Ekodzieciaki

6 inspiracji, jak chronić naszą planetę

Czym skorupka za młodu nasiąknie, to otrzyma kiedyś Matka Ziemia. Zewsząd biją alarmy o coraz gorszej kondycji naszej planety, a największą czułość dla jej dobra mają najmłodsi. Inspirujmy ich na co dzień, a nam, dorosłym też się to udzieli.

Znacie metodę małych ekologicznych kroków? Wszystko zaczyna się w domu, szkole, na podwórku. Pokażmy dzieciom, że mają sprawczość, że mogą recyklingować nie tylko śmieci, ale też książki i zabawki, i że fajnie jest pojechać do babci rowerami, zamiast znowu odpalać auto. Inspiracją do naszego przeglądu na temat oddolnej ochrony środowiska przez maluczkich jest premiera animacji „Jakub, Mimmi i gadające psy” z repertuaru Kino Dzieci o tym, jak dorośli pozostają bierni, a dzieci biorą sprawy w swoje ręce i walczą o uratowanie ukochanego parku. Czytajcie, oglądajcie i czym prędzej wdrażajcie te 6 pomysłów w życie – czasu nie ma za wiele.

*

MĄDRZE RECYKLINGUJEMY 

Segregacja odpadów w domu to jedno – możecie razem z dziećmi kupić pojemniki na plastik, szkło, papier i odpady mieszane i zrobić informacyjny plakat ułatwiający rozeznanie w temacie (dobrą podpowiedzią jest błyskawiczna aplikacja SegregujNa5). Spróbujcie też namierzyć w mieście recyklomaty (tutaj lista warszawskich). Możecie chodzić do takich maszyn rodzinnie – dzieci wrzucają puszki oraz plastikowe i szklane butelki po napojach, a w zamian otrzymują w aplikacji ECO-punkty wymienne na nagrody, m.in. bilety do kina, teatru albo parku trampolin. Nasza redakcyjna koleżanka oddaje też z maluchami elektrośmieci (rozwalone zabawki czy lampki choinkowe) Media Marktu. Co powiedzie na taki spacer tropem recyklingu?

 

*

EKSPERYMENTUJEMY W LABORATORIUM

Dlaczego wiatr uważany jest za odnawialne źródło czystej energii? Jak wykorzystać stare, niepotrzebne przedmioty, żeby oszczędzić zasoby naturalne naszej planety? Dla maluchów pytania brzmią poważnie i naukowo, a przecież można na nie odpowiedzieć przy użyciu zabawy, pozwalając dzieciom na eksperymenty. Nic tak nie utrwala wiedzy jak praktyka, więc zaplanujcie wyprawy do dziecięcych centrów nauki. Sprawdźcie Laboratorium Recyklingu i Energii w Park Rekreacji Zoom Natury w Janowie Lubelskim, gdzie maluchy uczą się o uczą o ekologii, energii odnawialnej czy recykling designie. Na cały dzień eksplorowania ekozagadnień możecie też zabrać dzieci do warszawskiego centrum Smart Kids Planet przy PGE Narodowym – koniecznie zajrzyjcie do Strefy Segreguj i Hali Przetwarzania Odpadów, w której przebrane dzieci biorą udział w całym procesie recyklingu śmieci – od sortowania, przez czyszczenie chemiczne i suszenie odpadów, aż po wytłaczanie.

 

*

RATUJEMY ZIELEŃ W OKOLICY

„Najwyższy czas, żebyś dojrzał!” woła mała Mimi – bohaterka filmu „Jakub, Mimmi i gadające psy” do swojego taty. I mimo że uwaga dotyczy żartu wobec zupy jarzynowej, to komentarz mógłby spokojnie być hasłem przewodnim tej pięknej polsko-łotewskiej animacji Edmundsa Jansonsa. Bo to nie dorośli, a dzieci zauważają, że oto właśnie znika cenna część miasta – zielone serce, czyli miażdżony przez buldożery park. Tytułowi bohaterowie – rezolutne kuzynostwo – stają w obronie parku, w którym zaplanowano umieścić drapacz chmur. Co więcej, sojusz zawiązuje się nie tylko między dziećmi, ale też… psami, co nam, zabieganym, zapracowanym i często obojętnym dorosłym, dobitnie uświadamia, że wrażliwość idzie w parze z intuicją i instynktem. Najmłodsi chcą przetrwać w środowisku dla siebie naturalnym – zielonym, pierwotnym, zwyczajnym i potrzebnym. Sprawdźcie, czy w waszej dzielnicy albo miasteczku nie planuje się wycinki drzew, albo czy jest szansa, by zazielenić skwer wiejący pustką i szarością. W działąniach społeczności i w dziecięcym uporze jest moc!

Premiera filmu „Jakub, Mimmi i gadające psy” dla dzieci powyżej 6 roku życia jest planowana na 6 marca 2020.

 

*

NOSIMY UBRANIA Z DRUGIEJ RĘKI

Pewnie, że czasem niezbędne są zupełnie nowe buty na zimę, ale większość dziecięcych ubrań możemy spokojnie zdobyć z odzysku. Punkt pierwszy to sąsiedzkie wymiany – zorganizujcie domowe swap party z zaprzyjaźnionymi rodzinami, na którym „sprzedawcami” mogą być dzieci. Punkt drugi to wspólne wyprawy do lumpeksu – wiemy, że maluchy nie lubią stać przy wieszakach i czekać, aż mama coś upoluje, zatem – niech buszują same! Zobaczcie tutaj, jak z ciucholandów korzystają całe rodziny. Pokażcie dzieciakom, że noszenie używanych ubrań to nie tylko frajda, ale też piękny ukłon dla Matki Natury. Niech wiedzą, że przyczyniając się do nieprodukowania nowych rzeczy, mają realny wpływ na środowisko.

fot. Joanna/Migavki i Nela Dymopulos 

*

NAPRAWIAMY PRZEDMIOTY

Jak trafnie piszą twórcy działającej w kilku miastach Kawiarenki naprawczej – „Codziennie kupujemy produkty zaprojektowane tak, by szybko się zepsuły. Naprawy są kosztowne lub problematyczne. Producenci odmawiają produkowania niezawodnego sprzętu. Cenę za to płacimy nie tylko my, ale także planeta”. Spróbujmy zatem, idąc w ślady naszych rodziców i dziadków, okazać przedmiotom czy ubraniom większy szacunek – możemy im dać drugie i trzecie życie. Uczmy tego dzieci! Krakowianie, jeśli w czasie wiosennych porządków znajdziecie zepsute rzeczy, nie wyrzucajcie ich, tylko razem z dzieciakami przynieście 7 marca do Centrum Kreatywności przy ul. Targowej 56. Tam będą na was czekać specjaliści, którzy pomogą bezpłatnie naprawić zepsute drobne AGD/RTV, elektronikę, komputery, biżuterię i ubrania. Fajne inicjatywy albo warsztaty w temacie niemarnowania przedmiotów ogłasza też Polskie Stowarzyszenie Zero Waste. Na OLX i Facebooku znajdziecie też wiele ofert pod hasłem „złota rączka” – czasem wystarczy popytać sąsiadów, barter umiejętności to supercenna sprawa!

 

*

SZANUJEMY JEDZENIE

Marnowanie pożywienia to problem i na skalę globalną,  i na mikroskalę – kiedy do domowego śmietnika wywalamy nadal przydatne resztki. Zacznijcie z dziećmi od własnego podwórka – kiedy robicie zakupy, działajcie zgodnie z listą, niech maluchy ją rozpiszą albo narysują. Dzieci uczą się przez obserwację, niech wiedzą, że można kupować jedzenie z głową. Jeśli zostanie wam za dużo obiadu albo smakołyków po przyjęciu – oddelegujcie maluchy, by podzieliły się z sąsiadami. W jeden dzień, podczas weekendu, możecie też wspólnie gotować – pod hasłem zero waste (przepis Jagny Niedzielskiej na kotleciki z resztek znajdziecie tutaj, a jej książkę z przepisami w tym duchu – tutaj). A może rodzinnie albo szerzej – z przyjaciółmi czy sąsiadami zorganizujecie akcje dla Banku Żywności? Można tu przekazać jedzenie dla najbardziej potrzebujących, samotnym matkom, osobom starszym albo dzieciom. Wierzcie, maluchy zapamiętają to na długo.

 

*

A jakie są wasze domowe patenty, by uczyć dzieci ekologicznego podejścia na co dzień? Dzielcie się w komentarzach.

1 komentarz

  • szaramysz:

    ubrania z lumpeksow, sprzet sportowy uzywany, zabawki z lumpeksow (najlepsze!!!) i z kiermaszu stowarzyszenia Emaus – tam te zawozimy rzeczy nam juz niepotrzebne ale w bardzo dobrym stanie! ksiazki z biblioteki (nie trzeba wycinac drzew na druk nowych), segregacja smieci, minimalizujemy uzycie plastkiu – np. lody w wafelku a nie w kubeczku + lyzeczka, mrozenie jedzenia na pozniej, do szkoly slodycze domowe a nie z automatu zapakowane w plastik, kupowanie jedzenia w wiekszych opakowaniach… 🙂 to taki standard, nasteony w kolejce jest post zakupowy – zmniejszenie konsumpcji!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.