Wyprawka Zacharego

Z wizytą u Oli Gałązki

Jeżeli kompletujesz wyprawkę i zastanawiasz się lub masz wątpliwości, czy dana rzecz jest niezbędna, wstrzymaj się z zakupem. Zazwyczaj będziesz miała czas, by to dokupić, a być może oszczędzisz swój czas, pieniądze, miejsce w domu i środowisko.

Ola Gałązka, mama trójki – dwumiesięcznego Zacharego, Czteroletniej Liwii i prawie siedmioletniego Franka – przed pięciu laty założyła sklep z ubrankami i akcesoriami dla dzieci Happygolucky.pl. Tym samym podjęła decyzję, że to właśnie macierzyństwo w połączeniu z potrzebami prosto ze świata dzieci pokieruje jej życiem.

Z wykształcenia tłumacz i prawnik, na co dzień mama na pełnych obrotach. Dzieci przynoszą jej ogromną radość, uczą cierpliwości, asertywności i trudnej sztuki kompromisu. Są też motywacją do przekraczania własnych granic. To procentuje nie tylko w relacji z nimi, ale także z innymi obok.

Jej codzienność to prawdziwa jazda bez trzymanki. Pracę w sklepie, koordynację projektów oraz odpisywanie na maile łączy z gotowaniem obiadów, zawożeniem lub odbieraniem dzieci ze szkoły i przedszkola, czy włączaniem prania. Na wakacjach nie rozstaje się z telefonem, a w sylwestrowy poranek zazwyczaj robi inwentaryzację. Jako mama trójki ma też niemałe doświadczenie w kompletowaniu noworodkowego niezbędnika. Od narodzin pierwszego syna Franka ten proces zmienił się diametralnie, każda kolejna wyprawka była zupełnie inna.

Z uśmiechem wspomina pierwsze zakupy: malutkie jeansy założone tylko raz, dwa rodzaje organizerów na łóżeczko, czy zupełnie niepraktyczne buciki… Teraz stawia na minimalizm. W domu stara się ograniczać ilość przedmiotów i być bliżej ekologicznego stylu życia, w wyprawce wybiera produkty lepszej jakości, które posłużą Zacharemu, a kiedyś kolejnym dzieciom. Zobaczcie!

*

Moja trzecia wyprawka to już zupełnie inna historia. Po pierwsze, powstawała w ogromnym pośpiechu, praktycznie przed samym porodem. Ostatnie rzeczy przyszły do nas już po narodzinach Zacharego. Dwójka energicznych urwisów w domu, własny biznes i zwykłe rodzinno-domowe obowiązki sprawiły, że ciąża minęła mi w mgnieniu oka. Nie miałam czasu na przeglądanie nowości w internecie i wyszukiwanie idealnych rozwiązań. W wyborze odpowiednich produktów pomogło mi doświadczenie bycia podwójną mamą oraz znajomość rynku, którą zdobywam w pracy we własnej firmie. Po drugie, Zachary odziedziczył całkiem sporo rzeczy po starszym rodzeństwie, dlatego jego wyprawka jest naprawdę minimalistyczna. Starałam się jednak, by znalazły się w niej produkty wysokiej jakości, bo wiem, że tylko takie zostaną z nami na dłużej lub posłużą w przyszłości innym dzieciom.

Pozwoliłam sobie na odrobinę szaleństwa i wybrałam też pojedyncze rzeczy, które po prostu mi się spodobały, jak przewijak z trawy morskiej. Czuję, że to ostatnia moja wyprawka i chciałam tym razem spełnić moje małe marzenia. Postawiłam też na ekologiczne rozwiązania – ubranka z bawełny organicznej, szklane butelki, akcesoria i zabawki z naturalnych materiałów czy naturalne kosmetyki. Plastikowe zabawki i akcesoria Zachary odziedziczył po starszym rodzeństwie, uznałam, że warto wykorzystać je ponownie, zamiast kupować kolejny nowy, nawet ekologiczny produkt.

*

PIELĘGNACJA

W przypadku kosmetyków także stosuję zasada minimalizmu. Do pielęgnacji Zacharego używam kosmetyków marki Mokosh – hipoalergiczną lanolinę na skórę w okolicach pieluszki oraz olejek arganowy do masażu po kąpieli i do nawilżania skóry ciała. Olejek doskonale radzi sobie z ciemieniuchą. Przy zmianie pieluszki do pielęgnacji używam wacików nasączonych wodą i nowości od Hagi Baby pod pieluszkę. Z mokrych chusteczek korzystamy tylko poza domem. Najczęściej wybieramy pieluszki bambusowe, bo są w pełni biodegradowalne, choć nasze szalone tempo życia sprawia, że zdarza mi się wieczorem w sobotę przed niehandlową niedzielą zorientować się, że zostały mi dwie czyste… Jeśli jesteśmy w domu, sięgam czasem po pieluchy wielorazowe, w podróży kończy się na tradycyjnych, jednorazowych. Staram się ich jednak unikać, bo ich zapach mnie okropnie drażni. Do kąpieli używamy zwykłego szarego mydła lub emolientu dolewanego do wody.

*

KĄCIK MALUSZKA

Zachary śpi w naszej sypialni, w koszu Mojżesza. Pozbyłam się łóżeczka, które tylko zabierało przestrzeń. Zgodnie z zasadą niekupowania niczego na wyrost, pomyślę nad odpowiednim łóżeczkiem, gdy kosz przestanie nam służyć. Wszystkie ubrania, akcesoria, tekstylia i zabawki Zacharego mieszczą się w jednej komódce. Narzuciłam sobie takie przestrzenne ograniczenie, dzięki czemu wiem, że mam dokładnie tyle rzeczy, ile potrzebuję. W szufladach nadal jest sporo miejsca, a ja mam wreszcie idealny porządek. Na komódce ustawiłam przewijak z trawy morskiej, o którym marzyłam już od początku ciąży. Jest bardzo wygodny w użyciu i lekki. Podręczne kosmetyki, pieluszki i waciki trzymamy w koszyczku od Layette. Ich najnowsza kolekcji z linii Forest jest na prawdę urocza. 

W kąciku znajduje się też dosłownie kilka ozdób: przytulanka pingwinek od Cuddle+Kind, szara lampka-gwiazdka Numero 74, a największą ozdobą jest plakat od The Birth Poster, przedstawiający Zacharego w skali 1:1 w dniu narodzin. Pomysł na plakat tak mi się spodobał, że zamówiłam podobne dla Franka i Liwki. Stanęły na komodzie w ich wspólnym pokoju. Szalejące na co dzień rodzeństwo co jakiś czas siada przy nich i przygląda się z podziwem swoim podobieństwom. Czasem ta dwójka chowa się przede mną w uszatym króliczym śpiworku Kidspace, który uwielbiają. 

*

TEKSTYLIA

Jak chyba większość kobiet, mam słabość do tekstyliów. W wyprawce Zacharego mamy sporo kocyków i otulaczy. Najpiękniejszy z nich to otulacz marki Layette. Ten leśny wzór totalnie mnie zauroczył. Z kolei moja miłość do prostych klasycznych wzorów sprawiła, że w wyprawce nie mogło zabraknąć kropeczek i pasków od Bim.Bla. Kolejnym klasykiem jest zwykły szary muślinowy kocyk CamCam. Ale uwielbiam takie monochromatyczne akcesoria, bo pasują do wszystkiego. Reszta to pieluszki i otulacze jeszcze z wyprawek Franka i Liwii. Ostatnio sprawdził się nam także piękny komplet do spania z cienkim kocykiem marki Bolo. Używamy go zazwyczaj w koszu Mojżesza. Kocyk jest bardzo przyjemny w dotyku, a małe pomponiki to nasz sposób na zabawę i sen. Zachary zasypia, gdy miziam go nimi po twarzy. Po kąpieli sprawdza nam ciepły ręcznik marki Jojo Maman Bébé ze sklepu Little Jojo, który dostaliśmy w zestawie prezentowym razem z uszatym, ręcznie robionym misiem. To nim zabawia go starsze rodzeństwo, gdy potrzebuję wyjść na moment z pokoju.

*

UBRANKA

Część ubranek, które nosi Zachary, kupiłam jeszcze do pierwszej wyprawki Franka. Teraz dokupiłam dosłownie kilka rzeczy, a przy wyborze zdecydowanie postawiłam na wygodę i jakość. Wybrałam tylko ubranka z miękkiej i delikatnej dla skóry bawełny organicznej. Uwielbiam takie marki jak Organic ZOO czy My Little Cozmo, które już wcześniej pojawiały się w moich wyprawkach. Teraz po raz pierwszy wypróbowałam i jestem zachwycona ubrankami polskiej marki the.O. Wyróżnia ją miękka dzianina bawełniana, wzbogacona ekstraktem z aloesu, która przyjemnie otula ciało Zacharego. Podobnie dobre wrażenie zrobiły na mnie ubranka Coodo. Dodatkowo, przesyłka od tej marki nie zawierała ani grama folii. Uwielbiam ich koperty z papierowym wypełnieniem! 

Teraz, gdy jest odrobinę cieplej na zewnątrz, a co za tym idzie – i w domu można się lżej ubrać, dobrze sprawdzają nam się rampersy od Oh Mess. Polecam także bodziaki i rampersy marki Phil & Phae. Tak miękkiej bawełny nie spotkałam dotychczas u żadnej marki, a tych trochę przewinęło się przez moje dłonie w sklepie. Ponadto, to już chyba moja ostatnia wyprawka, dlatego nie chciałam żadnych przypadkowych zakupów, do których nie byłabym w pełni przekonana. Z doświadczenia wiem, że takie rzeczy zalegają potem w szafie. Uznałam więc, że nawet kosztem ceny wolę mieć dwie czy trzy rzeczy lepszej jakości, z których naprawdę skorzystamy, niż pięć czy sześć kupionych na wszelki wypadek. Nie kupowałam także żadnych ubranek na wyrost. Nowe rozmiary dokupuję na bieżąco, w zależności od aktualnej pogody i naszych rodzinnych planów wakacyjnych.

*

Codzienność Oli Gałązki i jej trójki dzieci możecie podglądać tutaj, a tutaj odwiedzicie jej sklep z akcesoriami i ubrankami dla dzieci. Ola, dziękujemy za możliwość obejrzenia wyprawki Zacharego. Mamy nadzieję – do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.