podróże z małymi dziećmi

Jak podróżować z małym dzieckiem?

Zobacz wskazówki i polecane produkty

Jak podróżować z małym dzieckiem?
Kuba Janiec i Maja Musznicka

Jak wykroczyć poza bezpieczną przestrzeń własnych czterech ścian i ruszyć w świat z maluchem? Przeczytajcie, o czym warto pamiętać, i poznajcie produkty, które sprawdzą się (nie tylko) w podróży!

Podróże to istotny element naszego życia. Zanim pojawił się w nim Gucio, dużo podróżowaliśmy we dwójkę i, szczerze mówiąc, nie wyobrażaliśmy sobie, że zrezygnujemy z tego, gdy nasz synek będzie na świecie. Z jednej strony często powtarzaliśmy sobie, że nowy członek rodziny nic nie zmieni, z drugiej – wiedzieliśmy, że dziecko zmienia wszystko. I faktycznie, Gucio zmienił wiele, ale od samego początku wiedzieliśmy, że chcemy zarazić go pasją do odkrywania świata, dlatego już jako siedmiomiesięczne niemowlę był z nami w Azji – było bajecznie!

Nie zliczę, ile razy przeliczałam w głowie, jeszcze będąc w ciąży, ile Gucio będzie miał miesięcy w listopadzie, czyli miesiącu idealnym na podróże do Azji, i czy to będzie już dobry wiek na wyjazd w tamte rejony świata. Ten wyjazd był moim marzeniem, ale gdy synek pojawił się na świecie, przez pierwsze miesiące uważałam taką podróż za niewykonalną. Skoro nie jestem w stanie iść z dzieckiem do pobliskiego dyskontu, to co dopiero wyjazd na drugi koniec świata!

Zanim polecieliśmy do Azji, byliśmy razem na kilku wyjazdach po Polsce, w tym na wyjeździe kamperem – udało nam się wtedy przez dwa tygodnie żyć we trójkę na dziewięciu metrach kwadratowych. Ale wcale nie to było największym wyzwaniem – wyzwaniem była (i nadal jest) jazda autem, ponieważ nasz syn nie jest jej fanem, więc to dla nas zawsze najbardziej wymagający element wyprawy. Jednak z każdym miesiącem widzę poprawę, więc jestem dobrej myśli.

Z czasem, gdy nabywaliśmy większej pewności siebie w rodzicielstwie, zaczęliśmy planować dalsze wakacje i lot samolotem. I w ten sposób powróciło marzenie o Tajlandii. Tajowie kochają dzieci, my kochamy Azję, więc stwierdziliśmy, że to się musi udać. Zwłaszcza że jest tam naprawdę dobra infrastruktura turystyczna, a prywatna opieka medyczna jest na bardzo wysokim poziomie. Obaw mieliśmy wiele, ale już na etapie przygotowań staraliśmy się przewidzieć różne sytuacje i zabezpieczyć na ich wypadek. Dobry plan i świadomość możliwych wymagających sytuacji to klucz, aby podróżować z większym spokojem.

Polecam grupę na Facebooku o podróżowaniu z niemowlakiem i małym dzieckiem, ponieważ tam znajdziecie odpowiedź na wszystkie pytania. Równie cennym źródłem informacji są blogi podróżnicze i profile na Instagramie. Posiłkowanie się wiedzą i doświadczeniem innych to jedno, ale równie ważne (a może nawet najważniejsze) jest słuchanie własnej intuicji i wiara w to, że najlepiej znamy swoje dziecko. Podczas pierwszego wspólnego lotu samolotem bazowałam tylko na przeczytanych informacjach, a nie na własnej intuicji. I co? Skończyło się to wielkim płaczem podczas startu samolotu, stresem dla wszystkich, powtarzaniem w głowie zdań w stylu „na co nam to było” i „będziemy żałować tej decyzji”. To doświadczenie pokazało mi, by działać w zgodzie z tym, jak czuję i jak moje dziecko funkcjonuje. 

Mówiąc w skrócie – głodne i niewyspane dziecko to przepis na płacz. U nas sprawdziło się nakarmienie Gucia przed startem, a w czasie startu jedynie dokarmianie w celu odetkania jego uszu przy zmianie ciśnienia. Działanie według tego schematu podczas innych lotów sprawiło, że uniknęliśmy trudnej sytuacji z pierwszego lotu. Jednak trzeba się nastawić, że długi lot jest dość ciężki dla maluszka, a jeszcze cięższy dla rodziców, którzy nie mają możliwości spania. W takich sytuacjach, jak i we wszystkich innych, ważna jest praca zespołowa, ustalenie z osobą towarzyszącą, co kto i kiedy robi, wspieranie się i wspólne rozwiązywanie problemów. A do tego kilka uśmiechów do współpasażerów, które potrafią szybko rozluźnić napięcie.

A co moim zdaniem jest najważniejsze w podróżowaniu z dzieckiem? Brak oczekiwań. Odpuszczenie odwiedzenia w ciągu dnia pięciu świątyń, dwóch restauracji, trzech parków i odhaczania listy to do. Niewrzucanie sobie aktywności, które mogą wywołać stres. Jeśli podejrzewamy, że coś może go spowodować, przemyślmy zawczasu, jak działać w takim przypadku.

Mimo że byliśmy na drugim końcu świata, to nasz dzień był całkowicie dopasowany pod rytm dnia Gucia i z tym nie walczyliśmy. OK, może trochę przesunęliśmy porę chodzenia spać, abyśmy jednak mogli nieco dłużej korzystać z dnia. Myślę, że to dopasowywanie się pod rytm dnia dziecka powoduje, że wakacje wyglądają podobnie, bez względu na to, czy spędzamy je w Tajlandii, czy nad polskim morzem.

Wyzwaniem może być też spakowanie się. Dla nas podróże z dzieckiem to w ogóle inny świat. Bez dziecka potrafiliśmy podróżować przez pół roku po świecie z jednym plecakiem, a teraz wyjazd nawet na weekend to ogrom rzeczy. Ale staramy się stawiać na minimalizm, zabieramy rzeczy sprawdzone i praktyczne.

Podsumowując – podróżowanie z dzieckiem jest piękne, ale wymaga od nas na pewno wcześniejszego przygotowania się, bo to właśnie wiedza i plan mogą zapewnić nam większy spokój w trakcie wyjazdu. Nie bójcie się pytać o rady osób, które z dziećmi podróżują, i nie nastawiajcie się na najgorsze, bo wcale tak nie musi być. Nie planujcie ogromu aktywności, zwłaszcza takich, które mogą wywołać u was stres. Działajcie w zespole. Ale pamiętajcie, że nawet jeżeli sobie wszystko świetnie zaplanujecie, to… nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Dlatego brak oczekiwań jest tutaj pomocną praktyką.

To w drogę! Powodzenia!

***

Na koniec mam dla was kilka poleceń produktów, które mogą być bardzo przydatne w czasie wyjazdów w ciepłe miejsca.

Wózek spacerowy Easywalker Jackey

Wygoda, sprawność i poręczność są ważne podczas podróży, więc wózek Easywalker Jackey, który łatwo się składa w formę niewielkiej walizeczki, to cenne wsparcie na wyjeździe. Często bywamy w miejscach, gdzie podłoże jest wymagające. Na szczęście nasz wózek ma dobrą amortyzację i świetnie sobie radzi w każdych warunkach, a daszek o dużym zasięgu dodatkowo chroni dziecko przed wiatrem i słońcem. Bardzo doceniam możliwość składania wózka jedną ręką, gdy drugą trzymam dziecko. Ten wózek jest idealny do podróży samolotem, zmieści się do wynajmowanego na miejscu auta.

Więcej o marce Easywalker przeczytacie tu, a wszystkie zalety wózka Easywalker Jackey znajdziecie pod tym linkiem.

Plecak dla mamy Lassig

Plecak to dla mnie zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie niż torba. Duży plecak to ogromne ułatwienie w każdej podróży, nawet wyjścia do parku. A taki, w którym możemy wszystko posegregować i szybko znaleźć, to fajny pomocnik każdej mamy, zwłaszcza że można zawiesić go na wózku. Lubię design plecaka Lassig, bo pasuje mi do naprawdę każdej stylizacji – bez względu na to, czy mam na sobie bluzę z kapturem, czy sukienkę.

Przewijak Lassig

Wszystko, co potrzebne, aby przewinąć maluszka, jest w jednym miejscu. Lubię takie wygodne rozwiązania, do tego wyglądające estetycznie. Przewijak Lassig jest bardzo przydatny, gdy przewijamy dziecko w najróżniejszych miejscach. Krótki spacer, odwiedziny u znajomych czy daleka podróż – mam go zawsze przy sobie!

Strój kąpielowy UV Splash & Fun Lassig

Stroje i akcesoria marki Lassig to must have na każdym wyjeździe z maluszkiem, gdy czas spędza się głównie na słońcu. Ochrona przed słońcem UV 50 i szybko schnący materiał gwarantują udaną i bezpieczną zabawę. Co ważne, stroje Splash & Fun są testowane według najwyższego standardu 801 – to najdokładniejszy i najbardziej rygorystyczny test właściwości barierowych tekstyliów przed promieniowaniem UVA i UVB, dzięki któremu mamy pewność, że produkty zapewniają ochronę nawet po rozciągnięciu czy w niekorzystnych warunkach atmosferycznych. Do tego stroje są przewiewne i mają cudowne wzory! W czasie podróży używamy ich jako ubranek w ciepłe dni, a nie tylko do wody.

Bluza Lassig

Bez bluzy nie ruszamy się nigdzie, nawet jeśli jest ciepło na dworze, bo nigdy nie wiemy, jak zmieni się pogoda. Dobrej jakości materiał i fajny wzór przykuły naszą uwagę. Ta z napisem „SUN” jest naszą ulubioną w szafie Gucia!

***

Tekst powstał we współpracy z markami Easywalker i Lassig.

Dodaj komentarz