wyprawka z ładne bebe

Wyprawka z Ładne Bebe i konkurs – edycja dla starszego niemowlaka

Odsłona dwudziesta druga

Wyprawka z Ładne Bebe i konkurs – edycja dla starszego niemowlaka
Piżmak Studio

Kolejna odsłona naszego cyklu prezentuje praktyczne, pomocne i przemyślane elementy wyprawki dla dzieci powyżej 6. miesiąca życia. Idziemy o zakład, że część z nich sprawdzi się nawet jeszcze wcześniej i przyda w kolejnych latach.

Czy po pierwszych kilku miesiącach życia dziecka kończą się dylematy zakupowe młodych rodziców? Bynajmniej! Obok wyboru otulaczy, pościeli i produktów do pielęgnacji pojawiają się kolejne warte uwagi kategorie. Rozszerzanie diety, coraz dłuższy czas aktywności, pełna ciekawości eksploracja otaczającego świata – to wymagający okres! Ale uspokajamy – praktyczny niezbędnik starszego niemowlaka ułatwi ten czas rodzicom i uatrakcyjni głównym zainteresowanym. A co wybrać i gdzie szukać – podpowiadamy w naszym przeglądzie Wyprawka z Ładne Bebe. Oczywiście zapraszamy również do udziału w comiesięcznym konkursie. Sprawdźcie szczegóły na końcu artykułu.

Propozycje do wyprawki dla starszego niemowlaka testowałyśmy razem z dziewięciomiesięczną Antoniną i jej mamą.

wyprawka dla starszego niemowlaka

TODDLEKIND

Zanim dzieci nauczą się sprawnie posługiwać sztućcami i bezbłędnie trafiać jedzeniem do buzi, muszą przejść przez etap prób i błędów. Na tym polega nauka jedzenia! Jak również na rozlewaniu, zrzucaniu i rozcieraniu różnorodnych konsystencji. Siłą rzeczy (i zgodnie z prawami fizyki) część kolorowego posiłku trafi również na podłogę. Nie ma co z tym walczyć, ten okres jest bardzo istotny z punktu widzenia rozwoju motoryki i poznawania zależności przyczynowo-skutkowych. Rozlało się – jest brudno, prosta sprawa. Równie proste może być posprzątanie po posiłku. Podłogowa mata ochronna jest łatwa do czyszenia – wystaczy przetrzeć wilgotną szmatką i zostawić do wysuszenia. Jest wodoodporna, wykonana z bezpiecznego, wolnego od BPA, ftalanów i lateksu, nietoksycznego PCV. A gdy dziecko nie będzie jej już potrzebować w trakcie posiłków – sprawdzi się w kąciku plastycznym, pozwalając na swobodną artystyczną ekspresję, bez obaw o stan parkietu.

W artykule wystąpiła mata Toddlekind.

Cena: 299 zł

KUBINI

Podczas posiłku intensywnie pracują wszystkie zmysły. Żeby wzrok miał wyjątkowo przyjemne doznania, wybieramy stylowe akcesoria do posiłków. Oczywiście takie, które nie tylko dobrze wyglądają, ale też są praktycznym wsparciem przy nauce jedzenia pokarmów stałych. Rozłożona na stole mata w urocze wisienki zachęca do zapoznania się z jedzeniem, chwytania, mieszania i (choć nie zawsze) sprawdzania smaku. Rączkami, ale też łyżeczką w ulubionym kolorze. Gdy jednak smak zaskoczy lub niekoniecznie przypadnie do gustu – uciekające przekąski wpadną do kieszonki silikonowego śliniaka. Te i inne akcesoria, nie tylko do rozszerzania diety, znajdziecie w Kubini. Sklepie prowadzonym przez dwie siostry, stawiającym na jakościowe i designerskie produkty marek z całej Europy. Pozostaje życzyć: ładnego i smacznego!

W artykule wystąpiły: mata i zestaw śliniaków Konges Slojd oraz zestaw łyżeczek marki Garbo & Friends.

Ceny: od 36 zł

MY MEMI

A po posiłku… prosto do kąpieli! To dość standardowy scenariusz w przypadku maluchów powyżej 6. miesiąca. Nie szkodzi! Gdy kąpielom towarzyszą stworzone z miłości do dzieci tekstylia i akcesoria – każda z nich będzie czystą przyjemnością. Wykonany z bambusowej frotte ręcznik to nie tylko zabawny pyszczek myszki, ale też szereg praktycznych rozwiązań. Szelka na szyję rodzica pozwala na przytulenie malucha po kąpieli (bez moczenia własnego ubrania), a szybkoschnący i antybakteryjny materiał jest wprost niezastąpiony przy częstych kąpielach. Przemyślany rozmiar przyda się nawet do 3. urodzin! W domu, na basenie, podczas wakacji – to niezbędny gadżet nie tylko na lato. Rodzice docenią również wielofunkcyjność ręczników w wersji mini, które sprawdzą się przy myciu, wycieraniu buzi i w dziesiątkach innych codziennych sytuacji. Do wyprawkowego zestawu dorzucamy jeszcze szczotkę z miękkim włosiem, do dbania o skórę głowy i czesania pierwszych kucyków.

W artykule wystąpiły: szczotka, zestaw ręczników, ręcznik z myszką My Memi.

Ceny: od 29 zł

CUDDLE DREAMS

Polska produkcja – od najmniejszego szczegółu, jak lamówki i metki, a do tego naturalne tkaniny, autorskie wzory i szeroki wybór tekstyliów. Taka jest marka Cuddle Dreams, w której znajdziecie wyśnione komplety pościeli dla najmłodszych. Wzory kwiatowe, owocowe, z mieszkańcami lasu i rajskimi ptakami. W ich towarzystwie, a również za sprawą antyalergicznych wypełnień i oddychających materiałów, poobiednia drzemka i wieczorne zasypianie będą przemiłym rodzinnym rytuałem. W ofercie marki znajdziecie również otulacze, kocyki, śpiworki i pieluszki. Idealne dla mniejszych i większych niemowlaków.

W artykule wystąpiła pościel Cuddle Dreams.

Cena: 169 zł

EFFIKI

Stworzenie atmosfery sprzyjającej zasypianiu to często, szczególnie w okresach intensywnych skoków rozwojowych, nie lada wyzwanie. Jednak jest kilka patentów, które warto wprowadzić w życie. Na początek – zapach lawendy, znanej ze swoich kojących i uspokajających właściwości. Ukryte w kieszonce maskotki aksamitne serduszko sprzyja zasypianiu, a przy tym chroni malucha przed insektami. Lawenda odstrasza komary, to szczególnie ważna informacja dla lubiących drzemki na świeżym powietrzu lub przy otwartym oknie. Urocza maskotka ma szansę stać się ulubionym kompanem malucha, idealnym do tulenia przed snem. O spokojny odpoczynek zadba również otulacz – a to dzięki wyjątkowym cechom bambusowej tkaniny, która nie gromadzi kurzu i roztoczy, a dzięki antybakteryjnym właściwościom świetnie sprawdza się nawet przy wyjątkowo wrażliwej skórze.

W artykule wystąpił otulacz bambusowy i przytulanka Effiki.

Ceny: od 155 zł

GUGU THE HERO

Przechowywanie to jedna z podstawowych funkcjonalności dziecięcej przestrzeni. Z czasem zapotrzebowanie rośnie – w szufladach i na półkach składujemy już nie tylko maleńkie ubranka i pieluszki, ale też coraz większe i bardziej różnorodne elementy garderoby, książki, zabawki… Długo by wymieniać! Te ostatnie powinny być dostępne dla najmłodszych użytkowników, dlatego też ulubione pluszaki, pojazdy i lale polecamy trzymać w miękkim koszu. Bonus – jego forma działa na wystrój pokoju na dwa sposoby. Pozwala na szybkie schowanie całego bałaganu (chodzący niemowlak może w tym już pomagać!), a piękne wzory dodatkowo zaczarują przestrzeń. A gdy zabawki są potrzebne poza domem – spakujcie je do pojemnego plecaka-worka. Razem z innymi niezbędnymi rzeczami, oczywiście.

W artykule wystąpiły: plecak i kosz na zabawki Gugu The Hero.

Ceny: od 45 zł

BABYLY

Po pierwsze – bezpieczeństwo, po drugie – dobra zabawa! Te dwa elementy to podstawa dla autorskiej marki Babyly. Ręcznie szyte dekoracje, elementy wnętrz i dodatki tworzone są z myślą o potrzebach maluchów i ich rodziców. Do dobrej zabawy zaprasza okrągła mata. Wypełnienie z pianki i pokrowiec ze zmiękczanego lnu stworzą wymarzone okoliczności do lektury czy układania klocków. Nawet na zimnych płytkach w kuchni! Mata sprawdzi się już jako część wyprawki dla noworodka – do leżenia na brzuszku lub zabawy stojakiem edukacyjnym. Z czasem stanie się kącikiem dla starszego dziecka, dopełniając wystrój pokoju. A przy dobrej zabawie poza domem pamiętajcie o nakryciu głowy – chustce w przepiękny print w klimacie babiego lata.

W artykule wystąpiły: mata do zabawy i chustka z daszkiem Babyly.

Ceny: od 49 zł

KONKURS

Każda z marek opisanych w artykule przygotowała upominek-niepodziankę. Razem stworzą wyprawkę dla autorki zwycięskiej odpowiedzi. Żeby wziąć udział w konkursie, napisz w komentarzu do artykułu odpowiedź na pytanie:

Co jest dla was najtrudniejsze przy początkach rozszerzaniu diety niemowlaka? Jakie produkty okazały się wyjątkowo pomocne?

Na wasze odpowiedzi czekamy do 4 września. Wyniki ogłosimy tutaj następnego dnia.

Regulamin naszych konkursów znajdziecie tu.

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Dziękujemy za wasze odpowiedzi! Rodziców, którzy są jeszcze przed rozszerzaniem diety – zapraszamy do uważnej lektury komentarzy i życzymy powodzenia (i smacznego!). Nagroda wędruje do Marty, autorki poniższej odpowiedzi – co dla niej było najtrudniejsze przy okazji wprowadzania posiłków stałych?

Rady! Rady płynące zewsząd! Przytłaczające, dezorientujące, popychające w otchłań zwątpienia. Rady, że za szybko, że za dużo, że byle nie słoik, że temperatura za wysoka, że marchewka ma zły kolor, że na pewno się tym nie naje, że jak to tak późno wprowadzasz owoce, że od tego brzuszek nie boli i że boli właśnie przez to. Dziś z perspektywy czasu wiem, że należało po prostu zaufać sobie i dziecku, wrzucić na luz.
Początki naszego rozszerzenia diety to tylko śliniak, zwykła łyżeczka i mnóstwo chwil upaćkanych w kolorach tęczy.

*

Dziękujemy za udział w sesji Antoninie i Anecie Dulewicz. Wszystkiego dobrego dla was, dziewczyny!

Artykuł powstał we współpracy z: Babyly, Cuddle Dreams, Effiki, Gugu The Hero, Kubini, My Memi, Toddlekind.

Dodaj komentarz