Przewodnik miłośników chrząszczy

Zanim ruszycie do lasu!

Koleopterolog. To nie nazwa wyjątkowo drapieżnego dinozaura, ale osoba badająca naukowo chrząszcze. Zawód o bardzo wąskiej specjalizacji, ale jakże wielkim spektrum do badań – gatunków tych sześcionogich stworów jest więcej, niż gwiazd widocznych na nocnym niebie! Zanim więc pomyślisz, że się ich troszkę brzydzisz, weź do ręki „Przewodnik miłośników chrząszczy"i spójrz na tego owada okiem ciekawego entomologa.  

Dzieci patrzą na świat bez uprzedzeń. Potrafią zachwycać się pająkiem i tulić małą, włochatą stonogę. Wystarczy wyzbyć się wspomnień ze spotkań z  niechcianymi intruzami w namiocie i spojrzeć na świat insektów z otwartym umysłem dzieciaka. Pomoże w tym „Przewodnik miłośników chrząszczy” z wydawnictwa Wilga, który czyta się jak fascynujące kompendium, prawdziwy atlas osobliwości. Zdziwicie się, ile fascynujących mieszkańców można napotkać podczas zwykłego spaceru do lasu. Otwieramy książkę i wyruszamy w przyrodniczą podróż.

Z chrząszczami los zdecydowanie obchodzi się srogo, każe zachwycać się wielobarwnymi motylami, wzdycha nad lotem ważki, mnoży wiersze o zielonych pasikonikach. O pracowitości pszczół nie wspominając. A nasz poczciwy owad w chitynowym pancerzu? Straszy zakurzony na szkolnych półkach. Słynie z najeżonego szumiącymi głoskami wiersza i miejscowości Szczebrzeszyn, albo diety żuka gnojowego, który… no cóż, do restauracji pięciogwiazdkowych nie chadza. A przecież świat chrząszczy to przebogate uniwersum pełne biegaczy, klownów, imponujących gigantów, mikrusów, grabarzy czy łakomych drewnojadów. Kolego, koleżanko, to my, homo sapiens, jesteśmy tu gatunkiem w zdecydowanej mniejszości…

Parada ekscentrycznych oryginałów. Oto Rohatyniec Herkules zaopatrzony w długaśny róg, osobnik nie stroniący od leśnych rozrób i bójek. Tuż obok połyskuje złotem i metaliczną zielenią Złotka Wrotyczowa, którą przypomina strojną broszkę, zgubioną gdzieś pośród leśnych mokradeł. Spójrzcie na Bogatka, owad to czy klejnot mieniący się jak szlachetny kamień? Jego pancerz swego czasu zainspirował pewnego projektanta, który stworzył suknię dla słynnej teatralnej aktorki. A może przyjrzymy się prawdziwym owadzim kosmitom, bo jak inaczej nazwać owady o nieproporcjonalnie wydłużonych głowach? Nieprawdopodobne ryjkowce to ponad 60 tysięcy gatunków, no cóż pogódźmy się, że wszystkich na swych spacerowych ścieżkach nie spotkamy. Żyrafki Madagaskarskiej nie znajdziemy na mazurskich łąkach, ale za to możemy o niej poczytać!

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Książka ta napisana jest w sposób przystępny i dowcipny przez prawdziwego miłośnika owadziej drużyny. Nie szczędzi nam anegdot, opowiastek i notatek entomologa, dodawanych na boku. Podkreśla trudniejsze terminy i podsuwa pomysły, jak rozbudzić w sobie pasje przyrodnicze. Zacznijmy od wskazówek, jak i co spakować do plecaka, zanim wyruszmy do lasu. A może jak zbudować własny hotel dla owadów?

Nie ma tu słownikowego zadęcia, jest pasja i lekkość, bo jak sam autor przyznaje, nie zależy mu na wyczerpaniu przepastnego tematu, a raczej na wywołaniu zachwytu i zainteresowania chrząszczami. Zapomnijmy więc o oklepanym Szczebrzeszynie oraz schowajmy szkolne okazy w gablotach. W zamian ruszajmy rodzinnie do lasu!

 

„Przewodnik Miłośników Chrząszczy”, M.G. Leonard, ilustr. Carim Nahaboo, przekład: Michał Brodacki, Wydawnictwo Wilga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.