Podobno, by wychować dziecko, potrzebna jest cała wioska. Dziś zasadne wydaje się pytanie, czy podobnego wsparcia nie potrzebują również rodzice, którzy próbują się odnaleźć w nowej rzeczywistości – nieznanej, nieprzewidywalnej, być może intrygującej, ale często też trudnej. Do nich właśnie skierowana jest grupa wsparcia, do której zaprasza Stefania Kumor.
Dla kobiet, które starają się o dziecko, są w ciąży lub u których wystąpiło poronienie, ważna jest obecność innych kobiet: mam, babć, przyjaciółek – prawdziwych skarbnic doświadczenia i wzorców, do których mogą się odnieść, dzięki którym mogą zrozumieć siebie. Wzorców naturalnych, pozbawionych zniekształceń i idealizacji, jaką nierzadko widać chociażby w mediach społecznościowych. Macierzyństwo niesie ze sobą wiele pięknych przeżyć, ale też pytań, lęku, wymagań wobec siebie, poświęcenia, tęsknoty za dawnym życiem, a także… poczucia izolacji i samotności. Co sprawia, że tak się czujemy?
PRZEKONANIA, KTÓRE BUDZĄ W NAS NIEPOKÓJ
Zastanów się przez chwilę, jakie są twoje przekonania na temat macierzyństwa. Jaka twoim zdaniem powinna być matka? Z czym kojarzy ci się czas oczekiwania na dziecko? Jakie masz skojarzenia związane z pierwszymi dniami z noworodkiem w domu? Spróbuj zlokalizować źródło swoich przekonań. Sprawdź, czy są to opowieści innych kobiet z twojej rodziny, czy może zapamiętane kadry z filmów lub zapisane w telefonie posty z profili, które obserwujesz od momentu, gdy poczułaś gotowość do bycia mamą. Jaką kobietę matkę widzisz – uśmiechniętą czy zmęczoną i zlęknioną? Co myślisz o tej, która krótko po połogu wróciła do pracy, a co o tej, która zrezygnowała z niej całkowicie?
Te pytania pomogą ci poznać własne przekonania i tym samym dowiedzieć się, jakie zniekształcone obrazy macierzyństwa mamy jako kobiety zakorzenione; jakie powinności na siebie nakładamy i – w razie ryzyka ich niespełnienia – jak silny wywołują w nas lęk („Co, jeśli nie będę potrafiła o siebie zadbać?”, „Co, jeśli nie wrócę do pracy?”, „Co, jeśli nie schudnę wystarczająco szybko?”). Gdy pojawia się zwiastun tego, że być może nie uda się wpasować w wybrany kanon matki, zaczynamy kwestionować siebie. Obciążamy się oskarżeniami o bycie niewystarczająco piękną, opiekuńczą, niezależną, zorganizowaną, mądrą – i wieloma innymi.
A gdyby te powinności i przekonania, przez które narzucasz sobie wygórowane standardy, zniknęły, a w ich miejsce pojawiły się odpowiedzi na pytania, czego potrzebujesz, jakie wyznajesz wartości i czy mogłabyś zrobić coś inaczej? Wreszcie: po czym TY poznasz, że jesteś dobrą mamą?
IM WIĘCEJ OPCJI, TYM SILNIEJSZY LĘK
Mamy mnóstwo możliwości, by czerpać wiedzę: książki, gazety, artykuły na portalach i oczywiście media społecznościowe. Te ostatnie mają zarówno pozytywne, jak i negatywne oddziaływanie na samopoczucie użytkowniczek. Z jednej strony pozwalają na budowanie relacji, poszukiwanie specjalistów, rekomendacji, dostarczają informacji. Z drugiej – sprawiają, że stawiamy sobie coraz większe wymagania. Media społecznościowe to niekończąca się przestrzeń do porównań, co dodatkowo wzbudza lęk o to, czy na pewno dokonałyśmy najlepszego wyboru: od wózka, koloru ścian w pokoju dziecięcym i marki ubranek po sposób pielęgnacji niemowlęcia.
Co ciekawe, choć odczuwamy przytłoczenie informacjami i presją podjęcia najlepszego wyboru, dalej sięgamy po telefon w nadziei, że to pomoże nam się rozluźnić albo zredukować wewnętrzne napięcie. Warto przy tym zauważyć, że trudno będzie kiedykolwiek odczuć nasycenie w poszukiwaniu najlepszych produktów czy poczuć się wystarczająco wyedukowaną na dany temat. We współczesnym świecie, w nawale ciągle nowych informacji, poczucie niedosytu, głodu nowości lub lęku przed byciem niekompetentną towarzyszy nam na co dzień. Dlatego w kwestii czerpania wiedzy z social mediów warto samej sobie wyznaczyć granicę – przykładowo ustalić czas, jaki chcemy przeznaczyć na wybieranie wózka, a następnie nie wracać do tematu. Po każdym otwarciu nowego profilu w social mediach lub kolejnej strony internetowej pojawi się bowiem zalążek wątpliwości.
WEWNĘTRZNA (ANTY)PRZYJACIÓŁKA
„Na pewno ci nie wyjdzie”, „A co, jeżeli nie będziesz kochać swojego dziecka?”, „Czy na pewno jesteś na to gotowa?”, „Jesteś beznadziejna” – wyobraź sobie, że takie wiadomości wysyłasz do swojej przyjaciółki, która prosi cię o wsparcie. Pewnie myślisz teraz, że nigdy byś tego nie zrobiła. Właśnie. A takie słowa kierujemy często same do siebie, nie zwracając uwagi na to, jak bardzo są krzywdzące, nieobiektywne i pogłębiają lęk o przyszłość. Dlaczego tak się dzieje? Każda z nas ma w sobie ten wewnętrzny głos, który sprawia, że jesteśmy czujne na popełnienie błędu, zmobilizowane do starań i bycia uważną. Zdarza się jednak, że funkcja ochronna tego głosu przekształca się w zestaw gróźb i czarnych proroctw. Gdy zauważysz u siebie takie myśli, zadaj sobie pytanie o to, jaki masz dowód na potwierdzenie ich trafności. Jeżeli nie potrafisz znaleźć żadnego argumentu, możesz spokojnie założyć, że to, co dzieje się w twojej głowie, wynika z połączenia zmęczenia, lęku, potrzeby bycia perfekcyjną, wyrzutów sumienia, ekscytacji i wielu innych stanów, które nierzadko towarzyszą kobietom w tym okresie. Głowa może podpowiadać czarne scenariusze, ale to od ciebie zależy, jak będziesz na nie reagować. A jeśli zauważysz, że mimo pracy wkładanej w analizowanie tych myśli i oddzielanie ich od prawdy dalej czujesz się źle – warto rozważyć rozmowę z psychologiem.
GDY WSPARCIE WZBUDZA NIEPOKÓJ
W ciąży ciało się zmienia. To oczywiste, prawda? Mniej widoczne dla otoczenia (a czasami i dla samej kobiety) jest to, że zmieniają się też emocje i potrzeby. Ciąża to czas, kiedy wyobrażamy sobie, jak będzie wyglądać życie po pojawieniu się dziecka. Myślom tym towarzyszą różnorodne emocje, dynamicznie się przeplatające, od radości po smutek czy lęk, zależne od napięcia, z jakim wstałyśmy, lub porad i sugestii, jakie chwilę wcześniej usłyszałyśmy od otoczenia („Powinnaś odpoczywać”, „Dopiero się zacznie, jak pojawi się dziecko”, „Nie wiesz, co cię czeka”; nierzadko komentarze dotyczą wyglądu i wagi). Tak, reakcja otoczenia również bywa źródłem lęków. Pojawiają się dylematy: która z tych rad jest najlepsza i co zrobić, jeśli jedna wyklucza drugą? Jednocześnie budzą się wyrzuty sumienia i obawa, że nie zdołamy się odwdzięczyć.
Czym zatem jest odpowiednie wsparcie i jak z niego skorzystać? Na pewno warto wyposażyć się w umiejętność nazywania swoich emocji i potrzeb, aby pomoc, którą otrzymujesz, była do nich adekwatna. Dobrze też odpowiedzieć sobie na pytanie, co kieruje twoimi bliskimi, że chcą cię wspierać – to pozwoli pozbyć się poczucia winy, przymusu odwdzięczenia się, gdy zrozumiesz, że jest to na przykład chęć uczestniczenia w najpiękniejszym momencie twojego życia. Ważne jest stawianie granic. Zawsze masz prawo odmówić przyjęcia pomocy lub wyrazić własne zdanie. Jeżeli zrobisz to spokojnie, empatycznie, nie powinno wzbudzać negatywnych emocji w otoczeniu, a tobie da poczucie kontroli i sprawczości. Ostatecznie to od twojej wiedzy o sobie, tej, którą zdobywasz, obserwując własne zachowania i reakcje, zależy, ile siły i mądrości w sobie dostrzeżesz. Na zakończenie zachęcamy: rozmawiaj sama ze sobą. A w momencie zwątpienia zadaj sobie pytanie, czy potrafiłabyś powiedzieć drugiej kobiecie to, co teraz kierujesz do siebie.
GRUPA ROZWOJOWA DLA KOBIET W CIĄŻY
Pracownia Psychoterapii i Rozwoju „Zrozumienie” zaprasza na cykl spotkań w kameralnej, siedmioosobowej grupie kobiet, które łączy coś ważnego – spodziewają się dziecka i chcą jak najlepiej przygotować się do porodu i połogu. Grupa nie skupia się tylko na tych obszarach, poruszone zostaną również kwestie komunikacji, proszenia o pomoc i wszystkiego, czego może potrzebować świeżo upieczony rodzic. Spotkania będą ponadto okazją do rozmowy o seksualności po porodzie, emocjach i lękach, z którymi mierzą się rodzice po pojawieniu się dziecka.
Grupę wsparcia prowadzi Stefania Kumor – położna i seksuolożka. Wspierają ją psycholożki i psychoterapeutki, między innymi Patrycja Bujarska, Monika Wójcik i Natalia Pyclik.
***
Spotkania odbywają się raz w tygodniu, każde trwa godzinę.
Pierwsze spotkanie: 17 kwietnia 2024 o godz. 17.
Koszt jednego spotkania to 150 zł.
Po więcej informacji zapraszamy na stronę https://zrozumienie-psychoterapia.pl/grupy-wsparcia/.











