poznajmy się

Z wizytą w môme studio

Poznajcie Paulę, Michała i Zuzę

Z wizytą w môme studio
Kinga Hołub

Môme, tłumaczone z języka francuskiego, oznacza dziecko, ale też młodą kobietę. Oba te słowa zawierają się w nazwie wspólnego przedsięwzięcia Pauli, Michała i 14-miesięcznej Zuzy. A cyrkumfleks, czyli „daszek” nad literą „o” dodaje konceptowi przytulności i domowego charakteru. Wszak w domu wszystko się zaczęło i wokół domu się ogniskuje.

Môme studio – tak brzmi pełna nazwa nowego przedsięwzięcia, kryjąca w sobie podcast rodzicielski oraz sklep z gruntownie przetestowanymi przez Zuzę lub jej kolegów przedmiotami. Póki co internetowy, ale w przyszłości stacjonarny. Tak podpowiadają marzenia. Paula i Michał pięknie im się przysłuchują, ale też przekuwają je w szczegółowe plany i przyszłościowe wizje. Ich wielką siłą jest entuzjazm i świadomość, że im głębiej sięgasz, tym łatwiej weryfikujesz i filtrujesz docierające informacje, a tym sposobem dokonujesz świadomych, trafnych wyborów. O tym wszystkim przekonująco opowiadają w poniższej rozmowie. Musicie ich poznać.

Na początek opowiedzcie o swoim planie działań. Jak rozpisaliście sobie cele môme studio, te krótko- i długoterminowe?

Michał: Wierzymy w koncept rodzicielstwa bliskości i właśnie na jego fundamentach zbudowaliśmy naszą markę. Produkty, które oferujemy, nie tylko nie infantylizują dzieci, ale przede wszystkim wspierają ich naturalny proces rozwoju.

Paula: Wszystko po to, aby być jak najbliżej potrzeb małych odkrywców, to nasze hasło. W ramach działalności môme studio chcemy dzielić się z rodzicami (także tymi przyszłymi) wiedzą z zakresu opieki nad maluchami. Od filozofii rodzicielstwa bliskości, przez rozwój psychodynamiczny niemowląt, aż po tematy takie jak chustonoszenie, karmienie piersią, czy rozwój mowy u dzieci. Stąd seria podcastów „Rodzice po raz pierwszy…”, tworzonych z ekspertami, których mieliśmy okazję spotkać na naszej drodze rodzicielstwa.

Z jakich narzędzi korzystaliście i skąd je znaliście?

P: Oboje mamy doświadczenie marketingowe, ale to Michał jest ekspertem od budowania strategii marek. Wspólnie stworzyliśmy Business Model Canvas, który jest dla nas drogowskazem działalności. Konsekwentnie, krok po kroku, staramy się rozwijać poprzez rozszerzanie naszego asortymentu (a każdy produkt jest skrupulatnie testowany), odpowiadanie na coraz więcej rodzicielskich wątpliwości, właśnie w formie podcastów z ekspertami.

Jak chcielibyście się rozwijać?

M: Podcast to dopiero początek naszych planów rozwojowych. Docelowo, jeśli uda się nam rozszerzyć działalność o sklep stacjonarny, chcielibyśmy mieć w nim także przestrzeń, w której będą mogły odbywać się spotkania z ekspertami (np. nauka chustonoszenia czy chociażby nauka przyjaznej pielęgnacji maluchów), zajęcia dla dzieci (wspierające rozwój na każdym etapie), a może nawet indywidualne konsultacje ze specjalistami czy klubokawiarnia.

Brzmi jak plan. Ciekawi mnie jeszcze, co jest dla was wyzwaniem w pracy, a co pozwala poczuć spokój i radosną satysfakcję?

M: Ogromną satysfakcję przynoszą nam opinie naszych klientów i słuchaczy. To, że możemy dostarczać realną wartość, jaką jest dostęp do najlepszych specjalistów z zakresu pediatrii, fizjoterapii, neurologopedii i innych, oraz wiedza, która może ułatwić to piękne, ale i trudne zarazem zadanie, jakim jest rodzicielstwo.

P: Wyzwaniem zawsze jest czas. Przy maluchu, który bardzo lubi bawić się zarówno z mamą, jak i tatą, musimy uważnie dobierać zadania i określać, które z nich są priorytetowe. To wszystko przy jednoczesnej opiece nad naszą małą odkrywczynią, ogarnianiem domu i znalezieniu choć chwili dla siebie.

Jak dzielicie się obowiązkami?

P: Michał dobrze czuje się w budowaniu wizji i misji marki. Ja natomiast przywiązuję dużą wagę do detali. Podział obowiązków jest prosty: Michał ogarnia kwestie finansowo-księgowe, jest też naszym managerem ds. strategii marki i wszelkich procesów, a także montuje podcasty. Ja prowadzę media społecznościowe, dobieram i zamawiam produkty, doradzam klientom, a także osobiście pakuję wszystkie paczki. Wspólnie prowadzimy i wymyślamy pomysły na kolejne odcinki podcastów.

Który z tematów na podcast byłby dla was największym wyzwaniem? 

M: Problemy, z którymi się mierzyliśmy, jak trudności z karmieniem piersią wynikające ze skróconego wędzidełka, spadki wagi oraz konieczność uczęszczania na fizjoterapię, są w nas ciągle żywe, więc z pewnością powrót do tych emocji nie będzie łatwy.

P: Planujemy także odcinki o problemach z zajściem w ciąże i o życiu z dziećmi niepełnosprawnymi – te rozmowy z pewnością będą dla nas wyzwaniem.

Co radzicie młodym rodzicom, którzy chcieliby wystartować ze swoim zorientowanym na dzieci lub rodziców biznesem?

M: Odbicie swojego pomysłu od grupy docelowej, wytrwałości w działaniu i dużej elastyczności budżetowej (śmiech).

Waszą zasadą jest to, że każdy z produktów sprawdzacie z Zuzią, a jeśli są przeznaczone dla starszaków – to z jej kolegami lub koleżankami. Przyglądacie się im dokładnie, badacie i dopiero gdy testy zakończą się sukcesem, zamawiacie produkt do sklepu. Tym cenniejsza jest dla mnie wasza odpowiedź na pytanie – jakie najtrafniejsze prezenty można sprawić dziecku w môme studio?

P: Dla trzylatków i starszych dzieci polecam elastyczne drogi marki Waytoplay, można je rozłożyć nawet w wannie i używać razem z samochodzikami Candylab. W tej samej kategorii wiekowej sprawdzą się pop-up booki z Wydawnictwa Dwie Siostry. Spośród prezentów dla najmłodszych, zachwyciły nas  mobile Flensted, zawieszki do wózka Konges Sløjd, oraz skarpetki z wełny merino marki MP Denmark, odpowiednie także dla starszaków. To nasz prywatny hit na zimę. Sześciomiesięczne i starsze dzieci na pewno ucieszą się z
kubeczków Mushie i drewnianych zabawek od The Wandering Workshop. Jeśli chodzi o pielęgnację, ręczymy za kosmetyki marki Kenkô, z którymi udało nam się ostatnio nawiązać współpracę i już niebawem pojawią się na naszych wirtualnych półkach. Uwielbiam zapach olejku z moreli i jojoby, i konsystencję, która świetnie nawilża. Ucieszą zarówno mamę,
jak i dziecko, a poza tym ich opakowania wykonane są z tworzyw pochodzących z recyklingu. W tym momencie rozpracowujemy trzecią buteleczkę płynu (śmiech). To nasz niekwestionowany faworyt.

Dziękuję za rozmowę i polecenia.

Zajrzyjcie na stronę internetową môme studio, posłuchajcie podcastu ,,Rodzice po raz pierwszy” i obserwujcie bacznie ich dalsze poczynania.

 

môme studio

Strona internetowa / Instagram

Dodaj komentarz