instagram

Babcie – pięć królowych Instagrama!

Jak babcie kocham!

Babcie – pięć królowych Instagrama!

Nadchodzą wystrzałowe babcie, które mają fach w ręku, multum wdzięku i całe pokłady stylu. Zobaczcie, jak awansowały na królowe Instagramu!

Ikony stylu, biegłe w Instagramie storytellerki, mistrzynie makaronu. Oto panie, które zawojowały świat i spowodowały niespodziewany opad szczęk sporej części mieszkańców kuli ziemskiej. Wystarczy mieć komórkę i zainstalowaną na nim 200-megową aplikację Instagram, żeby uważnie śledzić trend, który wydobywa z mroku dojrzałe kobiety. Wiecie, że jedna z bohaterek tego artykułu, Maye Musk, pojechała do Szanghaju przekonywać Chińczyków, że głos starszej kobiety liczy się w dyskusji? Sprawdźcie, jak wiele ciekawego mają do powiedzenia babcie, oficjalne królowe Instagrama. I świata!

*

PASTA GRANNIES

Włoskie babuszki kochane, o najszczerszych uśmiechach i najpracowitszych dłoniach. Te dłonie lepią tortellini, raschiatelli, frascarelli i gnocchetti w tempie odrzutowca, ale mimo, że takie z nich rakiety, to w ich ruchach nie ma grama pośpiechu. Ugniatanie ciasta jest dla nich medytacją, chwilą na wspominanie i rozmowę, a czasem taniec. Zdają się być zawsze bardzo blisko ziemi i swojej stolnicy. Wiedzą wszystko o świecie i nic nie zdoła ich zaskoczyć.

Instagram/Youtube

*

ACCIDENTAL ICON

Lyn Slater jest z wykształcenia profesorką nauk społecznych, a z zamiłowania znawczynią sztuki. I przez przypadek stała się ikoną mody, czego ponoć zupełnie nie planowała i nawet nie lubi. Jej blog jest schludny – zero banerów i napastliwych reklam. I wyobraźcie sobie, że autorem zdjęć na blogu jest jej partner, który nie ma pojęcia o Photoshopie, więc o żadnym retuszu nie może być mowy. Lyn ma 64 lata, filigranową figurę, siwe, zaczesane do tyłu włosy i zawsze, ale to zawsze, genialne okulary na nosie w pięknym duecie z wiszącymi kolczykami. Reszta jest zwykle prosta i wyrafinowana – biel z czernią, czasem coś lakierowanego w intensywnym kolorze, ale baza zwykle jest ta sama. Jej uroda, animusz i tupet zrobiły z niej modelkę Valentino i wielu sieciówek, m.in. Mango. Jej kariera w sieci to jeden z tych przypadków, który musiał się wydarzyć.

Strona internetowa/Instagram

*

MAYE MUSK

Maye jest po siedemdziesiątce i pracuje jako modelka na pełen etat. Jest twarzą kosmetyków marki Cover Girl i wystąpiła na okładce tak wielu magazynów, że nie podejmuję się ich zliczania. Mama trojga dzieci (tak tak, w tym Elona Muska) oraz babcia 10 wnucząt, swoje dzieciństwo spędziła w Afryce, a z zawodu jest dietetyczką. Choć, z tego co mówi, nie ma takiej siły co by ją powstrzymała od zjedzenia czekolady albo chleba z masłem (no ok, razowego). Typ silnej kobiety z zasadami, co wypracowała w sobie samotnie wychowując dzieci. Ja tę jej siłę widzę na zdjęciach i bardzo podziwiam. Wiwat, Maye!

Strona internetowa/Instagram

 

*

IRIS APFEL

More is more and less is bore. Takim hasłem Iris Apfel, 98-letnia historyczka sztuki i projektantka wnętrz, firmuje swój profil na Instagramie. Barokowa, bezkompromisowa i absolutnie cudowna Iris nie boi się niczego i nikogo. Na chłodno przyjmuje fakt, że Costume Institute przygotowuje wystawę na jej temat, by chwilę później śmiało pozować w kampanii &Other Stories. Duże okrągłe okulary, sznury korali, umiłowanie koloru i deseni wywindowały ją na pozycję jednej z najodważniejszych i najbardziej wpływowych kobiet w świecie mody i sztuki. Brawo, Iris!

Instagram

 

*

DRAWINGS FOR MY GRANDCHILDREN

Na koniec wyjątkowy babciowo-dziadkowy kolektyw, który bazuje na dwóch znakomitych i bardzo sobie nawzajem potrzebnych osobowościach. Babcia Marina postuje, a dziadek Chan rysuje. No dobrze, dziadek Chan też postuje, odkąd zgodził się nauczyć obsługi Instagrama od syna. Chad i Marina mają po 75 lat, a troje ich wnuków: Astro, Allan i Arthur mieszkają poza Koreą. Konto na Instagramie było pomysłem na komunikowanie się z chłopakami i formą zawsze dostępnej galerii dziadkowych prac, który specjalnie dla wnuków wrócił do swojej pasji sprzed lat. Proces przekonywania dziadka do korzystania w Instagrama i Internetu w ogóle okupiony był bólem i wysiłkiem , ale sami widzicie, że warto było. Malunki Chana okraszone opowieściami i wspomnieniami Mariny to jedna z najsłodszych internetowych olśnień, jakie zdarzyło mi się przeżyć. Ludzie są super jednak.

Strona internetowa/Instagram

*

A które z babć, posiadających konto na Instagramie, wy podziwiacie?