the love love life

Wyjdź ze strefy komfortu

Jak zacząć przygodę ze sportem?

Wyjdź ze strefy komfortu
Dorota Szulc

Jesień potrafi dać w kość, a listopad 2020 był w tym wręcz niezawodny. Otulić się kocem i przespać do wiosny czy ruszyć się z kanapy i zrobić coś dla siebie? Sport – to nie dla mnie? Zapomnijcie!

Nie każdego motywują zdjęcia wysportowanych mam, fotki skomplikowanych asan na Instagramie. Wyjście ze strefy komfortu, zwłaszcza kiedy nie jesteśmy mistrzem sportów, nie jest łatwe – głowa sprytnie dostarczy tuzina pretekstów do zostania w domu. To, co nas może zmotywować, to doświadczenie sportu samemu i we własnym tempie. Koktajl dopaminy, serotoniny i endorfin to prawdziwa motywacyjna bomba. I nie musicie czekać na koniec wirusowych zawirowań.

Plan jest taki: joggingowe wprawki do sklepu (by zdążyć przed godziną seniora), rozgrzewka na macie (sprawdźcie na przykład YOGA by Eli). Bieganie w poszukiwaniu ładowarki do komputera dziecka, gdy właśnie odpala się Zoom, sprint z auta do domu, bo zapomniało się maseczki, szybkie marsze z innymi kobietami. To też jest aktywność! A jak złapiecie sportowy klimat, kolejny krok to wyjazdy sportowe dla ciała i ducha w ekipie. Znacie The Love Love Life? Choć teraz przystopowane grudniem, dziewczyny już organizują i ogłaszają kolejne sportowe wypady, a najbliższy będzie 18 stycznia.

Kamę i Anitę znacie jako założycielki marki Femi Stories, teraz wraz z przyjaciółka Lucyną zapraszają was od stycznia na sportowe wyjazdy pełne adrenaliny. The Love Love Life to projekt, który jest naturalną kontynuacją naszej filozofii, opierającej się na pasji do życia i miłości do natury. Nasze akumulatory ładujemy zamiłowaniem do jogi, sportów snow & surf – opowiadają i dzielą się tipem, jak zacząć i jak skutecznie wkręcić się w sport. To od czego zaczynamy?

SZUKAJ SPORTU WOKÓŁ SIEBIE

By zacząć, nie potrzebujesz wiele. Las, park, kawałek podłogi i mata. Tak naprawdę to wystarczy. Zacznij od spacerów z rodziną, koleżanką lub po prostu sama. Zobacz, jak polepszy się twoje samopoczucie. Postaraj się regularnie ruszać, najlepiej codziennie min. 30 minut. To naprawdę poprawi twój nastrój i poprawi kondycję fizyczną i psychiczną. My kochamy sport i nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Codziennie rano zaczynamy od jogi, wystarczy mata i coś wygodnego do ubrania. Po południu na przemian spacer, bieg lub wycieczka rowerowa. Jak szukacie sportowych inspiracji, polecamy zaglądać na IG do Andrei Hannemann.

 

SPORTOWY NIEZBĘDNIK

Nie każdy sportowy gadżet ci się od razu przyda. Zacznij od minimum. Oto must have naszych sportowych gadżetów i ubrań w szafie:

* buty sportowe do biegania (Nike)

* koszulka sportowa termiczna (The Love Love Life)

* leginsy (Femi Stories)

* spodenki, ochraniacze i kask rowerowy (Fox), buty na rower (Vans)

* maty (MoonYoga)

* kurtka gore-tex, spodnie gore-tex, rękawice, plecak (Burton), gogle (Anon) 

WSZYSTKO W SWOIM RYTMIE

Odpuście sobie na początek aplikacje i bicie rekordów. Pamiętajcie, że kiedy zaczynacie, wasze zasięgi i możliwości są małe, lecz z czasem zmieniają się na lepsze, a wy uzależnicie się od sportowych endorfin. To bardzo zdrowe uzależnienie, wiemy coś o tym! Nam sport towarzyszy już od najmłodszych lat – to nasi rodzice przekazali nam sportową zajawkę. Każde ferie i zimowe weekendy spędzałyśmy na stoku, jeżdżąc na nartach lub snowboardzie. Zajęcia pływania, tenisa, tańce, później windsurfing, surfing, kite. Miałyśmy to szczęście, że nasi rodzice mogli nam to wszystko zapewnić. Teraz same wychowujemy swoich synów w podobnym, sportowym stylu.

Ciekawe jest to, że Lucy poznałyśmy w 2006 r. na Helu i ona jest jak nasza siostra. Podobnie jak my jest megapracowita, wychowana w duchu sportu. Wszystkie trzy mamy wspólny cel: zarazić was, dziewczyny pozytywnym wpływem sportu na naszą jakość życia. Stąd pomysł na The Love Love Life! To kolejny krok, gdy złapiecie bakcyla – wyjazdy grupowe z innymi dziewczynami, tu dopiero się dzieje! Współpracujemy z instruktorami, którzy dzielą ekipę na grupy zaawansowania – tak więc nie obawiajcie się: nikt nie będzie was oceniał, jedynie motywował do działania, a wszystko to w grupie o podobnym stopniu zaawansowania. 

SOLO CZY Z KOLEŻANKĄ?

Jeżeli nie potrafisz sama się zmotywować, zaproponuj swojej znajomej wspólne aktywności. Zawsze możecie zacząć od godzinnego spaceru z ploteczkami, a z biegiem czasu przejść do biegania, rowerowych wycieczek, może z dalszym ciągiem w postaci domowego spa? Jeśli czujesz się fajnie w grupie i motywują cię inni, zapraszamy na sportowe wyjazdy. Część dziewczyn przyjeżdża solo. Ucieka w ten sposób od codzienności, szuka nowego otoczenia, ładuje baterie. Wychodzi ze swojej strefy komfortu i podczas obozu czerpie garściami z wolności. Dla dziewczyn mniej śmiałych proponujemy wypad z przyjaciółką, która zmotywuje, zachęci, a przede wszystkim będzie ostoją bezpieczeństwa. Siła kobiet jest nie do przecenienia, bardzo pomaga, by przełamać się, jeśli dopiero debiutujesz sportowo.

ZADBAJ O GŁOWĘ

Myślimy holistycznie: zadbaj i o ciało, i o duszę. Dlatego polecamy codzienną jogę (my ćwiczymy z cudowną Kasią Tochman-Filip), medytacje, masaże, spa. Nie należy zapominać o jedzeniu! I nie chodzi wcale o diety, stawiamy na zdrowie, smaczne i regionalne potrawy. Rozpustę dla ciała i duszy. Zabiegi spa, spacery, duża dawka śmiechu, obcowanie z naturą, sport – to chyba najlepsza rzecz, jaką my, kobiety możemy sobie zaserwować, zwłaszcza w tym trudnym roku.

*

Bez bicia rekordów, tabelek, aplikacji. Zacznijcie od małych kroków dla siebie, a potem szukajcie dziewczyn o podobnej zajawce. W grupie siła! Zróbcie coś dla siebie, nawet jeśli wewnętrzny leniuszek zawiesił wysoko poprzeczkę. Zakład, że ją przeskoczycie?

Tutaj, tu i tutaj znajdziecie informacje o styczniowych wyjazdach w góry organizowanych przez The Love Love Life.

Dodaj komentarz