vienna house

5 powodów, dla których warto spać z dziećmi w hotelu

My sprawdziliśmy Vienna House Andel’s Cracow

5 powodów, dla których warto spać z dziećmi w hotelu
Lidka Dzwolak

Weekend z dzieckiem w hotelu – jako rodzinna atrakcja, obok zwiedzanie zabytków i odhaczanie listy miejskich warsztatów z pogranicza kultury i sztuki. Sprawdźcie pięć powodów, dla których warto się taką weekendową perspektywą wręcz rozkoszować.

Ot, taka wyrwa w grudniowym grafiku, zabieramy dzieciaki w piątek i spędzamy z nimi weekend w hotelu. Zakopane pod kołdrą marzymy o śniadaniu, którego same nie zrobimy, o kimś, kto zajmie nasze dzieci, o bałaganie w pokoju, którego kompletnie sprzątać nie zamierzamy. Brzmi kusząco, a dzięki przyjaznym rodzinie hotelom Vienna House ta opcja jest na wyciągnięcie ręki. Dlaczego lubimy hotelowe lenistwo i dlaczego wcale nie powinnyśmy się nikomu z niego tłumaczyć? Oto nasze argumenty nie od odparcia, sprawdzone przez naszą zaprzyjaźnioną fotografkę Lidkę i jej synów w Vienna House Andel’s Cracow.

 

*

Gotowe śniadanie

Nie stoisz w piżamie nad patelnią, przewracając półprzytomna naleśniki, bo wiadomo – jak weekend, to naleśniki. Najlepiej gotowe już o 8 rano. I każdy chce inne dodatki. O nie, kochana matko – ty wyspana schodzisz na gotowe. Być może to sytuacja z kategorii mi-się-nie-zdarza, ale naprawdę w spokoju siedzisz i delektujesz się kawą, a dzieciaki pałaszują śniadanie, które ktoś dla nich przygotował. Tylko zabiegany rodzic wie, o jakim poziomie luksusu tu rozmawiamy. A że cała sieć Vienna House ma na oku najmłodszych podróżników, to naleśniki i pankejki robią tu wyborne. Są też cynamonowe bułki, jogurt z granolą, owoce i jajka na kilka sposobów. Smacznego!

 

*

Animacja dla dzieci

Być może twoje dzieciaki nie przepadają za standardową animacją hotelową. Kącik zabaw i dmuchanie balonów nie dla nich. I bardzo dobrze, bo w Vienna House Andel’s Cracow poważnie traktuje się małych ludzi i nie wątpi w pokłady ich kreatywności. Wystarczy powierzyć im jakże zajmujące zadanie, czyli zabawę w ogrodników i odwiedzenie hotelowej stacji kwiatów. Zasada jest prosta: wybierz roślinę, pogadaj z nią, a potem zaproś do pokoju. A że chłopcy mieli wiele opowieści skierowanych wprost ku zielonym skrzydłokwiatom, znów bingo i chwila dla ciebie przy kawie. Pośród miksu designu i sztuki, w wysmakowanych wnętrzach smakuje zdecydowanie lepiej. Jedziemy dalej?

 

*

Ktoś sprząta za ciebie

Zapomnij o sobotniej mantrze i ogarnianiu przestrzeni. Nawet jeśli u was w domu, po latach sobotni poranek rymuje się ze ścierką do kurzu, ty dziś odpoczywasz. Odgrzeb to słowo z czeluści słownika i enjoy! Skakanie po łóżku, rzucanie się poduszkami, porozrzucane po kątach skarpetki niczym kosmiczne satelity – w hotelu wszelkie chwyty są dozwolone. A ty leż i pachnij, powtarzając chwilo, trwaj. Albo lepiej, leć z dziećmi na miasto, bo wyszło słońce.

 

 

*

Za dzieci płacisz mniej albo wcale

Sieć Vienna House ma jasną politykę wobec twojego portfela: pobyt maluchów w Vienna House do 3. roku życia jest bezpłatny. Dla starszych dzieci, do 14 lat, można wybrać trzy opcje: za darmo – wówczas dziecko śpi w łóżku z rodzicami, za dodatkowe 20 EUR – wówczas do pokoju wstawiane jest dodatkowe łóżko, a dziecko otrzymuje oddzielnie śniadanie lub drugi pokój za 50% ceny – wówczas starszaki mają swoje małe „królestwo” tuż przy pokoju rodziców. Brzmi dobrze! A dzieci spokojnie znajdą pomysł, na co innego można wydać zaoszczędzony pieniądz.

 

*

Masz wieczór tylko dla siebie

A teraz zdradzamy mały sekret. Mam nadzieję, że Lidka, autorka zdjęć i testująca hotelowy weekend mama, nie ma mi tego za złe. W Krakowie spotkała się z koleżanką z dawnych lat. Bez dzieci. Był wypad do pysznej restauracji oraz baru. Jak to się robi? Podstawowy przepis na taki babski wieczór w obcym mieście: chłopaków zostawiasz w pokoju i włączasz ku ich wielkiej radości telewizor z bajkami, nadrabiają dzielnie fakt nieposiadania odbiornika w domu. Sama zakładasz sukienkę, malujesz usta. Kurtki zimowe, czapy i wszystko, co burzy porządek na i w głowie, zostawiasz w pokoju i udajesz się do baru Smok w lobby. Tak się składa, że świetna restauracja Mavericks mieści się w tym samym budynku co hotel. Czy nie składa się to idealnie? W otoczeniu palm, które przywodzą na myśl surfowanie w LA, przy misce zupy dyniowej curry i tuńczyku tataki plotkujecie bitą godzinę. A dzieci zajadają się szarlotką z room service. To jak, co robicie w następny weekend?

 

*

A jeśli planujecie rodzinny wypad do końca marca, łapcie link do specjalnej sezonowej promocji Hidden Secrets, czyli zniżki na noclegi oraz tajemnych ofert dla wtajemniczonych. To kolejny, już szósty, powód, by wybrać się w weekend do Krakowa, Katowic, Warszawy, Łodzi czy na urlop do Międzyzdrojów i poznać sieć hoteli Vienna House.