Top 7 świątecznych filmów

Wielkie grudniowe oglądanie

A ty znów nie czujesz świątecznego klimatu? Odbierz ze szkół, żłobków i przedszkoli swoją gromadę i zasiądź przed odbiornikiem. Nikt nie każe wam patrzeć w kineskop – poniżej lista aż 7 alternatyw dla telewizorowego ziarna. I to zacnych.

Filmy kilkuletnie i zupełne staruszki, animacje i fabuły rozegrane na aktorów dorosłych oraz dzieci, wybór jest szeroki jak Morze Sargassowe i każdy trafiony. Znajdziecie tutaj i niszę i popkulturę, bo ja jestem z tych, co się cieszą na gwiazdkowe popołudnie z Kevinem, niezależnie od domowej czy nowojorskiej lokalizacji. Tu działa wspominanie, nostalgia, podniosła muzyka Johna Williamsa, humor Chrisa Columbusa (człowieka od Gremlinów i ekranizacji Harry’ego Pottera), a to mocna mieszanka. W grudniu nie zamierzam się obrażać na telewizję i kartkowanie gazet z programem. Energię pozyskaną z serników i makowców przeznaczę na turlanie się po podłodze i zaśmiewanie ze świątecznych gigów, aż do bólu brzucha. Czego i wam życzę.

*

TO WSPANIAŁE ŻYCIE

reż. F. Capra, rok prod. 1946, wiek: 9+

Hollywoodzi klasyk, który pojawia się w postaci filmowego cameo w obu częściach przygód Kevina McCallistera. James Stuart, gwiazda kina lat 40. wciela się w postać chłopaka, którego los już dawno został napisany, ale on tej nieuchronności chce umknąć na wszelkie możliwe sposoby. I udałoby się gdyby nie jego czułe serce i niezmierzona empatia. Jest to opowieść o zwątpieniu, słabości, potrzebie buntu i ostatecznej wygranej poprzez odpuszczenie. Jakkolwiek banalnie to brzmi, właśnie tak się to przedstawia. Niesłyszący na jedno ucho (pamiętacie które?) George Bailey ma wobec siebie tak kolosalne oczekiwania, że nie potrafi z losowych zdarzeń ułożyć barwnego obrazka swojej przyszłości. Ale kiedy, z pomocą niebios, a jakże!, doceni to co ma, to mu się w głowie i w sercu mocno rozjaśni. Ku pokrzepieniu serc wszystkich.

 

*

PETTSON I FINDUS – NAJLEPSZA GWIAZDKA
reż. A.S. Ahadi, rok prod.  2016,wiek: 4+

Kolejna ekranizacja książek Svena Nordqvista i znów sukces. Tym razem reżyserskie oko skierowało kamerę na problem jaki ma Pettson-poczciwina z proszeniem o pomoc. Woli przemilczeć sprawę, posunąłby się nawet do spędzania świąt bez wieczerzy i choinki gdyby nie… Findus! Ten kłopotów z komunikowaniem swoich potrzeb nie ma najmniejszych, śmiało wyraża swoją dezaprobatę gdy Pettson po raz kolejny nie godzi się na oferowane mu wsparcie. Wszystko jednak kończy się dobrze, nikt nie spędzi wigilii o samej marchewce i wodzie, a klimat świąt wybuchnie z pełną mocą. Idźcie to zobaczyć.

 

*

MAGICZNE ŚWIĘTA
reż. P. Borsos, rok prod. 1985, wiek: 10+

Wierzysz tylko w to, co widzisz? Uważaj, bo przyjdzie anioł o kochanej twarzy Harry’ego Deana Stantona i naprostuje twoje postrzeganie świata do wizji czysto dziecięcej naiwności, wleje do głowy magię i każe na powrót uwierzyć w sens świąt. Co więcej, najmie do tych sztuczek całą twoją rodzinę i – chcesz czy nie – osiągnie swój cel. Pilnuj się. 

 

*

GRINCH
reż. Y. Chenney, S. Mosier, rok produkcji: 2018, wiek: 6+

Uwaga uwaga, trawiastozielony postrach Ktosiowa powraca! Narobi zamętu i psikusów, popsuje wypracowywaną latami świąteczną atmosferę żeby potem zamienić się w największego fana świąt. Pamiętacie filmową wersję z Jimem Carreyem? To teraz zobaczcie wersję animowaną, w której w tytułową postać wcielił się Benedict Cumberbatch. Daję dwa plusy – za ścieżkę dźwiękową (Tyler The Creator, Brockhampton i Run DMC na jednym krążku!) i scenę żywcem wyjętą z ,,Dnia świstaka”, tę z radiem. Ubawicie się.

 

*

ŚWIĘTA CHARLIEGO BROWNA
reż. B. Melendez, rok prod. 1965, wiek: 3+

Najmilsza ekipa i w dodatku w zimowej scenerii. Śnieżek pada, gra muzyczka, dzieciaki przygotowują świąteczne przedstawienie, ale to nie oznacza błogiej sielanki. Kłopoty z forsowaniem swojego zdania Charlie ma niezależnie od świątecznej atmosfery, Lucy nie daje spokoju Schroderowi, a Snoopy jest niezmiennie skoncentrowany na sobie i swoim samorozwoju. Teraz w czasie świąt, może bardziej niż kiedykolwiek, przyda się konsultacja psychologiczna za 5 pensów. Kto chętny?

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*

SAMOLOTY, POCIĄGI, SAMOCHODY
reż. J. Hughes, rok. prod. 1987, wiek: 9+

Neal Page się martwi. Że szefowi nie spodoba się jego projekt plakatu reklamowego, że spóźni się na samolot i kolację w Święto Dziękczynienia. Spieszy się, poci ze stresu i strachu, jest opryskliwy i wycofany, trochę jak ugrzeczniona wersja Scrooge’a. I on też koniec końców zrozumie, co jest w życiu ważne i z wygłupów będzie czerpał czystą frajdę. Mamy tu przemianę głównego bohatera, nową przyjaźń i przewartościowanie dotychczasowych wzorców. Budujące i śmieszne!

 

*

ELF
reż. J. Favreau, rok prod. 2003, wiek: 7+

Sierotka w pieluszce przygarnięta przez mikołajowych pomocników z czasem przeobraża się w rosłego faceta w rajtuzach i śmiesznej czapeczce. A do tego dekonstruuje światopogląd kilku chciwym i egoistycznym bohaterom. I jednej rozśpiewanej, ale tylko gdy nikt nie słyszy, skrytej dziewczynie. Dobro, niewinność, wiara w Mikołaja, u którego boku tytułowy Elf dorastał wydarza się na ulicach jednego z najniebezpieczniejszych miast świata – Nowego Jorku. Pewnie widzieliście po wielokroć, ale nie zaszkodzi odświeżyć sobie pamięć.

 

*

A wasze ulubione świąteczne filmy? Napiszcie nam o nich w komentarzach.

 

 

1 komentarz

  • U mnie nie po dziecięcemu czy dla dzieci, ale co tam 😉
    “Holiday” – ciepłe i urocze… I ten namiot-baza dziewczynek – marzenie po prostu! Wspaniały pomysł na święta 😉 – i jakie zakończenie tego szalonego pomysłu na zamianę… Uwielbiam!
    No i oczywiście “To właśnie miłość”. Zawsze wzrusza, zawsze rwie za serce!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.