I love books!

Zoja i jej dzień w kadrach

Kiedy zapytasz 10-letnią Zoję, co mogłaby robić nieustanie, z miejsca ci odpowie, że czytać. Ta pasja zajmuje pierwsze miejsce na Zojkowym podium, ale jest ich więcej, jak choćby fotografowanie.

Tak jak Gaja, Bianka i Sawa, Zoja też uwielbia morze, filmy, książki. Ale inaczej niż reszta bawi się, śpi, rozmawia, patrzy i portretuje świat. To ostatnie z aparatem w dłoni, w skupieniu i wielkiej czułości. Zobaczcie.

*

Mnie, Gaję, Biankę i Sawę łączy to, że jesteśmy siostrami i mamy takie samo drugie imię – Alicja (od ,,Alicji w Krainie Czarów”). Wiele rzeczy robimy razem, wszystkie lubimy filmy i wycieczki nad morze. Nawet Sawusia, mimo że była tylko dwa razy. Kiedy mama mówi, że coś jest potrzebne ze sklepu, to zabieram ze sobą Biankę lub Gaję, albo idziemy we trójkę. Wszystkie lubimy też gotować i czytać, Gaja dopiero się uczy. A różni nas to, że mamy inne zainteresowania i temperamenty, słuchamy innej muzyki i lubimy inne ubrania. Ja chodzę spać późno, koło 22, a Bianka wcześnie, bo o 20. Ja i Gaja lubimy czasami pospać dłużej, Bianka zrywa się rano – z naszej czwórki jest najbardziej beztroska, ja wieloma rzeczami się przejmuję. 

A oto jak wygląda mój zwykły dzień. Zawsze wstaję o 6:30, mam czas na spokojne śniadanie i rozmowę z mamą – to taka chwila tylko dla nas. Idę do szkoły, wracam, jem obiad i odrabiam lekcje, niechętnie (śmiech). Potem mam czas wolny i wtedy najchętniej czytam albo wychodzę z moimi sąsiadkami, które są bliźniaczkami, na dwór. Tam bawimy się zwykle do wieczora. Najczęściej w czarodziejki władające takimi żywiołami jak ogień, powietrze i woda. Albo w syreny i piratów, w murarza czy berka liniowego.

W pierwszych momentach sesji, kiedy fotograf ma mi zrobić zdjęcie, nie wiem, co mam robić. Stoję i chcę, żeby ktoś mi podpowiedział. W drugim momencie czuję się już pewniej, a w trzecim to już zupełnie luźno. Z każdą kolejną sesją jestem odważniejsza. Najpewniej czuję się z ludźmi, których już znam.

Kiedy robię komuś zdjęcia, czuję się ważna i dorosła. Myślę, że lepiej wychodzą mi zdjęcia, które robię aparatem, a nie telefonem. I znacznie łatwiej jest mi zrobić zdjęcie siostrom niż selfie. Kiedy robię zdjęcie dziewczynom, wiem, że muszę się skupić. Czekam na odpowiedni moment, kiedy Bianka i Sawa spojrzą w obiektyw, albo wydarzy się coś ciekawego. Mama lubi, kiedy same robimy zdjęcia, dużo nas uczy.

*

W sesji wziął udział aparat Fuji Instax Square SQ6.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.