Wypad za miasto do Janowca

Polska jest piękna!

Karolina z ourlittleadventures.pl zabiera nas w sentymentalną podróż do miejsc przepełnionych jej wspomnieniami z dzieciństwa. Zauroczone, i my przenosimy się do tych miejsc i po raz kolejny doświadczamy jak fajna jest ta nasza Polska i jak bardzo inspirująca potarfi być jej eksploracja. Tego lata postanowiłyśmy to właśnie zrobić. Zwiedzić z Wami Polskę!

***

Podróże nie zawsze muszą być zaplanowane, długie i na koniec świata. Czasem warto wyruszyć zaraz po śniadaniu, wsiąść do samochodu lub na rower i po godzinie czy dwóch znaleźć się w zupełnie innym miejscu. Tak też było tym razem. Szybko spakowaliśmy najważniejsze rzeczy i korzystając z pięknej pogody postanowiliśmy pojechać do mojego rodzinnego Janowca, do Dziadków Mani i Jasia.

1605_0383

1605_0414

1605_0399

1605_0428

Janowiec to moje dzieciństwo. Analogowe, spędzane od rana do nocy na dworze. Z truskawkami ze śmietaną, chrupiącą marchewką prosto z pola i rozbitym kolanem. Ze spaniem w namiocie przed domem, praniem pachnącym wiatrem, gorącym chlebem prosto z pieca i dziewczyńskimi tajemnicami. Z pachnącą farbami i drewnem pracownią mojego Taty, ciastem Mamy i kozami Dziadków.

1605_0426

1605_0373

Janowiec to moja Góra Zamkowa, na którą po kryjomu wykradałyśmy się z przyjaciółkami tropiąc ślady legendarnej Czarnej Damy. To pachnący bułkami drożdżowymi dom Babci Sabinki. To kamieniołomy, szalone skoki w opuszczonych kopalniach piasku, zabawa w chowanego, ogniska na polanie i wyprawy nad Wisłę.

1605_0363

1605_0447

1605_0206

1605_0441

1605_0360

Dzisiaj Janowiec to przede wszystkim moje powroty. Do czasu, który płynie tam jakoś inaczej. Wolniej, uważniej, po prostu spokojniej. Na szczęście, mimo coraz większej liczby turystów, miasteczko nie straciło tego kameralnego klimatu, który zapamiętałam z dzieciństwa. W przeciwieństwie do zadeptanego i zatłoczonego Kazimierza Dolnego, znajdującego się po drugiej stronie Wisły, w Janowcu można prawdziwie odpocząć. Pospacerować nad Wisłą, rozpalić ognisko tuż przy Zamku, pojeździć na rowerze w brzozowo-sosnowych lasach. Słuchać śpiewu ptaków, gonić motyle na łące i liczyć bociany. Po prostu nigdzie się nie spieszyć. Leniuchować, nic nie robić, zwyczajnie być ze sobą i dla siebie.

1605_0283

1605_0274

1605_0286

1605_0289

1605_0301

1605_0359

1605_0297

1605_0341

Tak tez zrobiliśmy i my. Dzieciaki spędzały całe dnie na świeżym powietrzu, daleko od szumu samochodów, spalin i blokowisk. Mania ganiała z piłką, Jaś wygrzewał się na słońcu, Makaron mógł wreszcie szczekać na podwórku, ile tylko chciał. My ładowaliśmy baterie, chodziliśmy na spacery przytuleni do maluchów i siedzieliśmy do późna pod rozgwieżdżonym niebem z naszą rodziną, celebrując urodziny Marianki i Święto Wina na Zamku.

1605_0213

1605_0218

1605_0211

1605_0227

Do Janowca można dojechać autobusem, pociągiem albo samochodem. Podróż z Warszawy jest stosunkowo krótka – zajmuje około dwóch godzin. Jest to więc idealna miejscówka na weekendowy wypad za miasto. Na miejscu koniecznie trzeba pójść na Górę Zamkową, zgubić się w XVI-wiecznych zamkowych krużgankach, w Maćkowej Chacie spróbować najlepszych na świecie naleśników Pani Leny i kupić jajka od szczęśliwych kurek zielononóżek.

1605_0311

1605_0304

1605_0318

Można też przepłynąć promem do Kazimierza (tak też zrobiliśmy i my, choć – ze względu na dużą ilość turystów – szybko stamtąd uciekliśmy), wstąpić na obłędne lody do „Joanny” niedaleko portu, czy popłynąć w rejs po Wiśle (o zachodzie słońca najpiękniej!). A potem wrócić do domu i zatęsknić. Bo prawdziwa przygoda niekoniecznie musi na nas czekać na drugim końcu świata. Czasem może się okazać, że jest tuż tuż, za progiem.

***

Podzielcie się w komentarzach Waszymi ulubionymi miejscami w Polsce, takimi które warto poznać, które warto doświadczyć. Chcemy Was namówić do tego, aby tego lata choć raz spontanicznie wsiąść w samochód i pokazać dzieciom Polskę, a przy okazji może samemu odkryć jakieś magiczne miejsce.

W podróży Karolinie i jej rodzinie towarzyszyła niezastąpione tule i super lekki plecaczek na skarby – Deglingos.

 

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.