Z dzieckiem do lasu

triki na dobre spakowanie

W tygodniu jasne lato, w weekend znowu zimna wiosna. Klimat potrafi zaskoczyć, ale my niezłomnie ruszamy do lasu. Ubrani na cebulkę, świetnie spakowani, gotowi i na atak głodu, i na najazd kleszczy. Będziemy się dobrze bawić!

Co spakować, by mieć ze sobą niewiele, ale by wystarczyło? Jak się ubrać, by nie zmoknąć, i by się nie zgrzać? Te przegląd to owoc naszych wieloletnich doświadczeń, więc łapcie sprawdzone rekomendacje! Oto osiem trików na spacerowy komfort.

*
NIEPRZEMAKALNOŚĆ Z MABIBI

W naszym klimacie zabawy w błotku obowiązują cały rok. Odzież przeciwdeszczowa służy tak samo w marcu, jak i w tradycyjnie deszczowym lipcu. Polska marka Mabibi to nasze zakochanie: szyją kombinezony, które świetnie się nadają do biegania po parkach, łąkach i lasach. Bliska jest wam idea, że nie ma złej pogody? Lubicie, jak szwedzcy rodzicie, wyściubiać z domu nosy na wiatr? Kombinezony przeciwdeszczowe zakładamy dzieciom i na wyjścia na plac zabaw, i w mokre wakacyjne dni. Można się w nich kłaść na mchu i brodzić po łące. Nadają się na co dzień i do zadań specjalnych. W Mabibi znajdziecie kilka modeli – kombinezon jednoczęściowy i spodnie na szelkach do zestawienia z kurtką. Wyróżnia je jakość szycia i świetne, nietuzinkowe wzory, które lubią i dzieci, i rodzice.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*
GOTOWOŚĆ NA SŁOŃCE

Niebo się przetarło, trawa wyschła? W południe potrafi zrobić się bardzo ciepło. Wtedy z pod kurtek wychodzą kolorowe ubrania polskiej marki Chmurrra Burrra. Ich nowa kolekcja o nazwie – nomen omen! – Las cieszy nas wzorami retro. W takiej koszulce można iść na spotkanie z Hałabałą i zobaczyć, dokąd tupta nocą jeż.
Chmurrra Burrra łączy modę z dobrą ilustracją. Dlatego też w ich ofercie możemy znaleźć także coś do poczytania. Kto odwiedził muchomorka to nie tylko świetnie zilustrowana opowieść dla dzieci. To także przewodnik po odkrywaniu lasu i jego mieszkańców, to krótki kurs wiedzy o środowisku naturalnym i symbiozie, w jakiej żyją ze sobą różne stworzenia.

*
NIC NIE UWIERA W PIĘTY!

Sklep Shosho już nieraz nas zachwycał. Łączy świetną selekcję modeli butów dla dzieci z ekonomicznymi cenami. Bez trudu znajdziemy tu rzeczy dopasowane do naszego gustu, potrzeb i możliwości. My po lesie biegamy w lekkich, superwygodnych snikersach w kolorze beżowym lub bordowym i w czarnych trampach, które dobrze trzymają kostkę, a wciąga się je bez sznurowania.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

*
GDY ZAWIEJE WIATR

Zakładamy czapki! Zieleń ubrań marki Benni, którą znajdziecie na w sklepie shoowroom.pl i która totalnie nas zachwyciła. Benni podbija serca rodziców także praktycznymi rozwiązaniami – czapki mają troczki do wiązania i przedłużony krój przy uszach (doskonałe na wichury, jakie ostatnio szargają naszymi drzewami i włosami), a kominy zapina się na napy. W przypadku maluszków sprawdza się to na przykład przy rozbieraniu dziecka, które zapadło w drzemkę.
Benni, marka którą znajdziecie na Showroom szyje ubranka na co dzień, basicowe. Lubimy też ich uniseksowe legginsy z mięsistej, bardzo miłej bawełny.

*
DOBRZE SPAKOWANE

Przekąski większe i mniejsze, plasterki czy nasz kleszczowy odstraszacz pakujemy do plecaka. Plecaki Little life potrafią pomieścić niejedno, potrafią też powiedzieć co nieco o poczuciu humoru posiadacza. Kłapouchy jest moim superbohaterem dzieciństwa, fajnie, kiedy można razem z nim eksplorować świat! Pozostałe drobiazgi i znalezione w lesie skarby pakujemy do pojemnej nerki Mabibi. Mabibi szyje swoje nerki-pakerki w rożnych rozmiarach i także dla dorosłych. Są niezastąpione przy wyjściu z małym dzieckiem, jeśli chcemy mieć wolne ręce.

*
NA KAŻDY GŁÓD

Wiadomix. Nic tak nie cieszy, jak piknik w lesie. Byle nie śmiecić!
Kanapki pakujemy w nasze wielorazowe owijki ze sklepu Pandawanda. Bo piknik w duchu zero waste smakuje zawsze jeszcze bardziej. Inne przekąski pakujemy do silikonowych pojemników We Might Be Tiny Snackies z Tublu. Lubimy go za wielozadaniowość. Nadaje się do zamrażarki, mikrofalówki, a nawet do pieczenia.
Wykonany z wysokiej jakości nietoksycznego silikonu spożywczego zestaw składa się z miski i pokrywki zabezpieczonych elastycznym paskiem. I jest przyjemny w dotyku!

A woda? Te kolorowe bidony to poniekąd dzieło naszych dzieci. W Mokopico czekają na Was bidony marki IQBottles. Bazowa butelka jest pojemna i wytrzymała, i oczywiście BPA free. W zestawie mamy wymienne ustniki typu sport (czyli takie do otwierania zębami), a także naklejki i silikonowe elementy, które pozwalają na spersonalizowanie butelki. Cóż, dziś woda do picia towarzyszy nam na każdym kroku, więc i bidon staje się kumplem z osobowością.

W sklepie So cozy okryłyśmy rozwiązania, które zdecydowanie ułatwiają przygotowywanie posiłków na wynos. W śliczny woreczek HAPS spakowałyśmy wielorazowe torebki , które zamykane są niczym suwakiem. Są bardzo szczelne i możemy je myć w zmywarce. Oczywiście mają totalnie bezpieczny skład, więc spokojnie można do nich wrzucać plasterki jabłka i inne mokre rzeczy. W duchu less waste są także opakowania na domowe musy i smoothies. Śmiało można przelewać do nich owsiankę, zupki, soczki, przeciery, albo po prostu wodę. Saszetki zamykają się szczelnie podwójnym zamkiem, aby uniknąć wylania się zawartości.

Lubimy też bardzo bidony Little Life z Tublu. Zrobione są z w pełni bezpiecznego trytanu. Polecamy je zwłaszcza tym dzieciom, które lubią słomki. Te tutaj dają się wyjmować i myć, a cały bidon można spokojnie wrzucić do zmywarki.

*

KLESZCZE PRECZ

Zła wiadomość jest taka – jest ich w tym roku wysyp. Dobra: Tickless to całkowicie skuteczna i bezpieczna dla dziecka metoda zabezpieczenia się przed kleszczami. Bez chemii! TickLess Baby przeznaczony jest dla dzieci w każdym wieku. Emituje impulsy ultradźwiękowe o częstotliwości 40 kHz, które blokują u kleszczy zdolność do skutecznego polowania.
Emitowane przez TickLess ultradźwięki są niesłyszalne i całkowicie nieszkodliwe, dlatego poleca się go także kobietom w ciąży. Skuteczny obszar ochrony to promień o długości około 1,5m.

*
A JEŚLI NIE OBĘDZIE SIĘ BEZ OFIAR

Co las to las! Nie obędzie się tu bez zadrapań, pokłutych igłami paluszków, obitych kolan. Czy znacie plasterki na skaleczenia bez plastiku? To jeden z tych drobnych sposobów, by trzymać plastik możliwie daleko od nas i nie produkować nierozkładających się śmieci. W Pandawanda znalazłyśmy genialne bambusowe plasterki. Oczywiście wędrują do naszej podróżnej apteczki!

A co wy pakujecie na wyprawy do lasu?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.