Cztery dni z widokiem na fiordy

podróż do Norwegii

To tu góry i fiordy spotykają się z oceanem. Bajkowe Ålesund wyrasta z zimnych wód Atlantyku i wśród surowości otaczających skał zaskakuje kolorami jak z bajki. Wieżyczki, iglice, architektura art nouveau. Lecicie z nami?

Ewa, autorka bloga Czarna Ewcia, zrobiła niespodziankę reszcie rodziny, zabierając ją w styczniu na kilka dni do tego portowego miasta. To miejsce było na jej liście podróżniczych marzeń od dawna, kiedy to zobaczyła zdjęcie panoramy miasta. W poszukiwaniu śniegu ruszyła więc z rodziną do Norwegii. Śniegu być może nie znaleźli, ale wrócili ze wspomnieniami spacerów po wyjątkowej secesyjnej perełce północy. A my, w objęciach marcowej i nieśmiałej jeszcze wiosny, wracamy do tych kadrów z pytaniem: a może by tak do Norwegii latem?

 

*

DOKĄD

Na święta Bożego Narodzenia kupiłam mężowi w prezencie bilety i zarezerwowałam nocleg na norweskiej wyspie Hareid. Bilety dla siebie i naszych dwóch córek dołożyłam w pakiecie. Polecieliśmy w styczniu na 4 dni do Ålesund.

TRANSPORT

Lecieliśmy z Gdańska do Ålesund samolotem linii Wizzair. Z Ålesund pojechaliśmy autobusem do miejscowości Valderøy, a stamtąd promem na naszą wyspę do miejscowości Hareid.

POGODA NA MIEJSCU

Podczas tego wyjazdu bardzo liczyliśmy na prawdziwą, mroźną i śnieżną zimę. Bo przecież Norwegia kojarzy się właśnie z zimnem. Pogoda nas zaskoczyła, były 2-4 stopnie na plusie, całymi dniami świeciło słońce, nie było wiatru i było bardzo przyjemnie. Zima, jak na ironię, nawiedziła w tym czasie Polskę!

 

MIESZKANIE

Wynajęliśmy domek na wyspie. To było nasze podróżnicze marzenie (jedno z wielu!). Nasz domek to była 90-metrowa, bardzo klimatyczna pracownia malarska. Jedna wielka przestrzeń otoczona z każdej strony oknami, do których niestety słońce o tej porze roku nie docierało, bo schowane było za wielką górą. W domku było dużo miejsc do spania, dwa wielkie stoły, świetnie wyposażona kuchnia i pudła z klockami Lego, które były hitem dla dziewczyn. Na tarasie atrakcją dla dzieci były jeszcze króliki w klatkach, a codziennie rano odwiedzała nas kura, czym Mela nie była zachwycona i przepędzała ją słowami „sio lula”!

 

CO WARTO ZABRAĆ

Dobry humor to podstawa. I aparat, bo Norwegia inspiruje i zachwyca na każdym kroku. Oprócz tych dwóch rzeczy, które zabieramy w każdą podróż, wzięliśmy trochę jedzenia z Polski. To nie mit, że ceny żywności są dużo wyższe niż w Polsce. Dlatego zaopatrzyliśmy się w kaszę, makarony, herbatę, itp. Takie rzeczy, które zajmują mało miejsca, są lekkie i nie warto za nie przepłacać na miejscu. 

WASZE TOP 5 ZACHWYTÓW

Ja przez te 4 dni byłam w jednym wielkim zachwycie! Po pierwsze: Ålesund. Popłynęliśmy tam z naszej wyspy i spędziliśmy jeden cały dzień w tej miejscowości. To właśnie przez pocztówkowy widok obejrzany w przewodniku, który roztacza się z punktu widokowego Aksala zdecydowałam się na tę podróż. Było warto. Widok zapiera dech. Jest idealny, z każdej strony. 

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Po drugie: kolory nieba. W styczniu słońce jest na horyzoncie bardzo nisko przez cały dzień – trwa tu całodniowa „złota godzina”, czyli raj dla fotografów.

Po trzecie: architektura. Z każdą kolejną wizytą w Skandynawii zachwyca mnie ona coraz bardziej. Prostota, kolory, konsekwencja.

Po czwarte: krajobraz. Z jakiegokolwiek miejsca, w którym byliśmy, kiedy człowiek rozejrzał się wokoło, było po prostu pięknie. Góry, pagórki, rzeki, jeziora, morze. Tu wszystko, co najpiękniejsze, jest ulokowane na małej przestrzeni.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Po piąte: ład i porządek. I tu mam na myśli wiele rzeczy, i czystość na ulicach czy szlakach, i ład związany z dopasowaniem architektury. Tu wszystko do siebie pasuje. Wszystko jest przemyślane i pięknie wpasowane w krajobraz. Do tego brak billboardów i reklam, piękne witryny sklepowe zamiast oblepionych plakatami okien. To robi ogromne wrażenie.

5 TOP PORAD

O dwóch radach wspomniałam już wcześniej – zabrać ze sobą dobry humor i ewentualnie pomyśleć o zabraniu jedzenia z Polski. Kolejna rada, jeśli planujecie dłuższy wypoczynek, to zamiast zimy polecam raczej miesiące letnie, przede wszystkim dlatego, że dzień jest wtedy dłuższy. Zimą słońce wschodziło dopiero ok. 9:30, a zachodziło ok. 16:00. A przykładowo w maju, jeszcze przed sezonem, słońce wschodzi ok. 4:30, a zachodzi po 22:00.

Na dłuższy pobyt polecałabym też wynająć samochód. Ceny transportu są dość wysokie, ale tereny są tak piękne, że miałoby się ochotę zobaczyć jeszcze więcej. My akurat mieliśmy nocleg na wyspie, do której dojazd był możliwy tylko drogą wodną, dlatego zbyt wiele nie udałoby się zaoszczędzić, a pogoda była akurat idealna na długie spacery.

I jeszcze jedna rada odnośnie ubioru. Na wyspie nie ma praktycznie chodników, dlatego nieprzemakalne obuwie (zimą śniegowce, a w cieplejszych miesiącach kalosze) to moim zdaniem podstawa. Tak samo kombinezony dla dzieci. Tego nauczyliśmy się na własnym błędzie, będąc kilka lat wcześniej w Finlandii – nasze dziecko było jedynym ubranym w kurtkę! W Skandynawii, nawet jeśli temperatura jest podobna jak w Polsce, panuje chłód od wód, które otaczają te tereny.

CZEGO WAS NAUCZYŁA TA PODRÓŻ

Dzień dobry po norwesku! A tak poważnie, to każda podróż uczy nas odwagi: do działania, a nie odkładania wszystkiego na nieokreśloną przyszłość, odwagi do pracy nad realizacją planów, do spełniania marzeń, do brania życia w swoje ręce i korzystania z niego, bo przecież mamy je tylko jedno.

 

CENY NA MIEJSCU

Norwega nie jest tania. Kawę przygotowywaliśmy w domu i braliśmy ją ze sobą w termosie. Ile kosztuje komunikacja miejska?Transport z lotniska na wyspę w jedną stronę (autobus plus prom) wyniósł 170 NOK, czyli ok 73 zł za osobę dorosłą. Dzieci do 4 lat jeżdżą i pływają bezpłatnie, a powyżej – płacą połowę ceny.

*

Kolorowe kamienice odbudowane w 1904 r. po wielkim pożarze, czyste powietrze, nieskażona przyroda, szum Atlantyku… Co spakować i co się im przydało – o tym Ewa opowie już niebawem.

Czy ktoś szuka pomysłu na majówkę?

zdjęcia: Ewa Choduń/blog CzarnaEwcia/Instagram

opracowała: Kasia Karaim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.