You sexy thing!

Konkurs w Ładnebebe

Kochaj się dużo i pięknie, bez wymówek. Jesteś rakieta, błyskawica i promyk – kolejność dowolna, tylko musisz sobie o tym przypomnieć. Oto 12-składnikowe antidotum na seksualną amnezję – konkurs z nagrodami (konkurs rozwiązany).

Na jednych zadziała koronka albo świecidełko, innym trzeba nowego cięcia i wyjścia z domu w ładne miejsce, gdzie ktoś nakarmi do syta i jeszcze po tym wszystkim posprząta. Nie bój się mieć zachcianki i ochotki – one mówią o tobie dużo i partnerowi, i tobie samej. Chcesz czegoś, to idź za tym i się nie bój. Sugestywny obrazek na ścianie, płonąca świeczka w dużym pokoju, wyprasowana sukienka na wieszaku – zrób sobie dobrze najprostszymi sposobami, bo to przygotuje głowę i ciało na podniecenie. A potem tę głowę wyłączy jednym, wibrującym kliknięciem. Znajdź czas na sprawianie sobie przyjemności, a pomoce naukowe znajdziesz poniżej, wraz ze szczegółami konkursu You sexy thing!

*

CIACH FRYZJER

Pamiętam, jak kilka dobrych lat temu Katka Blajchert strzygła włosy dziewczynom i wąsy chłopakom w plenerze żoliborskiego parku. Przyjeżdżała też na wizyty domowe do dziewczyn rozczochranych i niezorganizowanych jak ja, wówczas mama niemowlaka. Teraz Katka ma swój fryzjerski team i firmowy salon, do którego ustawiają się kolejki chętnych, zachęconych rozentuzjazmowanymi opiniami koleżanek klientek. Ten fajny człowiek ufundował dla autorki superkomentarza strzyżenie u jednego z Ciachowych stylistów.
PS Koniecznie sprawdźcie osobisty projekt Katki, w którym odwiedza fryzjerskie salony i saloniki z tradycjami – na całym świecie.

Facebook/Instagram

 

*

ENDE CERAMICS

Ende to kreatywny duet stworzony przez Natalię Gruszecką i Jakuba Kwarcińskiego, projektantów i absolwentów ceramiki na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Ende stawia na lokalną produkcję i rzemiosło, a zdążyła już znaleźć odbiorców w Europie, Stanach Zjednoczonych, Azji, na Bliskim Wschodzie oraz Australii i Nowej Zelandii. Osoba, która pomysłowo odpowie na nasze pytanie konkursowe, może liczyć na złoty kubek. Jakie szczęście!

Strona internetowa/Facebook/Instagram

 

*

JULIA MIRNY

To ona stoi za identyfikacją wizualną corocznej imprezy Imieniny Jana Kochanowskiego i to jej sprawką jest kampania promocyjna wprowadzająca magazyn „Vogue” na polski rynek. Na jej ilustracje patrzeć można na okrągło, włączając TVP Kultura i przechadzając się ulicą Francuską w Warszawie, bo w butiku Cloudmine, od walentynek, łaszą się do spacerowiczów i kupujących jej ,,Gołe Panie”. Jedną z prac na ten piękny goły temat można wygrać w naszym konkursie. Kto by chciał?

Strona internetowa/Facebook/Instagram

*

MAISON FRAGILE

Zmysłowe ceramiczne łapki nadają się do głaskania, do wręczania ukochanym i do powierzania najcenniejszych podarków. I jako podarek sama łapka też spisuje się brawurowo, co podchwyciłam i prędko umieściłam w konkursowym zestawieniu. Marka założona przez Monię Krajewską to królestwo glinianych mydelniczek, świeczników, trzymadełek dla pięknotek. A ceramicznej Gracji to można, jak Pannie Migotce, założyć na nóżkę perłową bransoletkę!

Strona internetowa/Facebook/Instagram

*

MAZZAL STUDIO

Dwie urocze wrocławianki i jeden pies-kompan, który dzielnie towarzyszy dziewczynom na rozsianych po Polsce targach. Wszyscy zachęcają swoimi notesami, zeszytami i vintage ciuchami z nadrukami do uprawiania miłości własnej i tej z bliźnimi, do afirmacji nagusieńkich członków i ciał wyletnionych. Kto chciałby otrzymać od Mazzal zestaw takich przyjemnostek, niech odpowiada na pytanie i zaciska kciuki.

Strona internetowa/Facebook/Instagram

*

MICHASIA KOWAL

Michalina rysuje od dziecka, chętnie dzieli się wytworami swojej wielobarwnej wyobraźni z dziećmi na warsztatach i z odbiorcami jej prac w galerii. Do autorki komentarza, który zbije ją sympatycznie z tropu, pośle jeden ze swoich wielopłaszczyznowych i cudownie pokomplikowanych rysunków.

Facebook/Instagram

*

MISS LIBERTÉ

Jak pięknie opowiada Magda Zawadzka, twórczyni marki: „Ideą #libertelingerie, która przyświecała mi od początku, jest tworzenie swobodnej, zalotnej, ale jednocześnie wygodnej w noszeniu bielizny, pasującej do ducha wolnych i kreatywnych kobiet. W kontrze do łóżkowej powagi tworzymy filuterne i lekkie komplety, które z równą przyjemnością towarzyszą dziewczynom w pracy, w podróżach, w miłości i podczas czytania książek”. Wszystko to widzę i w perfekcyjnie skrojonych stanikach (zwróćcie uwagę na szerokie ramiączka!), i w majtkach, które układają się na skórze lekko i miękko, dzięki czemu nie musisz wybierać pomiędzy komfortem i estetyką. Wolność! Założę się, że chciałabyś mieć tę bieliznę w swojej szufladce, dziewczyno. No to walcz.

Strona internetowa/Facebook/Instagram

*

MOD

W tym gościnnym miejscu przy ul. Oleandrów rano zjesz pączka z dziurką i hibiskusem (mój faworyt), a od południa zasmakujesz w ramenie. Gwarantuję ci, że szybko stamtąd nie wyjdziesz, bo smaki i aromaty towarzyszące wizytom w MODzie skutecznie pobudzają najczulsze receptory i trzymają je w błogim napięciu. Komu voucher w wysokości 150 zł na kolację dla dwojga?

Facebook/Instagram

*

ONDO

Za Ondo stoją wielbiciele naturalnych wyciągów, minimalistycznego designu i rzemieślniczego fachu. Każdy produkt powstaje w pełnej koncentracji i z wizjonerskim podejściem do pielęgnacji, dlatego i ty – korzystając z tych dobrodziejstw – poświęć czas na przymilne wklepywanie, zaciąganie się zapachem i zachwycanie teksturą. Szczęściara, która skonstruuje najciekawszy zdaniem Ondo komentarz, otrzyma zestaw seksownych uprzyjemniaczy w składzie: świeca Karoto, świeca Vanilo, mydło Karoto i mydło Vanilo.

Strona internetowa/Facebook

*

RISK MADE IN WARSAW

Risk to partner, na którego można liczyć. Regularnie zapraszamy się nawzajem do projektów, dzielimy pomysłami i wspieramy, taki z niego przyjaciel. Tempo zmian, któremu marka jest poddawana, zawsze idzie w parze z jakością i szerokim, rozumiejącym spojrzeniem na odbiorcę. Nie znam kobiety, która nie pisnęłaby z radości na widok ultrakobiecej i przeseksownej sukienki z Riska. Chciałabyś wiedzieć, co trzeba zrobić, żeby na nią skutecznie zapolować? Trzeba tylko odpowiedzieć ciekawie i pazurzasto na pytanie konkursowe. W rolę nagrody wcieli się sukienka Nikita Black.

Strona internetowa/Facebook/Instagram

*

UMIAR

Przemyślana i klasyczna w formie biżuteria, igrająca z nowoczesnością i prostotą. Umiar jest dziełem Magdaleny Brzozowskiej i Malwiny Wysińskiej, koleżanek ze studiów na Wydziale Wzornictwa ASP. Efektem tej pięknej i wyważonej współpracy stały się idealnie krągłe kolczyki, pierścionki, bransoletki, spinki i naszyjniki, których ośmielę się pragnąć. Ty też chcesz?

Strona internetowa/Facebook/Instagram

*

YOUMIKO VEGAN SUSHI

Pyszności w rodzaju omakase, onigirazu, kimchi i ramenu. Toż to brzmi jak najczystsza muzyka. Dla farciarki, która swoim komentarzem zaskarbi sobie przychylność twórców Youmiko Vegan Sushi – pięknego miejsca w centrum stolicy – przygotowano voucher na posiłek o wartości 150 zł. Powodzenia i smacznego.

Facebook/Instagram

*

ZASADY KONKURSU

Macie już swoich faworytów? Zatem możemy przejść do zasad konkursu. Zgromadziłam dla Was 12 nagród, które pozwolą dopieścić siebie i towarzysza igraszek. Świece, bielizna, strzyżenie, wyjście na ramen albo wegańskie sushi – wszystko się przyda, żeby wywołać miłość z lasu. Co trzeba zrobić? Napisać w komentarzu, jakie jest wasze ulubione miejsce na seks i dlaczego właśnie to. Nasi jurorzy, czyli założyciele ww. marek i miejsc, wybiorą spośród nich 12 najwspanialszych i ich autorkom przyznają nagrodę. Pamiętajcie – każdy z jurorów wybiera tylko jedną odpowiedź i przygotowuje dla jej autorki prezent. Dzielcie się swoimi seksownymi odpowiedziami do niedzieli 24 lutego. Wyniki ogłosimy 1 marca.

*

WYNIKI KONKURSU

Uwielbiam czytać o tym, co się kotłuje w Waszych głowach i ciała, Najmilsze Czytelniczki. Przewspaniałe jesteście, kwiaty jesteście, no zwyczajnie super kobiety-rakiety. Za wszystkie komentarze z serca Wam dziękuję, a oto lista laureatek. Niebawem skontaktuję się z Wami w celu pobrania niezbędnych danych osobowych. Gratulacje!

1. Ciach Fryzjer nagradza komentarz Magdaleny:
Moim ulubionym miejscem na seks jest moje ciało. Niegdyś, prawie obce, dziś coraz pełniej znajome i kochane. Miłość uprawiam w synapsach, szelestach i uderzeniach ciepła, w setkach różnych brzmień, które rezonują pod moją skórą.

2. Ende Ceramics nagradza komentarz Asi:
Drzwi! Drzwi wejściowe.Od niedawna, bo wcześniej nie miałam śmiałości inicjować naszych zbliżeń.Teraz wyczekuję, kiedy on wraca z pracy i otwieram te drzwi i wtedy nie ma zmiłuj. A dlaczego właśnie tam? Może dlatego, że w sypialni śpią dzieci,ale też to niedawno wymyślone przywitanie zaczęło nam się podobać.

3. Julia Mirny nagradza komentarz Dominiki:
Tam, gdzie dobrze niesie ,,Pitch The Baby” Cocteau Twins albo ,,You can use bamboo as a ruler” Isan. Jak już się dzieci pośpią bezgranicznie, tak, że rozbity słój z tysiącem szklanych kulek nie podrażni ich czułego słuchu, idę się pobawić. Włączam muzykę, a potem bawię się z nim podgryzając wpierwej ramię, potem brzuch, będąc zwierzem różnych maści i odcieni. Albo bawię się sama ze sobą i choć mam tylko jedną różowo-fiołkową zabawkę, to moja łechtaczka i ja śpiewamy sopranem na sam jej widok.

4. Maison Fragile nagradza komentarz Evy:
Tęsknota za młodością oraz charakteryzującymi ją szaleństwem i beztroską kieruje mnie tylko w jedno, ulubione miejsce – na ukrytą plażę nad jeziorem Karczewnik w rodzinnej malutkiej miejscowości, z której pochodzi mój chłopak. Jest to, zatem dosłowny powrót do młodzieńczych lat. Wyobraźcie sobie taką scenę. Przyjeżdżacie do rodzinnego domu i znów chcecie poczuć się młodo, wyciągacie z garażu stare rowery i jedziecie przed siebie, zupełnie bez planu. Tak jak się jeździ tylko za dzieciaka, zupełnie nieostrożnie, z zepsutymi hamulcami, rozpędzacie się, czując wolność i brak ograniczeń. Zjeżdzacie z górki i zostawiacie za sobą wszelkie granice i napięcia. Dojeżdzacie do jeziora, rzucacie rowery byle gdzie, potem w pośpiechu na wariata ściągacie letnie ubrania i je też rzucacie byle gdzie i idziecie na całosć, w promieniach zachodzącego słońca. Fajnie, nie? Jak w starym polskim filmie, który nigdy się nie nudzi i zawsze budzi sentyment.

5. Mazzal nagradza komentarz z tych najwrażliwiej:
Powiem to. Ale jak się zbiegnie tam cała wieś, zamiast mojego ślubnego, to będzie dopiero co w chałupach gadać. Polana za Miećkiem. Jakie tam są trawy! I jaki mech! I jak blisko do gwiazd! A mój jaki tam inny. Jak nie mój! Delikatny, a potem z pazurem. Chryste Panie. Cały kalejdoskop. I ja w centrum.
Najlepsze są letnie wieczory. Bo wtedy nasz zapach i drżenie ciał są przesycone ‘czekoladowym’ językiem porozumiewania się bez słów. No, co tu owijać – jest smacznie. Ale zimą, też nie byle jak – i na pewno nie na szybciora. Skrajności zresztą są fajne, a polana ma to do siebie, że lubi zaskoczyć, wytarmosić. Zresztą człowiek musi dać się wytarmosić, zamiast spokojnie pić cappuccino.

6. Michasia Kowal nagradza komentarz Notasseemingly:
Moja głowa. Tam dzieją się rzeczy niesamowite, a film odtwarzać można poklatkowo. Wracać, modyfikować, przyspieszać, zwalniać. Z Nim, z Innym, ku własnej radości i satysfakcji.

7. MISS LIBERTÉ nagradza komentarz olki:
Jest taka urokliwa plaża niedaleko Zadaru – kamienista, jak to w Chorwacji. Z lądu trudno się tam dostać, nam-żeglarzom trochę łatwiej. Poza mniejszymi i większymi otoczakami, są tam też naprawdę wielkie bloki skalne, które zdecydowanie zostały stworzone do tego, aby celebrować na nich miłość w skwarne, letnie popołudnie. Są idealnie gładkie, nagrzane słońcem – samo ocieranie się o nie jest niezwykle przyjemne, seks – nabiera nowego wymiaru. Mają też mnóstwo wygładzonych przez fale zwietrzelin, które stanowią fantastyczne uchwyty i pobudzają wyobraźnię do próbowania nowych pozycji – rączka tu, nóżka tam… A wokół cykady i szum morza. Kiedy odsapując po miłosnych igraszkach zanurzysz stopy w wodzie, z pewnością podpłyną rybki i malutkie krewetki.

8. MOD nagradza komentarz Marty:
Od rana do wieczora myślimy o wspólnych chwilach, a przy dwójce dorosłych prawie dzieci to wcale nie takie proste. Więc gdy nadarza się okazja, bo z pokoju dziewczynek słychać lekkie pochrapywanie wskakujemy do sypialnianego łóżka. Mamy tam swoją oazę. Nasze miejsce. Klasycznie i tak po prostu. Bez wielkich wymagań. W końcu liczy się nasz dotyk, szczęście i efekt końcowy. Pozdrawiam was dziewczyny!

9. ONDO nagradza komentarz olki:
Jest taka urokliwa plaża niedaleko Zadaru – kamienista, jak to w Chorwacji. Z lądu trudno się tam dostać, nam-żeglarzom trochę łatwiej. Poza mniejszymi i większymi otoczakami, są tam też naprawdę wielkie bloki skalne, które zdecydowanie zostały stworzone do tego, aby celebrować na nich miłość w skwarne, letnie popołudnie. Są idealnie gładkie, nagrzane słońcem – samo ocieranie się o nie jest niezwykle przyjemne, seks – nabiera nowego wymiaru. Mają też mnóstwo wygładzonych przez fale zwietrzelin, które stanowią fantastyczne uchwyty i pobudzają wyobraźnię do próbowania nowych pozycji – rączka tu, nóżka tam… A wokół cykady i szum morza. Kiedy odsapując po miłosnych igraszkach zanurzysz stopy w wodzie, z pewnością podpłyną rybki i malutkie krewetki.

10.Umiar nagradza komentarz MadMaddie:
Ulubione miejsce na seks, oh’my, seks z nim wszędzie smakuje niesamowicie… Kochamy się w podróży i w domowym zaciszu, w ukryciu i całkiem na widoku też. Dużo i szczerze, bez półśrodków dajemy sobie rozkosz spontanicznie poza czasem i …czasem poza rozsądkiem. Zdarzają się też miłosne scenariusze, fantazje, kiedy na chwilę wychodzimy poza siebie dla siebie nawzajem. A miejsce, do którego wracam myślami i zawsze tak samo rozgrzewa mnie po koniuszki palców jest… park w Łazienkach Królewskich nocą! Środek miasta, a jednak natura i zieleń, pełno ludzi, a można zawsze wyszukać po zmroku idealny, jakby ustronny “kącik”. Nauczona doświadczeniem na spacery z nim przestałam zakładać bieliznę, szczególnie moją ulubioną, z góry zakładając ( i słusznie), że pójdzie na straty – zerwana albo zapomniana w trawie szepnie komuś nad ranem, co tu się działa za magia i namiętność. Miłość i szaleństwo, a koronek byłoby żal! Szanujcie zieleń, kochajcie się na zdrowie.

11. Risk Made in Warsaw wybiera komentarz tam gdzie mieszkaja dzikie stwory:
Kawałek Szwecji w warszawskiej kuchni. Tylko, że to nie kuchnia i nie Szwecja, fale burzą inny horyzont. Nie ma żadnych fal, to chłodna pościel, przez okno wpada szum drzew. Ale to nie drzewa, szum gra deszczownica, zamiast okna paruje lustro. Jednak to nie prysznic, to deszcz, kawałek dachu robi za nocne niebo. Tylko, że to nie noc… Seks to nie miejsca. To spotkania. Jesteśmy już umówieni, choć żadne z nas jeszcze o tym nie wie.

12.Youmiko Vegan Sushi nagradza komentarz Aleksandry:
Las, przy pięknym dużym jeziorze. Księżyc i rozgwieżdżone niebo, ogień żarzący się z ogniska które rozpalił mój mężczyzna. Płonący jak namiętność w nas. I jeszcze dzika plaża po zmroku, piasek pod nami, woda i to powietrze. Natura i Miłość to idealne połączenie, wyostrza wszystkie zmysły i doznania są jeszcze głębsze .

 

54 komentarze

  • Lolita:

    Z Odpowiednią Osobą wszędzie jest fajnie, nie ważne czy łóżko czy łąka, ale akurat trwamy w fazie długodystansowej, dzielą nas tysiące kilometrów i jeszcze troszeczkę musi tak pozostać. W tych okolicznościach najlepiej mi w wannie, z moją zabaweczką, która nie ma męskiego ani damskiego imienia, żebym mogła koncentrować się na czystej rozkoszy. Fajnie jest też na prześcieradle, wspaniale w obcych łóżkach, gdy tylko trafi mi się chwila samotności w ciszy. Generalnie – gdzieś horyzontalnie, żeby bezpiecznie odpaść, krzyczeć, składać swoje ciało do jednego kawałka. Odzyskuję moją cielesność, pozwalam jej oblec się w mięsność, która przestaje być synonimem bierności i przedmiotowości. Moja łechtaczka zyskała trwałe miejsce na mapie mojego ciała, wznosi się dumną piramidą. Kiedy wiem, jak z nią porozmawiać, wszędzie jest fajnie.

    Odpowiedz
  • Dominika:

    Tam, gdzie dobrze niesie ,,Pitch The Baby” Cocteau Twins albo ,,You can use bamboo as a ruler” Isan. Jak już się dzieci pośpią bezgranicznie, tak, że rozbity słój z tysiącem szklanych kulek nie podrażni ich czułego słuchu, idę się pobawić. Włączam muzykę, a potem bawię się z nim podgryzając wpierwej ramię, potem brzuch, będąc zwierzem różnych maści i odcieni. Albo bawię się sama ze sobą i choć mam tylko jedną różowo-fiołkową zabawkę, to moja łechtaczka i ja śpiewamy sopranem na sam jej widok.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.