Nie myśl, że w naszym domu jest cicho! - Ładne Bebe

Nie myśl, że w naszym domu jest cicho!

W tym domu jest hałas, jak w każdym domu z trójką małych chłopców. Tylko że w tym domu mieszkają rodzice Głusi – przez duże G. I nie, nie jest to słowo dla nich obraźliwe. Poznajcie Janet, Daniela i ich ekipę.

Janet mówi całą sobą. Gesty, mimika, ruch ciała, miganie – oto jej alfabet, nie limitujący się do dwudziestu sześciu liter. Jak się kłóci, jej ruchy stają się wyolbrzymione, a gdy bardzo się wkurzy, rozmawiając z drugą Głuchą osobą, potrafi w złości zgasić światło. Sprytnie! No czyje „słowo” jest na końcu?

Straciła słuch w wieku 4 miesięcy, jej mąż jest Głuchy od zawsze, synowie słyszą, ale uczą się i porozumiewają w domu językiem migowym. – Nigdy nie jest za wcześnie na naukę tego języka – opowiada Janet. – I nie, nie ma czegoś takiego jak wersja języka migowego baby, nawet dla roczniaka – śmieje się. Podglądam ich codzienne życie na Instagramie i uderza mnie to jak wiele nas łączy – sposób komunikacji to tylko szczegół. Niezależnie czy w domu się mówi, czy miga, dzieci tak samo marudzą, kłócą się o zabawki, bawią i żartują. I jeśli myślisz, że męczy cię usłyszane po raz setny zza drzwi łazienki „mamooooo!„, pomyśl, że Janet też tak ma – pod wieczór boli ją broda, gdy po raz kolejny maluch ściska ją, by spojrzała mu w oczy, zamiast odwracać głowę. Eye contact to podstawa!

Być może za bardzo wierzymy w siłę słowa? Może zbytnio przegadujemy życie? Na wszystko mamy nazwę, hasło, dźwięk, wszystko chcemy wytłumaczyć potokiem słów. O ciszy, wychowaniu trójki dzieci, migowym języku, wyzwaniach rozmawiam z Janet Moreno.

Moja pierwsza myśl i chwila wahania: jakich słów użyć? Wiele osób myśli, że słowo głuchoniemy jest w porządku a głuchy brzmi obraźliwie, a jest wręcz odwrotnie. 

Tak. W ogóle to ważne, by najpierw się zastanowić, zapytać, z jakim słowem dana osoba czuje się komfortowo. Kiedyś mówiło się o utracie słuchu, dziś moje pokolenie woli określenie Głuchy, od dużej litery. Wielu z nas używa tego słowa z dumą. Głuchoniemy, niedosłyszący mówią o niepełnosprawności, są dla nas oceniające.

Widziałam ciekawą okładkę w Time’s i artykuł „How talking less will get you more”. Żyjemy w bardzo przegadanym i rozgadanym świecie, cisza to coś wstydliwego. Czasem mam wrażenie, że nie doceniamy siły gestów, ekspresji, mowy ciała…

Całkowicie się z tym artykułem zgadzam. Czasem warto zrobić przerwę, poczekać, aż słowo wybrzmi, nabierze siły. Takim „overtalking”, „overthinking” potrafimy nieświadomie ranić nas i innych.

Bywasz gadułą?

To zabrzmi paradoksalnie, ale wspólnota Głuchych to totalne gaduły na spotkaniach. Rzadko się widujemy w dużym gronie, więc jak tu się powstrzymać? Dużo mówienia, dużo kontaktu, dzielenia się i komunikowania wprost. My nie owijamy w bawełnę! (śmiech)

Łatwo jest zapomnieć, że komunikacja to nie tylko słowa. Pokazujesz, jak wiele można powiedzieć mimiką, pocałunkiem, uśmiechem. Czy są jakieś tematy, których mimo chęci nie potrafisz przekazać? Kiedy czujesz, że bycie Głuchym jest naprawdę barierą między tobą a synami?

Świetne pytanie. Wiesz, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam? Pomyślałam w pierwszej chwili, że nie, nie ma takich tematów czy czynności, ale gdy się zastanowię, to faktycznie – są. Nie mogę zmówić z nimi modlitwy przy zgaszonym świetle, w ogóle rozmawiać w ciemności, przy zgaszonych światłach. Kiedyś nauczą się odczytywać uścisk mojej dłoni, czuć jej ciężar, czytać z niej – naprawdę nie mogę się tego doczekać.

Twoje dzieciaki uczą się języka migowego, kopiują was tak naturalnie, instynktownie. Nie da się tego robić bez kontaktu wzrokowego, a jak tu utrzymać wzrok rozbieganego dwulatka? 

To bywa dość komiczne! Dla mnie najtrudniejszym zadaniem jest wytłumaczyć mu, że reszta jego świata nie jest „głucha” – on myśli, że wszyscy tak machają rękami, głośno mówią, utrzymują kontakt wzrokowy, tupią, łapią za ramię jak my, więc pośród innych osób… też tupie, by zostać zauważonym. Wydaje mu się, że jeśli odwrócę na chwilę głowę, to zapominam, co mówi, zaczyna więc mówić od początku.

To niezłe wyzwanie…

Ostatnio prosił mnie o Lego na urodziny, a gdy młodszy brat Jason mu przerwał, bo chwycił mnie za brodę, on znów rozpoczął zdanie. I od początku o tym Lego… (śmiech). Kontakt wzrokowy to dla niego poważna sprawa! Przy trzech chłopcach jestem non stop w gotowości do rozmowy…

Czyli zamiast powtarzania mamoooo, mamooo! jest łapanie za brodę lub tupanie? Skuteczne, co?

Średni syn, roczniak, uwielbia tupać, to dla niego wielka frajda. Chwyta mnie też za brodę, by spojrzeć w oczy – jeśli odwracam wzrok, to płacze i bardzo się frustruje. Doskonale wie, że jeśli nie patrzę na niego, to go nie słucham. Czasem zadziwia mnie, jak wiele takie małe dzieci rozumieją.

Mówiąc, możemy się przejęzyczyć. To chyba też zdarza się w języku migowym? Wkurza ich to?

O tak, moich synów to frustruje. Mały próbuje wtedy pokazać inne słowo, które brzmi podobnie – na przykład „lying” i „lion”. Wie jak migać „lwa”, a nie wie, jak pokazać „kłamać” – więc pokazuje lwa i dalej improwizuje. (śmiech) Potem pokazuję mu, jak jest poprawnie, i tak się razem uczymy.

Język migowy jest żywy, powstają nowe słowa. Ciekawi mnie, czy nadąża z nazwami popularnych kreskówek, superbohaterów… Czy raczej tworzycie swoje własne znaki w domu?

Tak, mamy swoje znaki na różne słowa, czasem migamy „po domowemu”. To bardzo powszechne, głównie dlatego, że 90% Głuchych rodzi się w słyszących rodzinach – dzieciaki od razu szybko chcą się porozumieć i wymyślają swoje znaki migowe. Z czasem uczą się poprawnych, ale te domowe z nimi zostają, choćby z sentymentu, z przywiązania. Szkoda tylko, że tak wielu rodziców nie uczy się migać, wolą od razu szukać lekarzy, terapii czy innych pomocy. Uczyć się samemu? Niekoniecznie. A szkoda. Ten język jest żywy, co więcej, wiedziałaś, że nawet są różne „akcenty” w zależności od regionu kraju? 

Nie wiedziałam! Czy chłopcy między sobą przechodzą płynnie z języka mówionego na migowy?

Oni są bardzo uważni na kontakt wzrokowy, co jest zresztą zrozumiałe. Często zapominają się i migają też do innych obcych czy dzieci, nawet czasem martwię się o reakcję. Dzieciaki potrafią być złośliwe…

Twoja historia to gotowy scenariusz filmu. Jako dziecko poszłaś do szkoły razem ze słyszącą siostrą bliźniaczką, która tłumaczyła dla ciebie lekcje. W piątej klasie was rozdzielono i wtedy zdałaś sobie sprawę, że…

Że jestem inna. Po piątej klasie zatrzymano mnie, a ona przeszła do szóstej. Czułam się totalnie skołowana i zadawałam sobie pytanie, czemu nie mogę zdać dalej, tak jak ona. Pochodzę z malutkiej mieściny, pełnej ograniczeń, braku perspektyw. Wiele osób wyjeżdżało do większych miast, moim rodzicom też się udało. Ale do czasu przeprowadzki to właśnie moja siostra była przez jakiś czas moją tłumaczką. Wyobraź sobie małe dziecko, które wykonuje pracę dorosłego! Gdy nie było jej obok mnie, potrafiłam się wycofać, siedzieć cicho i zamykać się w sobie. W perfekcyjnym świecie ludziom się chce, są życzliwi, cierpliwi, by się ze mną komunikować.

A w rzeczywistym?

Szybko tracą cierpliwość, gdzieś pędzą, nie mają czasu zatrzymać się, wytłumaczyć, pogadać. Naprawdę niewielu to robi…

No właśnie, to paradoks naszych czasów – jak trudno jest nam po prostu zwolnić! 

Brakuje nam cierpliwości, jesteśmy otoczeni też mylnymi stereotypami, przekonaniami. Przed Danielem spotykałam się ze słyszącymi chłopakami. Nawet nie wiesz, jak mnie wkurzało ich myślenie: będzie nam trudno, potrzebujesz mojej pomocy, bo nie możesz być samodzielna. Prowadzić samochód (no jak?), gotować (co to za żona?), to tyle pracy (by nauczyć się języka migowego) – takim kolesiom mówiłam od razu „żegnaj”. Byli też mężczyźni pełni szacunku, którzy uczyli się języka, ale po prostu nam nie wyszło razem. Z Danielem od razu poczułam spokój, nie musieliśmy sobie niczego tłumaczyć. Szanujemy siebie nawzajem, kochamy bezwarunkowo. Ale nie myśl, że osoby Głuche muszą być w związku z innymi Głuchymi, żeby relacja przetrwała. To mit. Wszystko zależy od osoby, a nie od tego, czy słyszymy, czy nie.

Pytanie życiowe: a jak się kłócicie? Małżeńskie kryzysy miewa każdy…

Gdy kłócę się z osobą znającą język migowy, podnoszę wyżej ręce, ramiona, moje ruchy stają się przerysowane. Gdy ktoś nie rozumie migania, pokazuję całą złość mimiką. Naprawdę, to dość proste i działa! Najważniejsze, żeby przekazać emocje – jeśli ktoś zrozumie, że źle mi z tym, co słyszę, że jestem smutna, to mi wystarczy.

Najbardziej popularne i denerwujące mity to…? Że jest u was w domu cicho jak makiem zasiał?

Nie, najgorsze jest, gdy ktoś zaczyna mnie przepraszać, gdy zdaje sobie sprawę, że jestem Głucha. Dlaczego mnie przepraszasz? Nie lubię tego, jest w tym element litości, a ja potrzebuję zrozumienia, cierpliwości i traktowania na równi z innymi. A co do domu… no tak, nie myśl, że u nas jest cicho. (śmiech) Generalnie niesłusznie uważa się, że społeczność Głuchych jest cicha! No to ostrzegam: w moim domu rządzi hałas – trzaskanie drzwiami, szuranie szuflad, tupanie, telewizja głośniejsza niż w innych domach, dużo krzyku – to wszystko dlatego, że nie zdajemy sobie sami sprawy z tego, jak jesteśmy głośno! (śmiech)

Otworzyłaś mi oczy na wiele faktów, dziękuję, Janet, że znalazłaś czas, żeby się nimi podzielić!

Uff, a już się bałam, że istnieje cichy dom przy trójce dzieci. Wracam do mojego własnego hałasu, z postanowieniem, żeby więcej słuchać. Słowa, zwłaszcza gdy bombardujemy nimi drugą osobę, nie zawsze służą lepszej komunikacji.

 

Zrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.31.58.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.31.26.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.31.09.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.30.54.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.30.15.pngZrzut-ekranu-2023-05-18-o-23.02.49.pngZrzut-ekranu-2023-05-18-o-23.03.23.pngZrzut-ekranu-2023-05-18-o-23.06.27.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.28.42.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.29.25.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.30.02.pngZrzut-ekranu-2023-05-18-o-23.02.28.pngZrzut-ekranu-2023-05-18-o-23.01.26.pngZrzut-ekranu-2023-05-18-o-23.01.04.pngZrzut-ekranu-2023-05-18-o-23.00.23.pngNFP_1228.jpgZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.49.09.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.47.48.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.47.21.pngZrzut-ekranu-2023-05-19-o-10.58.29.png

Powiązane