Z wizytą u Layette

Spotkanie z Agatą, Michałem, Marysią i Gabrysią

Otulić się tekstyliami Layette jest jak obcowanie oko w oko z matką Naturą. Wrażliwa skóra dziecka dostaje w pakiecie delikatność, która troszczy się o tak ważny, rozwinięty już od pierwszych chwil życia zmysł dotyku. Dorzucamy do tego piękne, autorskie wzory, świadomy proces produkcji i cudowna, wesołą rodzinę, od której to wszystko się zaczęło.

Zapraszamy was na rozmowę z Agatą Brzozowską czyli Gusią – autorką bloga Magiczny Domek, absolwentką łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych oraz mamą dwóch córeczek – czteroletniej Marysi i niespełna dwuletniej Gabrysi – żonę Michała. Z nim właśnie połączyła rodzicielskie poczucie estetyki, zamiłowanie do przyrody i pięknych przedmiotów dnia codziennego otwierając rodzinną markę, która łączy te wszystkie, ważne dla nich aspekty. Dzisiaj obieramy kierunek na Łódź i pędzimy podpytać tą jakże ekspresyjną parę o to, jak to się zaczęło!

Kto stoi za marką Layette?

Gdy myślę o tym co się teraz cudownego wokół nas dzieje, często przychodzi mi do głowy myśl, że człowiek całe życie dostaje od świata wskazówki dokąd powinien zmierzać i gdzie odnajdzie swoje miejsce oraz powołanie. Dlatego zawsze warto podążać za głosem swojego serca i ufać własnej intuicji. I tak, suma różnych zdarzeń, nasze rodzicielskie doświadczenie, poczucie estetyki, zamiłowanie do przyrody oraz ogromna chęć tworzenia czegoś co połączy te wszystkie aspekty spowodowała, że postanowiliśmy stworzyć markę z unikatowymi, naturalnymi akcesoriami dla niemowląt i małych dzieci. Cała idea powstała w mojej głowie, ale bez mojego męża nie nabrałaby realnej formy (śmiech). Za Layette stoimy my, czyli Gusia – pedantyczna artystka oraz Michał – romantyczny umysł ścisły. Splot wszelakich sprzeczności, które są siłą napędową naszych zawodowych działań. Prywatnie rodzice dwóch córeczek, czteroletniej Marysi i niespełna dwuletniej Gabrysi. Layette to nasze trzecie wspólne dziecko, chociaż… w sprawie rodzicielstwa nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. (śmiech).

Więc Layette to rodzinna firma – jak dzielicie się obowiązkami?

Chociaż Layette to marka rodzinna, działania w jej zakresie są bardzo profesjonalne i podział obowiązków od samego początku był bardzo czytelny. Wynikał z tego, kto w danej dziedzinie ma największe doświadczenie oraz jakie są jego predyspozycje. Ja zajmuje się całą pracą kreatywną i artystyczną. Wszystkie produkty są zaprojektowane przeze mnie, a ilustracje, które pojawiają się na tkaninach wyszły spod mojego pędzla. Jestem również odpowiedzialna za powstanie całej komunikacji wizualnej – począwszy od projektu logo, wyglądu sklepu internetowego, materiałów promocyjnych, jak również za media społecznościowe. Brzmi to bardzo poważnie, ale ja po prostu robię to co kocham i sprawia mi to niezmiernie wiele radości! (śmiech) I chociaż ja stoję za tym co widać, to Michał zajmuje się tym, czego teoretycznie nie zobaczymy gołym okiem, ale jest kluczowe do efektywnego funkcjonowania firmy. Ma też nosa do świetnych ludzi, inicjatyw, wydarzeń. Jest też masa rzeczy, które robimy wspólnie – udział w targach, przygotowywanie ofert czy nawet pakowanie zamówień. I chociaż wiemy, że to kwestia czasu, kiedy będzie trzeba rozbudować zespół, to póki co fakt, że robimy to sami sprawia, że wizerunek marki jest bardzo spójny, a my mamy nad wszystkim kontrolę. Rodzinną cegiełkę dokładają również babcie, które zajmują się dziewczynkami, gdy pracujemy nad Layette. Jak również same nasze pociechy, które są naszą nieustającą inspiracją!

Można z wami skompletować wyprawkę od stóp do głów?

Tak! Zadbaliśmy o to, by w naszym asortymencie pojawiło się naprawdę wszystko to, co jest potrzebne maluszkowi od pierwszych dni narodzin. Oczywiście nasz asortyment będzie się powiększał, ale planujemy wprowadzać produkty zgodnie ze zmianą pór roku. Teraz na wiosnę proponujemy lekkie otulacze bambusowe, kocyki żakardowe, rożki, które ułatwiają trzymanie maluszka tuż po narodzinach, a potem spokojnie mogą służyć jako mata do zabawy. Mamy również dwustronne pościele w trzech rozmiarach (nawet dla dorosłych!), narzuty, prześcieradła. Nowością są nasze przewijaki, które są wykonane z atestowanej folii bezpiecznej dla skóry dziecka, która nie zawiera ftalanów. Przyznam, że zawsze osobiście brakowało mi ładnych przewijaków na rynku, więc mam nadzieję, że wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom młodych rodziców. A jeśli o pielęgnacji mowa, to mamy w swoim asortymencie przepiękne koszyki do przechowywania pieluszek i niemowlęcych drobiazgów oraz bambusowe ręczniki kąpielowe z kapturkiem, które dosłownie czarują swoją delikatnością.

 

Wzory namalowane na tkaninach zachwycają? Jak powstają?

Dziękuję! Na początku w mojej głowie powstaje idea, która scala wszystko w jedną całość. To myślenie bardzo przyszłościowe, bo kolekcja wiosenna, która jest naszym debiutem, to dopiero początek całej historii. Wzory, które pojawiają się w kolekcji “Close to Nature” czyli Pond (staw) Orchard (sad) i Forest (las) łączy jeden klucz, który powoduje, że chociaż wzory różnią się pod względem tematu i kolorystyki, można je ze sobą swobodnie łączyć. Do każdej ilustracji zasiadam przy tym biurku, gdzie mam swój artystyczny kącik na poddaszu naszego domu. Wyciągam akwarele, zakładam słuchawki na uszy i maluję poszczególne elementy z dbałością o każdy detal. Gdy mam już komplet ilustracji, układam z nich kompozycję w programie komputerowym i przygotowuje do druku na tkaniny. Stawiamy na oryginalność, dlatego też nawet pikowanie tkanin w naszych produktach oraz wzory splotów żakardowych w kocykach są naszym autorskim projektem. Oprócz tradycyjnych form staramy się dorzucić coś świeżego i charakterystycznego. I tak min. powstała poduszka w kształcie liścia, która nawiązuje do naszych kolekcji bliskich naturze, ale jej główna rola to ergonomiczne ułożenie łokcia podczas karmienia dziecka. Nasze rożki w kształcie liścia robią furorę, a to dlatego, że cała idea otulania maluszka w naturę jest teraz rodzicom bardzo bliska.

Bliska rodzicom i też dająca mnóstwo inspiracji, prawda?

Nasze wzory przedstawiają prawdziwe oblicze natury, tak by dzieci poznawały florę i faunę bez zakłamywania rzeczywistości. Kolekcje Layette nie odwołują się do żadnej płci, wzory doskonale się uzupełniają i można je swobodnie ze sobą mieszać zarówno kolorami jak i motywami. Chciałam by stonowana kolorystyka pasowała do każdego domu urządzonego z sercem. Oddałam w nich nasze zamiłowanie do polskich krajobrazów, które są różnorodne i najpiękniejsze na świecie! Zależało nam na świetniej jakości materiale, który będzie naturalny oraz niezwykle delikatny i aksamitny dla skóry dziecka. I tak powstała kolekcja „Close to Nature”, która stworzona została w zgodzie z naturą z certyfikowanych tkanin bambusowych. Jednocześnie zadbaliśmy o to, by każdy dodatkowy element wyprawki, taki jak wykończenie, metki oraz opakowania zostały wykonane z naturalnych, biodegradowalnych materiałów.

Co jest najprzyjemniejsze w waszej pracy?

Najprzyjemniejsze jest to, że nasza praca jest naszą pasją oraz to, że możemy tworzyć piękne rzeczy zgodnie z naszym poczuciem estetyki nie zwracając uwagi na to co jest aktualnie modne. Stawiamy na kreatywność i wyobraźnię, dlatego w naszych projektach wychodzimy poza utarte schematy. Dlatego też każdy etap pracy sprawia nam ogromnie wiele radości. Począwszy od ilustracji, które tworzę w skupieniu wieczorami, gdy dziewczyny już śpią, po cały proces tworzenia nowej kolekcji, doboru kolorów tkanin, testowanie prototypów. Aż po sesje zdjęciowe, udział w różnych konkursach, targach. I oczywiście bardzo przyjemny jest odbiór zadowolonych rodziców, którzy poszukiwali artystycznej i naturalnej wyprawki dla swoich maluszków. Ich dobre słowo pozwala nam wierzyć, że to co robimy jest wyjątkowe i ma sens.

Plany, marzenia związane z Layette?

W tej chwili już kończymy przygotowania do kolekcji letniej, gdzie pojawi się kilka nowości nie tylko we wzorach ale również asortymencie. Będzie bardzo wakacyjnie! Mamy tysiące pomysłów, które chcemy w najbliższym czasie zrealizować. Marzy nam się, by Layette była rozpoznawalną rodzinną marką na całym świecie. Póki co zaczęliśmy od Skandynawii, gdzie nasza stylistyka i wartości są bardzo bliskie. Chcemy również, by przez każdy nasz produkt było czuć emocje i serce, które wkładamy w projektowanie i tworzenie rzeczy dla najmłodszych. To zawsze będzie naszym priorytetem.

Tego też wam życzę. Dziękuję za rozmowę!

Dziękuję!

*

Wyprawkę od stóp do głów z Layette skompletujecie z produktami, które znajdziecie tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.