współpraca wyprawka

Wyprawka z wyborów mamy i taty

Niezbędnik małego Franciszka

Wyprawka z wyborów mamy i taty
Anna Hernik

Pierwsza wyprawka często składa z nietrafionych wyborów, a druga? Jest bardziej przemyślana, dopasowana do stylu życia rodziny, bez zbędnych akcesoriów, ale za to z wypróbowanymi markami. To trochę takie „mniej znaczy więcej” – i tak też jest w tym przypadku.

Wybory Ani i Bartka dla trzymiesięcznego Franciszka są już bardziej wyselekcjonowane, dobierane ze spokojem, ale z taką samą czułością, co te dla pierwszego syna. Bo są rodzicami dwójki – jest jeszcze trzyletni Antek, który dzielnie asystuje rodzicom w opiece nad małym bratem. Wyprawka Franka składa się z pięknych i przydatnych produktów, które wybrali od BBTB – polskiego dystrybutora stawiającego na sprawdzone rzeczy dla noworodków i niemowlaków. Zobaczcie, na co padło i co nas również zachwyciło!

Miękkie otulanie

Poranek czy wieczór – dla Ani ważna jest wygoda maluszka przy kładzeniu go spać. Kosz Mojżesza Hi Little One jest bardzo wygodnym łóżeczkiem dla noworodków i niemowlaków. Wiklinowy kosz wyglądem nawiązuje do stylu retro. Co jest równie ważne, spanie w koszach Mojżesza zapobiega przegrzewaniu maluchów! Franek jest w nim spokojny i z łatwością zasypia – mówi Ania. Prawdopodobnie dlatego, że jest to przytulny mały kosz, a noworodki nie przepadają za dużymi, otwartymi przestrzeniami – tak jak nasz maluch.

Do kosza dołączył kokon-gniazdko Hi Little One z organicznej biobawełny muślinowej z certyfikatem GOTS, by Frankowi było miło i przytulnie podczas snu. Ania dobrała też pokrowiec, żeby chronić gniazdko przed zabrudzeniami. Czy może być jeszcze przyjemniej, jeśli dodamy do wyprawki śpiworek oddychający? Ten od Hi Little One jest opcją całoroczną i nie ukrywajmy – idealną, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa i ciepła Franciszkowu w nocy. Nawet najbardziej wiercące się dziecko nie wyjdzie ze śpiworka, ani nie nakryje nim swojej główki – dlatego mogę spać spokojnie – opowiada Ania.

Delikatność

Po kąpieli równie ważna jest wygoda i mięciutki ręcznik – ten od Hi Little One ma uroczy kaptur z pyszczkiem królika (i oczywiście z uszami!). Jest wykonany z bawełny frotte i zaprojektowany tak, by jak najszybciej otulić malucha. Kapturek chroni główkę przed wychłodzeniem i dosłownie rośnie razem z dzieckiem – dzięki zastosowaniu kształtu rombu. Skóra maluchów jest bardzo delikatna, dlatego warto decydować się na naturalne kosmetyki, dobrze przebadane i atestowane. Ania sięgnęła po kosmetyki Kokoso Baby i ich zestaw do pielęgnacji skóry głowy niemowlaka. Składa się on z organicznego balsamu, który koi i nawilża skórę głowy dziecka, szczoteczki do wyczesywania ciemieniuchy oraz torebeczki na szczotkę wykonanej z włókien naturalnych. Franek polubił masaż szczotką – kto z nas nie chciałby się miziać takim rarytasem?

Nie takie oczywiste

Bez przewijaka nie wyobrażają sobie egzystencji z dziećmi. Ten jednak jest dość wyjątkowy – niski kosz gniazdko Hi Little One służy Ani i Bartkowi do przewijania Franciszka, ale jest też koszem do spania w łóżku rodziców. Sprytne, prawda? Z łatwością możemy zmienić pieluszkę, a maluch nigdzie nam się ucieknie! – kwituje Bartek. Wpasuje się w miejsce w stylu vintage, ale też we wnętrza klasyczne i naturalne. Jego podwyższone boki zapewnią bezpieczeństwo, a wewnętrzny materacyk z prześcieradłem to prawdziwy komfort i higiena.

A ten produkt skojarzył mi się z komiksem „Fistaszki” i Linusem van Peltem, który prawie zawsze ma ze sobą ukochany kocyk. Pieluszka, uwaga, z uszami, ma głównie jedno zadanie: pomóc w zasypianiu maluchom – Franciszkowi od razu przypadła do gustu.

Zawsze pod ręką

Franek lubi pociumkać smoczek, więc Ania chętnie szuka nowości i jakości w świecie smoczkowym. Dobrze im się sprawdza duńska marka BIBS i ich uspakajający smoczek zrobiony z kauczuku. Smoczek ten jest odpowiednio wentylowany podczas ssania – dzięki temu maluch ma poczucie, jakby ssał pierś mamy. Jego osłonka jest zrobiona z ażurowej tarczki i to właśnie dzięki niej zachodzi wentylacja. Do smoczka dobrany jest też ten jakże stylowy zestaw z zawieszką marki Hi Little One. Śliniak to nieodłączne akcesorium bobasa, a lekką zawieszkę zaprojektowano tak, by przydała się zupełnym maluszkom.

 

Wspólnota

Ania przy karmieniu piersią wspomaga się odciąganiem mleka, co angażuje również Bartka do karmienia Franciszka. W tym pomaga im niezły i najnowszy wynalazek, jakim jest silikonowa butelka będąca też laktatorem marki Marcus & Marcus! Dzięki takiemu połączeniu można karmić malucha od razu po odciągnięciu pokarmu. Smoczek butelki jest antykolkowy i przypomina pierś, więc Franek dosyć szybko załapał, jak się z niej je. W butelce można również przechować pokarm. Jest wygodna i łatwa w użyciu. Warto w ten sposób ułatwiać sobie życie i angażować się w takie czynności jak karmienie maluszka! – mówi Bartek. Generalnie marka Marcus & Marcus ma sporo fajnych rzeczy dla malutkich i trochę starszych dzieci – warto ich śledzić!

Jak widać, wybory rodziców są przemyślane i nie ma tu miejsca na zbędne przedmioty. Dziękujemy, Aniu, Bartku, Antku i Franciszku za supersesję!

Artykuł powstał we współpracy z BBTB.

Dodaj komentarz