Z dzieckiem w Berlinie

Ruszamy na wycieczkę rowerową z Jeremim po Berlinie.

Berlin jest blisko, dzięki czemu można do niego wracać naprawdę często. Dobry dojazd i duże możliwości jakie daje to miasto sprawia, że staje się częstym celem podróży polskich rodziców. My chcemy pokazać Wam jak wiele twarzy ma Berlin i na ile różnych sposobów można go zdobywać z dziećmi. Dziś na przykład jedziemy na wycieczkę rowerową razem z Jeremim i jego rodzicami.

* * *

Berlin z dzieciakami to tak naprawdę wielka wycieczka rowerowa.

berlin DSC_5262 berlin HAUSEDSC_5207 2 berlin HAUSEDSC_5204

Rowery można wypożyczyć na każdej prawie ulicy a miasto przystosowane jest do ruchu rowerowego. Jeremi zafascynowany był zwiedzaniem z pozycji dwóch kółek.

berlin lutonDSC_4665 2 berlinDSC_5096 berlinDSC_5167

Zwiedzając Berlin kierowaliśmy się głównie intuicją i spontanicznymi potrzebami. Rowery dawały nam tę wolność, mogliśmy zatrzymać się gdziekolwiek i kiedykolwiek. Miasto jest interesujące samo w sobie – dzięki jego wielokulturowości ulice są naprawdę kolorowe.

berlinDSC_5106

berlinDSC_4915

berlinDSC_4933berlin HAUSEDSC_5180 2 berlin HAUSEDSC_5200

Podróżując z dzieckiem unikamy hoteli, które często są bez wyrazu. Wolimy podnajmować na kilka dni gościnne apartamenty. Tym razem wybraliśmy mieszkanie niemieckiej malarki, gdzie Jeremi podziwiał piękne i oryginalne przedmioty z charakterem.

myDSC_4654 in the hauseDSC_4830 in the hauseDSC_4818

berlin DSC_5282

Dzielnica, którą wybraliśmy to Kreuzberg: artystyczna, hipisowska, z kanałem, nad którym zlokalizowane są kawiarnie i fajne bary.

berlinDSC_4989 berlinDSC_4951  berlin HAUSEDSC_5199 berlin DSC_5314
Kolejnym ciekawym punktem okazało się być opuszczone Lotnisko Berlin Tempelholf, przekształcone w wielki plac otwarty dla mieszkańców i turystów. Pas startowy to miejsce na spacery oraz jazdę rowerem, deskorolką itp.

berlin lutonDSC_4713 berlin lutonDSC_4709 2

Ciekawą sprawą jest pas zieleni wzdłuż lotniska, który mieszkańcy przekształcili na coś w rodzaju wolnych ogródków, gdzie każdy może zasadzić sobie roślinkę czy hodować warzywa. Skrzynki, palety, stare drewniane deski tworzą klimat artystycznego nieładu. Jeremi upodobał sobie zbity z desek samolot.

berlin lutonDSC_4698 2 berlin lutonDSC_4695 2 berlin lutonDSC_4683 berlin lutonDSC_4680 2

Kolejnym punktem rowerowej wycieczki był plac Potsdamer – jeden z największych i najruchliwszych placów w centralnym Berlinie.

Plac powstał jako rozstaje dróg przed nieistniejącą już Bramą Poczdamską (Potsdamer Tor) należącą do zbudowanego w latach 1734–1737 berlińskiego muru. Nadal możemy tu oglądać jego pozostałości.

Dziś mieszkańcy Berlina przychodzą tutaj na spotkania oraz gry uliczne.

berlinDSC_5052 berlinDSC_5048 berlinDSC_5047 berlinDSC_5061 berlinDSC_5045 berlinDSC_5036
Ostatni dzień poświeciliśmy na sławne berlińskie zoo. Jeremi zwiedzał je z wózka, który można wypożyczyć przy wejściu. Największą atrakcją okazał się ogromny plac zabaw zbudowany z drewna. Nie brakowało tu zjeżdżalni oraz tajemniczych labiryntów.

ZOODSC_5495 ZOODSC_5415 ZOODSC_5363

ZOODSC_5364

Więcej zdjęć znajdziecie na blogu Jeremiego.

 

5 komentarzy

  • Lu:

    Och!Hotel bez charakteru?!Ależ nigdy w życiu!Co by sobie dziecko pomyślało?!Jeszcze w przyszłości nie daj boże postanowiłoby jednak nie zostać hipsterem…

    Odpowiedz
    • Szanowna Lu 🙂 nie chodzi tylko o dzieci, chodzi także o rodziców, którzy podróżują z dziećmi. Zarówno oni, a nawet przede wszystkim oni muszą się dobrze czuć w miejscu, w którym nocują. I tak zdecydowanie wolimy mieszkania z duszą niż hotele bez charakteru 🙂 pozdrawiamy właśnie z takiego miłego mieszkania w Berlinie niekoniecznie hipsterskiego 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.