Współcześni ojcowie

wkręceni, zaangażowani i super fajni!

Naprawi odpadające koło w koparce, wytłumaczy czemu Vader nosi czarny płaszcz i po raz setny obejrzy ten sam odcinek Peppy Pig. Umie odróżnić Rarity Dash od Pinkie Pie (tak, tak) i wie, że ‘dobierany’ to nie popularna gra planszowa, tylko ulubiona fryzura małej do przedszkola. Co więcej umie go zrobić...

Jest mistrzem usypiania dzieci (najpierw zasypia on, potem one), bo tylko on zgadza się na przeczytanie 10 razy tej samej bajki i przemycenie nocnej przekąski do łóżka. Pozwala córce ćwiczyć na sobie talent przyszłej fryzjerki, a z synem idzie na Legię, choć nie znosi piłki nożnej. Zmienia pieluchy równie zwinnie co przerzutki na rowerze, a pamięć na smartfonie wypełniają mu słodkie foty dzieciaków. W weekend pomyka z nimi na kreatywne warsztaty lepienia z gliny lub windsurf nad Zalewem…

Współczesny ojciec jest obecny i wkręcony w bycie ojcem. Nie znajdziecie dziś u nas narzekania i feministycznych tonów bo ojcowie, których widzimy wokół nas są cool. I wiemy, że nie jest to reprezentacja całego społeczeństwa i że bywa różnie. Ale zmiana pokoleniowa jest kolosalna i dziś ojcowie nie tylko są zaangażowani, ale mają mega frajdę i fajnie odnajdują się w swojej roli.

I uprzedzając wasze pytania… nie, tego posta nie sponsoruje żaden salon tatuażu, ani agencja reklamowa.  Po prostu za obiektywem stoi Eliza Krakówka, która ma talent do wyszukiwania takich fajnych (i fotogenicznych!) ‘tatusiów’. Na dzień ojca zadajemy im trzy pytania choć pewnie mogłybyśmy z nimi spędzić pół dnia i poplotkować o dzieciakach. Poznajcie się!

tatuski

MAREK

Jestem tatą 2-letniej Mili. Mam 38 lat, nie jem mięsa i jestem lewakiem. Na pewno nie jestem najłatwiejszym gościem na świecie. Staram się innych traktować dobrze, lub przynajmniej tak jak sam chciałbym być traktowany. Pracuję przy trasach koncertowych w Europie i na świecie, pełniąc funkcje dookoła managerskie.

Tak mówi o sobie gdy łapiemy go przy skręcaniu roweru. To nie jest ustawka, on właśnie konstruuje rower dla córki, wiecie taki z wózkiem i materacykiem z przodu…

Odkąd jestem ojcem…

Jestem ojcem od blisko 25-ciu miesięcy.

Co ci dało bycie tatą a co zabrało?

Bycie tatą pozwoliło mi poznać uczucie miłości o jakiej nie miałem pojęcia. Nie zabrało mi nic, po prostu przewartościowało moje życie, muszę się do niego w inny sposób zaadoptować.

Najważniejsza lekcja ode mnie dla mojego dziecka to…

Wierz w siebie i nigdy się nie poddawaj. Rób to co uważasz za słuszne. Szukaj siebie, swojej miłości i pasji. Kochaj i szanuj siebie, kochaj i szanuj innych – ludzi i zwierzęta. Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe. Umiej słuchać, a cała reszta już pójdzie z górki.

PIOTREK

Sportowiec przez duże S. Jak nie surfuje to gra w siatkówkę i odwrotnie. Były mistrz Polski w kitesurfingu, dziś zawodowo zajmuje się marketingiem sportowym. Tata Julki i Jaśka. Czy posiadanie dzieci to też sport ekstremalny?

Odkąd jestem ojcem…

Powrót do domu jest najpiękniejszą chwilą spośród całego dnia. Dzieci podbiegają wołając „tata”, przytulają się i dają buziaka. Ściskając dzieciaki całkowicie zapominam o tym co się działo tego dnia w pracy.

Co ci dało bycie tatą a co zabrało?

To taki można powiedzieć kolejny etap życia w którym słowo „Ja” zastępowane jest prze „My” i to ze zwielokrotnioną siłą. Najtrudniejsze jest chyba podzielenie czasu po równo dla dzieci, choć w zasadzie czasu jest wystarczająco dużo tylko trzeba trochę wcześniej wstawać. Nie czuję żebym coś stracił – widzę same plusy.

Najważniejsza lekcja ode mnie dla mojego dziecka to…

Chciałbym żeby dzieci wyrosły mi na dobrych ludzi, żeby nie popełnialy tych błędów jakie ja popełniłem oraz żeby były zdrowe. Tylko tyle i aż tyle.

SZYMON G.

Dwa zdanie o sobie? Jestem tatą 9-letniej Eli i rok starszego Ignacego. Jestem podróżującym Warszawiakiem, pracującym obecnie w branży reklamowej. Żyję pasją, adrenaliną i przede wszystkim rodziną. W młodości uciekłem z emigracji z powrotem do Polski i nie lubię myśli o ewentualnej przeprowadzce. Dobrze, że nigdzie się nie wybierasz bo mamy tu trzy ważne pytania…

Odkąd jestem ojcem…

… zmieniło się całe moje życie: na jeszcze lepsze.

Co ci dało bycie tatą a co zabrało?

Bycie tatą dało mi rodzinę, czego bardzo chciałem. W zamian za to oddałem snowboarding, który był ogromną częścią mojego życia oraz pisanie, które było dla mnie prawie równie ważne.

Najważniejsza lekcja ode mnie dla moich dzieci to…

Nie pozwólcie nigdy, nikomu wmówić wam, że jesteście gorsi od innych.

WOJTEK

40-letni warszawiak, kreatywny pracujący w reklamie. Fan angielskiej piłki i swojej żony. Współtwórca Studia Foto TużTuż i Studia Tatuażu Ręka Noga. Zakochany w designie, technologiach i książkach pachnących starością. Tata 19-letniej córki Oli i 10 miesięcznego syna Konstantego. Bierzemy go w ogień trudnych pytań…

Odkąd jestem ojcem…

Codziennie się martwię, codziennie jestem dumny.

Co ci dało bycie tatą a co zabrało?

Bycie tata definiuje mnie jako człowieka, kieruje moim poczynaniami, wpływa na moje wybory, mam więcej spokoju, cierpliwości, więcej radości – bycie tatą dało mi siłę. Bycie tatą zabrało mi rzeczy nieistotne.

Najważniejsza lekcja ode mnie dla mojego dziecka to…

Kochaj siebie by móc kochać innych.

KONRAD

Konrad. Art Director i dyrektor kreatywny, projektant i założyciel kolektywu Artvaders.  Tata 7 -letniej Matyldy. Człowiek reklamy. Jak nam zareklamuje bycie ojcem? Tylko bez copywriterskich sztuczek!

Odkąd jestem ojcem…

Dużo mniej tracę. Zdrowia, czasu, szmalu i… paradoksalnie, nerwów. Mniej rozrabiam i dużo więcej planuję i myślę. Moja córka sporo namieszała w moim poprzednim życiu ale była to najlepsza zmiana.

Co ci dało bycie tatą a co zabrało?

Wlało na pewno więcej oleju do głowy a zabrało poczucie nieomylności i nieśmiertelności.

Najważniejsza lekcja ode mnie dla mojego dziecka to…

… a to akurat powie mi sama za parę lat. Sama mówi o mnie „tata luzak” ale czegoś jej nauczę poza jazdą na rowerze, pływaniem i boksem (śmiech..)  może luzu…?

SZYMON

Szymon to dla wielu kultowa postać. Współtworzył pierwsze środowisko warszawskich skejtów i fanów muzyki drum’n’bass jako Dj Perez. Dziś aktywny promotor deskorolki i snowboardu oraz tata 5-letniego Leo.

szymon

Odkąd jestem ojcem…

… zmieniło się moje podejście do życia – nie myślę już tylko o sobie (śmiech).  Więcej czasu poświęcam rodzinie i wychowaniu synka, chociaż na inne, nie swoje dzieci też już nie patrzę obojętnie – stałem się bardziej uważny w tym temacie i smuci mnie np. to, gdy widzę źle traktowanego malucha.

Co ci dało bycie tatą a co zabrało?

Będąc ojcem z jednej strony mam mniej czasu na własne przyjemności, ale z drugiej: wolny czas wykorzystuję lepiej i bardziej efektywnie, poświęcając go na realizację swoich hobby a nie marnowanie na pierdoły.

Najważniejsza lekcja ode mnie dla mojego dziecka to…

… tolerancja wszystkiego, co odbiega od ogólnie narzuconych norm. Chociaż tak naprawdę to syn dał lekcję mi: nauczył mnie miłości, takiej pełnej i totalnej, nauczył poczucia odpowiedzialności za innych i obowiązku. Poza tym na pewno nauczę go jeździć na deskorolce!

No i jak to spuentować? Kiedy trochę się wzruszamy i brakuje nam słów. Czytamy wasze odpowiedzi i myślimy… jakie to wszystko prawdziwe. Trudno cokolwiek dodać, bo wszystko co najważniejsze zostało powiedziane. Dziś Dzień Ojca i Wasze święto. Fajnie Was mieć w tym rodzicielstwie! Hej, chłopaki, pijemy wasze zdrowie!

Zdjęcia Eliza Krakówka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.