Dzikie jak siostry

Katie Metka i jej osiem córek

Może tak jak ja nie masz rodzonej siostry? Może dorastałaś jako jedynaczka? Może osobą, z którą uczyłaś się drzeć koty i dzielić pomarańczą był brat? A może wręcz przeciwnie – o siostrzanym pokrewieństwie wiesz niejedno z autopsji? Dziś zaglądamy do fotografki Katie Metki, która jest mamą ośmiu córek. Z jej zdjęć o siostrzeństwie dowiedzieć się można wiele.

Ta dziewczyna patrzy na świat przez obiektyw, a jej obiektywem jest z pewnością czułość. Poznajcie Katie i to, jak patrzy na świat dookoła – na życie i dorastanie swoich ośmiu córek, na swój dom, gospodarstwo i ogród.

*

Katie Metka z rodziną mieszkają w Teksasie. Prowadzą gospodarstwo i mają, jak opisuje fotografka: krowę mleczną, owcę, kury i… piwonie. Ich dom wydaje się być azylem, miejscem, do którego szum współczesnych niepokojów zdaje się nie dochodzić. Ale Katie nie jest uciekinierką ze „zwykłego życia”.

*

Ona i jej mąż wybrali świadomie takie życie i takie miejsce, które kochają. Nie martwię się teraz o przyszłość – mówi Katie, kiedy pytam, czy wychowywanie ośmiu kobiet to duże wyzwanie i czy niepokoi się, jaki świat na nie czeka – po prostu pielęgnuję teraźniejszość. Kocham to życie!

*

Katie ma dwie siostry, z którymi jest blisko. Ale – jak opowiada – jako dziewczynki chodziły do szkoły i przez większość dnia nie były razem. To zmienia wiele. Katie sama uczy swoją kobiecą drużynę: Luli, Sofia, Mira, Annie, Betsy, Mabel, Poppy i Birdie mają od 10 miesięcy do 12 lat. Moje córki dorastają razem. Jako siostry, ale też najlepsze przyjaciółki. Siostrzeństwo wypełnia moje codzienne życie, i niesamowicie jest móc je obserwować.

*

Miłość jest dla nas najważniejsza, jak prosto by to nie brzmiało. Bez miłości jesteśmy niczym. Jako matka pragnę, aby moje dzieci dorastały w miłości i szacunku do siebie nawzajem, do innych i do przyrody, która je otacza. Przeprowadziliśmy się na wieś głównie po to, żeby nasze dzieci mogły żyć blisko natury. To piękne, jak niesamowite rzeczy potrafią wymyślać podczas zabaw na dworze, wykorzystując po prostu to, co sobie znalazły.

*

Katie jest reportażystką. Jej zdjęcia to zapis codzienności, efekt spokojnej, uważnej obserwacji. Wszystkie zdjęcia, które ilustrują ten tekst, pochodzą z profilu Katie na Instagramie. A na tym profilu panuje spokój. Zdjęcia są czarno-białe, co już samo w sobie sprawia, że nie ima się ich instagramowy glamour. Bez przepychu, bez nadawania na stories, dobrych rad, przepisów. I bez przedmiotów, bo Katie i jej mąż są minimalistami. Tylko emocje.

Więcej zdjęć Katie znajdziecie na jej profilach: IG i FB.

1 komentarz

  • Miki:

    Szkoda, że więcej nie napisaliście o tej ciekawej rodzinie. Sama obserwuje ich profil na Insta i ciekawi mnie życie tej rodziny o polsko? Brzmiącym nazwisku…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.