Zagraj w czerń i biel

(nie) kolory jesiennej Chanel

Zagraj w czerń i biel

Pepitka, szachownica, klawisze fortepianu. Kość słoniowa i heban. Czerń i biel, odwieczne symbole elegancji, rządzą już nie tylko w szafie, ale i w makijażowych trendach.

W zabieganym życiu wystarczy czasem wytuszowanie na czarno rzęs. Dodasz do tego kreskę na powiece – robi się szałowo. Czyli czerń. A Chanel w tym sezonie proponuje całkiem nową zabawę, bo dołącza do makijażowych trendów biel. Te dwa kolory – czarny i biały – które właściwie z palety barw oficjalnie wykreślono, bo zawierają w sobie wszystkie inne, obiecują nam wiele przyjemności. Gabrielle Chanel zawsze była pod urokiem ich magii. To ona okryła ich moc i uczyniła z nich swego rodzaju manifest kobiecości.

Lucia Pica, dyrektor kreatywna makijażowych linii Chanel, zachwyciła się ich minimalizmem i to, jak zamyka się w nich absolut. Pozwalają na zabawę kontrastami i wszystkimi odcieniami, które mieszczą się pomiędzy – sepiami i szarościami.

Czerń i biel, tak samo nowoczesne w czasach Art Deco, jak i dziś, niosą w sobie świeżość. Potrafią pochłonąć światło głębokim, jedwabistym i zmysłowym matem, jak i rozświetlić wszystko dookoła, gdy pozwoli im się lśnić. Połyskujące drobinki i delikatne tafle nadają twarzy jasność i uwodzą.

Twarzą kampanii jest Kristen Stewart, która pasuje na wpół wyrazistego, na wpół onirycznego klimatu nowej kolekcji makijażowej Chanel.