szorty w Ładne Bebe

Rodziny bez granic

Kryzys humanitarny na granicy nadal trwa.

Rodziny bez granic

„Gdzie są dzieci?” – to jedno z najczęściej pisanych kolorową kredą haseł pod budynkiem Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie. Przyłączcie się do inicjatyw organizowanych przez otwartą grupę Rodziny bez granic, by wyrazić swój sprzeciw wobec sytuacji na granicy.

Rodziny bez granic to grupa facebookowa zrzeszająca ludzi, którym nie jest obojętny los ofiar kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej, a w szczególności los przebywających tam dzieci. Wszystko zaczęło się od Piotra i Laury, którzy napisali: „Nie możemy już wytrzymać bezczynności”. Grupa jest otwarta i zrzesza ludzi z całej Polski, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec dramatu dziejącego się na naszych oczach. Nie trzeba być rodzicem, aby stać się jej członkiem/członkinią. Do grupy dołączyło już ponad cztery tysiące osób. Tworzą się liczne inicjatywy lokalne, m.in. we Wrocławiu, Gdańsku, Olsztynie, Krakowie i Szczecinie.

Pierwszą inicjatywą grupy jest, trwający od 1 października, rodzinny protest pod siedzibami Straży Granicznej w całej Polsce. Polega on na tym, że podczas codziennych, popołudniowych „dyżurów” dzieci wraz z rodzicami rysują kredą na chodnikach rysunki i hasła sprzeciwiające się wydarzeniom na granicy. Jedną z inspiracji jest znaleziony w lesie rysunek domu, namalowany przez dziewczynkę, która wraz z rodziną przekroczyła granice i zniknęła. Nikt nie wie, gdzie teraz się znajduje. Pytanie „gdzie są dzieci?” to jedno z najczęściej pisanych kolorową kredą haseł pod budynkiem Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie (al. Niepodległości 100).

Kolejną inicjatywą grupy jest List rodzin bez granic. Jej członkinie i członkowie wyrażają nim troskę o los dzieci na granicy polsko-białoruskiej i przekonanie o natychmiastowej konieczności działania. „Dzieci nie powinny być ofiarami politycznych rozgrywek dorosłych. Ich zdrowie i życie powinno być chronione szczególnie. Liczymy, że nasz list dotrze do sumień matek i ojców, którzy są rodzicami, a jednocześnie odpowiadają za ważne decyzje w naszych kraju” – mówią Rodziny bez granic.

LIST RODZIN BEZ GRANIC

Jak wasze dzieci, ta mała dziewczynka ubrana jest w pajacyk. Ten jest już sztywny od brudu. Jak wasze córeczki, kiedy miały półtora roku, stoi jeszcze niepewnie. To ten wiek, kiedy dzieci zaczynają naśladować zwierzątka, uciekać z chichotem, przeglądać książeczki z głośnym „u”. Mówimy wtedy, że są słodkie, nosimy je na biodrze i mimo zmęczenia jesteśmy szczęśliwe. Nie myśleć o tej dziewczynce można tylko wtedy, kiedy omija się zdjęcie wzrokiem. Jedno spojrzenie na nią  wystarczy, żebyście zobaczyły w niej figlarność, prostotę spojrzeń waszych dzieci.

I jedno spojrzenie wystarczy, żeby nie zgodzić się na ich śmierć w lesie. Musicie zrobić wszystko, co w waszej mocy, żeby jeszcze dziś dostały ciepłe mleko i lekarstwa. Jeśli politycy nie potrafią ich zobaczyć, to my im pomóżmy, przypomnijmy im, że też mają dzieci i wnuki. Przypomnijmy, że nasi przodkowie też nieraz musieli uciekać i ktoś im wtedy pomógł. Pokażmy, że żadne polityczne podziały nie są ważne, jeśli mówimy o oddechu, o błysku oka, o cieple ciała konkretnego dziecka. Trzeba natychmiast wpuścić organizacje humanitarne do strefy stanu wyjątkowego i zaprzestać wywózek uchodźców do lasu.

Jako matki, jako rodziny, jako ludzie zwracamy się ponad politycznymi podziałami do matek, rodzin i osób, które mają wpływ na decyzje dotyczące granicy wschodniej. Wszyscy doskonale wiemy, jak pomóc choremu, głodnemu, zziębniętemu, przestraszonemu dziecku. Nie możemy pozwolić na to, żeby w naszym kraju dzieci były wywożone na śmierć do lasu. Wykonajcie dziś, zaraz jeden telefon do kogoś, kogo znacie, a kto może sprawić, że te dzieci nie umrą. To bardzo proste: od wielu godzin nie dostały nic do jedzenia, trzeba działać natychmiast.

RODZINY BEZ GRANIC

www/FB

Kontakt do grupy: rodzinybezgranic@gmail.com

Grafika na podstawie zdjęcia autorstwa Agnieszki Sadowskiej/Wyborcza.pl

Dziękujemy wszystkim, którzy podejmują działania niosące pomoc ofiarom nieludzkich decyzji polityków. Namawiamy do przyłączenia się do grupy, gdzie codzienna wymiana informacji daje nam możliwość niesienia wsparcia.

Dodaj komentarz