Jak zrobić jesienny łapacz snów

D.I.Y na powitanie jesieni

Jesień, ty zagadko! Przyszłaś tak szybko, kalamburowa i zakamuflowana. Pozwól, że powitamy cię leśną wędrówką, huczną zabawą i bałaganem, który sprząta się sam! A przy okazji z twoich skarbów zrobimy jesienny łapacz snów.

Na początek wybierzemy się na leśny rekonesans, podczas którego poszukamy niezbitych dowodów na to, czy jesień w tym roku jest punktualna, czy spóźnialska. Przy okazji będziemy błądzić, balansować na powalonych konarach i głaskać mech jak ufnego jeża. Będziemy czepiać się kory i wbijać palce w wilgotną glebę, zaglądać do domków dla owadów i podsłuchiwać dzięcioła przy pracy. I brudzić się na potęgę! Rolę przewodnika i pomocnika spełni pies – on nas prowadzi, przyspieszy i spowolni, robiąc przystanki na drapanie brzucha. To dobry moment, by napełniać kieszenie i torby żółknącymi liśćmi, błyszczącymi kasztanami, gałązkami jarzębiny i wszystkim tym, co daje nam w podarunku hojny las. Te wszystkie skarby bardzo nam się przydadzą.

Zbieractwo, szukanie skarbów i rozwiązywanie zadań brudzi nam dłonie, plami rękawy i wyciera kolana, ale bez bałaganu nasze jesienne śledztwo zwyczajnie się nie zadzieje. Bałagan to przecież część doświadczenia. Integralna! Nie boimy się go, bo dokładnie wiemy, jak się z nim rozprawić. I zawsze wygrywamy, dzięki naszym sprawdzonym i skutecznym sprzymierzeńcom.

Zziajane wpadniemy do domu, a naszym pierwszym celem będzie łazienka. Tam wyszorujemy strudzone dłonie, które dzielnie przeczesywały las i gromadziły jesienne skarby. Kiedy głowa spokojna, bo temat higieny i bezpieczeństwa został opanowany, można się dalej bawić.

Czas na nasz jesienny łapacz snów? Przepis jest prosty i w pełni zależy od waszej wyobraźni.

JESIENNE ŁAPACZE SNÓW

Potrzebne będą:

drewniana obręcz (np. ze sklejki) 
sznurek lub gruba nić 
klej na gorąco lub mocny typu Magic
skarby znalezione podczas gry w podchody, np. jarzębina, liście, żołędzie, szyszki 

Przygotowanie:

Sznurek obwiązujemy wokół obręczy lub przeciągamy go przez środek, tworząc różne wzory. U dołu przywiązujemy skarby na sznurkach tak, by luźno zwisały i lekko powiewały. Obręcz oklejamy jarzębiną lub liśćmi, używając kleju na gorąco. Niech prowadzi was wyobraźnia!

W sesji udział wzięły Nastia, Lena, Kamila, Maja i Emilka.

*

W artykule pojawiają się dwa antybakteryjne produkty z oferty marki Yope: Naturalne antybakteryjne mydło do rąk dla dzieci Ananas i Kokos oraz Uniwersalny Płyn Antybakteryjny Rozmaryn i Bergamotka.

Naturalne mydło antybakteryjne to produkt przeznaczony dla dzieci od 3 roku życia, które rozprawi się z niebezpiecznymi bakteriami napotkanymi podczas zabaw na świeżym powietrzu, w przedszkolu, podczas wizyty u lekarza i w każdych innych okolicznościach. Mydło to różni się od innych, silnych specyfików tego rodzaju, bo w przeciwieństwie do nich nie wysusza skóry, ale nawilża i chroni jej naturalną odporność. Jakby tego było mało, pachnie wakacjami w tropikach i występuje w trzech wersjach opakowania. Na cześć tego kosmetycznego wynalazku siostry Wrońskie napisały piosenkę pt. „Mydlany trick”. Posłuchacie jej tu.

*

Uniwersalny Płyn Antybakteryjny, który brawurowo poradził sobie z bałaganem po konstruowaniu jesiennego łapacza snów, zawiera kwas mlekowy, a więc sprawdzony składnik hamujący rozwój bakterii. Jego naturalny skład pozwala na bezpieczne użytkowanie i zaangażowanie w domowe porządki także najmłodszych członków rodziny. Wyczyści łazienkę, kuchnię, dziecięce zabawki, a nawet kosze na śmieci. Must have!

Materiał powstał przy współpracy z marką Yope.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.