moja wyprawka okiem mamy wyprawka

Wyprawka Idy

Ładny zestaw powitalny

Wyprawka Idy

Dokładnie miesiąc temu na świat przyszła młodsza siostra 3,5-letniej Mii, córeczka Darii i Abelarda. Dziewczynki zakochały się w sobie od pierwszego wejrzenia. Równie przyjemnie przebiegło kompletowanie wyprawki dla małej Idy. Mając doświadczenie i świetne rozeznanie w produktach dla niemowląt, Daria wybierała tylko to, co naprawdę warto mieć.

Z przyjemnością zapraszamy was na kolejną odsłonę cyklu Moja wyprawka, w której mama z niemal 4-letnim stażem mierzy się z przygotowaniem zestawu powitalnego dla swojej drugiej córeczki. I wychodzi z tego zadania zwycięsko, bo stawia na rzeczy użyteczne i ładne. I choć daje się ponieść urodzie wyplatanej kołyski vintage (ręka w górę, kto by się nie dał!), stara się inwestować w to, co się przyda małej dziewczynce i usprawni codzienność zabieganej mamy. Poznajcie się.

*

 

 

 

Kto i kiedy przyszedł na świat?

Nasza druga córka Ida urodziła się 17 lipca.

Jak na młodszą siostrę zareagowała Mia?

Mia w zasadzie już od początku mojej ciąży z entuzjazem przygotowywała się do roli starszej siostry. Chyba nawet szybciej niż my, rodzice, oswoiła się ze zmianami, które miały nadejść.  Podczas zakupów dbała o to, żeby wybierając np. mandarynki dla całej rodziny, jedną najmniejszą dorzucić dla siostry. Romawiała z rosnącym brzuchem i tworzyła dziesiątki rysunków przedstawiających naszą rodzinę już w komplecie. (śmiech)

Po raz pierwszy spotkały się w szpitalu?

Tak i to było bardzo rozczulające spotkanie. Mia bardzo naturalnie przylgnęła głową do Idy i w tym geście było wszystko. Udało mi się utrwalić ten moment na zdjęciu – bezcenna pamiątka. Teraz, po miesiącu, entuzjazm wcale się nie zmniejszył. Wszystko kręci się wokół malutkiej, a więc jest wielka asysta przy przewijaniu i kąpieli, pchanie wózka na spacerach, opowieści po powrocie z przedszkola, czułe buziaki i okrzyki: ,,nie mogę uwierzyć, że mam taką siostrę!” (śmiech). Różnica wieku między dziewczynami wynosi 3,5 roku i myślę, że dała nam ona nowy obraz Mii. Teraz widzę wyraźnie, jaką jest opiekuńczą, pełną miłości i wrażliwości starszą siostrą. Ida to szczęściara!

Opowiedz o rzeczach, które zgromadziłaś na powitanie Idy.

Pierwszą rzeczą, którą kupiłam z myślą o Idzie, była kołyska. Stara, o klasycznym kształcie, upolowana na aukcji staroci. Choć nie należy do najpraktyczniejszych elementów wyprawki – póki co córka śpi w koszu Mojżesza w naszej sypialni – była spełnieniem moich marzeń. Definiuje moje podejście do kreowania przestrzeni. Lubię miksować stare z nowym – w tym przypadku wiekowa kołyska w połączeniu z pluszowym trofeum od Fiony Walker. Dobry design jest ponadczasowy.

 

Jak jednym słowem określiłabyś styl wyprawki twojej młodszej córki?

Powiedziałabym, że jest minimalistyczna. Pastelowa, pozbawiona printów, stonowana. Taka, że otulacz czy kocyk zawieszony na oparciu ławki w jadalni rozczula, a nie drażni (śmiech). Skupiłam się na tych naprawdę potrzebnych elementach. Tym bardziej, że nasi przyjaciele, znający mój gust na wylot, obdarowali Idę masą wyjątkowych i pięknych przedmiotów.

Idealnie. Co dostała Ida?

Chociażby gryzak sarenkę w duchu vintage marki Oli & Carol czy bloomersy Nobonu.

 

 

Co było dla ciebie ważne, kiedy kompletowałaś wyprawkę? Czego nauczyło cię doświadczenie tworzenia wyprawki dla starszej córki?

Jak chyba większość przyszłych mam, przy pierwszej córce wpadłam w totalny szał gromadzenia ubranek i gadżetów. Wszystko wydawało się niezbędne, a dopiero w praniu okazywało się, że trzy różne szczotki do włosów to naprawdę przesada. Szczególnie, kiedy tych włosów jest symboliczna ilość (śmiech). A body modnej marki – choć urocze i gustowne – niekoniecznie spełnią standardy wygody i plamoodporności. Dlatego wyprawka Idy w dużej mierze bazuje na rzeczach, które łączą w sobie praktyczność i piękny design. Oprócz tego, że pozostaliśmy wierni markom, które nie zawiodły przy starszej córce – takim jak Stokke czy Mustela – (znowu ten znajomy zapach!), odkryliśmy kilka nowych, i to polskich. Bardzo polubiłam się z Coodo i ColorStories.

Czym warto się sugerować podczas kompletowania wyprawki? 

Najbardziej chyba wewnętrznym głosem. Warto słuchać rad znajomych mam, ale to tak indywidualna sprawa, że chyba nie istnieją dwie identyczne, trafione wyprawki.

Co najbardziej ci się przydało, a w co niepotrzebnie zainwestowałaś?

Najmniej trafionym zakupem tej wyprawki jest laktator – a miało być tak pięknie! (śmiech) I przenośne opakowanie na mokre chusteczki, bo i tak wrzucam do torby całą paczkę. Bardzo sprawdza się kosz Mojżesza, a bałam się, że będzie tylko na moment. Smoczek Hevea okazał się tym jedynym, który Ida zaakceptowała po kilku próbach ze smokami innego typu.

Czy zachowasz sobie któryś z przedmiotów wyprawkowych na pamiatkę?

Pierwsze buciki Idy. Skórzane, sznurowane, w stylu vintage, od Birds of Nature. Dołączą do tych, które zostawiliśmy na pamiątkę dla Mii.

 

 

Czy sama masz taką rzecz ze swojego dzieciństwa, zachowaną przez rodziców?

Poza pokaźną kolekcją zdjęć i bransoletką szpitalną, nie mam takich rzeczy.

Pięć niezbędnych, twoim zdaniem, rzeczy w wyprawce niemowlaka to:

Solidny, wygodny wózek. Tak lubiliśmy ten używany przez Mię, że mimo iż sprzedaliśmy go, kiedy przestała z niego korzystać, naturalnym wyborem dla Idy okazał się identyczny model. Z tym samym kolorem tapicerki. No dobra, wzbogacony o uchwyt na kubek z kawą (śmiech).

Kosz Mojżesza. Nie wiem jak sobie radziliśmy bez niego ze starszą córką. Bez niebezpieczeństwa przebudzenia Idy, mogę z nią wędrować po całym mieszkaniu.

Praktyczna, pojemna torba do wózka. Taka, która pomieści milion niezbędnych drobiazgów. Nasza, marki Lassig, oprócz dołączonej maty do przewijania i kosmetyczki, ma jeszcze doczepiane termoizolacyjne opakowanie na butelkę.

Otulacze, chusty, kocyki. No, bez nich się nie da! Mój wybór to te od Numero 74 i Mallino.

I jeszcze kosmetyki do codziennej pielęgnacji, ręcznik, szczotka do włosów, nożyczki.

 

A jak twój mąż odnajduje się w tym sfeminizowanym świecie? Od miesiąca układ sił zmienił się dodatkowo na waszą korzyść – jest 3:1!

Chętnie bym z nim o tym pogadała, ale przy tylu kobietach w domu ma problem z dojściem do głosu! Jego męskość z pewnością na tym nie ucierpiała – nadal nie odróżnia spódnicy od sukienki. (śmiech)

 

 

Haha, wesoło u was! Ściskam i dziękuję za rozmowę.

*

W naszej selekcji znajdziecie produkty z wyprawki Idy.

***

Zdjęcia: Ania Rutko / mammamija.pl

Rozmawiała: Dominika Janik