Mamo, kiedy urodziłam córkę, poczułam się jak zagubiona matrioszka. Odłączona od swoich większych poprzedniczek. Poczułam, że pochodzę znikąd, że do nikogo nie jestem podobna, że jestem pierwszą matką na ziemi. A desperacko potrzebowałam Cię, mamo, większej, starszej matrioszki, która ukoi mnie swoją obecnością, da mi poczucie łączności i przynależności. Brakowało mi Cię, mamo, żeby zobaczyć, że moje przerażenie nie jest pierwsze, ani ostatnie, że też je dobrze znasz. Chciałam, żebyś przy mnie była, mamo,