sztuka współpraca reklamowa

Jesienna bujność polskich kwiatów

Aromaterapeutyczny spacer dla rodzin tropem polskich kwiatów

Jesienna bujność polskich kwiatów
materiały organizatorów

Bluszczyk kurdybanek, żółtlica, czarny bez albo słodko pachnące kwiaty klonu o soczyście limonkowej barwie. Latami pomijane i zapomniane, za sprawą familijnej wystawy „Kwiaty Polskie” w Państwowym Muzeum Etnograficznym wracają w zasłużonej sławie i splendorze.

O tym, że kwiaty potrafią mówić, wiadomo nie od dziś. Na wystawie „Kwiaty Polskie” na własne oczy i nosy odczujecie, że wachlarz ich umiejętności jest znacznie szerszy. Leczą, dodają urody, regenerują, odstresowują, chronią przed zapomnieniem, barwią tkaniny, karmią, ale przede wszystkim pachną. Aby wnikliwie zbadać ich wszechstronne moce, udajcie się do stołecznego muzeum przy Kredytowej 1, gdzie 15 listopada rozpocznie się aromaterapeutyczna przygoda tropem roślin kwitnących. Przekonacie się, że polska historia zaklęta jest w kwiatach.

DZIKI KWIATOSTAN

Rosną, gdzie tylko zechcą. Nieposkromione i wolne, zamieszkują pobocza dróg, kanały, przerwy w kostkach chodnika albo usypane ze żwiru kopczyki i piramidy. Rośliny ruderalne, pionierskie albo wydepczyskowe to nasi cisi sprzymierzeńcy, którzy sami się wysiewają, a przydeptani kaloszem dzielnie powstają. „Kwiaty Polskie” można potraktować jak klaser z podobiznami takich kwietnych łobuzów, którzy za nic mają sobie motyki czy kosiarki. I dobrze, bo ich magiczne właściwości są jak prezent, trzeba tylko umieć zrobić z nich użytek. Po to właśnie jest wystawa by – nie wodząc za nos – poprowadzić was przez siedem kwietnych muzealnych komnat i wspólnie praktykować ich rozpoznawanie. Taka wiedza się przyda!

FLOWER (SUPER)POWER

Dlaczego maturzyści spędzają majową porą w parkach każdą wolną chwilę, inhalując się zapachem kasztanowców? Bo ten aromat odpręża, uspokaja i pomaga zapomnieć o stresie. Kwiaty klonu zawierają alantoinę, która goi stłuczone kolana, a syrop z czarnego bzu wymazuje ze słupka rtęci gorączkę. Na wystawie w Państwowym Muzeum Etnograficznym poznacie nie tylko sekrety fermentowania kwiatów, przygotowywania potpourri czy tworzenia z nich odżywczych kosmetyków. Dowiecie się także, że rośliny pięknie upamiętniają ważne daty, przydają skuteczności przeprosinom i podziękowaniom. Sami widzicie, że moc polskich kwiatów nie ma sobie równych.

PATRZ POD NOGI!

Rytm wystawy „Kwiaty Polskie” oparty jest o następstwo pór roku. Scenografia zachęca do zmiany perspektywy i obniżenia puntu widzenia. Warto wspólnie z dzieckiem przykucnąć, policzyć płatki albo wywąchać tajemnicę. I nie deptać roślin o iście magicznych właściwościach.

Wystawie towarzyszyć będzie wiele dodatkowych, korespondujących z tematyką ekspozycji wydarzeń dla dzieci. O szczegółach przeczytacie tu.

Portal Ładne Bebe objął medialny patronat nad wystawą Kwiaty Polskie w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.

 

Dodaj komentarz