współpraca wyprawka z ładne bebe

Wyprawka z Ładne Bebe i konkurs

Odsłona dwudziesta czwarta

Wyprawka z Ładne Bebe i konkurs
Ewa Przedpełska

Kompletowanie wyprawki brzmi jak prawdziwe wyzwanie – jedno z wielu na rodzicielskiej drodze! Z naszymi podpowiedziami to zadanie staje się o wiele prostsze. Psst, jeszcze łatwiej będzie, gdy uda się wygrać wyprawkową paczkę z nagrodami – szczegóły na końcu artykułu.

W naszym cyklu Wyprawka z Ładne Bebe podpowiadamy, co powinno znaleźć się na liście zakupów przyszłej mamy. I radzimy, na co zwrócić uwagę przy tworzeniu spisu must have. Po pierwsze: przefiltrujcie polecajki przez swoje potrzeby – zarówno niemowlaka, jak i rodziców. Dopasujcie je także do możliwości waszej przestrzeni i stylu życia rodziny. Na koniec – to najprzyjemniejsza część – zdecydujcie, co kupicie sami, a co podpowiecie rozkochanym w nowym członku rodziny babciom, dziadkom, przyjaciołom i innym bliskim. Tak przygotowanym rodzicom pozostaje, zamiast kupować wszystko w nerwach na ostatnią chwilę, błogo odliczać dni do pierwszego spotkania z maluchem!

Najciekawsze nowości i ponadczasowe klasyki – tak wygląda wyprawka testowana przez pięciomiesięczną Marcelę i jej mamę Alicję.

BEABA

Jak wygląda codzienność z niemowlakiem? Ujmując to bardzo prozaicznie – dużo czasu spędza się na nogach. Przewijanie – wydaje się, że odbywa się co chwilę. Kąpiel – niekoniecznie codziennie, ale za każdym razem wymaga uwagi, ostrożności i nieco czasu. Te czynności młodzi rodzice wykonują na stojąco, co z czasem może niestety dać o sobie znać w postaci bólu pleców. Ale są na to patenty! Jak system Camele’o ze stojakiem, pozwalający na utrzymanie prawidłowej postawy. To szczególnie ważne dla mam po cesarskim cięciu, ale docenią wszyscy rodzice. Wanienka i przewijak to także komfort malucha, a to dzięki ergonomicznym kształtom i bezpiecznym, antypoślizgowym materiałom. Zestaw to także sposób na organizację nawet w małym mieszkaniu. Kolejny punkt do wygody rodziców! A propos wygody i organizacji – przy maluchu przyda się perfekcyjnie wyposażona kosmetyczka z akcesoriami do higieny i pielęgnacji. Niech będzie cały czas pod ręką – na wieszaku przy wanience lub półce stojaka.

W artykule wystąpiła wanienka, stojakprzewijak z systemu Camele’o oraz kosmetyczka  marki Beaba.

Ceny: od 165 zł

PINK NO MORE

Otulanie, przykrywanie, przytulanie… Na tym mijają dni z niemowlakiem. W ten sposób zapewniamy bliskość i poczucie bezpieczeństwa. A odpowiednią temperaturę ciała, bez względu na pogodę za oknem, zapewnią kocyki od Pink No More. To dzięki właściwościom termoregulacyjnym bambusa, z którego wykonane są tekstylia marki. Lekka tkanina to także komfort ruchów – a to bardzo ważne, by małe nóżki miały swobodę! Kocyk z kapturkiem ochroni główkę i ogrzeje po kąpieli. Akcesoria w pastelowych barwach to podstawa wyprawki dla noworodka, tak przyjemna dla oka i miła w dotyku!

W artykule wystąpił kocyk z kapturkiem i bambusowy koc Pink No More.

Cena: 139 zł

COODO

Od czego zacząć kompletowanie garderoby dla niemowlaka? Najlepiej od początku trzymać się zasady wygody i dopasowania. Wygody dla dziecka, czyli szukamy krojów pozwalających na swobodne ruchy, z miękkich materiałów, bez drażniących metek. W tej kategorii punkty od rodziców lecą za intuicyjne zapięcia (patrzcie: napy na ogrodniczkach) oraz łatwość zakładania i zdejmowania elementów odzieży. Dopasowanie to możliwość zbudowania szafy kapsułowej już od pierwszych dni. Minimalistyczne wzory, jak szerokie biało-czekoladowe pasy, oraz stonowane i współgrające ze sobą barwy – tak wygląda każda kolekcja Coodo. W tej najnowszej znajdziecie mnóstwo dobra w najpiękniejszych kolorach jesieni. A to wszystko w rytmie slow, produkowane lokalnie, z najwyższej jakości organicznej bawełny.

W artykule wystąpiły body i ogrodniczki Coodo.

Ceny: od 49 zł

YELLOW MEADOW

Hej, mamy! Każda z nas wykonuje fenomenalną robotę, więc jak najbardziej powinnyśmy czuć się w tej nowej roli wyjątkowo. Również biegając po domu między zmianą pieluszki a wyparzaniem butelek. I szczególnie w okresie, gdy „czas dla siebie” to dopijanie nieco chłodnej kawy. Bambusowy szlafrok, towarzysząc w codziennej krzątaninie, podkreśla kobiecość, dodaje zmysłowości i winduje pewność siebie. Florystyczny wzór i wygodny krój sprawią, że nie będziesz chciała się z nim rozstać, nawet gdy trafi się „wielkie wyjście” albo chociaż samotny spacer do drogerii.

W artykule wystąpiło kimono bambusowe In Low Tide marki Yellow Meadow.

Cena: 480 zł

BBTB

Myśląc o wyprawce, bierzemy pod uwagę to, by otoczyć malucha rzeczami zarówno przyjemnymi dla oka, jak i w pełni bezpiecznymi oraz dopasowanymi do jego możliwości i potrzeb. Te wszystkie kryteria spełniają produkty z oferty BBTB, w tym szeroki asortyment marki Hi Little One dla najmłodszych. A tam – sama słodycz! Śpiworki, maty, gryzaki, grzechotki, pieluszki i inne akcesoria w stylu retro, w pełnej pasteli gamie kolorystycznej. Wszystko wykonane z certyfikowanych materiałów, jak biobawełna GOTS czy organiczne drewno bukowe. Oczywiście w pełni bezpiecznych nawet dla noworodków, więc możecie spać spokojnie!

W artykule wystąpiły: kocyk-mata, śpiworek i gryzak z grzechotką marki Hi Little One.

Ceny: od 39 zł

KIDDYMATE

Już noworodki, korzystając z coraz dłuższych okresów aktywności, domagają się eksploracji świata. I bardzo dobrze – to świetnie wpływa na ich rozwój. Żeby zapewnić im odpowiednie warunki do poznawania otoczenia i ćwiczenia mięśni, warto zachęcać je do spędzania jak najwięcej czasu w pozycji na brzuszku. Najlepiej i najbezpieczniej – na średniotwardym podłożu, w kontakcie z delikatnym materiałem bez szkodliwych substancji. Takie warunki maluchom zapewniają maty Kiddymate. A ich pomysłowy system z pewnością docenią rodzice użytkowników. Elementy nie ślizgają się po podłodze dzięki łączeniu na antypoślizgowe rzepy. Mata szybko się składa i nie zajmuje dużo miejsca w transporcie. Amortyzująca pianka pokryta jest z zewnątrz bawełnianą tkaniną – całość bez problemu się odkurza, można ją również wyprać w pralce. Bonus: mata jest odporna na zwierzęce pazurki i świetnie sprawdzi się w domu ze zwierzętami.

W artykule wystąpiła mata Kiddy Mate.

Ceny: 44-50 zł za jeden element

BIM BLA

Gdy się śpieszymy – trwają 2 godziny, gdy potrzebujemy chwili dla siebie – może z 15 minut. Ach te niemowlęce drzemki! Bez względu na to, jakie preferencje i nawyki ma maluch, w czasie regeneracji warto zapewnić mu jak najprzyjemniejsze warunki. Kluczowy jest, oczywiście, wybór pościeli. Ta od Bim Bla wykonana jest z delikatnej bawełnianej tkaniny w subtelny wzór – przypomni lato w ponure jesienne dni! Wypełnienie z oddychającej włókniny silikonowej zapewnia komfort snu. I najlepsze dla rodziców na koniec: pościel w całości można wrzucić do pralki, a poduszka i kołderka nie stracą kształtu nawet po wielu praniach.

W artykule wystąpił komplet pościeli Bim Bla.

Cena: 239 zł

EL FAMILY STORE

Stworzone z miłością i wybrane z pasją – takie są produkty dostępne w ofercie el family. Selekcji spośród działających w zrównoważony sposób, jak również ceniących najwyższą jakość i estetykę marek, dokonuje właścicielka sklepu. Skąd to oko do perełek? Sama jest mamą i poszukując wyjątkowych ubranek dla swojej córki, zdecydowała się podać dalej wieści o godnych uwagi producentach. Większość oferty stanowią produkty niedostępne w żadnym innym sklepie w Polsce. Jest w czym wybierać – obok ubranek dla niemowląt jest również sekcja „mama” i działy dla starszych dzieci. A co dla najmłodszych? Przecudnej urody góry, doły, okrycia wierzchnie i akcesoria. Jeżeli kochacie neutralną paletę kolorystyczną i modowe kroje – to miejsce jest dla was!

W artykule wystąpiły: spodnie, kombinezon i kurtka z oferty el family.

Ceny: od 159 zł

PHILIPS AVENT

Kompletna wyprawka to również produkty dla mamy, dbające o jej komfort i dobre samopoczucie. Jak laktator, który w pierwszych miesiącach przyda się niemal wszystkim mamom. Najlepiej wybrać taki, który właśnie dopasuje się do każdej z nas! Laktator Philips Avent ma miękką silikonową nakładkę, która delikatnie wygina się i dostosowuje do kształtu brodawki sutkowej, więc nie wymaga dobierania lejków. Do tego unikalna konstrukcja pozwala na odciąganie pokarmu bez pochylania się (plecy wam za to podziękują!). Innowacyjna technologia odwzorowuje naturalny proces karmienia, zwiększając efektywność wypływu mleka i wspierając laktację. Kolejny plus za akumulator, dzięki któremu pokarm można odciągać wszędzie, również poza domem i daleko od kontaktu.

W artykule wystąpił laktator elektryczny Philips Avent.

Cena: 699 zł

SKIDDOÜ

Uwielbiamy skandynawskie marki za ponadczasowe wzornictwo i sprytne rozwiązania uprzyjemniające codzienność maluchom i ułatwiające rodzicom odnalezienie się w nowej roli. Marka skiddoü kompleksowo podeszła do tego zadania – w jej ofercie znajdziemy zarówno wózki, łóżeczka, krzesełka do karmienia, jak i zabawki i drobne akcesoria dla kobiet w ciąży i dzieci. Wśród nich jest mata edukacyjna, przemyślana od A do Z tak, by wspierać rozwój malucha w bezpiecznych warunkach. Kontrastowa kolorystyka, rozwijające motorykę i pobudzające zmysły akcesoria, a do tego system 3 w 1! Mata może wystąpić z dodatkowymi elementami lub bez, oraz jako suchy basen. Świetna wiadomość dla rodziców, którzy chcą na chwilę wyskoczyć do kuchni i zaparzyć kawę – pełzający maluch wciąż będzie w bezpiecznym miejscu. To także dobry moment na spakowanie plecaka na spacer. Przemyślane funkcjonalności, jak liczne przegródki, termiczne kieszenie – w tym takie na mokre i brudne rzeczy – wypracowane zostały wspólnie z doświadczonymi rodzicami i są niezwykle pomocne dla tych początkujących.

W artykule wystąpił plecak do wózka Astrid oraz mata edukacyjna Smil marki skiddoü

Ceny: od 199 zł

KONKURS

Razem z markami opisanymi w artykule przygotowaliśmy upominek-niespodziankę – wspólnie stworzą wyprawkę dla autorki/autora zwycięskiej odpowiedzi. Żeby wziąć udział w konkursie, napisz w komentarzu do artykułu odpowiedź na pytanie:

Jaki jeden wybrany element wyprawki malucha zostawicie sobie (lub dziecku) jako pamiątkę?

Na wasze odpowiedzi z uzasadnieniem czekamy do 2 listopada. Wyniki ogłosimy tutaj następnego dnia.

Regulamin naszych konkursów znajdziecie tu.

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Dziękujemy za wasze odpowiedzi, ile wzruszeń! A pełen radości pakiet prezentów wędruje do Kaśki, autorki poniższego komentarza:

Oprócz ulubionego (i obślinionego) kocyka, opaski ze szpitala i miniskarpetek, w naszym pudełku wspomnień na pewno znajdzie się nasze pierwsze rodzinne zdjęcie. Nie z profesjonalnej sesji, nie zrobione przez dziadka podczas oficjalnego zapoznania malucha z bliskimi. Tylko to jedno – zrobione z ręki, Instaxem, podczas pierwszego wspólnego spaceru w słoneczny dzień. Co mogło pójść nie tak? Jest prześwietlone, niezbyt wyraźne i raczej nikt poza ledwo rozpoznawalnymi mamą i tatą nie skojarzą okoliczności i nie będą na 100% pewni bohaterów zdjęcia. Ale my wiemy i wprowadzimy w temat naszego syna gdy pierwszy raz spyta o te rozmazane kolorowe plamy przy przeglądaniu jego rzeczy. Zero praktycznych zastosowań, ale za to z ogromnym ładunkiem emocjonalnym – pamiątka idealna!

Za udział w sesji dziękujemy Alicji, Marceli i Bernardowi – wszystkiego dobrego dla was w kolejnych wspólnych miesiącach!

*

Artykuł powstał we współpracy z markami: Pink No More, Philips, Yellow Meadow, Beaba, Bim Bla, Magabi, skiddoü, Kiddymate, el family store, BBTB – dystrybutorem marki Hi Little One i Coodo.

Dodaj komentarz

Przeczytaj także

Ilość komentarzy: 46!

  1. Mam nawet specjalna skrzynkę na takie pamiątki z dzieciństwa mojego dziecka! Dla synka (chociaż tak naprawdę pewnie bardziej dla siebie) zostawiłam już pierwszy smoczek i ubranko ♥️ prowadzę też dziennik, w którym co miesiąc zapisuję jak rozwija się nasz maluszek i wklejam zdjecia.
    Zastanawiam się tylko czy kiedy mu to wszystko przekazać 🙂

  2. Kompletując wyprawkę, mój mąż kwestie związane z wyborem i zakupem wszystkich potrzebnych rzeczy zostawił całkowicie mnie. Było to oczywiście wygodne. Niesamowicie więc wzruszającą dla mnie chwilą, byl moment, kiedy po narodzinach naszej córki, podarował jej zawieszkę do smoczka z jej imieniem. Niby nic wielkiego, malutka rzecz, ale wzruszyło mnie to totalnie! Była idealna (choć to nie ja ją wybrałam) i idealnie do nas pasowała. Dziś smoczek to mgliste wspomnienie a zawieszka leży w specjalnym pudełeczku, razem ze śpioszkiem, bransoletką ze szpitala i drewnianą grzechotką. To pudełeczko dla mnie to prawdziwy wehikuł czasu.

    1. U mnie przygotowania do porodu trwają, kompletowanie wyprawki dopiero zaczynam – dziś rozpoczynam 3 trymestr, więc ten najgorętszy czas właśnie się rozpoczął! 🙂 a przygotowuję się do niego czytając Ładne Bebe między innymi :).
      Pierwszą rzeczą jaką zakupiłam był piękny brązowy kocyk dla Stasia, który mnie rozczula strasznie ( nie mogę się doczekać jak zacznie pachnieć Małym :)) oraz kołyska którą przygarnęłam a ma już ok.37lat 🙂 a skoro tyle przetrwała to chciałabym kontynuować tradycję 🙂

  3. Mojemu dziecku i sobie zostawię pierwsze kocyk. Pamiętam swój pierwszy kocyk. Do tej pory mam go w pamięci- duży, beżowy z pieskiem. Był w naszym domu bardzo długo, dzięki dbałości mamy. Sama mam w planie kupić świetnej jakości, przyjemny kocyk, ktory posłuży mojemu Bobaskowi na długo czas.

  4. Dla mojej maleńkiej Łucji już powoli gromadzę takie pudełko ze skarbami. Leży w nim opaska ze szpitala, bilet parkingowy z dnia porodu i jej pierwsze maleńkie śpioszki (czy ona naprawdę była aż taka mała?), a z czasem trafi tam ukochana gumowa żyrafa, już mocno nadgryziona zębem czasu i zębem mojej ząbkującej córeczki 🙂 Trafi tam też pluszowy miś uszyty przeze mnie w ciąży i mnóstwo zdjęć, które z pasją wykonujemy małej przy każdej możliwej okazji. Widzę siebie z nią, jak jej opowiadam co się działo na każdym zdjęciu, o jej pierwszych uśmiechach, wspólnych wycieczkach, o jej pierwszych stawianych krokach… I potem, kiedy sama będzie czekała na dziecko, to pudełko stanie się prezentem wyprawkowym dla niej. Opowiem jej nim o słodko-gorzkich trudach macierzyństwa, o tym ile radości wniosła w nasze życie i jak bardzo kochanym maleństwem dla nas była i wciąż jest 🙂

  5. Trudno jest zdecydować się na jeden przedmiot, od narodzin Igi, zbieramy dla niej „wspomnienia” zaklęte w przedmiotach. Pierwsze odciski dłoni i stopy, pierwsze ścięte włoski, ulubiony gryzak… na 100% dołączy do tego zestawu kocyk bambusowy w kolorze musztardowym w koty. Iga uwielbiam go, śpi z nim i traktuje go jak przytulankę. To magiczne, że te przedmioty niosą ze sobą tyle emocji. ♡♡♡ a ja mam pewność, że kocyk jeszcze przez kilka lat będzie blisko mojej córeczki.

    1. Nie wiem czy można to zaliczyć jako element wyprawki dziecka, jednak dla mnie ma to swoją historie i sentyment, który będę chciała przekazać swoim dzieciom.
      Ja – dziecko wychowane na lumpeksach.
      Pamietam, jak raz na jakiś czas mama zabierała mnie i siostrę na „zakupy”.
      Nie wstydzę się tego, ze nie było nas stać na odziezowe łupy w „normalnych” sklepach. Może nawet jestem z tego dumna, bo wiele mnie to nauczyło.
      Ale do sedna…
      Miałam może z 13 lat…. i nieokiełznany instynkt macierzyński. Od zawsze marzyłam i wiedziałam ze będę mieć dzieci.
      / czy w dzisiejszych czasach jakaś normalna 13latka marzy o dzieciach? Hahhah – chyba NIE.
      Na jednej z takich wypraw do second handu wyszperalam z wielkiego kosza małe przesłodkie buciki dla noworodka z głowa misia. Popatrzyłam na mamę błagalnym wzrokiem i powiedziałam „mamo muszę je mieć”.
      No i tak 15 lat później te małe słodkie buciki wylądowały na stopkach mojego pięknego synka. Czekały tyle lat, aż marzenia tej młodej dziewczyny się spełnia… teraz leżą w pudełku z pamiątkami Bruna, ale za 4 miesiące znów wylądują na małych stopkach. Na stopkach młodszego braciszka.
      Mam nadzieje, ze za kolejne lata będę mogła założyć te buciki na małe stopki swoich wnuków, przy okazji opowiadając ta sentymentalna dla mnie historie .

    2. Wypadła ostatnio z plecaka mojego siedemnastoletniego syna . Żółta kaczuszka – gryzak, pachnie wanilia jak kilka lat temu. Dokładnie tak samo jak tego dnia,kiedy nasz syn przyjechał z nią do domu. „Urodziłaś mnie serduszkiem, nie mogłaś brzuszkiem mamo” . Był już wówczas za duży na gumowe gryzaki. Dziś wiem, że jest dla niego ważnym wspomnieniem. A ja nadal nocą kiedy śpi sprawdzam czy to nie sen, czy oni tam naprawdę są. Kaczuszka o zapachu bycia mamą i mój prawie dorosły syn.

  6. Nie mam wielu pamiątek z dzieciństwa, dlatego sama chciałabym zachować dla mojego Synka dosłownie wszystko co ma dla mnie znaczenie.
    Największy sentyment mam jednak do pierwszego ubranka naszego Cezarka. Gdy tylko dowiedziałam się o ciąży, jeszcze tego samego dnia pobiegłam do sklepu kupić pięknie zapakowany kompleciki dla Maluszka w neutralnym kolorze. Kopertowe body, kaftanik i śpioszki, czapeczka i maleńkie skarpetki – to właśnie to znalazł w pudełku mój narzeczony, gdy przekazywałam mu wspaniałe wieści. Wzruszeniu nie było końca, dlatego właśnie ten komplet jest mi najbliższy. Mam takie dni, że wyciągam go z pudełeczka i patrzę na te maleńkie ubranka, które po wyjściu ze szpitala były jeszcze ciut za duże. Właśnie dzięki nim widzę jak mój „malutki” synek rośnie.

  7. Zdecydowanie zostanie z nami pierwsze body, kupione w zamyśle „dla synka”, oraz przeuroczy, biały kaftanik z delikatnym wykończeniem z koronki, który kupiłam, gdy dowiedziałam się że wcale nie będzie synkiem, a córeczką. Ot, psikusy już przed narodzinami 🙂

  8. W tej chwili, już z dnia na dzień, czekamy na czwarte dziecko! Przy pierwszych trzech nie zostawiałam sobie (a może bardziej im) takich pamiątek. Może teraz bym to zrobiła? Może to już ostatnia taka szansa? A może nie 😉
    Jakbym miała wybrać jedną rzecz stanowczo byłaby to czapeczka, dziergana z pomponem lub bawełniana z długimi uszami… Uwielbiam je, zawsze mam ich wręcz za dużo i często niektóre zakładam tylko raz czy dwa… te w najmniejszych rozmiarach są rozczulające.

  9. Moje małe po narodzinach dostały kocyki – metryczki. Na każdym jest imię, data urodzenia z godziną, długość i waga. Wśród wszystkich pamiątek jakie zbieramy to właśnie te kocyki będą najważniejszymi pamiątkami z wyprawki.

  10. Poprosiłam moich rodziców, by w dniu, w którym urodzi się Janeczek, kupili w kiosku kilka dzienników. Dziadek poszedł za ciosem i dokupił też plan naszego miasta z tego roku. Schowałam wszystko głęboko w szafie, syn dostanie je, gdy będzie już duży i zapyta: mamo, jak wyglądał wtedy świat?

  11. Oj, zdecydowanie zachowam kocyk. Będzie mi zawsze przypominał nasze pierwsze wspólne grudniowe chwile. Otuleni ciepłem i miłością! Z czasem zatrzyma kolejne wspaniałe wspomnienia. Kiedyś miło będzie sobie to wszystko przypomnieć.

  12. Do naszego pudła z pamiątkami trafiło już wiele rzeczy, bo każda z nich wywołuje we mnie ogrom uczuć i wspomnień. Jednak najcenniejsze jest zdjęcie, które mąż zrobił zaraz po narodzinach córki – ona, maleńka w ramionach mojej babci oraz ja z moją mamą obok nich. Cztery pokolenia jakże różnych, ale silnych i kochających się kobiet. Liczę, że patrząc na nie zawsze znajdzie w sobie pokrzepienie i miłość.

  13. Bobas ma jeszcze ze mną ścisłe 9 tygodni współpracy, więc ciężko mi teraz wybrać, co będzie tym elementem wyprawki, który zostanie zachowany na pamiątkę. Tym bardziej, że to pierwsze dziecko 🙂 Ale jak się nad tym zastanawiam, to wyobrażam sobie, że będzie to coś, co dopiero zyska na znaczeniu. Może kocyk, który okaże się tym niezastąpionym towarzyszem usypiania? A może malutkie śpioszki, w których przyjedzie po raz pierwszy do domu ze szpitala? To co jednak wiem, to to, że już nie mogę się doczekać, aby móc wyprawkę wykorzystywać w praktyce!

  14. Zostawię sobie torbę! to nieprawdopodobne, że torba, która jest teoretycznie na rzeczy dziecka, jest tak pojemna i teraz naprawdę można wybrać taką która totalnie nie zdradza tego, że w środku są rzeczy dla malucha.
    Więc stawiam na torbę – będę z niej korzystać dłuuugo 🙂 nawet gdy moja córka już nie będzie potrzebować pampersów i ciuszków na przebranie

  15. Oprócz ulubionego (i obślinionego) kocyka, opaski ze szpitala i miniskarpetek, w naszym pudełku wspomnień na pewno znajdzie się nasze pierwsze rodzinne zdjęcie. Nie z profesjonalnej sesji, nie zrobione przez dziadka podczas oficjalnego zapoznania malucha z bliskimi. Tylko to jedno – zrobione z ręki, Instaxem, podczas pierwszego wspólnego spaceru w słoneczny dzień. Co mogło pójść nie tak? Jest prześwietlone, niezbyt wyraźne i raczej nikt poza ledwo rozpoznawalnymi mamą i tatą nie skojarzą okoliczności i nie będą na 100% pewni bohaterów zdjęcia. Ale my wiemy i wprowadzimy w temat naszego syna gdy pierwszy raz spyta o te rozmazane kolorowe plamy przy przeglądaniu jego rzeczy. Zero praktycznych zastosowań, ale za to z ogromnym ładunkiem emocjonalnym – pamiątka idealna!

  16. Ulubioną tetrę! Służy do przytulania, zasypiania, okrywania się, towarzyszy karmieniu. Jej zapach daje poczucie bezpieczeństwa, koi nerwy w kryzysowych sytuacjach. To nieodłączny element, bez którego Dzidzia się nie rusza. Dlatego warto przy kompletowaniu wyprawki zadbać o wysoką jakość i estetykę każdego elementu, bo nigdy nie wiadomo z czym dziecko będzie czuło się najlepiej. Zauważymy to np wybierając się na eleganckie przyjęcie, kiedy musimy zabrać ze sobą tą ukochaną dla dziecka rzecz a dla nas najgorszą szmatkę 😉

  17. Ulubioną tetrę! Służy do przytulania, zasypiania, okrywania się, towarzyszy karmieniu. Jej zapach daje poczucie bezpieczeństwa, koi nerwy w kryzysowych sytuacjach. To nieodłączny element, bez którego Dzidzia się nie rusza. Dlatego warto przy kompletowaniu wyprawki zadbać o wysoką jakość i estetykę każdego elementu, bo nigdy nie wiadomo z czym dziecko będzie czuło się najlepiej. Zauważymy to np w wybierając się na eleganckie przyjęcie, kiedy będziemy musieli zabrać ze sobą tą ukochaną dla dziecka rzecz a dla nas najgorszą szmatkę 😉

  18. Dla swojej córki zachowam pierwszą czapeczkę, którą zrobi na szydełku moja mama. Chciałabym żeby była przekazywana z pokolenia na pokolenie i była częścią długiej historii kolejnych kobiet w rodzinie. Była świadectwem poświęcenia i oczekiwania na nowe życie.

  19. Mam taką rzecz, do której podchodzę z sentymentem. To bodziak z napisem „happy” i namalowanym słoneczkiem. Był to mój łup ze sklepu z odzieżą używaną. W sumie to pierwsza rzecz jaką zakupiłam dla mojego maleństwa, dlatego jest ona dla mnie tak ważna i wyjątkowa. To właśnie w tym bodziaku odbyła się pierwsza sesja zdjęciowa jaką wykonałam mojemu synkowi. Zostawiam tą rzecz, bo planuje mieć jeszcze dzieci i chcę każdemu z nich porobić zdjęcia właśnie w tym uroczym body. Za kilkadziesiąt lat zapewne będę babcią – z wielką przyjemnością odwiedzę moje wnuki i porobię im również takie zdjęcia. Kto wie, może ubranko będzie wędrowało z pokolenia na pokolenie niosąc ze sobą nowe historie. Niby taka błaha rzecz, a niesamowicie rozczula. 🙂

  20. Choć jeszcze rozpycha się w brzuchu nieśmiało
    I ponoć banana rozmiar posiada,
    Nie chcemy, by czegoś jej brakowało,
    A wyprawka to wyzwanie nie lada!
    Już główkujemy więc, co w tych dniach pierwszych
    Największą jej sprawi wygodę,
    I co z pamiątek mniejszych lub większych
    Zachowamy na dalszą przygodę.
    Dla siebie pamiątkę wybierze sama,
    Taką, co odgania smutki i fochy,
    Co natomiast zachowa mama?
    – Pierwsze zakupione śpiochy!
    Te, które do ręki w sklepie wzięte
    Wzruszenia łzy wywołały
    I w szufladzie złożone w kostkę, zapięte,
    Na ciepłe ciałko czekały.
    To na nich zostaną pierwsze tulenia,
    Przypomną, jak mały był człowiek,
    Przywoływać będą piękne wspomnienia,
    Z czasów wiecznie ciężkich powiek 🙂

  21. Po nielatwym porodzie, widok calineczki w pierwszym duzo za duzym pajacyku zapisal sie nie tylko w pamieci, ale tez w sercu. Najbardziej wzruszajacym momentem byla chwila kiedy mikro dziecko wysokich i postawnych rodzicow, mimo, ze urodzone w terminie, dlugie i chude tonelo w najmniejszych spioszkach swiata. I to wlasnie ubranko przepelnione wzruszeniem, miloscia, emocjami tkanymi z najcienszych nici ludzkiej wrazliwosci nie pojdzie dalej w swiat a bedzie symbolem tego jak pojemne jest serce takiego brzdaca i ile emocji miesci sie w malym przezroczystym cialku, z ktorego wyrastaja po latach potezni ludzie 😉 i mino pieknych prezentow- szczotek do wlosow, lusterek, srebrnych lyzrczek, ten kawalek materialu przesiakniety ulga, marzeniami i szczesciem czystym jak lza bedzie czekal na calineczke razem z opowiesciami o najcudowniejszym czasie macierzynstwa spedzonym razem ❤️

  22. Nic nie ujelo mnie tak bardzo jak pierwszy prezent od jednej z babc. Byla to zrobiona na drutach para malych skarpetek z kolardkami. Emocje rozbudzone tym widokiem sa zywe za kazdym razem kiedy na nie patrze. Rzeczy to emocje, polecam film “Nostalgia” Pellingotna, ktory uczy, ze pamiec o ludziach przenosimy wlasnie w przedmiotach, ktore brutalnie przypominaja nam o ludziach, ktorych kochamy 🙂

  23. Powieliłabym odpowiedzi poprzedniczek. Ciężko byłoby zostawić tylko jedną pamiątkę. Pierwsze body, opaska ze szpitala, świece z chrzcin. My mamy jednak jeszcze spacjalne rzeczy,które będą pamiątkami.
    Mąż ogromnie się cieszył,że będziemy mieli syna. Od zawsze podkreślał,że jego kawalerska Honda Civic będzie dla syna. Chce go zarażać swoją pasją do samochodów 🙂 nawet teraz obaj są na męskiej wycieczce w warsztacie 🙂 Kiedy byłam w ciąży, mąż znalazł akcję charytatywną,której celem była zbiórka pieniędzy na małego chłopca z sma. Stamtąd mamy dużego turbisia-tak, turbosprężarkę w wersji pluszowej 🙂
    Dla córki na aukcja charytatywnych kupiłam książki m.in. Opowiem Ci mamo skąd się bierze miód.
    Mamy też portrety od Minimal Line-mamy,która zbierała na operację uszka swojej córki.
    Te pamiątki mają przypominać moim dzieciom co jest w życiu ważne 🙂

  24. Obecnie tę pierwszą wyprawkę kończę kompletować, córeczka ma być z nami za miesiąc :). Ponieważ sporo rzeczy mam z drugiej ręki i dalej puszczę je w świat, zostawię na pamiątkę kilka rzeczy, które kupiliśmy specjalnie dla naszego pierwszego dziecka. Tutaj wspomnę o jednej – będzie to maleńka czapeczka, pierwsza, jaką założymy na kolejną mądrą główkę w naszej rodzinie. Główkę, która codziennie zmusza mnie do nocnych wędrówek do łazienki (ah ten pęcherz), która reaguje na muzykę (najbardziej lubi grecką – po tatusiu z Południa), a która wciąż jest wielką tajemnicą. Niech ta czapeczka pozostanie symbolem tej niewiadomej, jaką będzie ta mała osóbka 🙂

  25. Poduszka Kura. Ręcznie uszyta przeze mnie z szarej dresówki, z dumnie prezentującym się grzebieniem i dzwonkiem, choć w całości kompletnie niedoskonała. Układałam ją pod ciążowym brzuchem gdy nie udawało się już odpocząć w żadnej ze znanych pozycji. Łagodziła również ból przeciążonych pleców, pozwalała przytulać w gorsze dni i układać do snu zmęczoną głowę. Ja i Kura, potem tata, powitałyśmy synka na świecie w nieprzytulnym szpitalu. Nasycona naszymi zapachami, otuliła go przy mojej piersi, a następnie powitała w nieznanym mu miejscu, w domu. Stali się nierozłączni. Wspólny sen, jedzenie, zabawa. Z czasem łagodziła również podróże samochodem oraz noce pod namiotem. Nie wiem jak długo będzie w stanie nam towarzyszyć. Czy przyjmie kolejne wyzwania? Wyobrażam sobie, że będzie gdy nadejdą nastoletnie troski i radości. Że pozwoli przytulić się gdy mama i tata nie będą już w stanie pomóc. I kto wie, być może przywita na świecie kolejnego małego człowieka.

  26. Moja kruszynka dostala od przyjaciolki piekna mala ksiazeczke, w ktorej zostaly dokonane wzruszajace notatki. Kupie na nia kartonik, podpisze i schowam w jej pokoju na najwyzszej polce. Z nadzieja, ze kiedys znajdzie ja przypadkiem siegajac wysoko i zapyta “co to”? 🙂

  27. W dzisiejszych czasach, gdy nie chcemy być zbyt konsumpcyjni i otaczać się nadmiarem rzeczy, pewnie warto takim podejściem kierować się także wobec wyprawki naszego maluszka. Sporo możemy kupić lub dostać w drugim obiegu. Co zostawić na pamiątkę? Chyba tego pierwszego misia, który już czeka na małą istotę, choć jeszcze jej nie znamy. To rzecz, która nie będzie musiała tkwić zamknięta w pudełku, w szufladzie, ale zdobić pokoik, a potem pokój naszego dziecka.

  28. Często słyszymy, że dzieci tak szybko rosną i wspomnienia się zacierają. Co zrobić, by uchwycić i zatrzymać te ważne dla nas chwile? Stworzyć kapsułę czasu z pamiątek z życia maluszka. W naszej kapsule znajduje się bransoletka ze szpitala, gazeta z dnia narodzin i ubranko, w którym maluch wychodził do domu ze szpitala. Z biegiem lat chciałabym, by kapsuła się zapełniała (np. o pierwszy obrazek z przedszkola czy ząb, który wypadnie) i była pięknym wspomnieniem dla naszej trójki.

  29. Kocham ciuchy, mam szafę pełną vintydżowych perełek z historią i ubrań z którymi wiążą się różne miłe wspomnienia. Naturalne jest więc dla mnie, że mojej córeczce zostawię na pamiątkę ubranko! Tylko które, hmm. Może jej pierwsze body, to z delfinkiem, najmniejsze jakie znalazłam w sklepie po tym jak dowiedziałam się, że dzidzia waży mniej niż 3 kilo? A może to zielone z napisem „I love football” które kupił tata- fan piłki nożnej? To w które tak często ja ubierał mówiąc – „Ale masz szybką lewą nóżkę Basiu, będzie z Ciebie dobry skrzydłowy – mało takich w Ekstraklasie!” Nie, już wiem! To musi być niebieskie body w dinozaury! To, którego nie chciała mi sprzedać Pani w sklepie mówiąc, że „to przecież ubranko dla chłopca!”. I faktycznie, zawsze jak ubierałam w nie Basię słyszałam na ulicy- „jaki śliczny chłopczyk!”. Pamietam jak wtedy zrodził się we mnie bunt i obiecałam sobie, że będę walczyć o to by wychowywać córkę bez stereotypów i bezsensownych podziałów na rzeczy „typowo dla chłopca” i „typowo dla dziewczynki”. I tak walczę od paru miesięcy! 🙂

  30. To były słoneczne wakacje na Cyprze. Ja jeszcze z niewielkim brzuszkiem, ale już przepełniona miłością do małego skrzata tam w środku. To właśnie tam kupiliśmy pierwszą rzecz dla naszego synka z napisem „my first T-shirt – Ayia Napa”. Ma on dla nas magiczne znaczenie, bo chcemy, żeby nas synek wiedział, że już tam, już w brzuszku, był naszym oczkiem w głowie i kochaliśmy go nad życie! Mam nadzieje, że wrócimy z nim w to samo miejsce, z tą koszulką, kiedy będzie większy i przypomnimy mu o tej bezgranicznej miłości o pierwszych jego dni w brzuchu. Nie mogę sie doczekać aż go w końcu poznam! ❤️

  31. Pozwolę sobie napisać nie o sobie, a o mojej Mamie 🙂 Sytuacja z wczoraj: Mama wysłała mi zdjęcie 3 butelek niemowlęcych z podpisem „zobacz co znalazłam w kuchni” 😀 Butelki są moje, a ja kończę w tym roku 28 lat 😀 A jak urodziłam dwa miesiące temu synka, to z szafy wyjęła żółty kombinezon z króliczkiem, w który mnie ubierała w pierwszym roku mojego życia – więc już nie mogę doczekać się zimy!

    Sentymentalna Mama chomik <3 Ciekawa jestem, czym jeszcze mnie zaskoczy 😉

  32. My razem z żoną planujemy kupić – kocyk z metryką urodzenia naszego syna. Element bardzo praktyczny, bo kocyk na pewno się przyda, a dla nas będzie super pamiątka, która zawiera wszystkie najważniejsze dane naszego bobasa 😉

  33. Kompletowanie wyprawki wiąże się dla mnie z dużą presją i przynosi wiele stresów – w social mediach wszędzie widzę dizajnerskie, przepiękne akcesoria i ubranka, na które raczej nigdy nie byłoby mnie stać. Na stronach małych polskich firm wrzucam do koszyka mnóstwo perełek, ale patrząc na finalną cenę usuwam je wszystkie i idę chlipać w moich burzliwych, ciążowych emocjach. Chciałabym dać naszej córeczce to wszystko i jeszcze więcej, a muszę zadowolić się ubrankami po dzieciach siostry czy koleżanek, które (nawet jeśli bardziej „eko”) nie przylatują do mnie w ślicznych paczkach i jakościowo są sporo biedniejsze niż te wyprodukowane przez świadome marki.

    W takich chwilach otwieram pudełko z tym, co już dostałam i wyjmuję leżący na samym wierzchu maleńki kaftanik. Jest z cienkiej bawełny, pełen niedoskonałości i delikatny, wiązany na parę krzywo przyszytych wstążeczek. Uszyła go trzydzieści lat temu moja Mama dla swojego pierwszego synka. Nosiło go jej ośmioro dzieci (w tym ja) i troje wnucząt. Kiedy go trzymam widzę ją te trzydzieści lat temu – pełną, tak jak ja teraz, wątpliwości, nadziei, strachów, smutku i radości. Tak samo tęskniącą za tym maleństwem i tak samo drżącą z podekscytowania. W tych nieidealnych szwach widzę jej miłość i poświęcenie. Widzę kobiecą siłę, która ma moc stwarzania Życia i opiekowania się nim, oddawania siebie. Widzę miłość taką, jak ten kaftanik – pełną niedoskonałości, ale trwałą, prawie niezniszczalną. I chciałabym tę siłę i miłość dać mojej córeczce. Razem z niepozornym, czule uszytym kaftanikiem.

  34. Dla naszego kochanego maleństwa jako pamiątkę z dzieciństwa zostawię z pewnością czapeczkę, którą wydziergała na szydełko moja ukochaną babunią,a jednocześnie prababcia mojej niuni.Śliczna czapunia,w kolorze śmietankowym z troczkami.Ubrałam córeczką w nią wychodząc ze szpitala do domu a także na chrzest Święty.Ta czapeczka ma dla mnie wielką wartość, dlatego też pragnę aby moja córeczka miała piękną, niepowtarzalną pamiątkę tak dla nas ważną.Moja babunia niestety odeszła do nieba,a czapeczka pozostała z nami.Zrobiona z wielką miłością znaczy więcej niż tysiąc słów.

  35. Z uporem maniaczki chowałam do pudła wszystkie rzeczy, na których liczyłam, że utrzyma się zapach tego małego, niemowlęcego ciałka – tak unikatowy, że nie da się tego wyrazić słowami. Natomiast za najlepszą wyprawkową inwestycję uważam chustę, która stworzyła niepowtarzalną więź między mną a Tolą, towarzyszyła nam w wielu ważnych chwilach i pozwoliła mi na przeżycie pierwszych wspólnych lat w taki sposób o jakim marzyłam. W lutym Tola doczeka się brata, który mam nadzieję pokocha chustę tak samo jak siostra. Liczę, że ten kawałek materiału będzie służył następnym pokoleniom w naszej rodzinie i pomoże stworzyć kolejne wspaniałe historie.

  36. Ranyyy… a już myślałam że ze mną coś jest nie tak, że do pewnych rzeczy mam „żal” by sie ich pozbyć by dzieci w przyszłości miały pamiątkę. I jeden z synków również również ma taki kocyk który zostanie z nami po wieki wieków. Co ma tak niezwykłego? Synek dostał go od prababci która sama mu go uszyła. Jest mięciutki i wygodny, w kolorze musztardowym. Prababcia dobrze wiedziała do robi. Kocyk zakończony jest frędzlami, idealnie nadaje się na każdą porę roku. Służy synkowi od pierwszych dni życia, i teraz kiedy niebawem będzie miał 5 lat nadal go używa . Jak to możliwe? Otóż Prababcia miała genialny pomysł i po złożeniu kocyka na pół zapina się na „napy” tak, że jest o połowę mniejszy dlatego był idealnym okryciem dla maleństwa. Teraz? Synek używa go jako większej wersji i go uwielbia (nawet jak jedzie nocować do tesciów to bez kocyka ani rusz). Niebawem na świecie powitamy jego siostrzyczkę lub braciszka. Dokładnie nie wiemy bo uznaliśmy że chcemy aby była to niespodzianka, ważne by maluszek był zdrowy. Tylko to się dla nas liczy.
    co do kocyka to bez wątpienia zatrzymamy go na wieki. Kocyk przydaje się podczas chłodniejszych dni, gdy czytamy książki z dziećmi na dywanie, kiedy wychodzimy na spacery a po nich zostajemy jeszcze chwile na hustawce i podziwiamy jak natura się zmienia. Ten kocyk przezył z nami największe przygody, był przy wielu emocjach tych dobrych i złych, i jest nieodłączną częścią naszej rodziny. Syn uwielbia sluchać opowieści o prababci która szyjąc kocyk opowiadała mi gdy byłam w ciąży o wojnie, o jej przeżyciach. Teraz ja mogę to przekazać synowi, a ilekroć popatrzę na kocyk to wszystko mi się przypomina. Bo choć materiał nie kosztował krocie, to czuć otulając się tym kocykiem, że wykonany był z miłością.

  37. Dla mojego maluszka jako pamiątkę zostawię coś co w naszej rodzinie jest o wielu pokoleń. Coś magicznego, niezwykłego, unikatowego. Jest to przedwojenna pozytywka mojej babci, która ma już swoje lata, widziała i słyszała nie jedno, a wciąż gra tę samą melodię od kilkudziesięciu lat. Zamknięta w małej szkatułce historia, historia, która dalej biegnie, dalej się tworzy zapisując na swych kartach nowe rozdziały. Za każdym razem gdy na nią patrzę i słucham melodii wraz z mama i babcią mamy oczy pełne łez. Łez wzruszenia, które przywracają wspomnienia nie zawsze te, o których chciałybysmy pamietać. To niezwykłe, że ta pozytywka przetrwała i może byc przekazywana dalej z pokolenia na pokolenie. Mama nadzieje, że mój nienarodzony maluszek bedzie podtrzymywać tradycje i przekaże ją swoim dzieciom kiedyś w przyszłości. Będzie mieć na pewno cudowne wspomnienia, a melodia płynąca z tej niezwykłej pozytywki będzie wywoływać uśmiech na twarzy i ukołysze do snu każdego dnia.

  38. Rzeczy niemowlęce są naprawdę mega słodkie. Wszystko takie maleńkie, piękne, pachnące… aż żal się pozbywać czegokolwiek. No niestety, ograniczony metraż mieszkania i pojemność szaf dały mi do zrozumienia, że nie mogę zostawić wszystkiego. Maluch rośnie, rosną jego potrzeby i rzeczy przybywa jeszcze więcej. Na pamiątkę tego pięknego noworodkowego okresu zostawiłam ramkę z odciskami małych rączek i stópek . Piękna pamiątka, która zdobi nasze ściany.

  39. Rzeczy niemowlęce są naprawdę mega słodkie. Wszystko takie maleńkie, piękne, pachnące… aż żal się pozbywać czegokolwiek. No niestety, ograniczony metraż mieszkania i pojemność szaf dały mi do zrozumienia, że nie mogę zostawić wszystkiego. Maluch rośnie, rosną jego potrzeby i rzeczy przybywa jeszcze więcej. Na pamiątkę tego pięknego noworodkowego okresu zostawiłam ramkę z odciskami małych rączek i stópek. Piękna pamiątka, która zdobi nasze ściany.

  40. Moje marzenie z dziecinstwa- wiklinowy wózek. Spełniło się gdy byłam w drugiej ciąży. Piękny wiklinowy, z lnianym materiałem, produkcji polskiej. Wózek woził już nasz trzeci cud, a teraz czeka na następne czwarte szczęście. Uwielbiam spacery tym pięknym wózkiem, i napewno zostanie z nami z nadzieją że będzie mi i mężowi dane wozić w nim wnuki i wnuczki. Będzie wtedy przywoływać bezcenne wspomnienia!

  41. Kilka tygodni temu z ogromną radością i miłością zaczęłam kompletować wyprawkę dla mojej córeczki.Jak na razie nie jest tego za wiele,lecz już kilka rzeczy mam,które podbiły moje serce.Pierwszy kocyk w kolorze ciepłego beżu,tak mięciutki i delikatny aby otulić nim moja małą kruszynkę.Kosz Mojżesza znalazł już swoje miejsce w sypialni a także bawełniane śpioszki,czapunie,skarpetusie czekają w komodzie.Tak sobie myślę,co bym mogła zostawić jako niezapomniany, piękny element wyprawki na pamiątkę…Przyznam,że jest to trudne,ale rozmawiając z moją mamą uświadomiłam sobie,że nawet maleńki,mało istotny przedmiot czy coś po prostu związanego z niemowlęciem może stać się po wielu latach skarbem i kluczem do serca wspomnień.Dlatego też postanowiłam sobie,że niech to los zadecyduje co stanie się pamiątką naszej córeczki,a tym czasem czekamy na każdą pierwszą chwilę, moment w tym niemowlęcym czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.