Zaszło słońce i temperatura gwałtownie spadła. Jeszcze przed chwilą gorąca i rozświetlona na czerwono pustynia pogrążyła się w mroku i przejmującym chłodzie. Zimny wiatr smagał nasze policzki, wbijając w nie pędzące i ostre ziarna piasku. Zawinęliśmy się w koce i mknąc przez ciemność, zastanawialiśmy się, jak przeżyjemy nocleg w skalnej grocie. Z każdą sekundą pomysł wydawał się co raz bardziej niedorzeczny. Nic nie zapowiadało, że czeka nas jedna z piękniejszych nocy w życiu.