Domowe zagrywki jazzowe

Paweł Skorupka i synowie

Przepraszam, czy jestem na planie filmu Wesa Andersona? Wśród ścian błękitu tuż obok babcinej retro lampy i mnóstwa bibelotów zerka na mnie pytająco głowa jelenia – ukwieconego i jakże nie w stylu trofeów Hubertusa. Na ścianie o kolorze soczystej zieleni wisi dumnie gitara i ukulele, a w tle sączy się jazzująca bossanova. Ktoś gra, ktoś podśpiewuje...

Czuję, że w tym kolorowym domu wszystko się może zdarzyć. Poza ciszą. Schowany za wielkim kontrabasem Paweł Skorupka intonuje kilka dźwięków, gdy do gry dołącza najstarszy z synów, Franek. Mieli się pakować na jutrzejszy wyjazd wakacyjny, ale powiedzmy, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Od muzyki w tym domu nikt nie ucieknie, genów się nie oszuka. Ojciec Pawła, Adam Skorupka jest autorem setek piosenek, grał z Krzysztofem Komedą… „Do ciebie mamo”, „Halo Szpicbródka”, „Kapitańskie tango” czy przebój dzieciństwa „A ja rosnę” – nie muszę wymieniać dalej. Na szczęście nikt w ciszy długo nie wytrzymuje, ku mojej uciesze bo te rytmy świetnie dopełniają nasze spotkanie w ten gorący czerwcowy dzień.

Jakiż to dobry podkład muzyczny do wywiadu ciężkiego kalibru – miałam przecież rozmawiać o relacjach ojca z nastolatkiem. O buntach, o trudach. A tymczasem w eter płyną dźwięki, noga sama rytm wybija, leń się wkrada. Tymek, piętnastolatek, co i rusz bawi nas jakimś żartem z ojca, ale gdy drzemka najmłodszego Józia dobiega końca, przynosi tego anielskiego rodzynka tuląc w ramionach. Tato, uważaj, nie dawaj mu orzeszka….. Tato, zabierz ciastka, bo zje czekoladę, a to niezdrowe… słyszę z ust tego chłopaka, który troszczy się o brata w sposób tak dojrzały, że zapominam już o tym, że miałam przecież rozmawiać o nastoletnich buntach i wyfruwaniu z gniazda. Osiemnastolatek wyrusza w świat, a piętnastolatek do świata przyucza dwulatka. W tle jazz. Pogadamy?

*

Paweł, stresuję się. Pierwszy raz rozmawiam z ojcem nastolatków! Nie oczekuję złotych prawd, wytrychów i patentów. Wszytko u was jakoś gra i współgra. Harmonia, trochę improwizacji, a jak nawet trafi się fałszywa nuta to ok. Widzę kumplostwo, luz. No to zacznijmy od tego, jak to jest być tatą nastolatków? Bo straszą buntem, a ja widzę dwóch fajnych chłopaków rozwalonych z tobą na kanapie i żarty z ciebie jak tańczyłeś w programie Pana Tiktaka do muzyki dziadka.

Oczywiście wszyscy się zmieniamy, rośniemy, dojrzewamy i nie ma w tym nic strasznego. Każdy okres życia jest ekscytujący bo właśnie…inny. Oni teraz się sprawdzają. Bardziej Franek. Ma już skończone 18 lat! Dostał swoje prawa (śmiech). Sprawdza je teraz i uczy się z nich korzystać. Oczywiście, że czasem przegina, ale wtedy my staramy się być na posterunku i trochę z nim o tym pogadać. 

Czujesz syndrom ojca, który wypuszcza zaraz dzieciaki w świat? Najstarszy rozpoczyna życie pełnoletniego faceta…

Nie czuje takiego syndromu. Zazdroszczę mu trochę, bo to piękny czas. Myślę, że to czego mogłem nauczyć, już go raczej nauczyłem i pokazałem mu to co mogłem pokazać. Resztę poznaje sam. Bardzo jestem dumny z jego wyborów, a raczej z tego, że dokonuje ich sam, choć nie ukrywam, że niektóre bym zmienił (śmiech). Oni są naprawdę bardziej odpowiedzialni i poukładani moralnie ode mnie!!! To zasługa Izy. Tak na prawdę to Ona im pokazała, w którą stronę iść. Ja raczej tylko przytakiwałem. Ona np. zapisała Franka do szkoły muzycznej. Ja miałem z tym jakiś problem na początku. Teraz bardzo się cieszę, że tak wybrali.

Co jest najtrudniejsze? Co jest dla ciebie – ojca nastolatków- wyzwaniem? 

Widzisz, każdy z nich jest innym tworem. Do Tymka podchodzę inaczej niż do Franka. Oni to wiedzą i ja to wiem. Franek nie lubi zbytnio się przytulać, a ja to bardzo lubię wiec wygłupiam się bardziej z Tymkiem. On to lubi, albo nie ma wyjścia i musi lubić choć czasem! Trudne jest to, co my już znamy i przed czym chcemy ich przestrzec, a oni i tak idą swoją drogą.

Zastanawiam się czy muzyka nie jest waszym uniwersalnym spoiwem. Bo z ojcem można się sprzeczać, można mieć inne poglądy ale gdy leci nuta, gdy gra jeden, a nagle dołącza drugi… Zaraz pokój wypełnia jazzująca bossanova. Muzyka to wasz wspólny mianownik? Łagodzi konflikty? Czy tych konfliktów nie ma?

Konflikty są zawsze. Czasem nie wiadomo skąd się zaraz zrobią. Było super, nagle głupi tekst i awantura. Takie życie. Nie przewidzisz. Grunt żeby nie obrażać się i wyjaśniać sprawy. Oczywiście muzyka u nas jest i zawsze była ważna. Moi chłopcy chodzą do szkół muzycznych. Dziadek komponuje, ja komponuje i Franek teraz zaczyna. Muzyka często nas zbliża i jest podstawą do rozmów, przemyśleń czy wspólnych koncertów. Na pewno w jakimś sensie jest spoiwem.

Gdzie wasze drogi się krzyżują, a gdzie są punkty zapalne? 

Podam przykład. Czasem jest tak, że np. w aucie ja lubię najczęściej jak jest spokojnie i cichutko. Raczej pogadać, bo mam ich wszystkich razem. To wtedy oni zaczynają puszczać swoje wynalazki muzyczne z internetu. Czasem fajne, a czasem nie mogę tego słuchać (śmiech). Generalnie to teraz oni już mnie edukują muzycznie, a nie ja ich. Śmieszne, że właśnie w wieku 42 lat sam zdałem na studia muzyczne dzienne – wydział prowadzenia zespołów muzycznych i dyrygenturę! Będziemy z Frankiem razem dzielić się życiem studenckim. Nie mogę się doczekać!

No to gratuluję! Tyle się pisze o millenialsach. Że zapatrzeni w siebie, egoistyczni. Ja widzę dwóch wrażliwych facetów z konkretną życiową pasją. Masz jakiś klucz, kod dostępu do nastolatka? Zastanawiam się jak być kumplem, ale nadal zbudować autorytet.

Hmmm to jest trudne. Tym bardziej, że byłem młodym ojcem i nie wiedziałem jak to powinno funkcjonować. Trochę improwizowałem. Np z Frankiem (starszym) miałem zasadę, że jesteśmy kumplami i wygłupiamy się, ale czasem staje się ojcem i wtedy on musi mnie słuchać. Wydawało mi się to proste. Niestety nic bardziej mylnego. Bardzo szybko okazywało się, że płynnie przechodzę w rolę ojca, a on jeszcze tego nie wyczuwał (śmiech). Nie mam złotej rady. Nadal czasem się kłócimy i czasem śmiejemy. Na pewno bardzo się kochamy i ufamy sobie nawzajem. 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Opowiedz o zajawkach Tymka i Franka. Co wypełnia ich świat?

Franek, na pewno jego świetna dziewczyna i muzyka. Jak nie jedno, to drugie! Lubi też gry. Niestety nie ma czasu w nie grać, wiec często ogląda Vlogi o grach czy filmach, które właśnie wyszły. Tymek natomiast lubi majsterkować w garażu. Uwielbia noże i sam je robi. Ogląda też filmiki na youtubie jak przetrwać w ekstremalnych warunkach i jak udzielić pierwszej pomocy.

Do jakich stref nastolatka masz dostęp jako ojciec, do których nawet nie próbujesz dotrzeć?

Staram się mieć do wszystkich. Jestem bardzo ciekawski niestety i oni dają mi znak stop, że przeginam i mam wyjść z pokoju, albo nie jechać z nimi i ich kolegami na wakacje. Ja jestem dzieciakiem i super bym się z nimi bawił. Niestety dla nich jestem starym pierdzielem, ich starym. To jest takie niesprawiedliwe aaaaa!!!

Masz przebogatą i jakże posegregowaną bibliotekę wspomnień, nagrania z ojcem, wasze muzykowanie na święta, pierwsze instrumenty. Ile odnajdujesz w sobie cech twojego taty? 

Mam nadzieje, że odziedziczyłem kapkę talentu, który ma mój ojciec. Generalnie zawdzięczam mu bardzo wiele. On nauczył mnie komponowania i wszystkich spraw związanych z muzyką czyli moją pracą. Chodziłem do szkoły muzycznej, ale to on dał mi najlepszą szkołę. On, choć często tego nie lubiłem, pokazywał mi gdzie robię błędy i słyszał najmniejsze nieścisłości w moich aranżacjach. Wtedy mnie to denerwowało i kłóciłem się z nim. Że się nie zna i jest stary (śmiech). Gdy tylko wychodził ze studia wszystko poprawiałem tak jak chciał bo jednak miał rację. Aha, moja żona uważa, że głośno oddycham (sapię) tak jak on (śmiech).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

I nagle… po kilkunastu latach pojawia się Józio. Wasza słodka kropka nad i. Totalnie rozczula mnie jak Tymek się o niego troszczy i nim zajmuje. Teraz on wypuszcza go w świat jako starszy, doświadczony brat. 

Tak Tymek jest niesamowity. Nazywamy go nawet czasem matką histeryczką! Bardziej się przejmuje Józkiem niż my, którzy jesteśmy rodzicami dającymi dużo swobody. Tak na poważnie, to on jest najlepszym bratem pod słońcem. Bardzo na Józka czekał, nawet wtedy jak jeszcze w brzuchu nazywaliśmy go Marysią. Przewija go, usypia. Zostaje jak my idziemy do kina czy na randkę (śmiech). Franek też pomaga, ale ma mniej czasu. Tymek jeździ z nim na placyk zabaw, na lody i bawi się z nim. Nie znam innych tak pięknych relacji. 

Ojcostwo jako 24 latek i jako 40 latek. Dojrzałeś jako ojciec?

Wtedy w wieku 23 lat Franek był niespodzianką. Podszedłem do niego jak do przygody. Wydawało mi się to extra wyzwaniem i imponowało mi, że mam tak fajnego synka będąc samemu dzieckiem (śmiech). Teraz mając 40 lat bardziej cieszę się ze wszystkiego i doceniam. Spijam każdy moment z Józkiem. Te chwilki jak uczy się mówić, wygłupia, zaczyna chodzić. Wtedy tak nie było. Z Frankiem były jeszcze imprezy i życie bardzo towarzyskie. Docieranie z Izą. Byliśmy świeżym związkiem. Wszystko było nowe i nieprzewidywalne. Teraz wszystko jest prostsze i zorganizowane. Jednym słowem dojrzalsze!

Sam masz bagaż doświadczeń, młodzi jeszcze nieraz się sparzą. Masz dla nich jakiś rady, z czym chciałbyś Franka, a potem Tymka wypuścić w świat? 

Może to banalne, ale chciałbym, żeby żyli swoimi marzeniami i starali się je realizować. 

To wcale nie jest banalne, dziękuje ci bardzo za to muzyczne popołudnie!

*

Na odchodne Paweł podsumowuje: jestem dużym chłopcem, który ma już swoje dzieci. Cały czas się uczę bycia tatą choć swoją przygodę zacząłem dosyć wcześnie. Myślę tylko, że do kompletu fajnie by było mieć jeszcze córeczkę… Hej, no zostawiam furtkę otwartą. Do zobaczenia!

*

Paweł Skorupka: kompozytor, aranżer, producent, autor piosenek dla dzieci i dorosłych, muzyki do filmów („Pół Serio” , „Klasa Witkacego” czy  „Ciało” ) i spektakli teatralnych. Muzyka otaczała go od zawsze. Skończył szkołę muzyczną w klasie skrzypiec a potem kontrabasu na Wydziale Jazzu w Warszawie. Był współzałożycielem i członkiem zespołu „Swing Brothers” i „Jazz Bisquits”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.