Alfabet Bliskości

Alfabet bliskości z Julią Dyzio

Pure Love #2

Alfabet bliskości z Julią Dyzio
Anita Suchocka

#PureLove i #PureMoments według Julii Dyzio, specjalistki od PR i mamy 2-miesięcznego Juliana, oznacza pełną akceptację nowego trybu życia, zachwyt nad macierzyńską codziennością ze wszystkimi jej przejawami i nieskończoną, niewyobrażalną miłość. Oto druga publikacja z cyklu spotkań zainicjowanych przez Pampers.

A jak akceptacja, D jak dotyk i L jak Love – trzy elementy alfabetu bliskości dołożone przez Julię, jej narzeczonego Janka i ich synka Julka. W nowej rzeczywistości, kiedy na głowie staje oswojony plan dnia i wywraca się piramida priorytetów, im udało się zachować zimną krew i podejść do zmian ze spokojem. Pewnie dlatego właśnie Julek jest mistrzem zen, który momentalnie zapada w sen na ramieniu taty, pomrukuje beztrosko, zaopiekowany,  łagodny, wykąpany w czułości rodziców. Posłuchajcie, jak Julia tłumaczy ważne dla niej pojęcia z bliskościowego słownika.

 

*

A jak Akceptacja

Akceptacja nowego stylu życia przyszła nam całkiem łatwo. Od początku naszym założeniem było, aby zachować zdrowy rozsądek. Oczywiście wraz z przypływem ogromnej miłości wiele rzeczy wywróciło się do góry nogami, ale nie zamieniłabym tego na nic innego. Staramy się, aby Julian – w miarę możliwości – towarzyszył nam w codziennych obowiązkach. Nie zmieniamy stylu życia, nasz syn po prostu stał się jego częścią. W końcu czekaliśmy na niego 9 miesięcy.

 

*

D jak Dotyk

Mama od lat opowiadała mi o ciepłej główce niemowlaka przy piersi, opisując to jako najpiękniejsze wspomnienie macierzyństwa. Nie muszę mówić, że magia tej chwili dotarła do mnie dopiero po urodzeniu Lulka. Dotyk tej ciepłej główki przy ciele, zaciśnięcie mojego palca jego malutką dłonią czy całowanie stópek to nasza codzienność. Dopiero teraz poczułam strach przemijającego szybko czasu i boję się, że niedługo to całowanie i tulenie już nie będzie takie łatwe. W trosce o mojego maluszka wybieram produkty sprawdzone, które dbają o jego skórę. Pieluszka jest czymś, co dotyka skóry dziecka praktycznie całą dobę, dlatego do jej wyboru przykładam szczególną wagę. Oprócz miłości i opieki chcę zawsze dawać mojemu synkowi to, co najlepsze, czyli naturalne, bez wybielaczy, perfum czy chloru.

 

*

L jak Love

Uczucie miłości, które towarzyszy mi od pojawienia się na świecie Juliana, jest n i e d o o p i s a n i a. Każda czynność związana z moim synkiem (nawet ta wykonywana o 3 w nocy) jest przepełniona bezwarunkową miłością. Jednak najpiękniejszym i zupełnie dla mnie nowym obrazem miłości jest codzienny widok mojego narzeczonego wpatrzonego w naszego synka od pierwszych sekund jego życia. Nigdy wcześniej nie byłam też tak ostrożna, wybierając produkty do pielęgnacji – dajemy Julianowi to, co najlepsze. Od pierwszych dni towarzyszą nam pieluszki Pampers Pure Protection.

 

 

*

Artykuł powstał we współpracy z marką Pampers, która wspiera zdrowy i szczęśliwy rozwój dzieci, oferując najwyższej jakości produkty, przeznaczone również dla maluchów o najwrażliwszej skórze, zmagających się z alergiami i problemami skórnymi. Pieluszki Pampers Pure Protection zostały wykonane z dodatkiem najwyższej jakości bawełny, celulozy i materiałów pochodzenia roślinnego. Chusteczki Pampers Aqua Pure w sposób bezpieczny oczyszczają wrażliwą skórę dziecka, powstały bowiem z bawełny organicznej i temu zawdzięczają swoją miękkość. Nasączone są w 99% wodą oraz w 1% delikatnymi dla skóry składnikami, aby pomóc w utrzymaniu naturalnego pH skóry.

Julia wybrała produkty Pampers ze względu na bezpieczeństwo i skuteczność, które się z nimi nierozerwalnie łączą.