Z głowy na papier

Rozmowa z Olą Woldańską – Płocińską

Ola rysuje tak, że od razu wiadomo, że to jej dzieło. Soczysty kolor, wyraźne kontury i bardzo niejednoznaczne postaci to jej cechy rozpoznawcze.  Angażuje się w rozmaite projekty, obiera kilka ścieżek zamiast jednej jedynej i zawsze daje z siebie maksimum. Wystarczy spojrzeć na jej ilustracje - dopracowane w każdym calu.

Ola Woldańska – Płocińska dała się namówić na dłuższą, zajmującą pogawędkę ale także na zilustrowanie odpowiedzi na 3 nasze pytania. Popatrzcie!

***

Twoje ulubione zwierzę.

zwierz

Jak wygląda Twój widok z okna?

widokTwój złoty sposób na stres i goniące terminy.

stres

Czy rysowanie jest Twoją pasją od zawsze? A może miałaś jakiś plan B?

Zawsze wiedziałam, że będę rysować.

A pracujesz zwykle po nocach czy za dnia?

Dawniej pracowałam w nocy ale od kiedy mam dziecko, pracuję w dzień. Ostatnio zdarzało mi się wstać o 3-4  w nocy i pracować do rana. To było bardzo fajne doświadczenie, ale ten system miał jeden słaby punkt: w drugiej połowie dnia byłam ledwo żywa.

 

olawp_ladnebebe01


Co do tej pory było dla Ciebie największym wyzwaniem w pracy ilustratorki?

Każda książka jest tak samo dużym wyzwaniem. Niezależnie od tego, ile książek już zrobiłam, zawsze na początku pracy nad publikacją mam wiele entuzjazmu i zapału. A gdy książka idzie do druku, jestem wykończona i obiecuję sobie, że następnym razem będzie lepiej. Dawniej irytowało mnie to moje niezadowolenie, teraz już się do niego przyzwyczaiłam. Wydaje mi się że dzięki temu jestem w stanie się rozwijać i robić coraz lepsze rzeczy.

 

ludzie

olawp_tyranozaurolawp_3uro

Których artystów szczególnie podziwiasz?

Odpowiadam na to pytanie od kilku lat i niezmiennie odpowiedź jest ta sama. Olę Niepsuj. Chciałabym żeby świat wyglądał tak, jak ona go przedstawia.

 

niepsuj_gary

niepsuj9

niepsuj_fikoł

 

Gdyby ktoś chciał Cię zabrać na bezludną wyspę i kazał zabrać tylko 3 książki, to na jakie tytuły byś się zdecydowała?

Muszę Cię rozczarować ale na bezludną wyspę zabrałabym encyklopedię. To wynika z mojej natury – jestem praktyczna. Ale… do pociągu zabrałabym: „O Jabłkach”, „Wyprawę Shackletona” i „Warszawę” Grażki Lange. Trzy książki, które bardzo mi się podobają, ale których jeszcze nie zdążyłam przeczytać.

 

shackleton

 

Twój styl bardzo się wyróżnia, skąd czerpiesz pomysły?

Nie szukam inspiracji w zaplanowany sposób. Raczej próbuję przenieść na papier gotowe wyobrażenie, które mam w głowie. One tam już są. W chwilach kryzysu mam w komputerze kilka folderów ratunkowych, w których gromadzę prace, które uważam za dobre. Ale przeglądam je w chaotyczny sposób, raczej żeby przewietrzyć umysł niż żeby się nimi inspirować.

 

Pomiędzy

olawp_tygrys

 

Jak Ci się pracowało nad serią o Prosiaczku? Co przyszło Ci z łatwością a co sprawiało największe kłopoty?

Prosiaczki to była praca idealna. Wydawca zaproponował, żebym zrobiła taką książkę, jaką chcę. Miałam pełną dowolność. Problemem było pisanie tekstu, ponieważ nie mam w tym kierunku żadnego wykształcenia i muszę ufać wyłącznie mojej intuicji, a ona bywa zawodna. Natomiast projektowanie i grafika to była czysta przyjemność.


prosiaczek_04

prosiaczek3prosiaczek2

Jak brzmi Twoje równanie na sprawiedliwe dzielenie doby przez pracę i życie domowo-towarzyskie?

2+2=5 (śmiech). Jednym słowem – nie znalazłam jeszcze dobrego rozwiązania ale nieustannie go poszukuję!

 

olawp_ladnebebe05

{"FFMetadataOriginalCreationDate":1442648988.789709,"FFMetadataOriginalAssetURL":"assets-library://asset/asset.JPG?id=24642A5B-2DB3-4329-B4D6-8AE8E22CD238&ext=JPG"}

 

Jak wygląda Twój zwykły, domowy dzień?

Od rana szykuję dla siebie i syna obfite śniadanie. Przeważnie wybieramy pracochłonne dania a do tego każde z nas lubi co innego. Dlatego przygotowanie śniadania zajmuje dużo czasu. A to z kolei sprawia, że do przedszkola jesteśmy zawsze spóźnieni. Dwa dni w tygodniu pracuję na uczelni, jadę tam zaraz po odwiezieniu Tymka do przedszkola. W pozostałe dni wracam do domu i pracuję. Mam nadzieję już niedługo przenieść się do własnej pracowni, żeby uniknąć sytuacji, w której zamiast pracować – wieszam pranie albo sprzątam bałagan po śniadaniu. Staram się też nie pracować popołudniami;  w tym czasie najchętniej wychodzę z domu, żeby odetchnąć świeżym powietrzem. W okresach. kiedy mam dużo pracy, wieczory niestety też spędzam przed komputerem.

 

Co sobie zaplanowałaś na najbliższe miesiące, czyli w skrócie – co knujesz?

Chcę dokończyć doktorat i odpocząć. Choć cały czas mam też w głowie nowe pomysły na książki. Ten, który obecnie najbardziej mnie pociąga, to powieść o panu, który wszystko w swoim życiu mierzy.

Brzmi ciekawie! Czekamy na efekty i dzięki stokrotne za rozmowę!

***

Rozmawiała: Dominika Janik

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.