kino dzieci

Top 7 filmów o przekraczaniu granic

Wszystko to, co każdy starszak o forsowaniu granic wiedzieć powinien

Top 7 filmów o przekraczaniu granic

Jeśli podział to na pół, na czarne i białe, białe i czerwone, na tak i nie. Jeśli granica, to mur, stereotyp, przekonanie rodzące wstyd. To zadziwiające, z jaką łatwością forsują je dzieci, zwyczajnie obchodząc wokoło albo idąc na czołowe. O sposobach defragmentacji granic i podziałów opowiada 7 filmów dla dzieci, a przede wszystkim film z repertuaru ubiegłorocznego MFF Kino Dzieci pt. „Fritzi – przyjaźń bez granic”, którego kinowa premiera przypada 2 lipca.

By uczcić to piękne wydarzenie, chcemy pogadać wam trochę o tym, jak granice są stawiane, jakie służy temu tworzywo, co je scala i co je najpiękniej dekonstruuje. Demontaż, dekonstrukcja i defragmentacja zaczynają się tak jak moje imię – Dominika – i nie oddalę się bardzo od prawdy, mówiąc, że najbardziej lubiłam ten okres w rozwoju własnych dzieci, gdy z dziką radością psuły. Zrzucały, trwoniły, rozbijały dmuchanym młotkiem na kawałki talerze z bazaru na Kole. Zresztą, ten młotkobalon do dziś pamiętam, wraz z innymi przedmiotami budzącymi skojarzenia z lekkością i drwalowską krzepą. Kiedy dziecko – filmowy bohater – bierze się do forsowania zatęchłych, zmurszałych przez lata granic, ogarnia mnie podobna czułość. Patrzę z otwartą buzią, póki nie zobaczę końcowych napisów, a może i dłużej patrzę. A że najwięcej znalazłam na ten temat animacji, to chyba dobrze, bo kolorują świat, a przez to łatwiej się rozmawia.

Oto 7 filmów o tym, że wszyscy łakniemy być wysłuchanymi, że czekamy na zrozumienie, uszanowanie naszych decyzji i naszych granic. Umiecie w to grać? Te filmy wytłumaczą wam zasady gry.

„FRITZI – PRZYJAŹŃ BEZ GRANIC”

reż. M. Bruhn, R. Kukula / prod: Niemcy/Luksemburg/Belgia/Czechy, 2019 / wiek: od 9 lat

Wyobraźcie sobie taką sytuację, w której wasza przyjaciółka bądź przyjaciel nie wracają po wakacjach do szkoły. Ich ławka szkolna i wieszak w szkolnej szatni pozostają puste, podobnie jak miejsce w autobusie i na stołówce, i w sercu też coś się nie składa od chwili ich zniknięcia. Najbliższa przyjaciółka Fritzi tkwi po drugiej stronie Niemiec, oddzielonej murem od reszty. Murem wyrosłym ze strachu i sztucznego podziału na Wschód i Zachód. Ten mur, wysoki na 3,5 metra i długi na 150 km, skostniały symbol zimnej wojny, stał będzie ponad 30 lat i przypominał o różnicach między Wschodem i Zachodem. Fritzi w nosie ma podziały i wraz z pieskiem przyjaciółki, którego pozostawia pod jej opieką, angażuje się w pokojowe manifestacje i sprzeciwia marazmowi i temu, co zastane, ryzykując wszystkim, co ma, także życiem. Niezłomna Fritzi!

Film „Fritzi – przyjaźń bez granic” będzie miał premierę kinową 2 lipca. Widzimy się!

„KIRIKOU I CZAROWNICA”

reż. Michel Ocelot / prod. Francja, 1998 / wiek: od 5 lat

W małej wiosce w Afryce Zachodniej rodzi się niezwykły chłopiec o imieniu Kirikou. A niezwykły jest choćby dlatego, że gdy tylko przychodzi na świat, od razu umie chodzić i mówić, tak więc posiadł te dary bez żmudnej nauki i okupionych upadkami treningów. Kirikou uważnie wysłuchuje opowieści swojej matki o tym, jak zła czarodziejka Karaba wysuszyła źródło i pożarła niemal wszystkich mężczyzn z wioski. Chłopiec wyrusza na spotkanie z wiedźmą – z łatwością udaje się mu ja przechytrzyć, ale też oswobodzić wujka i wioskowe dzieci, oraz unicestwić będącego na jej usługach potwora, który wypijał całą wioskową wodę, doprowadzając do suszy. Zyskuje tym zaufanie i rangę w oczach sceptycznych mieszkańców wioski. Kirikou tak tego jednak nie zostawia, bo dodatkowo leczy z cierpienia samą wiedźmę, która w podzięce go całuje, a Kirikou zamienia się w dorosłego mężczyznę. Koniec! No, może nie całkiem, bo w tej 70-minutowej francuskiej animacji do głosu dochodzą uprzedzenia, walka ze stereotypami oraz klasyczna dychotomia dobro-zło bez miejsca na to, co pomiędzy. Piorunujące wrażenie robi warstwa wizualna, która dodatkowo angażuje widza w podążanie za bohaterem i towarzyszenie mu w drodze ku dojrzałości.

„DUŻA RYBA I BEGONIA”

reż. Xuan Liang, Chun Zhang / prod. Chiny, 2016 / wiek: od 10 lat

Granica między światem ludzi i morskich zwierząt jest bardzo malowniczym pretekstem dla tworzenia filmów dla dzieci. Wszelkie syrenki, ale także „Ponyo”, animacja wyprodukowana przez legendarne studio Ghibli, nurzają się w tej tematyce. Główną bohaterką „Dużej ryby i Begonii” jest Chun, która jako 16-latka co prawda nie musi wyjść za przyobiecanego jej w niemowlęctwie księcia, ale wymaga się od niej pozostania pośród ludzi przez 7 dni w postaci czerwonego delfina. Co się wydarzy, czy będzie niebezpiecznie? W tym czasie pozna smak oddania i miłości, o które walczyć będzie zażarcie i na przekór odwiecznym schematom. Tęsknota, zwątpienie, potrzeba dopasowania buczą jak rozstrojony radioodbiornik w naszych trzewiach, ale wystarczy jeden ruch pokrętłem i zmiana częstotliwości, by zabrzmiało czystą, odważną, kształtującą świat muzyką. Koniecznie!

„POCAHONTAS”

reż. Eric Goldberg, Mike Gabriel / prod. USA, 1995 / wiek: od 6 lat

Piosenka „Kolory wiatr”, śpiewana przez kontrowersyjną obecnie, niegdyś niemal świętą Edytę Górniak, to już artefakt. I już w samej piosence znajduje się przesłanie o tym, by nie izolować się od natury, nie tworzyć sztucznych podziałów, a słuchać, przyjaźnić się, szukać i budować więzi. Disneyowska wersja historii Pocahontas mija się znacznie z prawdą, bo żyjąca w XVI wieku Matoaka (tak miała na imię) wyruszyła z Johnem Rolfem do Anglii, wyszła za niego za mąż i pilnie zdobywała edukację, jednocześnie stając się ambasadorką Indian i rozbijając granice pomiędzy tak różnymi dotąd światami.

„DŹWIĘKI MUZYKI”

reż. Robert Wise / prod. USA, 1965 / wiek: od 9 lat

Maria jest absolutnym guru w dziedzinie oddzielania się od świata. Po pierwsze i najważniejsze, jej szczerym planem na przyszłość jest zostanie zakonnicą i zamieszkanie w klasztorze po wsze czasy. Ze stoickim spokojem przyjmuje jednak pracę guwernantki w domu oschłego barona von Trappa, gdzie przyjdzie jej opiekować się siódemką stęsknionych miłości, muzycznie uzdolnionych dzieci. Pewna, że nic jej tam nie zaskoczy. A zaskakuje ją uczucie, a nawet liczba mnoga od tego rzeczownika – zakocha się bowiem szaleńczo w dzieciach i w samym baronie, zresztą z wzajemnością. W filmie tym sporo jest burzenia granic i stawania okoniem: wobec toczącej się wojny, własnych ideałów i okupionej kłamstwem sławy, wspomnień i wypartych trudnych emocji, oraz otwierania się na bliskość. Wszystko to w towarzystwie uwodzących pieśni wyśpiewywanych przez Julie Andrews. Ona potrafi zaśpiewać nawet o sałatce! Sprawdźcie to.

„DALEKO NA PÓŁNOCY”

reż. Rémi Chayé / prod. Francja, 2015 / wiek: od 9 lat

Saszy nikt nie wierzy. Ani w to, że ma tak potężną wiedzę z dziedziny geografii, ani w to, że – mimo szlacheckiego wychowania – potrafi zakasać rękawy i obsłużyć wypełnioną klientami marynarską tawernę. A już szczególnie w historię o dziadku, który wielkim odkrywcą był i dotarł na skraj świata z czystej pasji i w głębokim sprzeciwie do losu, który ktoś dla niego skrupulatnie zaplanował. Niedaleko pada jabłko od jabłoni – Sasza wcale nie pragnie zostać księżniczką, a już szczególnie wysłuchiwać komentarzy na temat postrzelonego dziadka. Kiedy trzeba milczeć, ona krzyczy. Kiedy należałoby siedzieć na miejscu, ona planuje wyprawę statkiem z buńczucznymi marynarzami, który zdążyli ją już raz oszukać. To nic, próbuje dalej, forsuje swoje granice i granice tych zatwardziałych w swoich przekonaniach mężczyzn, aż wreszcie rozczarowanych postawą córki rodziców. Porywająco piękna opowieść, do której regularnie wracamy.

„WYPRAWA NA KSIĘŻYC”

reż. Glen Keane / prod. Chiny, USA 2020 / wiek: od 6 lat

„Żadnych barier!” – krzyczy Chin odziany w powiewającą na wietrze pelerynę i kierujący się z całą mocą i determinacją na ścianę. W tej właśnie chwili przekonuje do siebie nastoletnią Fei Fei, główną bohaterkę filmu, niezłomną wynalazczynię, wierzącą w to, że na Księżycu mieszka tajemnicza bogini Changa, która jest w stanie przywrócić tacie pamięć o mamie i dozgonnej miłości. Ale ta historia odnosi się przede wszystkim do wiary w to, co wszyscy wokół postrzegają jako dziecinną fanaberię, naiwny wymysł. Fei Fei buduje rakietę, bo nie straszne jej międzygalaktyczne granice, wyprawy w nieznane czy karkołomne plany. Wierząc w legendę i znaki, buduje własną ścieżkę, i nie ma nikogo ani nic, co mogłoby jej przeszkodzić. To co, biegniemy na oślep?

PS Lubię też sceny kolektywnego jedzenia i pieczenia księżycowych ciastek z głożyną. Jum!

Ponownie przypominamy o premierze filmu „Fritzi – przyjaźń bez granic”, która nastąpi już 2 lipca. Widzimy się w kinach. Ładne Bebe z przyjemnością po raz kolejny podejmuje współpracę z MFF Kino Dzieci i Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty, by promować wartościowe kino dla najmłodszych widzów.

Jakie filmy o przesuwaniu granic pokazalibyście swoim dzieciom albo swojemu wewnętrznemu dziecku?

Dodaj komentarz