moja wyprawka okiem mamy wyprawka

Wyprawka Bianki

Z wizytą u Beli i Tomka

Wyprawka Bianki
Ewa Przedpełska

Skomponowana z rzeczy potrzebnych, sprawdzonych i zdrowych. Intuicyjnie dobieranych przez Belę Komoszyńską – kompozytorkę, autorkę tekstów i wokalistkę zespołu Sorry Boys. A od trzech miesięcy mamę malutkiej Bianki.

Dumnym i zakochanym tatą Bibi – bo tak nazywają ją pieszczotliwie rodzice – jest gitarzysta zespołu, partner Beli w życiu i w muzyce, Tomek Dąbrowski. Ich życie prywatne jest nierozerwalnie związane z życiem zawodowym: pisaniem piosenek, koncertowaniem, ale też z wychowywaniem córeczki, która wniosła w nie morze szczęścia i nieprawdopodobny ogrom spokoju. To ona sprawiła, że bycie rodzicami traktują jako zaszczyt.

Pierwszy miesiąc życia Bianki Tomek i Bela poświęcili wyłącznie celebrowaniu jej obecności na świecie. Od września zaś stopniowo wrócili do pracy nad nowym albumem. Pracują nad aranżacjami i tekstami, kiedy córeczka śpi, ale równie często inspiruje ich jej świadoma obecność. Bibi ma już za sobą pierwsze muzyczne podróże  – szybko i przyjaźnie się do takiego życia adoptuje. A co najważniejsze – jest cały czas blisko Beli i Tomka. Mówią do niej właściwie cały czas, najczęściej śpiewając improwizowane wokalizy i peany na jej cześć.

Wspólnie uwielbiają wędrować po Warszawie, a miejskie parki zyskały dla nich nowy czar. Sierpień i wrzesień to był intensywny czas spacerów i łakomego łapania słońca. Pół kilometra od ich domu znajduje się Park im. Józefa Polińskiego, z uroczą kawiarnią „Cała Jaskrawość” i przepysznymi lodami. Niedaleko też jest Park Skaryszewski, z którym Bela mocno zaprzyjaźniła się jeszcze podczas spacerów ciążowych. Za nimi też wspólne chwile w Ogrodzie Botanicznym, a na pierwszy spacer czekają jeszcze ich ukochane Łazienki. Sama Bianka jest wielką fanką domowych zabiegów pielęgnacyjnych, od zmiany pieluszki, poprzez mycie buzi, wieczorną kąpiel i zmianę ubranek. To też jest miły czas rodzinnych rozmów, śpiewania, uśmiechów.

Przewodniczką w tworzeniu wyprawki Bianki była przyjaciółka Beli – Sasza, mama trzyipółletniego Bruna. To ona właśnie podarowała jej listę najpotrzebniejszych rzeczy. Listę, która okazała się dla wkraczającej w rolę macierzyństwa przyszłej mamy niezwykle pomocna. Jaka więc jest wyprawka Bianki? Przeczytajcie.

*

AKCESORIA

Naszą ulubioną rzeczą w domu jest wiklinowy kosz na kółkach. Dzięki niemu Bianka w ciągu dnia jest zawsze blisko nas. Możemy się z nią przemieszczać w dowolną część domu. Przydatny jest również leżaczek Babybjörn, w którym szybko się uspokaja. Bianka będzie jeździć z nami na koncerty i już powoli zaczyna swoje życie w trasie. Ma stale spakowany pełen ekwipunek – w torbie Lassig, do wózka i na ramię, o zupełnie niewózkowym designie, dzięki czemu stała się i moją torebką.

W podróżach, nawet tych niedalekich, jak do pracowni naszego producenta, niezbędne jest łóżeczko turystyczne Lionelo Vera, które stało się namiastką tego domowego kosza na kółkach. W pokojach hotelowych, ale też w domu, bardzo przydaje się podgrzewacz i sterylizator w jednym Beaba, z butelką i zestawem smoczków. Zimą w podróżach będzie nam służył śpiworek Grobag Travel, który ma otwór z tyłu i może być używany w fotelikach i wózkach z pięciopunktowymi pasami bezpieczeństwa. Natomiast wśród nietypowych akcesoriów moim faworytem jest aplikacja na telefon MammaBaby, która ogromnie pomaga mi w karmieniu piersią.

*

KOSMETYKI

Przez pierwsze dwa miesiące, zgodnie z zaleceniem naszego pediatry, kąpaliśmy Biankę w krochmalu, który ma dobroczynne działanie na skórę noworodka. Teraz zastępujemy krochmal kremowym płynem do kąpieli Weledy. Do oczyszczania zakamarków ciałka używam czystego olejku migdałowego. Do smarowania pupy od urodzenia służy nam Bepanthen. Ważnym kosmetykiem aptecznym jest u nas Tanno-Hermal, łagodzący zaczerwienienia w fałdkach i zgięciach skóry. Bianka bardzo lubi masaż, zwłaszcza nóżek i stóp. Używamy do niego olejku z nagietka lekarskiego Weledy.

 

*

UBRANKA

Jak większość dzieci, również i Bianka została obdarowana przez naszych bliskich i przyjaciół ubrankami, które wystarczyły jej na pierwsze miesiące życia. Szczególnie polubiliśmy serię Organic Cotton Lupilu. Szafa mojej córeczki powoli staje się pokaźna. Są w niej ubrania z sieciówek takich jak Zara i H&M Conscious oraz ubranka z drugiej ręki. Staramy się, żeby to były dobre materiały, wytwarzane z przędzy organicznej. Najlepiej, jeśli mają certyfikat GOTS. Taką też marką w szafie Bianki jest Dear Sophie, z której mamy kombinezon w sarny.

*

TEKSTYLIA

Naszą ukochaną tkaniną jest muślin bawełniany. Powoli tworzy się nam kolekcja muślinowych kocyków. A zaczęłyśmy od otulaczy bambusowych. Bianka urodziła się w środku pięknego, upalnego lata. W pierwszych tygodniach życia, w naprawdę gorące dni, jak prawdziwie szczęśliwe dziecko leżała bez ubranek, jedynie w pieluszce, okryta otulaczem bambusowym, który chronił ją przed przegrzaniem. Ten pierwszy, do którego mamy teraz szczególny sentyment, był z Texpolu. Później pojawił się otulacz z La Millou projektu Staszka Karpiela-Bułecki, który urzekł mnie góralskim wzorem. Obecnie używamy otulaczy muślinowych, odszytych przez tatę, i ślicznego, kontrastowego kocyka od Yellow Yarny Yak.

*

KĄCIK MALUSZKA

Bibi nie korzysta z łóżeczka, śpi w naszym łóżku jak prawdziwa królowa. Powoli zaczyna się czas, kiedy żywo interesują ją przedmioty. Zabawki to domena babci, która wybiera śliczne rzeczy, a ulubioną Bianki jest różowa Świnka Pieprz, z którą czasem rozmawia. Zamiast mobili używamy czarno-białego łapacza snów. Stojak edukacyjny czeka jeszcze na swój czas, ale to ładny przedmiot. Jak wspomniałam, Bianka lubi wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, włącznie ze zmianą pieluszki, dlatego ten kącik pieluszkowy jest ważny. Za przewijak służy nam śliczny kosz z trawy morskiej Olli Ella, wyłożony matą bawełnianą tej samej marki.

*

Bela, bardzo dziękujemy, że pokazałaś nam kawałek swojego świata i przy rytmach muzyki opowiedziałaś o wyprawce malutkiej Bianki. Mamy nadzieję – do zobaczenia!