okiem mamy testy

Your KAYA – musisz spróbować

Testuje Kasia Knioła

Your KAYA – musisz spróbować
Ewa Przedpełska

Dbamy o nasze ciała, ale w niektórych kwestiach brakuje nam uważności. Składy tamponów czy płynów do higieny intymnej bywają dla nas tajemnicą, tak samo jak kubeczek menstruacyjny. Organiczne produkty Your KAYA wzięła pod lupę Kasia Knioła.

Może za rzadko poruszamy ten temat między sobą. Może, gdybyśmy otwarcie mówiły o miesiączce, same podpowiadałybyśmy sobie lepsze rozwiązania. Opiekujemy się sobą, ale często produkty, które wybieramy swoją rolę spełniają jedynie połowicznie, po cichu przynosząc niemało szkód. Nasze wybory też bywają rutynowe, raz przetestowana rzecz zostaje na lata, umykają nam rozwiązania zwiększające nasz komfort. Nasz i naszej planety. Od kilku dni w redakcji rozprawiamy o kubeczku menstruacyjnym, do tej pory używają go dwie z nas, ale swoimi doświadczeniami skutecznie zachęcają kolejne.

Your KAYA to polska marka, która chce zadbać o higienę intymną świadomych kobiet. Świadomych własnych potrzeb, swojego ciała i zagrożeń, jakie dla nas samych niesie używanie produktów szkodliwych dla środowiska. Your KAYA wyczyściła intymny niezbędnik z dioksyn, poliestru, plastiku i chloru. Pora uwierzyć, że proste, organiczne składy to jedyny wybór, który nam służy.

O przetestowanie produktów Your KAYA poprosiłyśmy Kasię Kniołę, mamę pięcioletniej Lu, która zdrowie i ekologię traktuje priorytetowo. Przeczytajcie, może jej słowa, pomogą wam w podjęciu decyzji o spróbowaniu czegoś nowego.

Bardzo się cieszę, że na rodzimym rynku pojawiły się kubeczki menstruacyjne. Sama od wielu lat z nich korzystam i przyznam szczerze, że kiedy zaczynałam, zdobycie kubeczka graniczyło z cudem, a cena – z szaleństwem. Fajnie też, że dziewczyny zaczynają rozmawiać o menstruacji, przestaje ona być tematem tabu, myślę, że to bardzo istotne, aby wraz ze sprzedażą pewnych produktów, rozwijać świadomość konsumenta. Trzymam kciuki za Your KAYA.

*

Kubeczek menstruacyjny 

Superrozwiązanie dla świadomych ekologicznie, dodatkowo ultrahigieniczne. Kubeczek wykonany jest z miękkiego sylikonu, dzięki czemu łatwo się go wprowadza. Przy obfitszych krwawieniach warto opróżniać go raz na kilka godzin, żeby nie było niespodzianek. Oczywiście korzystam z kubeczka także w nocy oraz na basenie, jest tak komfortowy, że w ogóle się go nie czuje. Przy kupnie musimy zwrócić uwagę na jego rozmiar – zauważyłam, że po porodzie potrzebuję nieco większego kubeczka.

*

Tampony

Traktuję je jako emergency, kiedy z jakiś powodów nie mogę użyć kubeczka, na przykład w trakcie długiej podróży pociągiem, w którym nie udałoby się przepłukać i umyć kubeczka, a co za tym idzie – używać go „higienicznie”.  Rozmiar „super” świetnie sprawdza się w pierwszych dniach okresu. Tampony bardzo dobrze chłoną. Od tych drogeryjnych różnią się tym, że są wykonane z ekologicznej bawełny, wolne od toksyn, nie zawierają barwników, środków chemicznych i substancji zapachowych, co bardzo mi odpowiada – dzięki temu są bezpieczne zarówno dla nas, jak i dla środowiska.

*

Wkładki higieniczne

Wkładki traktuję podobnie jak tampony, używam ich tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne. Podoba mi się, że są ultracienkie, a klej bardzo dobrze je utrzymuje i nawet przy bezszwowej bieliźnie ich nie widać.

*

Płyn do higieny intymnej

Istotną kwestią przy wyborze płynu był dla mnie jego skład. Używając kosmetyków i środków higieny, zawsze staram się wybierać te bez PEG-ów, SLS-u, oraz zbędnych substancji chemicznych. Płyn Your KAYA ma w składzie tylko kilka składników, w dużej mierze pochodzenia roślinnego. Im mniej, tym lepiej! Super odświeża i pozostawia uczucie czystości.

*

 

Dobrze znacie produkty, których używacie do higieny intymnej? Wypróbowałyście już kubeczek menstruacyjny? Jakie są wasze doświadczenia? Piszcie proszę w komentarzach, bo ciągle szukamy informacji na ten temat.

 

Wszystkie produkty Your KAYA znajdziecie tu.