Wyprawka małego Wrażliwca

Jak zadbać o wrażliwą skórę maluszka

Kto kocha zimę, ręce do góry! Oj lubimy zimę za szaleństwa na sankach, czerwone od mrozu policzki, spektakl wirujących płatków śniegu i ten wyjątkowy smak gorącej herbaty z malinami, która nie smakuje już tak samo latem. Ale bardzo i to bardzo jej nie lubimy za rozgrzane kaloryfery, suche powietrze, naelektryzowane włosy, które sterczą jak u Alberta Albertsona.

Sezon grzewczy i ciągłe zmiany temperatur to prawdziwe utrapienie małych wrażliwców. Delikatna skóra buntuje się, pojawiają się podrażnienia, nasilają alergie, skóra się łuszczy. W przypadku poważniejszych atopowych problemów nie unikniemy wizyty u dermatologa, lecz wierzymy, że mądry i świadomy wybór produktów, którymi otaczamy maluszka może pomóc nam zmniejszyć zimowe utrapienia najmłodszych wrażliwców.

DSC_6141

Dlatego wspólnie wybrałyśmy dla Was produkty idealne do skompletowania wyprawki małego alergika. Mogą pomóc, ale też świetnie zadziałają profilaktycznie. Zobaczcie nasze typy.

Ubieramy się!

Ubieramy się w to, co skóra lubi najbardziej. Przyjaźnie i wygodnie. Skóra wrażliwego maluszka podziękuje nam za wybór bawełny organicznej. Nie, tu nie chodzi o modę na bycie eko. Warto pierwszą wyprawkę wzbogacić o ubranka z tkanin wolnych od odczynników chemicznych, które są szkodliwe nie tylko dla dzieci, ale również dla środowiska.

Na szczęście ubranek także tych niemowlęcych z bawełny organicznej lub z przyjaznej dla skóry wełny merino nie brakuje. Nam spodobały się te od Nui Organics, małej rodzinnej firmy, która dba o to by ubrania były i estetyczne i super wygodne. Znajdziecie je w merinodzieciaki, podobnie jak wiele innych zimowych delikatnych ubranek z wełny merino. Właścicielka sklepu, z wykształcenia farmaceuta, o wełnie, Nowej Zelandii i szczęśliwych owcach wie wszystko. Fakt, do merino łatwo się przekonać! Nie drapie!

DSC_6143

DSC_6121

DSC_6294

Czas na pieluszki inne niż wszystkie. Wielorazowe pieluszki ekologiczne… brzmi fajnie ale uruchamia w głowie opowiadania naszych dzielnych mam o gotowaniu tetrówek i stosie prania. Jednakże Ewa z Igle Figle rozwiała nasze wątpliwości. Znajdziecie u niej ręcznie szyte pieluszki Puppi, wyłącznie z certyfikowanych tkanin przyjaznych dziecku. Otulacze z wełny merino i formowanki w różnych kolorach na każdej pupie wyglądają bosko. Posiadają wygodną regulację długości oraz obwodu, dzięki czemu łatwo dopasować je na każdego malucha. A klucz do sukcesu? Dobry wkład, bo umówmy się, nie o wygląd tylko tu chodzi! Dlatego wybieramy wkład bambusowy, w całości wykonany z froty bambusowej, znanej ze swojej chłonności oraz działania antyseptycznego. Warto pamiętać, że dopiero po 2-3 praniach wkłady nabierają maksymalnej chłonności.

DSC_6828

 

A skoro o praniu… Ponieważ szczęśliwe dzieci to brudne dzieci, ubranie wylądowało w pralce zanim skończył się dzień. I tu warto zadbać o proszek odpowiedni dla skóry maluchów. U nas sprawdził się hipoalergiczny płyn Biolane Baby oraz płyn zmiękczający do tkanin Ecozone z olejkami. Delikatne dla  skóry ale nieugięte dla zabrudzeń. Pierwsze wysypki u maluszków pojawiają się właśnie w skutek kontaktu z ubraniami wypranymi w „normalnych” proszkach. 

DSC_6443 DSC_6445

                                       Bawimy się!

Wróćmy do łóżeczka, bo to naturalne miejsce pierwszych zabaw dla maluszków. Zabawa numer jeden to ‘a kuku’ i przykrywanie się chustą. Które dziecko nie wybucha śmiechem gdy nagle okazuje się że… nadal istniejemy choć nas nie widać! Piękne bambusowe chusty od Pink No More są wielofunkcyjne. Sprawdzą się do zakrywania wózka w słoneczne dni, jako lekki kocyk, prześcieradełko, ręcznik lub chusta. Tej marce kibicujemy od dawna i lubimy ich wzory, nadruki oczywiście wykonane bezpiecznymi dla dziecka farbami.

DSC_6260

DSC_6252 DSC_6242 DSC_6231

Druga zabawa maluszków to gryzienie i wkładanie do buzi.  Tutaj idealnie sprawdzi się gryzol z Lullalove – pyszny owoc wykonany w 100% z litego, klonowego drewna. Pomarańcza, truskawka czy ananas? Gryzak bezpieczny, nie nasiąka śliną, impregnowany naturalnym olejkiem, w zestawie w bambusowa apaszką. Chyba dzieci lubią smak drewna, my nie sprawdzimy osobiście ale wierzymy maluszkom. Sprawdźcie też gryzaki MaMari z zawieszką, wyglądają równie smacznie.

DSC_6264 DSC_6265 DSC_6286 DSC_6311

                                    Kąpiemy się!

Nie wiemy kiedy nam ten dzień zleciał, ale czas na wieczorne rytuały i ulubioną kąpiel. Dzieci się dzielą na te, które kąpiel lubią średnio i te, które absolutnie nie chcą wyjść z wanienki. Dzieci nie wiedzą, bo jest to wiedza im zbyteczna, że kranówka niespecjalnie sprzyja ich skórze. Zawiera tlenki chloru, fluor, sole (które nazywamy kamieniem), osady i zanieczyszczenia z rur- one wszystkie szkodzą  przewrażliwionej skórze. Jak skóra wrażliwa i żadne mydełko nie pomaga, wtedy trzeba zacząć od wody.

DSC_6652

DSC_6641

DSC_6632

Maluchy o atopowej czy przesuszonej skórze generalnie powinny skrócić swoje wodne szaleństwa, ale jak to wytłumaczyć małej syrence? Może więc łatwiej pozwolić jej się pluskać dłużej i po prostu zacząć filtrować wodę, by stała się bardziej miękka i oczyszczona? Gdy my się zderzyłyśmy z tym tematem dawno temu, przerósł nas montaż skomplikowanej aparatury.

Teraz jednak pojawiły się filtry prysznicowe Fitaqua, które łatwo montujemy między baterią a wężem. Neutralizują chlor i sole, zatrzymują metale ciężkie i żelazo. Skóra malucha, ale też i nasza na pewno mniej będzie się przesuszać, a mydło lepiej pienić. Poza tym brak kamienia na wannie to też mniej sprzątania! Zresztą i my mamy szybko docenimy „nową wodę”.

DSC_6646

DSC_6621

Czas na kosmetyki. Na brak wyboru kosmetyków dla skóry wrażliwej w aptekach nie możemy narzekać. Ale znacie nas, lubimy to co polskie, sprawdzone (na naszych dzieciach) i tworzone z pomysłem. Kosmetyki MomMe chętnie gościmy na naszej półce. Właśnie wprowadzają nowość: zimowy krem do zadań specjalnych oraz ziołowe masełko pielęgnacyjne.Dzięki zawartości innowacyjnego Cellike i bioaktywnego kompleksu 7 ziół, błyskawicznie łagodzi objawy zapalne, podrażnienia i zaczerwienienia. Trawa tygrysia, lukrecja, zielona herbata, rumianek, rozmaryn lekarski, masło shea, kilka rodzajów olejków… to prawdziwy zielnik w tubce! Puszysta konsystencja kremu tworzy na skórze jakby ziołowy opatrunek i pomaga przy podrażnieniach czy atopowym zapaleniu skóry.

DSC_6407

 DSC_6410

                                       Uff. Śpimy!

Ponieważ maluch spędzi w śpiochach czy piżamce wiele godzin (niekoniecznie na spaniu!), warto znów pamiętać o wyborze delikatnej bawełny. I tutaj mamy dla Was nowość – Dear Eco. To polsko-norweska marka, która dba by ubranka były całkowicie bezpieczne dla delikatnej skóry nawet noworodków.

Wykonane z najwyższej jakości, zbieranej ręcznie bawełny organicznej są naprawdę delikatne. I to wykończenie lamówką, lubimy takie detale! A nadruk jelonka na tych i innych ubrankach i akcesoriach  jest wykonany farbą wodną.

DSC_6151

DSC_6149

DSC_6174

O czym dziś śnić będą nasze dzieci? Rock Your dreams – tak brzmi nadruk na pościeli bambusowej włoskiej marki Bamboom i tego wszystkim  życzymy. No i znowu bambus górą! Antyalergiczny, antybakteryjny, miły w dotyku i posiada właściwości termoregulujące. Bamboom specjalizuje się w w tworzeniu naturalnych i pięknych produktów dla dzieci ze 100% bambusa organicznego. Nam podobają się tez ich kocyki.  Znajdziecie je w Bimboland, dystrybutora tej marki.

DSC_6179

DSC_6155

DSC_6166

Musimy się przyznać, przy okazji testowania produktów dla wrażliwców nasze serca skradło pewne zwierzę o łagodnym spojrzeniu i pięknym kremowym futrze. Nie, nie jest to kot domowy, ale alpaka – kuzynka lam z Ameryki Łacińskiej. A co alpaki robią u nas? Ano robią futro o absolutnie nadzwyczajnych właściwościach, z których powstają mercedesy wśród kołder czyli kołdry My Alpaca. To kołdra ‘na pokolenia’.

DSC_6620

DSC_6586

DSC_6583

Włókno alpaki może pod względem miękkości i delikatności konkurować z najszlachetniejszym kaszmirem. Sześciokrotnie cieplejsze i trzykrotnie trwalsze od wełny owczej, nie wymaga obróbki chemicznej ani żadnych chemicznych dodatków. Termoregulacyjne, hipoalergiczne i nie zatrzymuje wilgoci. Nam najbardziej podoba się fakt, że roztocza nie znoszą włókien alpaki nie mają szans się w nich zadomowić! A same zwierzaki mają spojrzenie, które hipnotyzuje i uspokaja, sami zobaczcie zdjęcia ! Aha, i one naprawdę nie mają nic przeciwko wizycie u fryzjera raz na trzy lata!

DSC_6616

DSC_6604 DSC_6589

Na koniec powietrze. Nie zapominajmy, że kaloryfer to wróg dla przesuszonej skóry. O nawilżanie powietrza zadba nawilżacz Beaba, o którym pisaliśmy już tu. Ma duży zbiornik na wodę i cichutko pracuje, a jego szum podobno nieźle usypia maluchy, jak donoszą nam zaprzyjaźnione mamy.

DSC_6248

Mała Kalinka śpi już słodko, a jak wasze Wrażliwce?

Poniżej selekcja produktów, które pomogą w pielęgnacji nawet najbardziej wrażliwej skóry maluszków.

Co z naszej listy Wam się sprawdziło? A może macie jakieś swoje produkty godne polecenia? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach pod postem. Na pewno przydadzą się wielu rodzicom.

Wszystkie zdjęcia do artykułu przygotowała Dominika Brudny / niechmowiazdjecia.wordpress.com

21 komentarzy

  • Ewelina:

    Przepiękne:) Mamy w domu wrażliwca z AZS, do otulania tylko bambusy, dla gryzienia tylko drewno (też Lullalove) lub (o dziwo, nieuczulający) naturalny kauczuk (też Lullalove, kupiliśmy zestaw od razu). Do kąpieli Pat and rub.

    Odpowiedz
  • Alicja:

    Lista wyprawkowa – rewelacja!!! 🙂 Ale chyba najbardziej zainteresowały mnie te filtry prysznicowe. Zastanawia mnie czy to polska firma, ta FITaqua? I gdzie można kupić coś takiego? Będę wdzięczna za odpowiedź 🙂

    Odpowiedz
  • Joanna:

    A ja polecam kosmetyki Momme – ich krem spacerowy to rewelacja!!! Niestety ich śmietanka do kąpieli okazała się za mało nawilżająca do przesuszajacej się skóry mojej córci. Na takie przesuszone miejsca polecam krem Dermaveel. Nie napisaliscie o widocznym na zdjęciach ręczniku Colorstories, a szkoda, bo to również marka warta uwagi, w całości i ręczniki i kocyki i w ogóle 🙂

    Odpowiedz
  • K:

    Puppi to świetne wełniane otulacze i wkłady – długo się już u nas dobrze sprawują. Pani Ewa zawsze super doradzi.

    Jeśli chodzi o Pink no more – to niestety, ale po dwóch miesiącach są całe zmechacone (wersja muślinowo-bambusowa), więc nie polecam. Mam ich dużo, więc nie używam ciągle i prane są zgodnie z zaleceniami. Warto dodać, że wykonane też są z wiskozy bambusowej a nie bambusa, a to różnica. O wiskozie bambusowej polecam poczytać.

    Odpowiedz
  • zaira.pl:

    świetna lista wyprawki dla dzieci z wrażliwą skórą choć nie tylko. To co można dodać to, że należy stosować po prostu naturalne materiały w miarę możliwości. Oczywiście trudno jest wyczerpać w jednym artykule wszystkie sprawy niemniej tutaj dzieje się to sukcesywnie i z wielką pieczołowitością. Ja polecam ręczniki dziecięce z postaciami z bajek jako drobny acz potrzebny dodatek http://zaira.pl/pl/c/Reczniki-dzieciece/45 .

    Odpowiedz
  • Malwina Wołowska:

    Miałam okazję przetestować Zimowy Krem do zadań specjalnych od MOMME jeszcze kiedy na dworze aura nie czasem nie rozpieszczała- był mróz, deszcz i śnieg. Twarz mojej córki po zetknięciu się z tymi czynnikami od razu pokrywa się zaczerwienieniami oraz pojawia się swędząca wysypka. Użyłam kremu zimowego do zadań specjalnych do MOMME i zaskoczył mnie on pozytywnie już od pierwszego użycia.
    Ma bardzo gęstą konsystencję dzięki czemu łatwo i dobrze się go rozprowadza na skórze, nawet w najmniej dostępnych miejscach. Krem nie wchłania się całkowicie- pozostawia warstwę ochronną na skórze, co uważam jest super w takich warunkach atmosferycznych. Można go używać nie tylko jako krem ale też jako pomadkę do ust, a to rewelacyjne rozwiązanie przy dzieciach, które nie specjalnie przepadają za aplikacją jakichkolwiek kosmetyków.

    Po spacerze na twarzy mojej córki nie pojawiły się żadne „niespodzianki”, a na skórze wciąż była wyczuwalna warstwa kremu.
    Produkt ten zdobył moje serce, bo do tej pory moja córka praktyczne ciągle miała jakieś zaczerwienienia na twarzy, które bardzo utrudniały nam obu życie. Zauważyłam, że po kilku dniach używania kremu skóra mojej córeczki jest bardzo gładka. To samo zauważyłam na skórze moich rąk, w które wcierałam krem podczas smarowania nim córki.

    Zimowy Krem do zadań specjalnych od MOMME nie tylko chroni ale też pielęgnuje skórę oraz regeneruje ja.
    Jest on w 100 % produktem naturalnym, co jest dla mnie bardzo ważne, ze względu na wrażliwość skóry mojego dziecka. Można go używać już od 1 dnia życia dziecka i z pewnością będę go używać przy drugim maluszku.
    Polecam w 100%

    Odpowiedz
  • Korni:

    Łoho! Nieźle kompleksowy wpis 🙂 My z tej listy mamy już u siebie DearEco. Zupełnie inaczej reaguje skóra dziecka przy dobrym materiale. Serdecznie polecam, kto jeszcze nie próbował.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.