Z wizytą w KROPCE

Przedszkole na poznańskich Jeżycach

W otoczeniu zieleni, na cichej ulicy czeka na nasze dzieci świetne przedszkole. Zostało stworzone z pomysłem i czułością, i wkrótce przenosi się do nowego domu – kawałek dalej, w pięknej willi. Oto Dobre Przedszkole i KROPKA założone przez dwie siostry.

Obie są mamami i… siostrami. Ciekawe, prawda? Dlatego dziś wzięłyśmy je na spytki. Jest takie przekleństwo: „obyś cudze dzieci uczył”. Dla nich jednak to błogosławieństwo, radość i misja. Daria Kleina-Schmidt (psycholożka, psychoterapeutka pracująca z osobami dorosłymi i parami, prywatnie mama bliźniaków, Gustawa i Gabriela) i Karolina Dymkowska-Kleina (psycholożka, trenerka biznesu, mama 17 letniej Amelii i Iwa – starszego od kuzynów o 49 dni) do pomysłu na przedszkole dochodziły powoli,  rozwijając po drodze ciekawe kariery.

A jaka jest KROPKA?

 

Trudno wyobrazić sobie bardziej odpowiedzialną i ważną pracę, niż ta z dziećmi. Można śmiało powiedzieć, że macie wpływ na naszą przyszłość.

Najsilniejsza była idea, by zrobić coś razem. I żeby to było coś wartościowego. Obie jesteśmy psycholożkami, wcześniej zdarzało nam się współpracować przy mniejszych projektach. Obie szukałyśmy nowego wyzwania zawodowego, urozmaicenia, zmiany. Pomyślałyśmy, że praca na rzecz dzieci będzie czymś ważnym i dobrym.

Gdy powstawało przedszkole, nasi synowie mieli 4 lata. Kropka wbrew pozorom nie powstała dla nich. Ale ugruntowała się i umocniła dzięki nim. Byłyśmy wtedy mocno w temacie wychowywania, poszukiwania i mierzenia się z tym, aby być „wystarczająco dobrymi mamami”.
Wiele pytań zaczynałyśmy od słów: gdyby chłopcy mieli chodzić do naszego przedszkola, to jakie miałoby ono być?
Kiedy ktoś pytał jakie to będzie przedszkole – odpowiadałyśmy: DOBRE. I tak zostało, a nasza przyjaciółka, specjalistka od kreatywności, wypracowała ze studentami dopowiedzenie: „… i kropka”.

Wasze przedszkole jest szczególne. Nie stosujecie nagród, ani kar, dbacie o porozumienie bez przemocy. Jak pracujecie z dziećmi?

Wszystko od początku do końca dzieje się w bliskiej relacji. Mówimy do dzieci językiem Żyrafy, wiemy, że Szakal najczęściej dochodzi do głosu (żyrafa i szakal to kluczowe postaci w pracy z dziećmi metodą NVC – porozumienia bez przemocy – przyp. red.), gdy są trudne emocje, dlatego pomagamy dzieciom jak najlepiej je wyrażać. I radzić sobie z nimi. Pod każdą trudną emocją i zachowaniem dziecka jest jakaś niezaspokojona potrzeba. Uczymy nauczycielki i dzieci ją odkryć i zaspokoić w konstruktywny sposób. Patrzymy na dziecko jako na całość. Jego fizyczność, emocje, relacje społeczne i umysł są dla nas tak samo ważne. Dziecko jest też częścią większego systemu – rodziny. W relacjach z rodzicami jesteśmy ich partnerami w opiece nad dziećmi. Tworzymy dzieciom warunki do bezpiecznego i swobodnego rozwoju, ale uczymy też odpowiedzialnego bycia z innymi, co w tych czasach wydaje się szczególnie ważne. Trafiają do nas rodzice, którzy myślą i czują podobnie.

Kontakt z naturą jest dla Was ważny. Planujecie przeprowadzkę, będziecie miały większy ogród.

Wybrałyśmy poznańskie Ogrody. W tej dzielnicy mieści się obecna i przyszła siedziba Kropki. Na Pięknej 44, vis a vis ogrodu botanicznego, będzie po prostu pięknie. Wielką, odnowiona willę otacza ogród, a w niej kwitną stare jabłonki. Nasz przedszkolny ogródek częściowo zostanie zagospodarowany piaskownicą, zjeżdżalnią i innymi sprzętami. Druga cześć ogrodu pozostanie dzika i swobodna. Na pewno będzie dużo miejsca do piknikowania, jedzenia śniadanka czy podwieczorku na zielonej trawce. Jesteśmy ciekawe, co dzieciaki będą chciały zasadzić w ogródku.

Jak zaadaptowałyście willę na przedszkole?

Jak zwykle z pomysłem. I nowatorsko. Każda grupa ma swoje odrębne mieszkanko, a w nim salonik z częścią wypoczynkową, bawialnię, prawdziwą kuchnię, czytelnię, przedpokój i łazienkę. Jednym słowem w dużym domu – małe domki – do rozwoju, zabawy, bycia razem i uczenia się odpowiedzialności. O przedszkolu w ogóle myślimy jak o domu, a nie o placówce oświatowej. To dużo zmienia.

Dwie siostry. Jedno przedszkole. To wasza siła?

Szybko odkryłyśmy potencjał drzemiący w siostrzanych więzach. Cały myk „kropkowej” wyjątkowości tkwi w połączeniu różnych potencjałów i energii. Na co dzień bardzo się wspieramy. Gdy jedna nie daje rady, druga bierze głęboki oddech i na odwrót. Nieporozumienia traktujemy jako szansę na rozwój. Pomaga nam w tym wykształcenie psychologiczne. Praca z ludźmi uczy pokory. Praca na rzecz Dzieci i wspieranie dorosłych w coraz lepszym ich rozumieniu daje wielka satysfakcję.
Zadania przy prowadzeniu przedszkola są różne, niektóre bardzo obciążają emocjonalnie, wymagają niezwykłej czujności i zaangażowania, inne są mało przyjemne, a inne – wręcz pociągające. Czasem nasz podział zadań mniej lub bardziej świadomie burzymy i kosztem czasu działamy razem. To mniej efektywne, ale przyjemne. A o przyjemność w pracy też chodzi.

Podziwiam waszą pracę i sama bym chętnie do waszego przedszkola chodziła. Dziękuję za rozmowę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.