Wyprawka Anastazji

czyli o tym, czego potrzebuje niemowlę

Naszka, jak pieszczotliwie nazywa swoją drugą córeczkę Kasia, ma niecałe 4 miesiące, a w oczach ciekawość globtroterki. I dużo cudownej pewności, że każdy jej plan, mały krok do przodu się powiedzie.Wraz ze swoim szumnym przyjściem na świat, ofiarowała swojej mamie, skrytej ilustratorce chowającej szkice po szufladach, wiarę, że ma talent i warto z niego zrobić użytek.

Zobaczcie i przeczytajcie, jak dziewczyny spędzają czas w podlondyńskim Aylesbury, co daje im najwięcej radości i jak przywitała Anastazję jej starsza siostra, Antonina.

***

 Kto i kiedy przyszedł na świat?

4 czerwca powitaliśmy naszą drugą córkę Anastazję.

kasias16

 Jaka jest wyprawka Anastazji? Czy różni się od wyprawki Tosi, Twojej starszej córki?

O tak, jest inna. Stonowana, przemyślana, spójna kolorystycznie i stylistycznie. Pewnego wieczoru siedliśmy z mężem i spisaliśmy listę rzeczy, które w przypadku pierwszej wyprawki zupełnie się nie sprawdziły. Wyeliminowaliśmy je od razu, kiedy kompletowaliśmy rzeczy dla młodszej córki. Dużo rzeczy zostawiliśmy na potem. Teraz, kiedy mała jest już z nami, dokupujemy rzeczy potrzebne ale też staramy się słuchać jej potrzeb. Tak było m.in. w przypadku nosidła ergonomicznego. Naszka je uwielbia.

kasias02

mobil projekt dzioopla, nosidło Pognae, otulacze coodo,
buciki Lidl, żyrafka Sophie

Jak Tosia zareagowała na siostrę? Jaka jest ich siostrzana relacja?

Naszkę przywitaliśmy wspólnie w trójkę w naszym domu. To od Tosi otrzymała pierwszego buziaka. Ich więź jest naprawdę niesamowita, nie spodziewaliśmy się aż takiej wrażliwości i miłości ze strony Tosi. A młodsza siostra ją uwielbia, śledzi każdy jej ruch i zaciekawieniem patrzy jak Tosia jej czyta lub opowiada o tym, co wydarzyło się w szkole.

Dziewczyny są zupełnie inne, Naszka ma bardzo spokojne usposobienie, prawie w ogóle nie płacze, lubi się tulić, za to Tosia to żywa iskra. Ale myślę, że będą się idealnie uzupełniać, a ich więź z czasem będzie tylko mocniejsza.

 Co było dla Ciebie kluczowe, kiedy kompletowałaś wyprawkę?

Przede wszystkim dobro naszej córki. Nie chciałam, aby rzeczy tylko ładnie wyglądały a były zupełnie niepraktyczne. Zależało mi na tym, aby połączyć te dwie rzeczy. Myślę, że nam się to udało. Tutaj duży ukłon dla Coodo, ich otulaczy oraz delikatnych ubranek, które podbiły nasze serca kolorystyką i jakością wykonania. Zachwyca się nimi nawet mój mąż (śmiech).

kasias09

kasias10

kasias11

body coodo, otulacze coodo, pieluszka Lassig 

Kiedy zaczęłaś kompletować wyprawkę?

Dość wcześnie, chcieliśmy rozłożyć wydatki w czasie, to po pierwsze, a po drugie ciężko było się powstrzymać, widząc te wszystkie cuda! Mam ogromną słabość do drewnianych przedmiotów, a jeżeli wykonywane są ręcznie i do tego jeszcze w Polsce to najczęściej ulegam pokusie i muszę je mieć. Tak było w przypadku mobilu firmy Projekt Dzioopla. To rzecz, która cieszy oko nie tylko dziecka. 

kasias07

Co Ci pomagało w kompletowaniu wyprawki? Czym się sugerowałaś?

Od strony praktycznej pomagał mi mąż. Małych cudów zaś szukałam głównie w Internecie. I tu z pomocą przyszło Ładnebebe, które naprowadziło mnie na nowe polskie marki oraz sprawdzone produkty. Wzięliśmy je mocno pod uwagę kompletując wyprawkę.

Ulubiona rzecz z wyprawki?

Każda! Ale takim moim numerem jeden są muślinowe i bambusowe otulacze.

kasias28

kołderka Lassig

5 najważniejszych, Twoim zdaniem, rzeczy w wyprawce niemowlęcia to:

  1. Spokój i cierpliwość – dzieci to kochają (śmiech).

2. Wszystko, co muślinowe i bambusowe. Otulaczy używa także Tosia.

kasias25

3. Babycook Beaba to urządzenie na które zdecydowaliśmy się całkiem niedawno, ale od początku doceniamy jego funkcjonalność. Jest idealnym rozwiązaniem dla mam, które zaczynają rozszerzać dietę maluszka, ale również dla mam starszaków. Pozwala mi przygotować małą porcje posiłku w jednym urządzeniu, tak, aby było zdrowo, smacznie i szybko. Ja w tym czasie mogę popijać przygotowane wcześniej, pyszne smoothie.

kasias44

kasias33

4. Nosidło ergonomiczne na równi z wózkiem, idealnie się uzupełniają.

5. Bujaczek, który pozwala Naszce obserwować swoją starszą siostrę przy zabawie.

Jaką masz metodę na organizację pracy i życia domowego?

Moja metoda to … brak planu (śmiech). Mam zobowiązania w pracy, które muszę wykonać, ale nie narzucam sobie planu dnia. Współpracuję głównie z firmami prowadzonymi przez mamy, które swój czas dzielą podobnie jak ja, także następuje tu pełne zrozumienie.

Funkcjonowanie z małym dzieckiem jest nieprzewidywalne. Wisząca nad biurkiem kartka z planem na dziś tylko niepotrzebnie by mnie stresowała. Jest dzień, kiedy wszystko układa się pomyślnie i mam czas, aby zrobić dwudaniowy obiad, dokończyć projekt, pójść na spacer, posprzątać i upiec ciasto. Są też dni, w których Naszka nie pozwala od siebie odejść. Wtedy leżymy razem, śmiejemy się i wrzucamy na luz, a ja najczęściej pracuję wtedy w nocy. Nie ma innej możliwości, w tym układzie to ona jest szefem a ja wcale na to nie narzekam (śmiech).

kasias23

kasias20

Uwielbiamy Twoje ilustracje! Z przyjemnością oglądamy je na Twoim instagramie. Powiedz, od jak dawna rysujesz?

 Nie pamiętam (śmiech). Ale mam jeszcze rysunki z okresu, kiedy miałam 5 lat, można więc powiedzieć, że odkąd nauczyłam się trzymać kredki (śmiech). Chęć do rysowania zaszczepiła we mnie moja mama, to ona podkładała mi puste kartki i temperowała kredki. Często też siadała ze mną i rysowałyśmy razem. Bardzo lubiłam zaglądać do jej teczki, to były moje pierwsze inspiracje. Przez długi czas rysowałam tylko „do szuflady”, myślę że dopiero spełnienie się w roli matki i żony dało mi więcej wiary w siebie i pozwoliło się otworzyć.

kasias04

Trzymamy kciuki za Ciebie i Twoje ilustracje! Dzięki za rozmowę.

***

Zdjęcia: Kasia Bobula

Zapisz

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.