reszta zależna od placówki. W niektórych w koszt wliczone są już pampersy, szczoteczki i inne środki higieniczne. Już teraz widzę, że kapcie się nie sprawdzą – dla mnie to buty, które ładnie wyglądają, ale nie są bezpieczne – często widziałam przypadki, w których dziecko biegało a nóżka niestabilnie latała na wszystkie strony (szczególnie jeżeli mowa o czarno-białych bucikach).

    1. Pozwolę sobie nie zgodzić się z opinią o kapciach. Moje dziecko od początku chodzi wyłącznie w tego typu kapciach i nie zdarzyła nam się sytuacja z niestabilnie latającą nóżką (cokolwiek to ma znaczyć).

    1. Hej! Tak, mieliśmy okazję już być na łamach ladnebebe i po raz kolejny cieszymy się z fajnych zdjęć do rodzinnego albumu (zwłaszcza, że zazwyczaj zdjęcia robię ja i zdjęć z Frankiem brak)
      🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama