Janod na Gwiazdkę

dwóch chłopaków i zabawa do rana

Dwóch braci na horyzoncie! Gwiazdkowy scenariusz może zawierać w sobie trochę gonitwy, turlanek i prześcigania się w otwieraniu prezentów. Ale może też oznaczać wspólną fascynację i zabawę przez pół dnia. Karolina dzieli się dziś kadrami!

Bracia o prezenty się nie kłócą, oto wspólna zabawa u progu grudnia, a dla nas kolejna inspiracja zabawkowa od Janod. Bo po co tracić energię na świąteczne poszukiwania skoro mali testerzy już rozpakowali prezenty i bawią się solo i wspólnie. Werdykt? Zabawki rozwijają wyobraźnię, uczą i co tu kryć, cieszą obydwu chłopaków! Czyli to co, Janod serwuje nam najlepiej!

 

Karolina, opowiedz w przerwie od zabawy, jak spędzacie święta?

Święta spędzamy zazwyczaj u rodziny. Jeszcze nigdy nie było dane przygotowywać mi Wigilii i chyba dobrze, bo pierogi mi jeszcze nie wychodzą idealnie. Zawsze z Szymkiem pieczemy i przyozdabiamy własnoręcznie pierniczki, które dołączamy do prezentów dla najbliższych i prócz tego przynosimy ze sobą wielką blachę ciasta. 

Czasami nachodzą mnie takie myśli, by wyjechać na święta w góry i spędzić je w drewnianej góralskiej chacie, popijając gorącą czekoladę przy kominku jednak musiałabym wszystkich najbliższych zabrać ze sobą, gdyż nie wyobrażam sobie świąt bez nich.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Na pewno masz jakieś wyjątkowe wspomnienie świąteczne z dzieciństwa?

Oh tych wspomnień jest mnóstwo! Do tych śmiesznych można zaliczyć pewien świąteczny poranek gdy moim oczom ukazał się pies owinięty zlotym łańcuchem choinkowym i plastikowa bańka zawieszona na uchu. Okazało się, że w nocy tak chciał się dobrać do drzewka i baniek, że całe spadło na ziemię. Zamiast pięknej choinki mieliśmy psa robiącego za choinkę. Wyglądał przekomicznie.

Jaki smak kojarzy ci się ze Świętami?

Ciasto ananasowe mojej mamy! Do dziś je piecze co roku i to jest zdecydowanie mój smak świąt. Masa budyniowa, ananasy, biszkopt i dużo gorzkiej czekolady. Muszę w końcu nauczyć się je piec by później kontynuować tę tradycję i ten smak przekazywać moim wnukom i prawnukom. 

Jest jakiś prezent, o którym marzyłaś i dostałaś jako dziecko?

Dziecko marzy o wielu rzeczach i zabawkach. Ja pamiętam dużo zabawek, o których marzyłam i znalazłam pod choinką. Zazwyczaj były to lalki – te śpiewające czy tańczące i lalki Barbie. Jednak najbardziej pamiętam pralkę do prania ubranek dla lalek.   To był hit! Każdą rzecz prałam chyba z 10 razy dziennie. Aaaa! Zapomniałam jeszcze o Furby! Chyba każdy chciał go mieć. Ja z siostrą dostałyśmy ale…wersję europejską mówiącą po hiszpańsku, wiec nie mógł dogadać się z Furbim koleżanek. Przeżyłyśmy rozczarowanie i zastanawiałyśmy się długo dlaczego Aniołek przyniósł nam wersje hiszpańską, a nie polską. Dopiero po latach przypomniałam sobie, ze mój tato był w Madrycie 2 miesiące przed świetami…

 

Co wybrałaś z Janod?

Z Janod wybrałam kostkę wielofunkcyjną dla Kuby ponieważ aktualnie jesteśmy na etapie odkrywania świata. Kształty, kolory, wpychanie, wyciąganie, kręcenie, to interesuje małego teraz najbardziej. Ta zabawka ma to wszystko w sobie. Jedna rzecz a tyle możliwości zabawy. Synek jest nią zachwycony. 

Dla Szymka natomiast wybrałam remizę strażacką i układankę magnetyczną z superbohaterami. 

Remizę wybrałam dlatego, ze Szymek uwielbia bawić się różnego rodzaju pojazdami, karetkami, wozami strażackimi, wiec ten prezent idealnie wkomponował się w jego zainteresowania. W przyszłości przejmie ją zapewne Kubuś, wiec ta zabawka zostanie z nami długo.

Układanka magnetyczna to był wybór oczywisty. Mamy już cztery inne z tej firmy i bawimy się nimi w każdej wolnej chwili. Uwielbiają je. Rozwijają one kreatywność, ale rownież pomagają w nauce jak np. układanka magnetyczna z literkami. Każdy 5-cio latek lubi się przebierać w superbohaterów czy kowbojów, wiec tym razem wybraliśmy układankę z przebierankami. 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Wspólna zabawa, pół godziny ciszy, no może przerywanej warkotem samochodów z remizy i śmiechem chłopaków. A dla mamy? Gorąca kawa na sofie, bezcenna.

Dla was nasze zabawkowe wybory poniżej oraz konkurs, a w nim znów do wyboru jedna z powyższych zabawek! Napiszcie w komentarzach, dlaczego to ona powinna trafić pod choinkę czy do buta!

Wyniki konkursu: Halo, pozdrawiamy babcię Bożenkę, która tak dba o wnuki i na pewno znajdzie mnóstwo czasu, by się bawić z jej ekipą. Kostka będzie u was pod choinką!

41 komentarzy

  • Marta:

    My bardzo chętnie przytulimy kostkę dla Córeczki, która mikołajkowo będzie miała roczek 😀A to dlatego, że mała z Niej inżynierka, kręci i przekłada co się da. Na co dzień musimy mocno trenować rączki u fizjoterapeuty to taki fantastyczny gadżet manipulacyjny przyda nam się cudnie !!! Oj wykorzystamy po stokroć!!! 😀😀😀🤗🤗🤗

    Odpowiedz
  • tatusz:

    Hej ho, a to co to? Może i do znudzenia powtarzam z córką każde jej zdziwienie, ale ona taaak to lubi. W windzie również, gdy wsiada z nami sąsiadka z naprzeciwka, córka z palcem skierowanym na jej pryszcza serwuje nasze hasło pytające z oczekiwaniem, że powtórzę i odpowiem.
    W tym momencie wolałbym by zapytała o szereg kolorów, w których wciąż mam braki, niż o niechcianego gościa sąsiadki, no i sądzę że już nam raczej kolejki w myciu kaltki nie odpuści.
    Kolosalnym hitem, większym niż ostatnio sąsiadka i „hanioł” w kościele oraz pytania wokół niego byłaby na pewno Janodowa kostka wielofunkcyjna. Perła pytaniowa.
    Może jaki dobry hanioł zauważy tego słodkiego pytaka, mieszkamy tuż za rogiem, za bankiem i za spożywczym, może trafi?

    Odpowiedz
  • Olalla:

    Kostka wielofunkcyjna zachwyciła chyba każdego 🙂 Jestem mamą 2latki a w brzuchu kolejne 2 szkraby czekają, by ubarwiać naszą codzienność. I tak sobie myślę, że maluchy najczęściej kłócą się o co???(a przynajmniej ja z siostrami toczyłam o to wieczne walki). O zabawki! A tu proszę…jedno z jednej strony, drugie naprzeciw..jak starsza siostra stwierdzi, że też należy jej się chwila przyjemności-proszę bardzo!, obstawiamy następny bok kostki i teraz 10min spokoju dla mamy 🙂 A przez te 10 min zdąże pranie wstawić i zmyć naczynia a nawet przygotować sobie ulubioną herbatę z lukrecją. Już nie mogę się doczekać tego wszechobecnego rozgardiaszu ( chyba się za 2 miesiące będę pukać w czoło, po przypomnieniu sobie tego zdania haha!). Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Ewelina:

    Kiedy czytałam post moja 3 letnia córka zobaczyła remizę strażacka i zamarła z zachwytu. Na przekór wszystkim wciąż jeszcze powtarzanym stereotypom moja mała dziewczynka uwielbia zabawy związane z konstruowaniem, zabawy z różnymi rodzajami pojazdów- wszystkie dźwigi, parkingi, pociągi i stacje kolejowe zajmują ją na długie godziny. Jestem przekonana, ze remiza strażacka byłaby wspaniałym uzupełnieniem jej zabawowej pasji. A myśląc przyszłościowo – juz niedługo pojawi sie u niej mały brat i jestem pewna, ze z z ogromna chcecia bedzie w przyszłości bawił sie z siostra taka cudna zabawka!

    Odpowiedz
  • Asia:

    Remiza chyba do buta się nie zmieści…ale to nie jest problem, opakowana w świąteczny kolorowy papier trafi pod choinkę. Trochę jednak daje klimat strażaka sama, a przecież to wielki bohater 😁 jednak jest dużo bardziej estetyczna aniżeli produkcje masowe. Ponadto jest uniwersalna, uwierzcie, że moja córka byłaby zachwycona gdyby mogła wprowadzić swoje figurki do tej remizy. Strażak Sam wyruszalby z niej na akcje, pidżamersi ratowaliby z niej świat, złoczyńcy by z niej atakowali, a psi patrol też by oczywiście pomagał tym w tarapatach. Także możliwości zabaw jest wiele i warto ja mieć, myślę,że to trafiony prezent dla każdego szkraba 🙂

    Odpowiedz
  • Mama odkrywcy:

    Ja stawiam na stymulacje ! A ta kostka to moje wybawienie! Suchy makaron i kasza na podłodze to nasze codzienne stymulatory, ale ta kostka to arcydzieło pod każdym względem ! Uwielbiam podglądać mojego małego odkrywcę, który codziennie poznaje świat na nowo, a z tą zabawką kolejny krok to piękne wspomnienie kolorowego dzieciństwa 🙂

    Odpowiedz
  • Marta:

    Mikołajuuuuuuuuu!!!
    Tak elfie?
    Czy w saniach są już wszystkie prezenty ?
    Mmmmm…raczej tak…
    O nie!!!! Jeszcze prezent dla Amelki !!!
    Rzeczywiście, szybciutko pakujemy kostkę wielofunkcyjną dla Amelki ! To będzie dla niej wymarzony prezent !!!!

    Oj Elfie, co ja bym bez Ciebie zrobił ??! Amelka nie miałaby prezentu a tak będzie miała wymarzony prezent pod choinkę ! 🙂

    Odpowiedz
  • Kaja:

    Drogi Mikołaju !
    Mam na imię Maja i mam 2 latka.
    Od jakiegoś czasu moja pasją jest Straż Pożarna ! Swoją pasję odziedziczyłam po tacie z którego jestem bardzo dumna, ponieważ ratuje ludzi. Gdy tylko widzę straż pożarna trzęsę się jak galaretka z podekscytowania. Gdy słyszę ulubioną piosenkę o straży krzyczę piszczę i śpiewam. A gdy w telewizji leci moja ulubiona bajka siedzę cichutko jak myszka i wcale nie przeszkadzam mamusi. Najlepszym prezentem jaki mogłabym dostać Jet oczywiście zabawka strażacka.

    Odpowiedz
  • Anna:

    Ja bardzo chętnie przygarnęłabym a w sumie mój chrześniak remizę strażacka, otoz dlatego że jest fanem strazy pożarnej od ponad roku (teraz ma 3 latka) i jak narazie nie wyobraża sobie bez niej zycia, będąc ostatnio na urlopie pech chciał że maluszek trafił do szpitala, więc pobiegłam jak najszybciej po jakaś zabawkę żeby troszkę Go rozweselić, weszłam do mega wielkiego sklepu z zabawkami i ku mojemu zdziwieniu i prawie rozpaczy nie mogłam znaleźć nic co jest związane ze strażą , jednak wciskając się pomiędzy półki znalazłam kilka rzeczy, kiedy przyszłam do szpitala i kiedy zobaczyłam maluszka myślałam że się rozpłacze, siedział na krzeselku przy stoliczku z rączką na poduszeczce i grzecznie czekał aż mu zejdzie cała kroplówką, był bardzo smutny i zmęczony ale kiedy wręczyłam mu zabawki a na jego buźce pojawił się delikatny uśmiech poprostu serce mało nie wyskoczyło z radości, aktualnie maluszek jest w domu i odpoczywa i myślę że taka remiza spowodowalaby jeszcze większy uśmiech i radości a co najważniejsze szybszy powrót do zdrowia !

    Odpowiedz
  • Ewa:

    Tradycyjnie od 2 lat pod choinką kryją się zabawki od Janod 🖤 To już taki rytuał… Dziś przeglądając zabawki razem z Nikosiem natknęliśmy się właśnie na remizę strażacka i przypadkowo ? (Raczej nie !) na konkurs, wiec grzechem byłoby nie wziąć w nim udziału. KIEDY MOJE DZIECKO TAK MARZY O REMIZIE🚒. PIERWSZE SŁOWA NIKODEMA które powiedział jak tylko ją zobaczył były „Mama uhuha uhuha ja ciem IO-IO, POZIAR, DOM IO-IO uhuha uhuha,, Radość w jego oczach, iskry nie opisania!❤️ uhuha czyt. Mikołaj 🎅 Nikoś chciałby dostać pod choinkę Remizę Strażacką, ponieważ jak na fana Janod, strażaka, helikopterów, małych figurek i drewnianych zabawek nie mogłoby być inaczej… Jako mama Nikosia wiem że zabawa z remizą i strażakami będzie rozwijać jego kreatywne myślenie. Wyobrażam sobie jak ciekawe historie będą rozgrywać się w pokoiku Nikodema. Pozdrawiamy Nikodem i mama.

    Odpowiedz
  • Anna:

    Wybieram MagneticBook, rozwija wyobraźnie, wspomaga chwyt pesetkowy, doskonali małą motorykę . Układnie, dopasowywanie, szukanie konkretnych elementów, uczy skupienia i precyzyjności . Jako mama pedagog szukam zabawek, które pomagają rozwijać moje dziecko przez zabawę. Wybieram mądre pomoce. Dlatego właśnie wybrałam Układankę Janod .

    Odpowiedz
  • Magdalena:

    Remiza pod choinką byłaby strzałem w dziesiątkę. Nie żebyśmy się spodziewali pożaru spowodowanego Bożonarodzeniowymi świecami na stole 🙂 Synek poprostu uwielbia bawić się w strazaka, ma już hełm i autko ale nie ma jeszcze remizy – a gdzieś trzeba przecież wysuszyć te węże gaśnicze i odwieźć wóz po zakończonej akcji 🙂

    Odpowiedz
  • Nas ucieszyłaby remiza strażacka. Ignasia bo uwielbia straż pożarną i mnie bo może w końcu nie musiałabym biegać z nim na wyjazd straży gdy tylko usłyszymy syrenę 🙂

    Odpowiedz
  • Aga AG:

    A mi od razu w oko wpadła układanka, którą mam od jakiegoś czasu w koszyku…a dokładnie kilka jej rodzajów 🙂 u nas kumulacja okazji… Mikołaj, urodziny, Gwiazdka… I szukając inspiracji trafilam na magnetyczne układanki Jonad… Są genialne! Lubię zabawki które łączą w zabawie moje dzieci, pomimo roznicy lat jakie są między nimi… Myślę że ta zabawka zajmie zarówno niespełna 2 letniego Synka jak i. 7letnia bystrą Córeczkę …powodzenia 🙂

    Odpowiedz
  • U nas w rodzinie praktykujemy zasadę, jeden prezent a porządny. Wszystkie te przedmioty spełniają to kryterium. Wszystkie Mikołaj mógłby przynieść. Wiekowo najbardziej odpowiada nam chyba kostka wielofunkcyjna, bo bejbik mój ma 15 miesięcy. Ale żeby nie obciążać pleców Mikołaja może być książka 🙂

    Odpowiedz
  • Ilona:

    My w tym roku z inicjatywy Córeczki postanowiliśmy sprawić małe przyjemności Sąsiadom. Przeprowadziliśmy się a niedaleko jest Dom Małego Dziecka. Po ostatnim spacerze i rozmowie o tym miejscu moja 5 letnia Córka mówi Mamusiu może kupimy im coś na Święta? Bardzo mnie to wzruszyło, nie mogłam odmówić. Więc pakujemy pieluszki, buteleczki, kremiki o gadżety dla Maluszków do 2 latek. Chętnie byśmy dołożyły Im również tak fantastyczną kostkę wielofunkcyjną! Fajny z nas byłby Mikołaj a raczej Mikołajowe😁 pozdrawiamy

    Odpowiedz
  • MamaTrojaczków:

    Ho ! Ho! Mikołaj wzywany do Pomocy ! W domu grasuje trójka małych urwisów : Adaś, Piotruś i Szymek ! Kochają wszystko co można przekręcić, przesunąć, odwrócić, wepchnąć, wyciągnąć, uderzyć, dotknąć, oglądnąć, postukać, odszukać kolory, potrząsnąć, otworzyć. Odkrywają właśnie świat i szukają dosłownie każdej możliwości zabawy. Szafki związane sznurówkami, stoliki dopchnięte do łóżek – wszystko musi być zabezpieczone!
    Plątają się w poszukiwaniu „nieznanego”, chcą pobudzić swoją wyobraźnie i potrzebują zabawki, która skupi ich uwagę, pokona nudę a mi da chwilę wytchnienia (bo obecnie odwrócenie się na 1 sekundę i spuszczenie z nich wzroku grozi wylaniem i tak zimnej już kawy ze stolika, wyciągnięciem wszystkiego z szuflady, przesunięciu każdej jdekoracji i wiele innych).

    JANOD, WIELOFUNKCYJNA KOSTKA EDUKACYJNA powinna trafić pod naszą choinkę bo brak mi już siły, z zapartych tchem próbuję dać choć namiastkę takiej kreatywnej zabawy jak z tą kostką dzieciom, ale zwyczajnie … nie nadążam ! Bardzo szybko nudzą się wszystkim. Ta kostka? Otworzyła mi oczy na nowe możliwości zabawy. Jest rewelacyjna, ma tak wiele różnych, ciekawych zastowań że dzięki niej synowi się zajmą a ja będę mogła spokojnie usiąść i choć raz wypić ciepłą kawę ! Adasia najbardziej kręci sortowanie i wrzucanie do pudełek, butów, doniczek doslownie wszystkiego począwszy od klocków po skarpetki – sorter w tej kostce na pewno go zaciekawi . Piotruś zaś nie przejdzie obojętnie obok tej dużej pętli, bo wielbia przesuwanie …. Szymek? zwarjuje na tle młynka i obracających się kółek – to jego pasja ! Mógłby kręcić kurkami od kaloryferów godzinami, pstrykać światłem i naciskać ! Mikołaju ! Jak widzisz… możesz uratować nasze święta by były magiczne i pełne zabawy.

    Odpowiedz
  • Kama:

    Mój synek jest na etapie pierwszej fascynacji superbohaterami. Remizę strażacką od Janod już mamy, więc zabawa w tych najlepszych z superbohaterów jest u nas na co dzień (przy okazji polecam gorąco remizę wszystkim wahającym się rodzicom) i chętnie przedstawię dziecku inną formę zabawy z tak ostatnio lubianymi postaciami z supermocą. Układanka magnetyczna wygląda świetnie i jestem przekonana, że zainteresuje mojego chłopczyka na dłużej, a nam – rodzicom będzie bardzo miło spróbować wcisnąć zabawkę do buta z okazji zbliżających się Mikołajek 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
  • Kama:

    Mój synek jest na etapie pierwszej fascynacji superbohaterami. Remizę strażacką od Janod już mamy, więc zabawa w tych najlepszych z superbohaterów jest u nas na co dzień (przy okazji polecam gorąco remizę wszystkim wahającym się rodzicom) i chętnie przedstawię dziecku inną formę zabawy z tak ostatnio lubianymi postaciami z super mocą. Układanka magnetyczna wygląda świetnie i jestem przekonana, że zainteresuje mojego chłopczyka na dłużej, a nam – rodzicom będzie bardzo miło spróbować wcisnąć zabawkę do buta z okazji zbliżających się Mikołajek 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
  • Joanna Terka:

    Remiza strażacka to nie lada gratka <3
    Mój synek Marcelek, 1,5 roczny serdelek,
    na punkcie pojazdów wszelakich ma bzika,
    cały dzień z nimi fika 🙂
    Inne zabawki nie liczą się wcale,
    marki kilku samochodów odróżnia już na ulicy doskonale 🙂
    Audi, "jeno" i "opyl" żaden nie przejedzie niezauważony,
    karetki, straże i radiowozy muszą być zobaczone żeby spacer do udanych był zaliczony 🙂
    Myśląc o prezencie pod choinkę nic innego w myśli mi nie świta
    jak drewniana remiza co karetką, wozem strażackim i helikopterem mego Marcelka w świąteczny poranek wita <3
    Mam pewność,że prezent byłby w 1000 procentach trafiony,
    a synek w zabawie wszystkimi pojazdami na pewno czułby się spełniony 🙂

    Odpowiedz
  • Justyna G.:

    Psssst!…
    czy słyszysz mnie? Moje serduszko, które do strażaków tak mocno bije!
    Na ich widok rumieńce spowite na moich policzkach.
    Ach Ci bohaterzy! Ci dzielni panowie, którzy jak „Sam” toczą swe boje.
    Podziw to mało, miłość to prawdziwa 💜
    Która w własnej remizie marzenie swe skrywa.
    Podzieję się z siostrą, przecież obiecuje!
    Będziemy razem gasili pożary,
    Które mamusia w kuchni rozpali:)
    Nie bójcie się Kochani! Z nas zgrana ekipa!
    A starażak Nikodem – oj to nie jest lipa.
    On ochoczo z pomocą każdemu przychodzi,
    Wiec jeśli tylko potrzebujesz pomocy – dzwoń do nas zawsze – choćby i w nocy!
    💜

    Odpowiedz
  • Agnieszka Napiórkowska:

    Na wstępie powiem tylko, że chciałam prosić o stolik muzyczny, ale ostatni zakup cymbałków i bębenków, sprawił że byliśmy z mężem juz jedna nogą w wariatkowie. W dodatku drewniane pałeczki służyły tylko do tego, że moje chłopaki ekologicznie tłukły się po głowach. A, że marzę by moje dzieci wyrosły na inteligentnych geniuszy, wymyślimy co najmniej jakieś nowe prawo fizyczne, zarobiły mnóstwo kasiory i bym w końcu ja mogła wrzucać im wszystko do koszyka w biedrze – stawiam na edukacyjne zabawki. Dlatego Gwiazdor, przynajmniej pokroju Timberlakea powinien zjawić się u nas z Kostką edukacyjną z pętla, jak chce może włożyć ja do buta, pod choinkę… nieważne – kawka z mama koniecznie😂 Czytając specyfikację tego cuda, połowy zwrotów nawet nie znam- znaczy to, że musi to być bardzo edukacyjna zabawka 😁 może dzięki niej mały przeskoczy kilka klas? Producenci zapewniają także, że zabawka sie nie nudzi, także może uda sie się wszystkie paznokcie pomalować? Teraz robię to na raty. Nie no, na żarty mnie wzięło. Teraz mamy w domu taki sezon, że pół wypłaty zostaje w zabawkowym. Oprócz Mikołaja, Gwiazdora, chłopcy mają również urodziny, a wiadomo – rodzice marzą by dać dzieciom wszystko co najlepsze, nawet czasem kosztem swoich prezentów. Ten kostka od razu wpadła mi w oko, synek uwielbia, mieć dużo aktywizacji na raz. Także Timberlake przybywaj! Mama czeka z kawą, a mały Mateuszek szykuje dużego buta😁

    Odpowiedz
  • Marcin:

    Świąteczny wymarzony prezent dla nas to remiza!! Bardzo chciałbym podarować ją Synkowi. Już piszę dlaczego. Całkiem niedawno w naszej wsi otwarto nową remizę strażacką, poszliśmy na drzwi otwarte. Od tej chwili czytamy książki o strażakach, oglądamy Sama, zbieramy wozy strażackie. Strażackie szleństwo!!!Co więcej, zapisałem się do OSP-w końcu każdy tata chce być bohaterem swojego dziecka. Raz w miesiącu odwiedzamy wspólnie remizę, by zajrzeć do wozu i porozmawiać ze strażakami, udało się nawet spędzić tam noc…
    Nie mamy jeszcze tak fantastycznej zabawki do odgrywania ról, ta nasza póki co jest z kartonu 🙂 chętnie wymienimy ją na nową.
    Pozdrawiamy serdecznie io io io io 🙂

    Odpowiedz
  • Ewelaa:

    Synek lat 4 od co najmniej roku powtarza, że chce być bohaterem jak jego pradziadek. Dlaczego? na to pytanie jest zawsze taka sama odpowiedź:
    „bo pradziadziuś ratował ludzi i ściągał kotki z drzewa”. Postawa godna naśladowania. Za każdym razem, gdy słyszy odgłosy straży pożarnej mówi:” mamusiu
    ja też będę kiedyś jeździł takim wozem”. Chociaż jest jeszcze mały to już bardzo dużo rozumie. Często bawi się w gaszenie pożarów i ratowanie ludzi.
    Zakłada wtedy zabawkowy kask chociaż to nie jest typowo hełm strażacki jemu to nie przeszkadza. Wozem jest odkurzacz, a wężem strażackim rura od odkurzacza.
    Ochoczo wydaje różne dźwięk i po udanej akcji przybiega do mnie z uśmiechem na twarzy mówiąc, że akcja zakończyła się sukcesem. Widzę w jego oczach, że to jest to co
    daje mu radość. Chociaż w przyszłości może jego plany się zmienią to na pewno z sentymentem będziemy wracać do tych cudownych chwil. Chwil, w których pokazuje swoje zaangażowanie.
    Do buta zapewne by się nie zmieściła, ale pod choinkę na pewno tak – remiza strażacka sprawiłaby mu wiele radości. Hydrant, płomienie i strażacy to byłby hit, zabawa gwarantowana na kilka dobrych godzin.

    Odpowiedz
  • Anett:

    Marcel ostatnie dni spędza przy swoich samochodzikach. Na spacerze na kolankach leżą samochodziki, autobusy, koparki. W domu pojazdy układa w sznurku, zaparkowane prostopadle do dywanu, jeden wozi drugi samochód. I coraz częściej wygrywa jednak „iuu iuu”, czyli wszelkie pojazdy ratunkowe 😉
    Myślę że ta remiza pod choinką zapaliłaby radość w jego oczach i jeszcze większą miłość do tych jakże ważnych pojazdów w całym ruchu drogowym i nie tylko 😉
    A ciocia urosłaby w oczach siostrzeńca jeszcze bardziej (jeśli w ogóle bardziej się jeszcze da 😉 )

    Odpowiedz
  • TomaszTedi:

    -Puść – woła synek zdzierając wiszące pranie, zachaczone o kloryfer.
    -nie wrzucaj – wołam codziennie gdy najmłodsza córeczka wrzuca wszystkie zabawki do kosza (bo rusza się klapka)
    – nie ruszaj – drży mąż z trwogi widząc synka przesuwającego szklanki w szafce, układającego je pod różnym kątem
    – nie kręć – myślę sobie, gdy nie mogę odciągnąć synka od kurka kaloryferów, już nie raz przez to mieliśmy zimno w domu, bo ukradkiem przekręcił, a to uwielbia !

    Więc bez wahania powiem „wielofunkcyjna kostka edukacyjna”- to właśnie jej potrzebujemy pod choinkę. Po co? Byśmy jako rodzice nie drżeli z trwogi co te nasze urwisy jeszcze wymyślą by kręcić, wrzucać, sortować, przesuwać, przenosić, obracać itd . Kostka wzbudza wielkie zainteresowanie i każde z dzieci znajdzie w niej elementy ruchome idealne do aktualnych potrzeb, zainteresowań. To niesamowita zabawka która przyda się na najbliższe miesiące a może i lata. Ciężko się nią znudzić bo zawiera w sobie tak wiele. Cóż, Mikołaju ! Gdybyś miał wolną chwilę, zerknij na ten mój wpis pisany szybko w biegu między łóżeczkami dzieci które codziennie budzą się po kilkanaście razy. Niezawodna kostka, rozpylająca czas zainteresowania, dzięki której przy choince każde dziecko gwiazdorzy i uśmiecha się od ucha do ucha poznając jej nowe funkcje…

    Odpowiedz
  • DianaMama:

    O „KOSTKO WIELOFUNKCYJNA” tyś jest jak krakers zgnieciony na dywanie – fascynujesz obłędnie, kusisz dziecko i sprawiasz, że małe rączki same rwą się by Cię dotykać, stukać, podnosić, obracać i przenosić. Ileż Cię Ciebie trzeba oglądać, by wzorkiem jak czarownica przenieść Cię pod naszą choinkę. Czeka tu już banda małych urwisów, która doskonale zna się na zabawie. Czemu jesteś tak wyjątkowa i niezbędna? Pudło z milionem możliwości zabawy to „coś” czego trzeba mi do poskromienia moich rozrabiaków. To właśnie TY dasz im szansę na świetną zabawę poprawę sprawności i zaspokoisz ich ciekawość. Magiczne święta z Tobą będą bardzo przyjemne. Dzieci uwielbiają wszystko co się kręci, co można przesunąć, dotknąć, wepchnąć a potem wyciągać – po prostu nie mogłam oprzeć się pokusie by zamarzyć o chwili spokoju patrząc jak maluszki z taką KOSTKĄ wspólnie się bawią, bez „wyrywania” sobie jej z rąk. Na niej każdy znajdzie coś interesującego. I jak tu jej nie chcieć?

    Odpowiedz
  • Bożena:

    Dzień dobry.
    Chciałabym się podzielić z Wami pewną niesamowitą informacją: 1.5 roku temu zostałam przeszczęśliwą babcią (podwójną babcią). Moje Skarby to Mali Odkrywcy, Duzi Świata Zdobywcy, Kochane Łobuziaki- roześmiane dzieciaki.
    JanodPolska cudowne zabawki stworzyła… a przecież o to chodzi, żeby w zabawie była radość i „siła”.
    Kostka wielofunkcyjna – to moje spełnienie marzeń… bowiem kiedy spoglądam na wnuki, wiem że cały świat je niezmiernie frapuje: tam coś się naciska, tu przekręca, zaś ten element zupełnie tu nie pasuje.
    Chciałabym sprawić sobie i dzieciakom odrobinę radości.
    Mocno ściskam kciuki by wymarzona kostka mogła u nas na Świeta zagościć.
    Pozdrawiam
    Babcia Bożenka

    Odpowiedz
  • Marta:

    Kostka wielofunkcyjna, dla mojej wielozadaniowej 2-letniej córki. Może udałoby mi się wtedy wygospodarować 5 min. i wypić ciepłą kawę. O gorącej nawet nie marzę. Może akurat ta zabawka przypadnie do gustu wybrednej pannie. 🙂

    Odpowiedz
  • TataAdaś:

    Miałaś kiedyś wrażenie że mimowolnie robią z Tobą co chcą? Nie zważając na Twoją zgodę,zadowolenie ? Nie? A ja tak ! Pomyślcie sobie jak dzieciaczki wpadają na mnie niczym muchy do lepa. Ciągną za wąsy, wbijają palce do ust, przesuwają moje łysiejące już włosy, otwierają i zamykają moje powieki, zatykają nos, trzymają i puszczaja skórę, otwierają i zamykaja moje dłonie, liczą palce, stukają w brzuch jak w piłkę. Czuję się jak w laboratorium , jak królik doświadczalny którego poddaje się eksperymentom z niewiadomym skutkiem. Na ręce zakładają mi chusteczki, oplatając i mówiac że to bransolety, na uszy zakładają klipsy żony śmiejąc się przy tym zabawnie. Gilgotają, łapią, szczypią, głaskają i tulą się. Czuję, więc że „kostka wielofunkcyjna” powinna znaleźć się pod naszą choinką. To z nią dzieci będą eksperymentować, ją zapraszać do zabawy a ja? będę mógł spokojnie na nie patrzeć, raz po raz wożąc na swoich plecach udając pociąg, przywywożąc i odowżąc do miejsca spoczynku tej wielkiej kostki dającej niezłą frajdę. A sam? Sam chętnie bym się nią pobawił, odkrywając na nowo radość jaką daje beztroska zabawa. Nie czułbym się jak „bałwan” którego zaatakowała gromadka dzieci a jak ELF który świetnie bawi się w towarzystwie dzieci.

    Odpowiedz
  • Zazdrościmy chwili spokoju dla mamy i zabawy do rana:) więc i od siebie dodamy dlaczego warto znaleźć pod choinką taką wielofunkcyjną kostkę?
    Raz, że kolorowo zapakowana ta niemała paka będzie na pewno pięknie wyglądała pod świątecznym drzewkiem. Dwa, że rozbrajającym byłoby zobaczyć jak Malutki przez cały dzień z niecierpliwością chodzi, patrzy, skrada się, pyta to mamę to tatę co tam może być schowane i to największe, tylko dla niego. Trzy, że gdy w końcu się doczeka to cudownie będzie popatrzeć na jego minkę kiedy rozpakuje te gabaryty i wszyscy zobaczymy jego reakcję na nową, intrygującą zabawkę. Chociaż „zabawkę” to chyba skromnie powiedziane, dodałabym, że to maszyna do zabawy – dlatego warto byłoby ją znaleźć pod choinką i obserwować kolejne lata jak przy zabawie rośnie nasz mały operator:)

    Odpowiedz
  • łucja:

    Moim świątecznym butem był strych dziadka. Grzebałam tam kiedy tylko mogłam. Zatrzymywałam się najdłużej na książkach mojej mamy. I mogłam tam siedzieć od rannego wołania babci ‚wstawajta’ do wołania dziadka ‚chodźta’. Ten strych to była taka kostka wielofunkcyjna, dawał mi pomyśleć, przetrawić słowa, skropić łzami porażkę, no i miał te pokłady wiedzy, drobiazgów, wspomnień, po które dziś bym znów chętnie sięgnęła.
    Kostka wielofunkcyjna w bucie – ładnie! Dla moich dzieci, to jak Disneyland.

    Odpowiedz
  • Graci:

    Kilka miesięcy temu wybudzeni w środku nocy przez odgłosy nadjeżdżającej straży pożarnej. Przerażeni, zaskoczeni tym co dzieje się za oknami naszego bloku.
    Z nieśmiałością podnieśliśmy rolety i naszym oczom ukazał się widok niczym z filmów akcji. Pożar, kłęby dymu, płomienie, ja przecierając oczy szukając nerwowo telefonu. Z
    niedowierzaniem patrzę i co widzę? Mój niespełna 4 letni syn stoi z moim telefonem w rączce i krzyczy: ” TATUSIU! Zadzwoń na 112.” Ja jak we mgle, jeszcze oszołomiony. Chyba mi się to śni.
    Nie nie śniło mi się. Synek na pytanie skąd wiesz, że trzeba zadzwonić na numer alarmowy. Ochoczo i z uśmiechem na twarzy powiedział, że u nich w przedszkolu byli strażacy, śpiewali razem piosenkę i właśnie stad wie co
    trzeba w takiej sytuacji robić. Ja facet trochę po 20 stanąłem ze łzami w oczach jak wryty, mocno uściskałem synka. Przepełniała mnie duma. Mój maluch zawsze marzył żeby odwiedzić remizę strażacką. Niestety jak na razie nie
    udało nam się spełnić tego marzenia. Myślę, że drewniana remiza strażacka po części chociażby je spełniła. Kto wie może to właśnie synek będzie kiedyś jedną z tych osób, która bedzie ratować życie i zasili szeregi straży pożarnej. 🙂

    Odpowiedz
  • Forestowa:

    Moim marzeniem z dzieciństwa zawsze były auta a do nich parking, wyrzutnia lub innego rodzaju czadowe pomieszczenie. Mając córkę typową księżniczkę,nigdy nie spodziewałabym się po niej miłości do motoryzacji. A tu niespodzianka! Największy grymas na twarzy i płacz jest w momencie, gdy opuszcza pokój swoich kuzynów naszpikowany samochodami, pociągami i samolotami. Zatem gram o remizę strażacką, gdyż nie należy klasyfikować dzieciaków według płci. A gdy córka się wybawi, z pewnością za rok lub dwa dołączy do niej młodszy brat (który póki co rośnie w brzuchu na piłkarza nożnego lub boksera :p ). Zatem remizo…czuj się do nas zaproszona 🙂

    Odpowiedz
  • Michał:

    W naszym domu słychać codziennie różne wariactwa, krzyki, westchnienia i skowicia. Wszystko za sprawą rudowłosej dwulatki i jej o rok starszego, ale oczywiście odpowiedzialnego brata. Nazywamy ich „ogonkami” przyczepionymi do pośladków mojej żonki. Nie odstępują jej na krok, chcąc towarzyszyć w każdej prozaicznej czynności.
    Tak sobie myśle, ze remiza strażacka, a raczej fakt, że ją dzielnie, niczym rycerz w zbroi wywalczyłem – tak, tak – przedstawiałoby mnie to w iście bohaterskimi świetle. Może ogonki dałyby chwile wytchnienia mamusi i razem ze mną zgasiły wszystkie pożary w naszym domu, a czasami jest ich wiele!:)

    Odpowiedz
  • Mania56:

    Rzut kostką i najtrafniejszy wynik! Tak ! Do boju… gotowi… start ! Rzucam wszstkie domowe obowiązki, w tym stertę naczyń w zlewie, stos prania, odkurzanie i ścieranie kurzy i staram się poskromić moich łobuziaków, który walczą jak tygrysy chcąc zaspokoić swoje potrzeby. Czuję się jak Tarzan śmigający po lianach, stawiający sobie za cel uratowanie swojego stada. I tak właśnie uspokajam, zachęcam do zabawy i mobilizuje do współpracy. Nabieram siły niczym James Bond i jako Mama zastanawiam się, gdzie popełniłam błąd… już wiem ! Pod choinką nie podarowałam dzieciom wielofunkcyjnej kostki która rozinęłaby ich wyobraźnię, skupiła i zaczarowała. Magiczna kostka rzucałaby czynnościami i zabawami niczym magik wyciągający setki rzeczy z kapelusza. Taka niepozrona, stabilna i mogąca być spełnieniem gwiazdkowych marzeń dzieci. A ja ?A ja mogłabym w ciszy poskromić bałagan w naszym domu który jak kostka rubika wciąż przeplata me życie kolejnymi obowiązkami… A z takim prezentem pod choinkę to i chwilę bym odpoczęła.

    Odpowiedz
  • Rafał:

    Do buta dla mojego synka, a raczej obok niego powinna trafić ta rewelacyjna remiza strażacka 🙂 Synek, jest ogromnym fanem wozów strażackich i wszystkich innych pojazdów z syrenami. Możliwość zabawy drewnianymi samochodzikami i taką wielką budowlą gdzie znajdują się zjazdy, drabiny i winda byłaby dla niego niesamowitym przeżyciem, a ja bawiłbym się z Nim tak samo fajnie jak On 🙂

    Odpowiedz
  • Mamolka:

    Rzecz się stała niesłychana
    Bo w konkursie udział bierze mama
    Ladnebebe nie od dziś, obserwuje
    I wie że portal super prezenty ofiaruje.
    Artykuły mają rozmaite
    Zdjęcia zaś wyśmienite
    A że na Świętego Mikołaja
    Czeka moich dzieci zgraja
    Ktore listy już dawno mają napisane,
    I Pod poduszką schowane
    Zapisane tam marzenia,
    Które czekają ich spełnienia.
    Olek to mały strażak z wyboru
    Dlatego wszystko ma czerwonego koloru
    I zatem marzy on o remizie
    Tak jak chory o dobrej dializie
    Nim skończył on dwa lata
    Znał alarmowe numery świata
    Jego marzeniem jest strażakiem zostać
    Czy to będzie droga prosta?
    Na pewno wszyscy się postaramy
    A teraz na wycieczki do remizy chadzamy
    Do przedszkola chodzi z wozami
    A śpi w piżamce z gaśnicami
    W zabawy strażackie bawi się cała rodzina
    Mama, tata, rodzeństwo i nawet gadzina
    Babcia z dziadkiem muszą udawać koty
    Żeby Olek z drabina wkroczył do roboty
    A jego brat io io woła
    Na wszystkie przejeżdżające koła
    Czy to busik czy też auto
    Io io woła twardo
    Zatem marzy nam się remiza Janod-a
    Pod choinke to cudna nagroda
    Cała rodzinka sobie usiadziemy
    I różne akcje rostrzygniemy
    Z Janod mamy straże drewniane
    I wcale nie są przereklamowane
    Jakościowo są kapitalne
    A z wyglądu fenomenalne
    Wszystkim życzymy zabawy wspaniałej
    A w święta otoczki doskonałej

    Odpowiedz
  • Mamolka:

    Rzecz się stała niesłychana
    Bo w konkursie udział bierze mama
    Ladnebebe nie od dziś, obserwuje
    I wie że portal super prezenty ofiaruje.
    Artykuły mają rozmaite
    Zdjęcia zaś wyśmienite
    A że na Świętego Mikołaja
    Czeka moich dzieci zgraja
    Ktore listy już dawno mają napisane,
    I Pod poduszką schowane
    Zapisane tam marzenia,
    Które czekają ich spełnienia.
    Olek to mały strażak z wyboru
    Dlatego wszystko ma czerwonego koloru
    I zatem marzy on o remizie
    Tak jak chory o dobrej dializie
    Nim skończył on dwa lata
    Znał alarmowe numery świata
    Jego marzeniem jest strażakiem zostać
    Czy to będzie droga prosta?
    Na pewno wszyscy się postaramy
    A teraz na wycieczki do remizy chadzamy
    Do przedszkola chodzi z wozami
    A śpi w piżamce z gaśnicami
    W zabawy strażackie bawi się cała rodzina
    Mama, tata, rodzeństwo i nawet gadzina
    Babcia z dziadkiem muszą udawać koty
    Żeby Olek z drabina wkroczył do roboty
    A jego brat io io woła
    Na wszystkie przejeżdżające koła
    Czy to busik czy też auto
    Io io woła twardo
    Zatem marzy nam się remiza Janod-a
    Pod choinke to cudna nagroda
    Cała rodzinka sobie usiadziemy
    I różne akcje rostrzygniemy
    Z Janod mamy straże drewniane
    I wcale nie są przereklamowane
    Jakościowo są kapitalne
    A z wyglądu fenomenalne
    Wszystkim życzymy zabawy wspaniałej
    A w święta otoczki doskonałej

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.