moja wyprawka

Wyprawka Amelki

Na dobry początek

Wyprawka Amelki
Natalia Erdman-Grabarczyk

Fotografka Natalia Erdman-Grabarczyk i jej mąż Szymek nie ustają w czułościach wyrażanych wobec ich 4-miesięcznej córki Amelii. Ich troska objawia się także w sposobie stworzenia wyprawki, zawierającej wszystko, co trzeba, w rozsądnej ilości i najlepszej jakości wykonania.

Amelka urodziła się w terminie, ale nikt nie spodziewał się, że będzie taka maleńka. Tak oto pojawił się pierwszy wyprawkowy kłopot, którego rozwiązanie powierzono babci. Żeby tego dokonać, zrobiła tour po second handach i uzupełniła wszelkie niedobory.

Konstruując wyprawkę córki, Natalia nie stawiała sobie wygórowanych oczekiwań. Ot, zgromadzić to, co niezbędne, a także postawić na wygodę oraz jakość tkanin i tworzyw. Pełne czułości zdjęcia Natalii przeprowadzą was przez nowy, wymarzony i wyczekany dom w trakcie przedłużającego się remontu. Ale już prawie taki, jaki powinien być, napewno ciepły. Zobaczcie i posłuchajcie wyprawkowej opowieści Natalii, oddaję jej głos.

DEBIUTUJEMY!

Kompletując swoją pierwszą w życiu wyprawkę, czułam pewien stres – wspomina Natalia. Cały czas bałam się, że czegoś zapomnę. Nie chciałam, żeby było idealnie, wiedziałam, że pierwsze namacalne chwile razem i tak zagłuszą wszystko inne, ale stres przed czymś nowym i nieznajomość rzeczy przeznaczonych dla najmłodszych były ze mną. Bez pomocy najbliższych chyba trochę bym się w tym wszystkim pogubiła. Miałam duże wsparcie od rodziny, szczególnie mamy i naszych najbliższych przyjaciół – dodaje.

Największy kłopot miałam ze znalezieniem bardzo małych ubranek – wspomina Natalia. Amelka urodziła się w terminie, ale była malutka, przez co nawet w rozmiarze 56 się topiła. Na ratunek przyszła moja mama, która poznajdowała wówczas trochę bardzo małych ubranek, niektóre z drugiej ręki. 

PROSTE!

Wizja mojej wyprawki była jasna i klarowna – wyjaśnia Natalia. Skupić się na tym, co najpotrzebniejsze i pozwolić sobie też na odrobinę przyjemności, jaką jest po prostu urządzenie kącika dla malucha według własnego zmysłu estetycznego. Tutaj przydała się minimalistyczna komoda LittleSky, z zamykanymi półkami i trzema szufladami, na której można położyć przewijak. Odpowiednio pojemna, stapia się z otoczeniem i pozwala zapanować nad wyprawkowym chaosem. W komplecie z regulowanym łóżeczkiem bukowym z wyjmowanymi szczebelkami LittleSky wyposażyła pokój w niezbędne małemu człowiekowi umeblowanie. W przypadku wyprawki myślałam praktycznie, ale również i eko. Wszystko było przemyślane i niczego nie było za dużo – opowiada Natalia.

Nieco później trochę kłopotu sprawiła mi pielęgnacja małej – kontynuuje debiutująca mama. Amelka ma bardzo wrażliwą skórę, pewnie jak większość niemowlaków, ale po tym, jak dostała wysypki na ciele przy jednej z kąpieli z dodatkiem płynu dla noworodków, wiedziałam już, że kosmetyki ograniczymy do minimum – opowiada Natalia. Rozwiązaniem będą kosmetyki z linii dla mamy i dziecka Phenomé, niebywale delikatne i z krótkim, ale skutecznym składem. Myją, pielęgnują i chronią przed podrażnieniami.

TO JEST ZABAWA

Przedmioty z drugiej ręki znalazły się w wyprawce Amelki przede wszystkim w postaci ubranek i niektórych zabawek – podkreśla Natalia. Dostaliśmy tak dużo rzeczy dla małej, że przez pierwsze miesiące naprawdę nie było potrzeby, żeby jeszcze coś dokupować. Teraz, gdy Amelka robi się coraz większa, zaczynam czuć potrzebę samodzielnego poszukiwania fajnych perełek ubraniowych. Jestem ogromną zwolenniczką kupowania ubrań używanych i takich z pewnością będę poszukiwać. Zacnymi wyjątkami pośród zabawek z drugiego obiegu są stojak edukacyjny moKee, który przykuwa spojrzenie czarno-białymi zawieszkami i kreatywnie zajmuje ciekawskie rączki, oraz ręcznie wykonane i spersonalizowane zawieszki do smoczka i gryzaki Takie Tam Sznurki. W drzemkach dzielnie towarzyszy mysz Meiya and Alvin.

WYPRAWKOWE HITY

Ergonomiczny fotelik Cybex i kompaktowy śpiworek Snogga do kompletu załatwiają kwestię podróży w 100%. Fotelik wygrywa w konkurencji „bezpieczeństwo” za sprawą nowoczesnych rozwiązań, a poza tym jest banalnie łatwy z montowaniu i wyjmowaniu z auta. Zdaniem Natalii: Nasza pociecha bardzo lubi przejażdżki samochodem. Odpowiedni fotelik dla niej to podstawa. Cybex Cloud Z I-Size sprawdza nam się świetnie. Poza świetnym designem wygląda na wygodny i solidnie wykonany, a mały różowy śpiworek jest słodkim dopełnieniem całości, szczególnie na tę porę roku. Lekki, pięknie wykonany i izolujący od zimna nawet w temperaturze do – 10 stopni. Do tego czapa welurowa od Coodo i jesteśmy gotowe do drogi.

Bambusowy otulacz marki Lullalove również mogę zaliczyć do tych udanych inwestycji. Towarzyszy małej od narodzin i do dziś bardzo go lubi. Z tej serii mamy też poduszkę do kompletu i rożek. Wszystko jest wykonane z dobrych materiałów, a przy tym jest bardzo ładne i delikatne.

Kolejną rzeczą, którą mogę nazwać hitem wyprawkowym, jest przytulanka królik od Lulaki. Amelka zaczyna już łapać w rączki różne przedmioty i bardzo go polubiła. Wszelkie gryzaki i grzechotki również poszły już w ruch – i tutaj mogę przyznać, że sprawdziła się u nas przytulanka Meiya Mouse, grzechotka Lilliputiens oraz drewniana grzechotka Heimess. Żadna jednak nie jest w stanie rywalizować z jej własną pięścią (śmiech).

A dla mnie hitem jest wafelkowy szlafrok granatOVO i torba Beaba Amsterdam II, bardzo pojemna, z mnóstwem przegródek i kieszonek. Okazała się dla mnie zbawienna. Mieści się w niej wszystko czego potrzebuję gdy wychodzę z małą. Do torby dołączone jest  bardzo przydatne opakowanie termoizolacyjne na butelkę i etui na smoczek. Wreszcie nie muszę go szukać po całej torbie. Na dodatek jest w moim ulubionym granatowym kolorze (śmiech).

Następny wyprawkowy hit to znów rzecz praktyczna, czyli pościel Konges Slojd ze stuprocentowej bawełny organicznej. Na produkty tej marki trafiłam przypadkiem na czyimś Instagramie i bardzo mi się spodobały. Uwielbiam też ich muślinowe pieluszki, które dokładam zdecydowanie do hitu wyprawkowego. Tutaj wypróbowałyśmy też pieluszki od Lullalove i Bonét et Bonét. Bardzo przyjemnie używało nam się także tekstyliów Tolie Yulie: poduszki, kocyki i otulacze stanęły na wysokości zadania, nie tylko za sprawą swojej miękkości, ale też estetyki wykonania.

Moim najnowszym hitem wyprawkowym są naklejki ścienne ze sklepu Dekoracjan. Świeżo po przeprowadzce „na swoje” zaczynam chyba na nowo, mimowolnie, kompletować jej wyprawkę (śmiech). Amelka jest już bardzo ciekawa wszystkiego, co ją otacza, i mam nadzieję, że będą jej umilać czas spędzony w swoim łóżeczku!

WYPRAWKOWE WPADKI

Do wyprawkowych kitów po części mogę zaliczyć rożki do spania. Amelka nie lubi być nimi okryta. Znajdują jednak swoje zastosowanie jako mata albo kołderka, na której może sobie poleżeć. Nie do końca przydał mi się też laktator. Wiem, że jest ratunkiem dla wielu kobiet, ale w moim przypadku po prostu nie był potrzebny. To samo mogę powiedzieć o elektronicznej niani. Nie używałam jej zbyt często.

*

Zajrzyjcie też do innych odsłon cyklu Moja wyprawka.

Artykuł powstał we współpracy z markami Beaba, BBTB, Coodo, Cybex, Granatovo, Little Sky, moKee, Phenomé, Solution, Takie Tam Sznurki i Tolie Yuli.

Dodaj komentarz