W moim kalendarzu istnieje zapis, z którego wynika, że wczoraj miałam oddać tekst! Szlag by to trafił! Cały zeszły tydzień zawieruszył się gdzieś w bezkresie krzątaniny. Dzieci, dzieci, dzieci, zmywarka, Zoom, dzieci, pranie, wystawa, zmywarka, dzieci, zaległe maile, zakupy, gotowanie, lekarz, dzieci, pranie, zmywarka, odkurzanie, dzieci… Przysięgam, że to nie prokrastynacja – w wirującym kołowrotku codziennych obowiązków nie miałam możliwości sklecić choćby zdania. Nic tak jednak