Wyprawka Gustawa

Ładny zestaw powitalny

Mniej znaczy więcej. Wiemy to nie od dziś, a jednak potrzebujemy regularnych przypominajek i czułego, acz stanowczego zawracania ze ścieżek przesady i komplikowania prostych spraw. W macierzyństwie, pracy, związkach, zakupach, we wszystkim.

Przygotowywanie wyprawki nowego człowieka w rodzinie to pierwszy moment, kiedy może nas niebezpiecznie ponieść. Wiadomo, że wyprawka rzecz święta i trzeba ją skompletować, ale zachowując spokój i równowagę. Energię pożytkujmy na przytulanie, a do zakupów podchodźmy z dystansem. Jak najwięcej pożyczajmy, a potem przekazujmy kolejnym młodym rodzicom.

Kolejna bohaterka cyklu Moja wyprawka, Tola Piotrowska, autorka bloga Tolala i mama 3-miesięcznego Gustawa, mocno wierzy w minimalizowanie potrzeb, solidne przemyślenie zakupów i otaczanie się tylko tym, co niezbędne i co naprawdę nam się podoba. W ten sposób Gustaw, nazywany pieszczotliwie Gu, otrzymuje minimalistyczny i piękny zestaw powitalny, złożony z przedmiotów trwałych, użytecznych i zaprojektowanych z wizją. Chodźcie z nami w odwiedziny do Toli, Pawła i Gucia.

*

Kto i kiedy przyszedł na świat?

Gustaw po raz pierwszy przytulił się do nas 14 czerwca 2017 roku.

Jaka była wyprawka Gustawa?

Prosta, wygodna i minimalistyczna. Tak naprawdę dość późno zaczęliśmy kompletować wyprawkę i raczej więcej było rozsądnych decyzji, niż zakupowego szaleństwa. Wiedzieliśmy, że kilka tygodni po urodzeniu Gustawa będziemy się przeprowadzać do nowego mieszkania, więc każdy dodatkowy przedmiot to więcej rzeczy do pakowania i dźwigania. Tym sposobem odpuściliśmy zakup łóżeczka (do tej pory go nie mamy) i paru innych mebli, a wybraliśmy to, co wydawało nam się najbardziej potrzebne. Pierwsze zakupy to kołyska – kosz Mojżesza i przewijak.

To, co ważne

Warto słuchać swojej intuicji i zdać sobie sprawę, że bliskość z dzieckiem w pierwszych miesiącach to najważniejszy kapitał. Nie wpadłam w szał zakupów, który czasem towarzyszy wiciu gniazda. Często słyszałam od innych mam, że połowy rzeczy, które kupiły nie zdążyły ani razu założyć swojemu dziecku. Chciałam tego uniknąć, więc od początku decydowałam się na ubrania czy dodatki, w których mojemu synowi byłoby przede wszystkim wygodnie. Zależało mi, by wesprzeć polskie marki, więc szukając rzeczy dla Gu, zwracałam uwagę, by były produkowane w Polsce. Jest tyle zdolnych osób, które tworzą przepiękne rzeczy dla maluchów.

Kosmetyki

Naturalna pielęgnacja towarzyszy mi od kilku lat. Mam dość wrażliwą cerę i szukam takich produktów, które nie mają w składzie alkoholu, a łagodzą zaczerwienienia i mocno nawilżają. Podstawą jest oczyszczanie, a dobry płyn micelarny – ten z tołpy to jeden z ulubionych – jest na wagę złota. Po ciąży staram się pamiętać o nakładaniu kosmetyków na ciało. Jednak o twarz dbam najlepiej jak umiem. Dla Gustawa również szukałam kosmetyków naturalnych, odpowiednich dla delikatnej skóry malucha. Otulająca oliwka 3w1 okazała się hitem. Idealnie nawilża jego ciało, a olejki w niej zawarte mają delikatny i przyjemny zapach.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Ubranka

Lubię ładne rzeczy, ale jeszcze bardziej cenię sobie, gdy idą one w parze z wygodą i z jakością. Znajome mamy chętnie dzieliły się ze mną swoimi wyprawkowymi listami, a ja z nich korzystałam, próbując odgadnąć, czym różni się rampers od pajaca. W tym temacie byłam zielona. Na szczęście szybko się odnalazłam i po kolei odhaczałam to, co już miałam zakupione lub podarowane przez inne mamy.

Z ubrań w ogóle nie przydały mi się pajace. Gustaw urodził się w czerwcu i jak się okazało jest bardzo gorącym chłopakiem. Lubi spać w bodziakach, a wszelkie ubranka zakrywające mu stópki zupełnie się u nas nie sprawdziły. Mam wrażenie, że nie ma takiej rzeczy, której zakupu bym żałowała. Nawet poduszka ciążowa, która okazała się dla mnie zbyt duża i ciężka, bardzo przypadła do gustu mojemu mężowi. Do tej pory na niej śpi i w najbliższym czasie raczej się to nie zmieni.

 

Ulubione przedmioty w wyprawce Gustawa

Ulubionym elementem wyprawki jest pingwinek Kaloo i przepiękny kaszmirowy rampers od Little Bandits. Cieszę się, że robi się chłodniej, bo wreszcie Gustaw będzie miał okazję go założyć. Natomiast ulubiony przedmiot Gu to zdecydowanie kontrastowa szeleszcząca książeczka z Lullalove. Potrafi się jej przyglądać przez długi czas, co i raz wybuchając śmiechem i dziwiąc się temu, co widzi. Oglądamy ją kilka razy dziennie i za każdym razem jest ogrom emocji.

Przygotowując się do przeprowadzki, wyrzuciłam lub oddałam sporo rzeczy. Mimo że jestem raczej sentymentalna, to staram się nie przywiązywać do przedmiotów. Nawet ukochane książki zaczęłam oddawać innym z myślą, że fajnie by było, jakby ktoś jeszcze do nich zajrzał. Po co miały dumnie się kurzyć na mojej półce? Myślę, że tak samo będzie z rzeczami Gustawa. Chciałabym, by służyły innym dzieciom, jeśli będą w dobrym stanie.

 

Wspomnienie mojej wyprawki

W domu rodzinnym mam lalkę, która odpowiednio kierowana, potrafiła chodzić. Brzmi to abstrakcyjnie, ale pamiętam, jak cieszyłam się, gdy ją dostałam. Była dla mnie jak młodsza siostra, z którą piłyśmy kawę (czyli kakao) i plotkowałyśmy jak dorosłe kobiety. Taką miałam wizję kobiecości. Być może kiedyś przedstawię ją Gustawowi (śmiech).

Pięć niezbędnych przedmiotów w wyprawce niemowlaka

Bambusowe i muślinowe otulacze – sama lubię podkradać je synowi i się nimi przykrywać, gdy jest chłodno.

Laktator – do rozkręcenia laktacji i odciągania pokarmu na przyszłe czasy.

Poduszka do karmienia – dla wygody mamy i dziecka.

Naturalna pielęgnacja – uwielbiam kosmetyki tołpa.

Bliskość rodzica – nie ma nic bardziej wartościowego dla dziecka.

 

Czas dla siebie

Najwięcej czasu dla siebie mam wieczorami, gdy Gustaw po kąpieli i karmieniu zasypia, i potrafi spać kilka godzin. W ciągu dnia jego drzemki są dość krótkie, ale mam to szczęście, że bardzo często odwiedza nas moja mama, która jest dla Gu najcudowniejszą babcią. Oazą spokoju, pełną dobroci i cierpliwości. Potrafi z nim rozmawiać godzinami, a ja w tym czasie mogę wyskoczyć na kawę, wziąć dłuższą kąpiel czy po prostu zjeść w spokoju obiad. Natomiast wieczorami często żartujemy z moim mężem, wspominamy nasz dzień i zastanawiamy się, jak będą wyglądały kolejne lata z synem.

Tata

Jestem pewna, że Gustaw ma najlepszego tatę na świecie. Lubię patrzeć, jak spędzają razem czas, jak chodzą razem po mieszkaniu i rozmawiają o życiu. Śmieszy mnie, gdy mój mąż Paweł opowiada Gustawowi różne historie i pyta go o zdanie, jakby rozmawiał z kimś dorosłym. Mają wspólne rytuały, do których należy przede wszystkim wieczorne kąpanie. Uwielbiam, jak mu przed karmieniem mówi „synu, oddaję cię teraz w najlepsze ręce, do mamy”.

Kosmetyki tołpa kupicie tutaj i w drogeriach Rossmann. Dla naszych czytelników mamy kod rabatowy wartości 20%: bebe17

Kod jest ważny do 09.10.2017 r.

Kod nie łączy się z innymi promocjami i kodami rabatowymi w ramach jednego zamówienia.

Mamy jeszcze dla informację o konkursie organizowanym przez markę tołpa. Pokaż, jak korzystasz z chwil zarezerwowanych tylko dla siebie. Opublikuj na Instagramie lub Facebooku zdjęcie z hasztagiem #nietylkomama oraz #tolpaoczyszczanie, przedstawiające moment, kiedy realizujesz swoją pasję, rozkoszujesz się ulubioną książką lub znajdujesz w ciągu dnia kilkanaście minut na pielęgnację w domowym zaciszu.

Więcej o konkursie przeczytacie tutaj.

*

Tekst: Dominika Janik

Zdjęcia: Kasia Rękawek

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.