Wielkanoc według Ani

Układanka Janod i morze inspiracje z Trójmiasta

Jak nie rysuje, to wykonuje asany, na widok których zaczynam podejrzewać, że ma ciało z gumy. Lubię zaglądać na jej instagramowe stories bo to zawsze kopalnia inspiracji jakże miłych dla oka. To fajne zdjęcie, a to plakat, lub dziwny kadr uchwycony gdzieś na mieście. Jest w tym dziecięca ciekawość, umiejętność wygrzebania z internetowego morza zaśmieconego równie bardzo jak oceany, prawdziwych perełek. A jak spędza Wielkanoc?

To nasze trzecie i ostatnie spotkanie wielkanocne jakie zrobiłyśmy wraz z marką Janod, odliczając do kwietniowej laby. Jedno jest pewne, Lany Poniedziałek w Trójmieście gdzie mieszka Ania musi być wyjątkowy. Gdzie tam woda z kranówki dźwigana przez osiedlowych rozrabiaków, schowanych za murkiem. Wystarczy wielkanocny spacer po plaży plus wiejący od morza wiatr. Anię znacie na pewno z jej ilustracji i plakatów, a także printów na ubraniach, jak choćby Medicine. Podejrzewam, że wykorzysta czas świąt na podglądanie rzeczy designerskich i niebanalnych, kompletując swoją życiową wish list. Oczywiście pod warunkiem, że coś zajmie ręce i czas synka, ale to pozostawmy w gestii zabawek Janod!

 

Wielkanoc w domu czy wyjazdowa?

Od zawsze w domu i póki co, nigdy to się nie zmieniło.

Być może zafundujesz sobie kilka dni lenistwa, co nam polecasz na ten czas w świecie muzyki, książek, kuchni, kosmetyków, filmów?

Chyba najcenniejsze, by znaleźć chwile na zachwyt tym, co oferuje nam nasze miasto. W okresie „lenistwa” zazwyczaj można odkryć i odwiedzić miejsca, które normalnie mijamy.

1/2/3. Jedzenie! Co polecam? Szybkie placki bananowe z bloga Burczymiwrzuchu oraz dal z kalafiora od Jadłonomii. I jeszcze coś, połączenie makaronu gryczanego, ziemniaków i kapusty (tak, tak) czyli przysmak Lombardii – pizzoccheri della valtellina.

4. Roślina, która mnie obecnie zachwyca to białe maki i eukalitpus.

5/6/7. Z kosmetyków mam wielu ulubieńców, oto one: pielęgnacyjny koncentrat Kiehl’s midnight recovery, podkład glossier skin tint i totalny sztos aesop violet leaf balm, czyli zmiękczający balsam do puszących się włosów.

8. Muzycznie, w duszy gra teraz płyta „Fogg.Pieśniarz Warszawy”, czyli Młynarski, Masecki i Jazz Camerata Varsoviensis.

9/10/14. Nie pogardzę zestawem szachów od Regency Chess, biżuterią Julie Cohn oraz lampą z serii Uchiwa Ingo Mauera.

11/12/13. Kino na Wielkanoc, polecam trzy filmy: „Fantastic Mr.Fox„, „Jak we śnie”, a dla dzieci „Robaczki z zaginionej doliny”.

Twoje wyjątkowe wspomnienie z Wielkanocy gdy byłaś dzieciakiem?

Dla mnie zawsze największym wydarzeniem było malowanie pisanek i dekorowanie koszyczka. Zawsze dostawałam także do ozdobienia mazurka, gdzie mogłam zaszaleć po swojemu (śmiech). Wielkanoc pamiętam jako okres naprawdę ciepłej pogody.

A co wybrałaś na zajączka z Janod?

Zestaw edukacyjny na temat anatomii człowieka. Wykorzystuję moment, kiedy mój synek interesuje się tym, co mamy w środku i nie pojawił się jeszcze  element przerażenia (śmiech).

Macie swoje własne, wielkanocne zwyczaje?

Zdecydowanie uczymy się wzajemnie składać sobie i innym życzenia, doceniać obecność bliskich. Ten element jest  często pomijany na rzecz prezentów, dekoracji itp. No i wiadomo – pisanki, szukanie upominków poukrywanych w domu, obowiązkowo bazie, sadzenie kwiatów w ogrodzie, dekorowanie mazurka.

Życzę wam słońca nad morzem i pogody, żeby zacząć ogrodowe prace.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.