rodzinne wakacje z dziećmi slowhop x ładne bebe

Last minute w stylu slow

Tu są jeszcze miejsca na lipcowy relaks

Last minute w stylu slow
materiały Slowhop

Jedni się zagapili, inni celowo czekali na ostatni moment. Ktoś nie miał pomysłu, komuś nagle zachorowały dzieci. Bez planu na wakacje w lipcu? Spokojnie, do usług!

Lipiec, miesiąc jagodzianek i czereśni, nagłych upałów i ulew, powoli dobija do końca. Jedni wspominają wakacje, co i rusz otwierając zdjęcia w telefonie, inni właśnie się na nie pakują – szczęściarze. Łowcy last minute nie muszą padać w objęcia biur podróży i hotelowych molochów. Czy można złapać okazje jeszcze na lipiec, ale w stylu slow? Obudzić się niespiesznie, wysłuchać arii ptaków lub rechotu żab, polenić się na hamaku, poszukać skarbów, brodząc w wodzie i nie martwić się odhaczaniem listy „to do and see”? Jeden klik, bez błądzenia, kierujemy się do skarbnicy klimatycznych miejscówek Slowhop – oto kilka miejsc z kilkuset, gdzie nadal znajdziecie wolny pokój w lipcu. Sprawdzone dla modelu 2+2, łapcie inspirację, rezerwujcie i w drogę!

CZORSZTYN GLAMP

Skok w Pieniny. Zadzieramy głowy, wpatrując się w majestatyczne Tatry, Gorce, Trzy Korony. W góry czy nad jezioro? Oto dylemat – oby jedyny – tego wyjazdu. Trzy świetnie urządzone namioty w stylu boho glamping na cypelku tuż nad jeziorem Czorsztyńskim to coś dla tych, którzy lubą miks natury, ale nie rezygnują z wygody. Luksusowe pienińskie safari! Rozkładana kanapa, antresola z dwumetrowym materacem do spania – czy wiecie, ile małych nóg może wystawać tu nad ranem spod kołdry? Zaczynamy dzień od jagodowych placków z własnego zbioru i wgapiania się w krajobraz, w ciszy. Najlepszy spektakl. A potem już SUP-y, kajaki, Velo Czorsztyn. A jak komuś dzieci pozwolą na nudę – hamaki z książką, all day long!

LINK DO SLOWHOP.

 

CUBERNIOK

Kierunek Bielsko-Biała! Gdy znudzi się wam zwiedzanie klimatycznej starówki, obieramy kurs na Szyndzielnię lub Klimczoka – jeden ze stylowych domów położonych tuż obok rowerowych ścieżek Beskidu Śląskiego. Słowo „relaks” jest tu umowne, bo liczba tras pieszych i rowerowych zbyt kusi, żeby długo usiedzieć w miejscu. Chaty wyposażone we wszystko, czego będziecie potrzebować, pomieszczą do 6 osób i uwaga – możecie zabrać tu psich lub kocich futrzastych przyjaciół. Gorąco? Pakujcie się nad Jezioro Żywieckie, a wieczorem znów do Bielska na lody. Las, rowery i miasto – kto chętny na taki miks?

LINK DO SLOWHOP.

PAŁAC i FOLWARK BRZEŹNICA

Wolne terminy w pałacu? Proszę bardzo, na Slowhop znajdziemy i takie opcje. Przy okazji ukłon dla wszystkich pasjonatów, którzy rewitalizują zabytkowe dworki i pałace, jak ten na Ziemiach Odzyskanych, pośród lasów i łąk Obszaru Natura 2000. Prawdziwa lekcja historii podczas wakacji. I to dużo ciekawsza niż wertowanie podręczników. Tu każda ściana, sufit, kominek opowie swoją historię. No, a jeśli tego nie zrobi… zwróćcie się do gospodarzy albo po prostu spójrzcie na 500-letni dostojny dąb o imieniu Wojciech – w jego konarach wypatrujcie wiewiórek, a na terenie folwarku – także bobrów i kotów. Najbardziej zielone województwo w Polsce, folwark z duszą, śniadania z lokalnych produktów… Aha, jest też plac zabaw i bawialnia dla dzieci w razie lipcowych deszczów – rodzice wiedzą, że to opcja nie do pogardzenia!

LINK DO SLOWHOP.

TWÓRCZE PODDASZE ELGNOWO

Co kryje ta tajemnicza nazwa? Miejsce spotkań z innymi i z samym sobą – w ciszy lub przy dźwiękach gongów. Na sesji jogi (aerial joga!) lub w hamaku. Niegdyś dom felczera dziś zaprasza nadal tych, którzy chcą się zregenerować i odpocząć na chwilę od miasta. Czeka na was domek lub kilka pokoi, wege jedzenie i kojące dźwięki gongów, które właściciel sam wykonuje. Dzieciaki nie będą się nudzić, już pognały nad jezioro lub dzielnie lepią miski na warsztatach ceramicznych. No, chyba że poszły na spacer, by szukać z przewodniczką tajemnych ziół… Miejsce – plaster na skołatane miastem nerwy.

LINK DO SLOWHOP.

CISOWY ZAKĄTEK

Nie może zabraknąć w tym zestawieniu najpiękniejszych plaż w Polsce. Sasino – kto nie zna, niech nadrobi, bo wolne miejsca to w sezonie rzadkość. Tu powietrze pachnie morzem i cisem, pod stopami mieni się biały piasek, fale na dzikich plażach zagłuszają rozmowy. I dobrze, morskie opowieści najlepiej chłonąć w ciszy, wszystkimi zmysłami. GPS szwankuje, czujemy się ciut jak na końcu świata, dobrze, że latarnia w Stilo wyznacza nam kierunek spaceru. Domków jest tu aż 14, każdy pomieści nawet 6–8 osób. Wyjmujemy z kieszeni bursztyny, piasek wysypujemy z butów i albo siedzimy przed domkiem z kubkiem gorącego kakao, albo podglądamy dzieciaki, które mimo leśnych podchodów nadal mają energię na plac zabaw. Sama bym się na takim bawiła!

LINK DO SLOWHOP.

LÁ OBORÁ

Jest nas ze znajomymi dziesiątka, szukamy czagoś na cito godzinę od Warszawy… Mission possible! Oto stara obora, która mogłaby spokojnie posłużyć jako lokalizacja w filmach Almodovara. Obora to kreatywna część, gotowa na eventy, kina nocne, warsztaty, a Bliska Wioska to przytulny dom, który ugości 10 dorosłych i nawet 6 dzieciaków. Czy ktoś tu mówił o wakacjach w gronie przyjaciół? W planie spacery leśne, wieczorne potańcówki do starych przebojów, ognisko i kino dla maluchów. Może pośpią dłużej i dadzą jutro wypić ciepłą kawę na tarasie, wsłuchując się w ptasie trele? Potem kosze w dłoń, by do miasta przywieźć jabłka, winogrona i gruszki pachnące słońcem. Tak smakuje lato.

LINK DO SLOWHOP.

Last minute niepotrzebnie wywołuje nerwy i zadyszkę. Spontanicznie, z pomysłem, z niecierpliwością, by wreszcie wyłączyć telefony i rozpocząć wyczekane wakacje – kto tak ma? Lipiec kłania się w pas i serwuje słońce, jagody, długie dni. Łapcie je tu i teraz.

Dodaj komentarz